Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/03/23 in all areas

  1. Dobrze jest, zjadła, siku, oglądanie domu, trochę po ogrodzie, z koleżanką ok. Najbardziej zaiskrzyło z pańciem. Już były przytulanki : ), ale to dopiero pierwsze wrażenia. Musi okrzepnąć.
    8 points
  2. To cud, że pojechałam wczoraj. Dzisiaj w Łodzi i na A2 masakra. Petycja podpisana.
    5 points
  3. Pierwsza noc minęła Zorciowi spokojnie. Chętnie wyszedł na spacer, był bardzo radosny i wybiegał się w śniegu jak konik! Pewnie bardzo mu tego brakowało. Tak się cieszę jego radością Koopska niestety obfite i pieniące, za 2 tygodnie kolejne odrobaczenie. A jutro wizyta u groomerki, żeby pozbyć się tego całego syfu i smrodu schroniskowego. Na pewnp Zoran wyprzystojnieje jeszcze bardziej
    5 points
  4. Koda wyła cala noc. Rano na godzinę przestała. Jest rewelacyjna. Wczoraj było już ciemno, więc niewiele widziałam. Jednak jest starsza sunią, tylko tak bardzo energiczną. Ma juz niebieskawe źrenice i zbrązowiałe, zniszczone, starte zęby. W schronisku chyba rzeczywiście byla krotko, bo na spacerze szuka domu, podeszła pod auto i pokazała, że chce jechać. Ma przepiękne, jedwabiste, jeszcze błyszczące włosy, pięknie osadzone owczarkowate uszy i typowo noszony nisko ogon; głowę szersza niż wychodzi na zdjęciach. Cycuchy duze i wyciągnięte, wiec zapewne służyła do rodzenia modnych "czarnych ON". Na pewno nie była wiejskim burkiem, bo potrafi ładnie chodzić na smyczy, jest bardzo kontaktowa do ludzi, zalatwia się na smyczy bez problemu. Obawialam się z nią wyjść poza ogrodzony teren, ale naprawdę nie sprawia żadnego problemu. Nie boi się przejeżdżających aut. Raczej mieszkała wiec w mieście. Po powrocie ze spaceru chciala iść do domu, ale niestety nie mam pustego pomieszczenia, wiec dopóki ma lamblie, to nie ma o tym mowy. No i nie wiem, co z Andżelą i Zoją, bo już życie z nimi jest jak na wulkanie. Postaram się zrobić zdjęcia do zbiórki, ale chyba będzie trudno uchwycić jej chudość na czarnym futerku. Jak będzie zbiorka to poudostepniam na owczarkowych grupach. Na pewno będzie potrzebować kilka worków diety zanim się ją odkarmi i przewod pokarmowy zacznie normalnie funkcjonować. Przeszłam z nią na smyczy przy psach, to ani ona ani one na nią nie reagowały. Oczywiście nie było wtedy dwóch "królowych".
    5 points
  5. Już pisałam Asi, że spała obok pańcia, kotka nie gania, teraz buszują z rezydentką po ogrodzie. Będą zdjęcia.
    4 points
  6. Dziewczyny przełamują lody, bo już pilnują razem bramy. Wróciły jak bałwanki, obie chętnie poddały się odśnieżeniu. Teraz padły i śpią.
    3 points
  7. Loluś siedzi głównie na lewej kości kulszowej ,przy czym tylnie łapki ma wyprostowane i skierowane do przodu. Niestety, ma w tym miejscu na pupie wytarte włoski , ale ciałko smaruję Sudokremem i nic się nie dzieje. Natomiast nie mogę patrzeć jak ta chuda dupina podskakuje po twardej podłodze. Moli@, podziwiam Pikunię, jak sprawnie porusza się na wózku, jak się nim cieszy. Super sunia !
