Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/28/22 in all areas

  1. Ponad godzina drogi, okazane serce i rzeczywiście psiak chcial jechać z Anią. Jak to zobaczyłam, to wydaje mi się ze on po prostu potrzebuje znaleźć własnego czlowieka i to typ wrażliwca. Bardzo mi go żal. Jest bardzo spokojny. Ziaje, ale to objawia się tylko przyspieszonym oddechem, bo on sam jest prawie bez ruchu. Siedzi jak posąg lub stoi. Na razie nie kładzie się, nie podejdzie się pogłaskać. Nie dalam go do kojca, bo nie miałam sumienia. Jest z Marisą, Polą i Tosią w pokoju. Nie zwraca uwagi na psy, one na niego tez nie reagują. Ladnie miedzy nimi przeszedł na luźnej smyczy i poszedł ze mną na piętro, siadl i czekal na jej odpięcie. Pije wodę, mięso wziął mi z grzeczności z dłoni, ale wypluł na podłogę. Jak dalej będzie takim żółwiem, to przez dwa dni nie zje ziarenka przy innych. Zanim powąchał suchą karme i podjął decyzję czy skosztować, to Pola z Tosią wszystko wsunęły. Mieso oczywiście tez za niego zjadły. Marisa juz go lizała po nosie i zachęcała do zabawy. Nie zareagował jedak na to. Widać, że potrzebuję stabilizacji i rozbiły go te zmiany. Drżą mu mięśnie i ma przekrwione śluzówki z ciśnienia. Chyba jeszcze czeka na Anię Ania juz dzwonila pytać o niego i obiecała mu sprawdzic najlepszy dom. Pytalam,na jakie imie reaguje, ale na Yuri nie reaguje. Kiedy Ania zawołała Fafel, to od razu przekrecil głowę i reagował, bo w czasie drogi juz do niego tak się zwracały. W książeczce ma wpisane schroniskowe imię Fuksik. Taka ironia losu, bo dotychczas jakoś szczęście mu szczególnie nie sprzyja. Włącze mu feromony i jeśli zareaguje, to myślę że warto dla niego kupić, żeby mial u Anecik. U nas zazwyczaj u tak zestresowanych psów skutkują. Teraz są same i jest cichutko. Cala czworka grzeczniutka.
    10 points
  2. Przepraszam za zamieszanie ale czy Fafel mógłby zostać u Jagi? Jak będzie u Jagi to będę deklarowiczem. Bardzo mi go żal
    6 points
  3. No co Ty? Jaki trudny i za co przepraszasz. To pierwsza noc, było trochę glosno i paskudnie przy sprzątaniu, ale ostatnie tygodnie naszej Neli prawie co rano mialam tak po nocy. Sunia jest bardzo spokojna. Ma swoje miejsce, siedzi dostojnie jak sfinks w tej samej co on pozycji. Patrzy za mną, wszystko ją interesuje, tylko boi się dotyku. Moim zdaniem jest dobrze jak na pierwszą dobę po tylu latach w kojcu schroniskowym. Rozłożyłam jej prześcieradło do siusiania i tyle. Podloga nie jest z cukru Jej potrzeba dac czasu. Wiesz, że to był pierwszy pies, jakiego wzięłabym sama z rego schroniska. Bardzo się cieszę, że wyszła dzięki Wam. Może jutro odważy się na więcej.
    5 points
  4. Poszłam do pokoju załączyć feromony i nie zgadniecie. Yuri spał na fotelu. Czyli ma gość klasę i wie, co wybrać do spania.
    4 points
  5. To jest brudny, skołtuniony, śmierdzący... bojący się własnego cienia pies? Nie pachnie Chanel..., kołami do góry nie leży..., po rękach nie "całuje"? bez przesady. DT/hotelikom zaczyna się w głowach przewracać..., może zaczną przyjmować psy wirtualnie
    4 points
  6. Youri juz u Jagny. Tutaj podróżuje z Anią i Natalią. Nazwaly go " Nasz Fafel" Gdyby nie to że mają trzy owczary to zabralyby go do siebie. Youri przez drogę rozdawal buziaki byl bardzo grzeczny. Koniecznie chcial wracać z dziewczynami...Ania płacze...
