Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/12/22 in all areas

  1. LILUtosi rozmawiała z panem i jest zadowolona z zachowania Micha. Pierwszą noc przespał spokojnie, spacery przebiegały także spokojnie. Córkę obszczekał gdy wróciła z pracy, ale potem witał merdaniem. Już przychodzi się miziać, szczególnie do córki. Pan zauważył, że do kobiet Michu jest przyjaźniejszy Pan zamówił mu jakieś legowisko. Dopiero teraz, bo pewnie chciał poznać wielkość Micha. Ugotował mu kurczaka, ale LILUtosi nie pozwoliła mu dać go Michowi, żeby nie dostał rozwolnienia. Będzie dodawał do karmy po trochu. LILUtosi stwierdziła, że rokowania są dobre
    8 points
  2. Pani Magadalena, która wspiera Blankę na opis p. Violetty napisała, że jej suczka jest taka sama... adoptowała ją jako 4-letnią, żyją razem już 10 lat. I że Blanka też znajdzie swojego człowieka
    4 points
  3. W sobotę do swojego nowego domu w Krakowie pojechała Michalinka
    3 points
  4. Dziękuję, sprawdze konto i uzupełnię, bo na telefonie mi trudno. Dzisiejsze szaleństwa Lindy i Kaja. Linda przeszczesliwa, bo na śniegu może być bez wózka.
    3 points
  5. Rozmawiałam z p. Violą. Poprosiłam o kilka info z dotychczasowej obserwacji. Blanka jest spokojną sunią, nie ma spięć z psami w stadzie. Karmiona jest oddzielnie, ponieważ broni miski. P. Viola stwierdziła, że to nie jest nic nietypowego, większość psów to ma. Nie rzuca się na p. Violę, jak podchodzi do miski. Nie rzuca się też na psy, jak podchodzą do jej miski, po prostu warczy. W sytuacji stresu, np jak jest głośno, psy są pobudzone, coś się dzieje, coś jest robione gwałtownie, jest jakiś zamęt i pospiech albo gwałtowny ruch np. szarpnięcie za obrożę, to wtedy Blanka reaguje kłapnięciem. P. Viola twierdzi, że robi to z lęku...musiała doświadczyć przemocy. Może szarpanie, może łapanie na chwytak...nie wiemy... Jak do tej pory Blanka nie ugryzła nikogo..ani człowieka ani psa. I oby tak zostało. No i jeszcze jedno. Blanka zaczęła się drapać. Nie wiemy z jakiego powodu...P. Viola chce ją wykąpać, wyczesać. Potem zrobi zdjęcia i od nowa ruszymy z ogłoszeniami. Na pewno dla Blanki idealny dom to dom spokojny, zrównoważony, akceptujący i rozumiejący psie potrzeby, mile widziany dom z ogrodem. Graniczy z cudem, ale nie poddamy się....
    3 points
  6. U Czetków zagęszczenie. Pani szukała młodzika do towarzystwa dla Rokiego, aby odciążyć "napastowaną" Czesię, a on znalazł się sam. https://images90.fotosik.pl/635/6bc9b29c8b686407gen.jpg https://images89.fotosik.pl/636/19eed38672ed2a3bgen.jpg
    2 points
  7. Pomimo obaw o to, co Miszek może nawywijać, jestem dobrej myśli. LILUtosi powiedziała, że pan nie jest z tych łatwo wymiękających Jednak lepiej by było, żeby Michu nie testował pana wytrzymałości.
    2 points
  8. Czipowanie to dopiero mały krok - jak ktoś nie zaczipuje i wyrzuci na zbity pysk, to i tak nie będzie wiadomo czyj to pies. Aby pies był dobrem szanowanym i cenionym, trzeba by ograniczyć rozród - opodatkować wszystkie niewykastrowane/niewysterylizowane psy. Wszystko jedno, czy są własnością emeryta czy pilnują płotu na wsi.
    2 points
  9. Dzisiaj byliśmy na pobraniu krwi i ogólnym oglądaniu Gajulki. Na oko, ucho i stetoskop nie jest źle, jedynie słychać, że serce nie pracuje normalnie, ale to wiemy. W poniedziałek będą wyniki i będziemy się umawiać na konsultacje z naszą panią doktor. Dalej prosimy o kciuki. Po wizycie w lecznicy, podczas oczekiwania na wsadzenie do samochodu, Gajulka wyglądała tak Po południu pojechaliśmy z małą mordką w gości. Było żebractwo, szczekanie i dużo radości. Po wrażeniach Gajka zaległa. Teraz śpi i głośno chrapie
    2 points
  10. W książeczce ma wpisany rok urodzenia 2017...ale p.Viola twierdzi, że ma więcej...7 może... To spokojna sunia, nie potrzebuje forsujących spacerów. Spokój, cisza, cieplutkie posłanko i człowieka, który pogłaszcze. To marzenia suni.