    2 points
  8. O, Boże! Litości! O ile jest zdrowy,to gmina powinna go wysłać do Kruszewa ( razem z tymi dwoma chłopaczkami, których cały czas bezskutecznie ogłaszałaś), a nie cały czas liczyć na Ciebie i Tomka. Kruszewo jest dobrym schroniskiem i psom krzywdy nie zrobi. Są wolo, są ogłoszenia. Jak im to sądzone, to i dom szybko znajdą. Wam wystarczy lękowy Ares i ta schorowana bida, która ostatnio spadła Wam na głowę, a zdrowe, niech jadą do Kruszewa. Piszę, co myślę. Wszystkich psów nie uratujecie. Taka prawda.
    2 points
  9. Hej, przepraszam, nie było mnie równo miesiąc na dogo U psiaków zmiany, bo Klaus chodzi na smyczy po lesie. Nie jest zachwycony i trochę sie boi, ale to i tak dużo jak na niego. Mam dwa filmiki i prześle do Tyski, z prośba o wrzucenie na dogo
    2 points
  10. Dziękuję za wiadomość!! No ja dopiero jutro będę mogła podjechać do wet, Lira - sunia,która jest u mnie, jest dramatycznie chuda, do tego ma jakieś odczyny alergiczne, strupy na nosie, w uszach i wyłysienia na ogonie.. :(( Rzuciła się na jedzenie, dostala dwa razy malutkie porcje rozmoczone, bardzo wyglodniala:(( Wykąpałam ja w hexodermie, a odczyny posmarowałam maścią z kortyzolem.. Zobaczymy co dalej..
    2 points
  11. To jest Horacy (wygląda jak moje Maleństwo (*)) Przyszedł do piwnicy naszej znajomej jak były mrozy i zasiedział się. Znajoma i mąż pytali i szukali ale kocurek jest jakby niczyj. Na początku był agresywny, potrafił gryźć, drapać i nie dał się zapakować do transportera, teraz powoli robi się lepiej. Jest już wykastrowany, odpchlony, odrobaczony podwójnie, wieeelki kot na pewno 6kg +, nie chce wychodzić z piwnicy. Jak idzie za Maćkiem na dwór to jak pies, przy nodze, i zaraz wraca do domu. Widocznie już się wystarczająco nawychodził wcześniej. Wygląda na kilkulatka, raczej 3-4 niż 7 i w górę. Może spróbujemy mu poszukać domu hihi
    2 points
  12. Tak jak obiecałam, zapraszam na bazarek dla Kody https://www.dogomania.com/forum/topic/358920-już-otwartybazarek-spożywczy-z-suszonymi-jabłkami-do-12-lutego-do-2000/
    1 point
  13. Skleciłam bazarek z suszonymi jabłkami. Zapraszam:) Chociaż tak pomogę. https://www.dogomania.com/forum/topic/358920-już-otwartybazarek-spożywczy-z-suszonymi-jabłkami-do-12-lutego-do-2000/
    1 point
  14. Twoja Igusia podobna do mojej Małej. Ją też straszą większe od niej tymczaski i tymczasy.
    1 point
  15. Hej, kupię domek ceramiczny dla chomika syryjskiego, A także różne akcesoria z wizerunkiem chomika, chętnie plecak dziecięcy w kształcie chomika, pluszaka.. Itp
    1 point
  16. Wspaniałe wieści! Jak rewelacyjnie wszystko się układa. Jak w bajce Na pewno Masza będzie bardzo szczęśliwa.
    1 point
  17. Na pierwszym zdjęciu i na trzech dolnych wygląda zupełnie inaczej. Ładna z niej sunia. Ma imię?
    1 point
  18. Jesli test wyjdzie dodatni, to problemy skorne są typowe przy lambliach i będą zmniejszac się po leczeniu i odżywieniu psa. Lamblie zaburzają wchłanianie tłuszczów, występuje przy nich świad, łupież i podrażnienia skóry. Tam, gdzie nie dotarł szampon leczniczy mozesz poprosić weta o zeskrobinę i wysłanie tego na badanie mykologiczne, bo niestety w schronie jest obecna tez grzybica skóry. Mieli je Kokos i Wiktor. Jeden trichophyton a drugi microsporum.
