Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/29/23 in all areas
-
2 points
-
Dziś weterynarz tłumaczył mu, że gdyby nie trafił do mnie to dawno nie byłoby po nim śladu. Śmiesznie to wyglądało - Guzik nadstawił uszu, patrzył mu w oczy ale ledw9o skończył mówić to chłopak już pilnował drzwi.2 points
-
Nasze psiaczki Fiduś i Miłeczek są w podobnym stanie Na szczęście są pod dobrą opieką i mają zapewnione wszystko, czego na tym etapie życia mogą potrzebować. Starość jest bardzo przykra dla wszystkich żyjących istot2 points
-
Wiek i waga nie są przeciwskazaniami do akrobacji Dylan ze swomi pomysłami na spanie ciągle zaskakuje. To naprawdę duża i wysoka klatka, która wstawiliśmy po przyjeździe Zojki ze szkolenia i tak zostala, bo ją chyba musielibysmy wpychac do srodka. Jak widać jednak służy do spania i wyciszenia się, tylko niezupełnie tak, jak szkoleniowcowi chodziło2 points
-
1 point
-
My już po drugiej wizycie w lecznicy. Promyczek..., grzeczny aniołek Po pierwszym pobraniu krwi..., żeby przyspieszyć godzinę drugiego wjazdu, dostał tabletki w lecznicy. Maluch wprowadził wetkę w osłupienie hihihi - tablety podałam na dłoni (podstawiłam pod pysio) mówiąc - miam miam. Reakcja błyskawiczna - wciągnął, oblizał się i po zawodach Wyniki odbiorę w piątek. Rozliczenie w piątek.1 point
-
1 point
-
Zawsze dzielę Sylimarol i działa, a efekty widac w wynikach badań kontrolnych juz po tygodniu podawania. Mam małe psy, więc nawet najmniejsza tabletka jest za duża, a wypełnienie to przeciez tylko ostropest, a nie np antybiotyk czy psychotrop. Doradziłam, co u mnie skuteczne, ale oczywiście kazdy zrobi, jak uważa. Nawet moja neurolog dzieli kapsułki czy tabletki dojelitowe, bo mówi, ze lepiej zeby cokolwiek się wchłonęło, niz nic nie podać, a na małe pieski nie ma takich dawek.1 point
-
Masz racje Elu. Mimo to serce pęka jak się na niego patrzy. Nie wiem jak Kasia radzi sobie z tym na co dzień. Większość psiaków jest przecież stareńka u niej.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Miałam plan, żeby cię ignorować, ale ostatnim wpisem przeszłaś samą siebie. Jak śmiesz pisać o podprowadzaniu psa, który może ma właściciela, skoro nie masz pojęcia o całej sytuacji? Twoje złośliwości na naszych wątkach zaczęły się krótko po tym jak odmówiłam Ci adopcji Isi. To jakaś zemsta? Może niefortunnie napisałam, że nie mogę za dużo pisać. Właściwsze byłoby stwierdzenie, że nie chcę za dużo pisać, bo nic to nie zmienia w sytuacji psa. Psiak młodziutki, chudy jak szczapa znaleziony w środku lasu. Nie ma żadnych ogłoszeń ani papierowych ani w internecie o zaginięciu. Na informacje w internecie o jego znalezieniu nikt nie reaguje. Dziewczyny zajmujące się szukaniem mu domu szukają, pytają i dlatego wiadomo prawie na pewno, że psiak był w jednej rodzinie i nagle zniknął, a odpowiedzi gdzie jest są bardzo pokrętne i nikt nie mówi, że uciekł, zginął itp. Nikt go tam nie szuka i nikt go już nie chce. Więcej na ten temat pisać nie będę i na pewno nie będę dawać dobrych rad ludziom, którzy na tamtym terenie pracują od lat. Nie tłumaczę się w tej chwili Tobie, ale uważam, że ludziom wspierającym Foresta należy się to wyjaśnienie. Ogłoszenia piszemy uczciwie, nie koloryzujemy, bo uważamy, że tylko to daje szansę na dobrą adopcję. Zachowuje czystość w miejscu, w którym jest i to akurat jest bardzo łatwe do zauważenia jeśli jest w pomieszczeniu sam. Kiedy jest w domu również nie sika. Aż dziwne, że tego nie rozumiesz. Na smyczy chodzi, bo Anecik trenuje to z nim. W samochodzie jechał trzy razy (z lasu do awaryjnego DTi na szczepienie jeszcze na miejscu i był bardzo chwalony przez dziewczyny) trzeci raz do hotelu, był grzeczny, nie załatwił się, nie zwymiotował. Do Anety już drugiego dnia przytulał się i czarował ją, więc widać, że przywiązuje się do opiekuna. Nie rozumiem Twoich złośliwości, ale może inaczej nie umiesz. Najlepiej chyba czujesz się jak komuś dowalisz. Może zajmij się wątkami psów od Jaagi, bo widzę, że tam potrafisz być miła. Nigdy nie pomogłaś żadnemu naszemu podopiecznemu. Kiedy wchodzisz ostatnio, siejesz zamęt. Najlepiej byłoby, gdybyś po prostu omijała nasze wątki. Zapraszamy ludzi życzliwych, którym leży na sercu dobro psa, a nie dowalanie ludziom i posądzanie ich o rzeczy, których nie zrobili. Kiedyś myślałam, że jesteś pyskata, ale że da się z Tobą prowadzić dialog. Myliłam się. Jesteś czepialska i niemiła. Od teraz mam zamiar ignorować Twoje wpisy, chociaż mam nadzieję, że po prostu znikniesz z naszych wątków. Pozostałe osoby najmocniej przepraszam, że musicie czytać naszą korespondencję. Myślałam, żeby napisać do rozi na PW, ale wobec oskarżeń o kradzież psa nie mogłam tego tak zostawić. Z mojej strony to ostatnia odpowiedź do rozi. Potrafię być mądrzejsza i nie reagować na dalsze zaczepki. Mam nadzieję, że zostaniecie z Forestem aż do szczęśliwego znalezienia domu.1 point
-
Weekend przesiedzieliśmy z Gajką w domu, a Asia pojechała na zawody z Igusiem. Iguś spisał się dobrze, uzyskał 70 na 80 punktów. Na podium nie starczyło, ale trzecie miejsce to były 72 punkty. A Gajulka ma inne osiągnięcia, na przykład cudny jęzor Tu trochę krótszy, bo mała mordka nie była zziajana.1 point
-
1 point
-
juz teraz bedzie lepiej, trzymaj sie1 point