Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/20/23 in all areas

  1. Distałam dzisitaja wiadomość od Pani Franeczka "Pani Kasiu, czekalam całe dwa tygodnie i od kiedy Franek nie wskakuje na fotel nie mial żadnego ataku wiec to chyba naprawdę była taka silna reakcja bólowa. Rozochocil się do spacerów i robimy już dosyć długie dystanse. Lubimy się ale na głeęboką więź jeszcze stanowczo za wcześnie. Pozdrawiam "
    6 points
  2. Rozmawiałam z domkiem Iskry. Sunia zachowuje się poprawnie, dobrze je, zachowuje czystość. Merda ogonkiem, pochodzi po głaski. Ma zabawki, ale na razie nie chce się bawić. Wieczorem córa siedziała przy jej legowisku i rozmawiała z nią. Może dzięki temu Iskierka całą noc spokojnie przespała na dole. Nie ma zakazu wchodzenia na piętro, ale na razie nie próbuje. Na spacerze trochę się boi tramwaju i ciężarówek. Musi dojść do parku ruchliwą ulicą. I mam miłą niespodziankę. Rodzinka Iskry postanowiła pokryć całe koszty związane z nią. Bardzo dziękuję jej za to. Po Iskrze zostanie więc 1082 zł + 280 za mulinę od Isiaczka. Pieniądze te przeznaczę na inne biedy o czym będę tutaj informować. Isiaczku, jeszcze raz wielkie dzięki. Mulinkę wyślę w tych dniach tylko przypomnij mi adres.
    4 points
  3. Pozdrowienia z domku Kiry. Pani Kasia napisała, że jest ogromny postęp w posłuszeństwie i dyscyplinie.
    3 points
  4. A nasza dziewczyna robi dalsze małe postępy (albo obie robimy postępy) Przy jedzeniu najpierw dawała dotknąć się za uszko, teraz już nawet można ją poczochrać po pleckach. Kiedyś miala tak dobry nastrój że wspięła się na paluszki i ugryzła mi kanapkę, którą miałam w ręku. Normalnie mówię zdecydowanie "nie wolno" jak piesio prosi o ludzkie jedzenie, bo w domu jest dużo pieseczków i nie moglibyśmy nic zjeść w spokoju. A pieski mają swoje pory jedzenia i nieźle to funkcjonuje ale! W przypadku Rewy zamarłam bo bałam się zmarnować nawiązany kontakt, wiec gryzka jej dałam a potem zabrałam swoją kanapkę. Tylko tak jeszcze wracając do naszych postępów to niunia kiedy skończy jedzenie to odskakuje i już nie uważa za konieczne żeby nadal ją dotykać I co w takim razie dalej?
    2 points
  5. Hilton vel Ken, długowłosy kocurek, który trafił pod naszą opiekę, ma się coraz lepiej. Już nie siedzi pod łóżkiem, wychodzi coraz częściej i na coraz dłużej. Jest bardzo łagodny, daje się brać na ręce i zwisa wtedy bezwładnie jak na ragdolla przystało. Opanował korzystanie z kuwety, ma apetyt, więc planujemy w piątek szczepienie cudaka. Największe problemy Dt ma z sierścią, wciąż jest sporo kołtunów, zwłaszcza na szyi.
    2 points
  6. Bardzo dziekuję bakusiowej za wpłatę 150zł na wyróżnienie ogłoszeń czekam tylko na promocję,bo niestety na olx wyróżnienie jest bardzo drogie.