    1 point
  11. To prawda... tam teraz zamarza suczka mix cane corso, nie ma podszerstka, jeszcze szczeniak (ma z 1,5roku i zachowania dzieciaka), wyje za człowiekiem... nikt jej nie chce... nie jest sterylizowana. Ogłaszamy z Martą Biłgorajską, ale cisza. A Beżo jest cudowny, prześliczny! Wysłałam zdjęcia Marcie (ona jeździ tam do przytuliska co sobotę, mimo że ma 50km w jedną stronę), powiedziała że chłopak jest nie do poznania. Wzruszyła się.
    1 point
  12. Też nie wierzyłam w adopcję. Tak czy siak kciuków nie puszczam. Michu!
    1 point
  13. Beżo to prawdziwy słodziak. Jak dobrze, że nie zostawiłyście go na tym łańcuchu zabierając tylko Isię, jak było planowane na początku. Tkwiłby tam kto wie jak długo i marnowałby życie, skarbuś kochany
    1 point
  14. inspekcje weterynaryjne nie będą odbierać żadnych zwierząt interwencyjnie to raczej bardziej niż pewne ... raz że nigdy nie widzą zaniedbań (albo nie chcą widzieć...) dwa że nie mają do tego ludzi i wątpię że dostaną specjalne etaty do takich działań... wejście w asyście policji organizacji prozwierzęcych nie jest złe a nadużycia są były i będą to się nigdy nie zmieni
    1 point
  15. ...to, że wejście na cudzy teren z wetem? No niestety zdarzały się przypadki bezpodstawnego odbierania psów. Gdybym nazwała grupę swoich znajomych np "Help" i w statucie zapisałabym ratowanie zwierząt, to nie daje mi prawa do wchodzenia na cudzy teren. Ratownicy z organizacji społecznych poszukujący zaginionych ludzi też nie mają prawa przeszukiwać zabudowań bez zgody właściciela. Zawsze, nawet przy zgodzie, powinien być obecny policjant.
    1 point
  16. Oczywiście, że damy radę. W tej chwili Blanka jest bezpieczna. w miejscu, które rozumie jej potrzeby. A naszym zadaniem jest szukanie dla niej mądrego domu.
    1 point
  17. P. Ola napisała, że Isia jest bardzo łagodna i grzeczna. Slucha się. Z sunią rezydentką dogaduja się dobrze.Nie odstępuje pani Oli na krok. Isia śpi z panią w łózku Nie bardzo chce odchodzić daleko od domu...No i zaczęla szczekać
    1 point
  18. Zrobił się z niego kanapowo fotelowy amant. Przystojniak z niego jak milion dolarów, więc nie dziwota, że dziewczyny lecą na niego.
    1 point
  19. Michu w swoim domu. Niesamowite. Nie potrafię opisać jak cieszę się z tego powodu, że Michu spędzi zimę w ciepełku, że Michowa dupeczka nie będzie marzła. Oby. Adopcja Micha wydawała mi się mało realna, a jednak.
    1 point
  20. Miala kilka dni, ze byla nerwowa. Zazwyczaj jest spokojna, zjada posiłki, dostaje co dzień kapsulkę dla psów zagrożonych nowotworem. Odkąd jest zimno, to wychodzi tylko dwa razy dziennie. Teraz też leniuchuje.
    1 point
  21. Dzień dobry witam wszystkich bardzo serdecznie. Mogę tylko potwierdzić słowa Poker, że nasza wizyta u Beżo wypadła bardzo fajnie. Beżo bez problemu do nas podchodził, jest wielkim pieszczochem- lubi głaski za uchem. Był bardzo zainteresowany tym co się dookoła działo. Wizyta była na szóstkę Tak jak napisała Poker możemy zabrać Beżo dopiero 23 grudnia- niestety wcześniej nie damy rady a nie chciałabym żeby pies od razu musiał spędzać sam 8 godzin tylko miał szansę choć trochę się zaaklimatyzować w nowym domu.