    1 point
  19. I w naszym małym kojcu, czekamy na fundacje/osobę, która przejmie suczkę i nam i jej pomoże
    1 point
  20. Jesteśmy po wizycie w Makowie. Misia bała się wsiąść do auta, ale jak się położyła na siedzeniu, to tak spokojnie dojechaliśmy te 23 km. Do lecznicy wciągnięta , bo też się bała. W poczekalni leżała plackiem, przerazona, ale ogomniem machała Waży 21,5 kg. Co powiedziała nasz dr Magda: wiek trudny do określenia - zęby trzonowe jak u 5-latki, reszta jak u 15-letniego psa, bo wcale nie ma siekaczy, a kły w połowie starte/połamane., waga 21.5 kg. Jak tylko weszliśmy do gabinetu, Magda poczuła nosem zapaszek psa. Ja, cholerka, od pewnego czasu, po covidzie w marcu zeszłego roku mam zanik węchu! Zmiany to nie nowotwór, a grzybicze przerostowe zapalenie skóry. Zmiany na zadku, na uszach, pewnie i ta końcówka ogonka i martwica to też grzyb. Mamy dużo leków, smarowidło na skórę co 3-4 dni, wskazane dobre odżywianie i... najlepiej domowe warunki
    1 point
  21. Pusia pozdrawia. Jest wesoła, grzeczna, usłuchana, tzn na każde zawołanie jej od razu przybiega. Jej ulubionym zajęciem jest wypatrywanie kotów i obserwacja ich, może siedzieć lub leżeć nawet godzinę i patrzeć jak kot na drapaku śpi. Lubi je też czasami pogonić, dogonić, powąchać i odejść nie chce zrobić im krzywdy. Pusia jest łasuchem, może jeść wszystko, wszędzie o każdej porze dnia i nocy. Na zdjęciach z dworu jest sama, ponieważ zawsze ostatnia wraca, chyba musi być pewna, że nikt jej ewentualnego kota nie upoluje hihi
    1 point
  22. Pierwszy raz to widzę..., moim zdaniem tak zabudowany ślizgacz to porażka. Jaki pies będzie się czuł komfortowo w takim "kombinezonie". Krępuje, utrudnia poruszanie. Pies z porażonym tyłem ciągnie tylko dupcię a nie pełza na brzuszku. Jeżeli psiak śmiga po terakocie, panelach (podłoga bez dywanów/wykładziny) to można np troczkami przypiąć pasek ze sztucznego futerka Na dywanach sprawdzi się - satynowa podszewka Pikunia jeździ na boczku - na tzw półdupku..., nie wiem jak Loluś ale dobrze jak futerko nie jest tylko pod psem (jak podpaska).
    1 point
  23. 1 point
  24. Wszyscy przyzwyczailiśmy się tu na dogo, że Aska7 przewozi tabuny naszych psiaków do hotelików, domów tymczasowych, a nawet do domów stałych. To taki nasz Anioł dający psiakom szansę na nowe życie. Zabiera też psiaki pod swoją opiekę do hoteli. Ta jej aktywność jest nam znana i bardzo przez nas doceniana. Dzisiaj do swojej działalności na rzecz psiaków Aska7 dorzuciła nie kamyk, ale wielki głaz w postaci…. domu stałego dla Maszki!!! To jest tak wspaniała wiadomość dla nas, że długo ją sobie powtarzałyśmy, żeby uwierzyć. Maszka zamieszka z rodzicami Aśki, ale będzie pod jej opieką, bo mieszkają blisko siebie. Do towarzystwa będzie miała 9-letnią sunię. Piękny teren dookoła domu, regularne spacery z rodzicami i dobrą opiekę weterynaryjną. Oczka na pewno będą wymagały dodatkowych badań i leczenia. Jednym słowem dom z najwyższej półki Maszeńka jest sunia starszą, nie liczyłyśmy, że tak szybko i taki jej się domek trafi. Ona potrzebuje mieć człowieka blisko siebie, regularnego jedzenia, spacerów