    2 points
  7. No i minęło Lucjuszkowi 1 rok i 9 miesięcy jak jest z Nami w domku ! Wyleczony ,szczęśliwy i rywalizujący z kotką Pchełką kto ma na mnie leżeć w łóżku -kotka jest spryciula i wepcha się przed nos Lucka,więc Lucusiowi nie pozostaje nic innego jak "podgryzać Ją w tyłasa " co po którymś razie skutkuje i Lucuś rozkłada się cały na mnie.Ale najpierw muszę Ich miziać po łebkach na dwie ręce ! Najważniejsze ,że są szczęśliwi i całe moje codzienne życie kręci się wokól nich-pobudka ,spacerki,zakupy ,obiadki,sjesty aż do szczęśliwego wieczoru kiedy idziemy spać ! Wczoraj z Lucusiem przygotowaliśmy "paczkę Walentynkową " dla piesków i kotków z Wrocławskiego Schroniska bo odbywał się tam Kiermasz Walkentynkowy ! Lucjusz jak zwykle został w domku ,by Go nie stresować hałasem schroniska.A my przygotowaliśmy w paczce dobre puszki dla piesków i kotków ,ręczniki,koce oraz 4 drapaki dla kotków ,bo tego Im brakuje. Oczywiście zasililiśmy gotówką Skarbonkę w imieniu Lucjuszka ! Wróciłem z chorym sercem widząc te wszystkie bidulki proszące o dom-straszny żal,że muszą tak cierpieć ! Pozytywnie zaskoczyła mnie frekwencja Zwierzolubów,którzy przybyli na Kiermasz ,bo brakowało miejsc do parkowania samochodów ! Są więc jeszcze prawdziwi Ludzie i to jest budujące i rokujące na Przyszłość ! Pozdrawiamy z Lucusiem wszystkie Fanki !!!
    2 points
  8. Kochana, wrzucaj jak leci, wszystko się zużyje. Mam pomysł na hafty na torby na bazarek dla guccio, chcę zrobić takie szlaczkowe, jak ta moja poduszka. Z wysyłką się nie spieszy. Przelew na 280 zł już zrobiłam, za wysyłkę dopłacę jak będzie wiadomo ile.
    2 points
  9. Elu tak jest nadal w przypadku mikrusów jak Fiduś czy dawniej Sara, czesto Ajeczka itp. Ale nasza Rewa nie jest staruszkiem nad grobem, to aktywna łakomczuszka, która dużo i chętnie biega na powietrzu i lubi podjeść jak chłopaki
    1 point
  10. Dzięki Wam za wieści. Teraz tylko czekanie na datę. W takich sytuacjach jeszcze boleśniej człowiek uświadamia sobie jak strasznie mają zwierzęta na terenach objętych wojną. Ludzie też. Wszyscy.
    1 point
  11. Od wczoraj, kiedy go zobaczyłam, to też mi z głowy nie wychodzi. Wcześniej nie było malych psow; jak powiedziała Ola pojawiają się rzadko, bo stosunkowo mało ich przeżywa. Wczoraj Marina przysłała jej aż dwa. Andrzej przeczytał, że w stronę Zaporoża jadą wagnerowcy. Nie chcę mysleć, ze tam może być jeszcze gorzej, niż teraz :( Miałam upatrzonego dużego szczeniaka, ale nie dam rady, to chociaż mały dorosły przyjedzie.
    1 point
  12. Ta sunia o różnokolorowych oczkach ma już ds w Łańcucie.
    1 point
  13. To chyba cena za wrażliwość.
    1 point
  14. W bazarkach chodziło mi o cegiełki głównie. Masz pieniądze wolne, to dołóż do swojego psa, zamiast ciągnąć na niego to samo 10zł od kogoś, kto ostatnią kasę wysupła żeby ci pomóc. Nie zrozumiemy się chyba.
    1 point
  15. To jest Twoje zdanie na ten temat. Jako osoba empatyczna, postaraj się zrozumieć, co my czuliśmy po przeczytaniu Twojego postu, zakończonego tak: "Na dogo zostało naprawdę niewiele osób, tych które naprawdę chcą pomagać. Jak komuś nie pasuje , może odejść. Jest dużo miejsc, gdzie można realizować swoją potrzebę pomagania."
    1 point
×
×
  • Create New...