Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/05/22 in Posts
-
Równowaga psychiczna to nie jest brak przykrych emocji czy myśli, żalu czy bólu - w takiej sytuacji nikt by się chyba nie nadawał do opieki, bo są one naturalnymi elementami życia. Przeżywanie straty ukochanego zwierzaka nie polega chyba na robieniu krzywdy lub zaniedbaniu drugiego zwierzaka? Jeśli tak, to to dopiero jest brak równowagi psychicznej..4 points
-
Dużo ludzi myśli przede wszystkim o sobie i swoim bólu. Cierpienie zwierzaka jest mniej ważne. Sorry, ale dla mnie to czysty egoizm. Rozumiem, że ktoś taki jak Kikou, która ma u siebie same chore staruszki i co chwilę musi się z którymś żegnać, a na co dzień widzi starzenie się i słabnięcie psiaków w dużej liczbie, może mieć dość i czuć zmęczenie i przygnębienie. Ale osoba, która pożegnała jednego czy dwa psy w życiu? To lepiej nie ratować kolejnego psa, nie dawać mu domu, nie poprawiać mu życia, bo jest za stary i się będzie znowu cierpiało przy jego odejściu? ech...3 points
-
2 points
-
2 points
-
Basiu Nasza kochana Dzisiaj święto jednej BASI co się do niej LOLUŚ łasi. Więc spieszymy z tej przyczyny słać życzenia od rodziny. A rodzina DOGO duża to czasami trochę wzrusza, jak się martwią o futrzaki bardziej niż o własne fraki. Więc BASIEŃKO nasza droga, żebyś była zawsze zdrowa, i uśmiechu miała wiele, bo Ci nasi przyjaciele tego waśnie potrzebują, z tym się właśnie dobrze czują. No i jeszcze kasy wiele, bo Ci nasi przyjaciele, wciąż zjadają wszystkie smaczki, potrzebują na kubraczki, na likarstwa i jedzonko więc się nie martw mocno słonko, bo być musisz najweselsza, żeby wątek był na pierwszej tylko wiosny w serduchu2 points
-
Byli państwo. Pan tak jak było mówione bardzo, bardzo na tak. Córka się opiera bo nie chce przeżywać szybko znowu rozłąki, bardzo to przeżywa jeszcze. Ale domek byłby super. Mają się przespać i dać znać. Jakby co zawiozę go do nich.2 points
-
Malgosiu rozliczam pierwszy Aresikowy wysle lada dzien jak juz bede miec wplatenki trzymajcie sie trzymajcie cieplo i w spokojnosci1 point
-
Trochę ruszyło się w sprawie adopcji kotów - Arabika, która tyle czeka u Jagny, wreszcie będzie miała swój dom - zamieszka w Krakowie, dzisiaj była wizyta Cieszę się tym bardziej, że w kolejce po dom czekają następne czarne kociaki. Nie pamiętam kto zrobił olx na Kraków, jestem bardzo wdzięczna, dziękuję1 point
-
Może nie dokładnie orientujesz się w sytuacji Micha, ale on jest właśnie w sytuacji podbramkowej. Stary, z krótka sierścią mieszka w zewnętrznym kojcu. Dla niego to ratunek.1 point
-
A ja myślę, że to nie jest kwestia ilości, tylko odporności psychicznej, a tę każdy ma inną. "Hurtowo" ratować psy może ktoś, kto ma taki zawód i/lub powołanie, i chwała mu za to, ale nie każdy chce i może być Matką Teresą od Zwierzaków. A poza tym sorry, ale argument o ratowaniu to taki trochę naciągany w tym przypadku - Michu ma gdzie mieszkać i co jeść, jest zaopiekowany... Może Pani zupełnie inaczej podeszłaby do kwestii przyjęcia pod swój dach psa, który rzeczywiście wymaga ratunku, jakiejś znajdy rannej przy drodze? Różnie bywa, a tu zaraz: egoizm...1 point
-
Ale są ludzie , którzy kochają TEGO psa , a nie ogólnie psy. I po śmierci tego jedynego nie chcą więcej mieć psa. Niektórzy tak mają z dziećmi. Kochają tylko swoje, innych nie lubią. Nic na siłę.1 point
-
1 point
-
Ogromne pokłady dobrych myśli i fluidów do pani wysyłam - może taki dobry uczynek zrobić dla Micha. Cóż przy tym znaczy wszystko inne. Oby to zrozumiała i szybko po Micha przyjechała1 point
-
Państwo już wczoraj poprosili o czas dłuższy niż jedna noc. Boję się że nic z tego nie wyjdzie. Wysyłajcie myśli pozytywne aby pani się nie lękała starości Micha.1 point
-
No i wykrakała Domek, który bierzemy pod uwagę nie mógłby przyjechać w odwiedziny do Isi w tym tygodniu, a dzisiaj pojawił się dom z Dąbrowy Górniczej, który bije na głowę dwa wybrane Po śmierci przygarniętej suni (jednej z dwóch) Państwo chcą dać dom kolejnej suni w potrzebie. Ich suczka jest delikatna, nieśmiała i poszukują suczki wesołej, ale nieagresywnej. W domu jest jeszcze przygarnięty kot i dodatkowo drugi przychodzący na dokarmianie. Rozmowa przebiegła wspaniale, Rodzina jest większa, więc i rąk do głaskania byłoby więcej, a na tym Isi zależy bardzo. Sprawdzimy więc ten dom, bo cos nam mówi, że to właśnie ten najlepszy1 point