i spokojnego czasu na sen. Obecność drugiej suni w podobnym wieku też jest bardzo ważna, bo Maszka lubi inne psy. Asiu, bardzo, bardzo dziękujemy, że to właśnie na Maszeńkę zwróciliście uwagę, dodałaś nam skrzydeł Ta sunia bardzo nas rozczulała i obiecałyśmy jej i sobie, że dom będzie najlepszy. Taki właśnie się pojawił. Z powodów oczywistych nie będzie wizyty przed adopcyjnej. Alaskan zna osobiście Aśkę7, są w stałym kontakcie. Stosunek Aski7 do zwierząt znamy, jej rodzice niejednokrotnie wspierali bezdomniaki na dogo. Jej rekomendacja nam wystarczy. 2 lutego Maszka jedzie do swojej nowej rodziny
    1 point
  25. Kochane byłam dzisiaj u Bazylka i zapłaciłam za kolejny miesiąc. Posunął się w latach , starość jest przykra. Myślę , że nie zostało mu już zbyt dużo czasu ale jest dobrze zaopiekowany. Nie chodzimy już na długie spacery bo szybko się męczy , chociaż jeszcze czasami potrafi się przebiec. Czasem potyka się o własne nogi ale apetyt wciąż mu dopisuje. Miał okres kiedy wybrzydzał i nie chciał jeść wszystkiego ale teraz znowu ma wilczy apetyt. Dzisiaj zjadł szynkę prawie razem z moim palcem Kupiłam mu trochę bardzo dobrych puszek - niech ma na finiszu życia trochę luksusu Weszły wpłaty od : - renatka_s 150 zł - Czarna Kafka 20 zł - ania-sister 30 zł - caryca26 50 zł Ślicznie dziękuję
    1 point
  26. Piękne zwierzaki - i psy i kocik, ale to prawda, że z adopcjami coraz gorzej. Trudne czasy dla zwierząt zmienią się w jeszcze trudniejsze. Z drugiej strony nie można tracić nadziei, bo tym bardziej trzeba im pomagać teraz. I jeśli teraz ktoś decyduje się na adopcję, to może właśnie robi to rozsądnie i przemyślanie, a nie z impulsu albo żeby mieć pretekst ro wyjścia z domu w czasie lock downu w covidzie. Wierzę, że znajdą fajne domy - takie na dobre i złe.
    1 point
  27. Jak się zgłosi chętny z Wrocławia, to w razie potrzeby mogę zrobić wizytę przed adopcyjną.
    1 point
  28. Poszukiwany dom stały Pianka to ok. 5- miesięczna sunia, która została znaleziona na wsi przez dzieci wracające ze szkoły... Sunia na chwilę obecną została odrobaczona, zaszczepiona dwukrotnie od chorób zakaźnych oraz zachipowana. Pianka jest typowym psim dzieckiem - uwielbia się bawić, przytulać. Stosunek do innych psów i kotów - pozytywny. Sunia przebywa w gminie Orońsko (woj. mazowieckie, powiat szydłowiecki). Sunia będzie z mniejszych psiaków, zapowiada się na mieszańca jamnika Obowiązuje podpisanie umowy adopcyjnej. Przyszły właściciel zostanie zobowiązany do kastracji Pianki w odpowiednim czasie. Więcej informacji pod nr telefonu: 503576210- jeżeli nie odbieram, proszę o SMS o treści Pianka, napewno oddzwonię. Luna w typie teriera szuka domu Luna to 2-letnia sunia, która została znaleziona w deszczowy, zimny poranek na jednej z podradomskich wsi... Z masą kleszczy, wychudzona i potężnie śmierdząca szambem Przeszła babeszjozę, teraz już w pełni zdrowa szuka Domu i swoich Ludzi na resztę życia Jest radosną, bardzo przytulaśną suczką. Pięknie spaceruje na smyczy i dzielnie chodzi po schodach. Lunka jest grzeczna, przy odpowiedniej liczbie spacerów w domu zachowuje czystość. Jest tolerancyjna