    1 point
  22. No i zakochanie obustronne. Beżuś miał wizytę zapoznawczą, na której zachował się wzorowo. Przybiegł, rozdawał buziaki. A teraz zdradzę słodką tajemnicę kto będzie mamusią Beżusia. Otóż dogomaniacka malti malti zabierze go 23 grudnia, żeby mieć czas dla chłopaka w okresie świąt. Wcześniej nie ma możliwości. Tyle czeka, to musi jeszcze poczekać, a potem już z górki do końca życia. Po odjeździe Isi znalazł sobie nowy obiekt do zabaw, mały zdrajca Anecik mówi, że jest przekochanym psem.
    1 point
  23. ISIA MA DOMEK!!!!! Taki z najwyższej półki, cudowny Piękny ogród, towarzystwo dwóch bardzo miłych kotów i świnki morskiej W każdym pomieszczeniu posłanka, w tym jedno nowe dla Isi. Zwierzaki mogą spać na kanapach, w sypialni, ale maja też wystarczająco dużo posłanek, gdyby jednak wolały spać oddzielnie. Koty mają specjalne półki, na których mogą leżeć. najmłodszy chłopiec 6-letni z delikatnością powitał Isię. Od razu powiedział, że wie, że miała operację i nie może dotykać do brzuszka. Isia szybko się odważyła i nawet ganiała po ogrodzie. Aneta mówi, że sama by chętnie została u Państwa Elunia wgra potem zdjęcia
    1 point
  24. Norasku kochany, echo serca małej mordki wyszło nieźle, nawet mamy zmniejszoną dawkę jednego leku. Nie puszczaj proszę łapinek, bo przed nami jeszcze inne badania i konsultacja wszystkich wyników z naszą panią doktor.
    1 point
  25. Rozi, jeśli powołujesz się na naszą rozmowę, to przypomnij sobie, jak przebiegała. Zaczęłaś od tego, że nie będziesz wysyłała żadnych zdjęć, żadnych informacji o suni. Zupełnie nie rozumiałam o co chodzi, dlatego zapytałam, czy chcesz dać Isi DT. Powiedziałaś wtedy, że nie, że miałaby zostać na zawsze. Tyle, że my miałyśmy już dwie zaawansowane rozmowy w miejscu, gdzie Isia w tej chwili jest. Nie ma sensu przewozić psa dużo dalej, jeśli tam jest tyle chętnych rodzin do adopcji. W zasadzie byłyśmy zdecydowane na jeden z tych dwóch domów, ale okazało się, że Pani wyjechała na szkolenie za granicę i w rozmowie wyszło, że tych szkoleń może być więcej. Wtedy pojawiła się super fajna, duża rodzina (troje nastoletnich dzieci) i to było to. Isia jest młodziutka, potrzebuje wielu rąk do przytulania, bo jest wielkim przytulasem. Przyjechali Państwo ciepli, pełni serdeczności dla niej. Można było na miejscu zobaczyć, jak do nich lgnie. Sam fakt, że jesteś na dogo i że widziałyśmy się raz nie powoduje, że Cię znam, że wiem jaką jesteś opiekunką dla psów. Za samo bycie na dogo nie dostałabyś od nas suczki, bo nic o Tobie nie wiemy. Zawsze powtarzamy, że jesteśmy tu dla tych psiaków, a nie dla Ludzi. Staramy się wybierać najlepsze dla nich domki. Według nas to właśnie ten dom, który ją adoptuje. Ty z góry zastrzegłaś, że nie będziesz udzielać żadnych informacji, co dla nas jest nie do przyjęcia. No i jeszcze prosiłaś o dyskrecję, a potem wywaliłaś tu post, że zostałaś odrzucona. A może czegoś nie zrozumiałam? Bo ta rozmowa była trochę dziwna... Nie będę wdawała się w dalszą dyskusję. Mam nadzieję, że moje wyjaśnienie wyczerpało temat.
    1 point
  26. 29 listopada 2013 roku do naszego domu dotarła pewna bardzo wyjątkowa sunia. Na początku była chyba ciut niepewna Szybciutko jednak przekonała się do posłanka A jeszcze tego samego dnia doszła do wniosku, że na sofie jest bardzo wygodnie Od dnia przyjazdu Gajulki dzisiaj minęło 9 lat. Bardzo się cieszymy, że mała mordka jest z nami. Dzisiaj, w ramach świętowania, było dłuuuugie wyjście (pychol oczywiście zadowolony) Oczywiście były też przysmaki. Dzisiaj trochę odeszliśmy od prozdrowotnej diety Pozdrawiamy zaglądających do Gajulki.
    1 point
×
×
  • Create New...