-
1 point
-
Ja pamiętam miałam w hotelu u ZuziM takiego strachulca Abrę. I wtedy dużo rozmawiałam z malibo67 / chyba tak nick miała, nie ma jej już na dogo /. Ona mnie namawiała do zmiany jej miejsca i w końcu nawet sama wyszukała jej nową miejscówkę. Abra trafiła do Furciaczkowej i się okazało, że to nie ten sam pies. Sporo pracy Furciaczek włożyła w Abrę ale później funkcjonowała jak normalny psiak. Muszę aż odszukać wątek tej suni i zobaczyć jak szły te jej przemiany bo dawno to już było... Podobno nowe miejsce, nowe osoby to dla psa też konieczność przewartościowania swoich strachów. U Abry sprawdziło się super.1 point
-
1 point
-
Anecik miala problem z Marcelkiem, rozmawialam z nią o nim wtedy. Chyba Lilutusi warto zapytać, jeśli jednak miałaby zmienić miejsce. Tylko ze to dziki pies. Tak naprawdę dziki i cudów nie ma co się spodziewać. Dobrze byloby, gdyby normalnie zaczęła wychodzić. To nie sploszony czy nieufne pies, tylko żyjacy bez czlowieka od początku. Nie zrobi się z niej normalnego psa. Może tam gdzie jest, Pani jednak zastanowi się nad skuszeniem jej do wychodzenia? Skoro to na uboczu, nie ma dużego ruchu, jak pisala Ela, to powinna bez problemu dac radę. Takie normalne psie funkcjonowanie znacznie powinno polepszyć komfort psychiczny Sabinki. No i do nowego miejsca pewnie musialaby być zaszczepiona. Na wątku Meli opisywałam regres, jaki nastąpił po łapaniu jej i podaniu szczepionki. A robiliśmy to sami i w jej miejscu. Jednak u naszych dziczków wychodzenie, zabawa i gonitwy z innymi psami na zewnątrz mają ogromne znaczenie. Jimmi nawet w Katowicach wychodzil na ogród , który był z tyłu domu. Biegl bez smyczy za psami do furtki, bo inaczej nie dałoby się. Ogrod sąsiadował z naprawę dużym sklepem, zaraz za płotem stale byla kolejka aut i klientów do odbioru towaru z magazynu. I bez problemu do tego przywykł.1 point
-
Ogromne! Też trzymam mocno!!!1 point
-
I o to chodzi Gdyby mógł to by Ci odpowiedział, że nie jesteś jego matką1 point
-
u nas paskudnie, cały dzień w takiej mgle i wilgoci, ze Dylan nosa nie chce wyściubić. Jest szczególnym leniwcem. Wycwanilł się i go przyłapałam, jak poszedl się wysikać na półpiętro, bo po co sobie dupę ziębić na dworze. Nie wiedziałam, kto tam sika i wyszło szydlo z worka. Myslalam, ze to chory Jimmi nie wytrzymuje, choć się zdziwiłam, bo woła, żeby go wypuścić na siku. Tym bardziej, że normalnie Dylan nie chce nawet wchodzić na piętro. Nie wiem, jak wytrzymamy do wiosny. Jak się zaprze, to nie wyjdzie. Wczoraj stal w drzwiach przednimi łapami a ja go za tyłek wypychałam Mam nadzieje, ze nikt tego nie widział1 point
-
a ja jedna noga w starym roku i juz tez w nowym roku, pooooszly alimenty na staruszka1 point
-
Szczylki już wydoroślały i na dodatek zostały rozdzielone. Były szczylek Luki zamęcza teraz kota.1 point
-
Wpłaciłam 251 zł na konto stowarzyszenia z adnotacją, że na leczenie Lolka.1 point
-
1 point
-
inka33, dzękuję że tak wprost podsumowałaś moją sytuację. Rzeczywiście u mnie nie jest wesoło, ale są jeszcze piesy w gorszym położeniu, potrzebujące wsparcia, aby po prostu przeżyć. My jeszcze jakoś , marnie, bo marnie, ale zawsze, sobie radzimy, robię bazarki na miau.pl w dziale Pchli targ, jesli ktoś ma ochotę na coś fajnego, to zapraszam, jestem tam jako brooklynboogie https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=215135&p=12669003#p12669003 https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=215101 https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=215155&p=12672615#p12672615 Robiłam przed pogorszeniem stanu nerwowego o ogólnej sytuacji trochę biżuterii, gdyby ktoś zechciał obejrzeć moje prace, to zapraszam na blog www.biznatica.pl Wielkie dzięki wszystkim za każde wsparcie, dobrze że jesteście Z przenoszeniem wątku po prostu nie mam chyba siły walczyć. A dziś proszę o kciuki za moją wizytę u lekarza, aby wszystko poszło dobrze i abym dostała się na dobrą psychoterapię... I żeby Edyta skuteczne przeszła chemię, jest bardzo dzielna i zdeterminowana do walki... Dziękujemy!1 point
-
1 point
-
1 point