w stosunku do innych psiaków. Sunia jest na bieżąco odrobaczana, posiada komplet szczepień. Jest zaczipowana. Obowiązuje procedura adopcyjna. Przyszły opiekun zostanie zobowiązany do kastracji suni. Luna przebywa w domu tymczasowym w Starachowicach (woj. świętokrzyskie). Kontakt w sprawie adopcji pod numerem telefonu: 503-576-210 (jeżeli nie odbieram, proszę o SMS o treści Luna- napewno oddzwonię). Krokus- czarne złotko traci nadzieję na znalezienie domu Pewnego zimowego dnia pojawiłem się znikąd na jednej z podradomskich wsi, zabezpieczony przez grupę osób prywatnych, trafiłem do domu tymczasowego w okolicach Grójca (woj. mazowieckie). Jestem radosnym, pełnym energii psiakiem, który uwielbia zabawę i bardzo potrzebuję kontaktu z człowiekiem. Mam ok.1,5 roku, jestem odrobaczony, na bieżąco zabezpieczany od ektopasożytów, posiadam komplet szczepień. Jestem zachipowany. Ważę ok. 20 kg. Szczególnie nadam się jako pies - towarzysz osób aktywnych. Bardzo szybko się uczę, współpracuję z człowiekiem. Kocham ludzi, z suczkami się dogadamy, ciężej idzie mi z samcami. Wymagania: wizyta przedadopcyjna, podpisanie umowy adopcyjnej i ewentualna wizyta poadopcyjna. Przyszły właściciel zostanie zobowiązany do kastracji mnie. Kontakt: 503-576-210 (jeżeli nie odbieram, proszę o SMS o treści Krokus- napewno oddzwonię).
    1 point
  29. No dobrze, ale te osoby dobrowolnie płacą. Psy mają swojego opiekuna. Jaki problem? Są psy. które po prostu nie nadają się do adopcji. Zabieranie nieznanego psa pod opiekę , to randka w ciemno. Może się nie udać. Jest sunia na dogo, która okazało się, że ma padaczkę. Były próby , nawet była kilka dni w DS i zwrot. No i co z nią zrobić? Oddać z powrotem do schronu, poddać eutanazji ? Lata temu płaciłam na psa, w sprawie którego mało co robiono. Wkurzyłam się i zagroziłam, że jeżeli w ciągu 3 miesięcy nie znajdzie domu, przestanę płacić. Zadziałało, poszedł do DS w ciągu kilku tygodni. Która z Was była DT? I zna emocje jakie towarzyszą wzięciu psa , a potem wydania go ? To jest wielka odpowiedzialność, wielkie emocje. To nie to samo co wpłacać i potem ewentualne się cieszyć, że pies ma DS. Wiem to dobrze, bo " przerobiłam" u siebie około 60 tymczasowiczów, a teraz " tylko" wspomagam finansowo. I zadam pytanie czemu ma służyć ten wątek? Jak chcecie " uporządkować" dogo? Jaką korzyść mają zyskać psy ?
    1 point
  30. Aktualności: 1. Dzieci wracając ze szkoły znalazły na totalnym pustkowiu sunię szczeniaka Zabrały ją do siebie i była u nich jakiś czas, ale bałam się, że wydadzą byle komu i zabrałam ją do siebie- szukam domu. Pianka (bo tak ją nazwały dzieciaki) ma ok. 3 miesiące, jest odrobaczona (już dwukrotnie), zabezpieczona od ektopasożytów i po pierwszym szczepieniu od chorób zakaźnych. Będzie raczej niskopodłogowym pieskiem. Uwielbia się bawić - typowy szczeniak 2. W międzyczasie udało mi się odłowić jednego kociaka ze stada bezdomnych kotów. Miał koci katar, wyleczony i już w ds 3. Mam jeszcze u siebie kociczkę (z tego samego stadka). Też leczona była na kk, w przyszły weekend jedzie do domku stałego w Krakowie
    1 point
×
×
  • Create New...