    3 points
  7. Moja ukochana sunieczka ze schronu...jak pojechalismy po psinke ,wyprowadzil pracownik...na kawalku sznurka... wszelkie proby z obróżka to byl dramat ,ale mielismy tez male szeleczki przy sobie i jakos sie udalo...od malenkosci jest wiec tylko w szeleczkach po miesiacach dopiero dowiedzialam .ze w tamtym schronie pracownik lal na oslep kazdego bidula, aby nie podchodzily za blisko....ze wyciagali wszytkie na sznurkach przywiazanych do szyjki.... koszmar koszmar koszmar przez ponad rok nie pila wody , nie umiala spac na lozeczkach , poltora roku niszczenia wszytkiego wokol i proby zjadania tego co udalo sie urwac.... wszytko owijalam kocami szmatkami , nawet okna w ktore tez celowala moja kochana... wiec aby sie nie zabila we wlasnym domku musialam znienic cale zycie i czuwac kazdenka minute, tak bylo po pobycie w psychiatryku zwierzecym, jakim sa schroniska... bez zadanej pomocy bez wolania, bo ktoz uslyszy psi glos.... . gotowalam pr dwa lata wode z marchewki do picia, wode z ryzu, krupniczki codziennie, codziennie uczylam pokazywalalm tulilam na rekach nosilam dzien i noc ,bo bardzo bala dotyku i brania na rece,juz jako malentasiek 4 i pol miesieczny Czarnuszenko bedzie dobrze kokana bedzie dobrusko za dni za jakis czas uwierzysz ze czlowiek to psijaciel
    3 points
  8. SMS od p. Ani z Krakowa: Sisi razem z Funią śpią że mną w łóżku,co jest dla mnie miłym zaskoczeniem,co więcej Sisi każe się miziać i przytulac. Ale też nic nie jadła mimo różnych propozycji od gotowanego kurczaka do karmy dla szczeniaków itp Zobaczymy co będzie jutro
    3 points
  9. To chłopak pokazał charakter.. Widocznie coś mu tam nie pasowałi, albo biedak przywiązał się jednak do opiekunki w hotelu. Jak tam było tak było, ale to pierwsze miejsce po schronie dla niego było. Nie martw się Asiu, tyle psów na dogo miało mrożące krew w żyłach przygody (choćby Amberek), a teraz mają super domy. Będzie tak i z Cudnym Yurijem
    2 points
  10. Temat nieaktualny....sunia od Tysi ma przyjechać do dt.
    2 points
  11. Wszystko się uda. Trzymamy oczywiście kciuki, ale bardziej za Ciebie, żebyś nie padła ze stresu. W tej chwili potrzebne jest finansowe wsparcie Cudnego, bo po opłaceniu dotychczasowego hotelu na koncie będzie pusto.
    2 points
  12. Współczuję. DT pewnie był przygotowany na psa w innym stanie. Widać było po mieszkaniu i zwierzątkach, że czysciutko, elegancko, a tu śmierdziel przyjechał. Nie każdy jest w stanie znieść taką sytuację. A może jeszcze coś dodatkowego się zadziało, jeżeli Alaskan o 3 rano była postawiona na nogi. Całe szczęście, że istnieje na tej ziemi Jaaga i inne dobre osoby.
    2 points
  13. Wizyta jest umówiona na jutro. Pani Ewa jest rewelacyjną wizytatorką, no i ekspresową, bo była gotowa już dziś jechać. Szkoda tylko, ze tak mało fajnych domów w okolicy Bielska się zgłasza.
    2 points
  14. Zostałam podlinkowana więc zaglądam ;). Tak mój Boguś z padaczką tam był. Ja byłam zadowolona i kontakt z Magdą bardzo fajny. W pewnym momencie nawet zaadoptowała Bogusia bo powiedziała, że jak sobie wyobrazi że ktoś go z powodu padaczki jednak zwróci to złamie mu serce i ona na to nie pozwoli.
    2 points
  15. 1 point
  16. Małe psy tak mają, moje rottki mimo szkolenia na obronne kochały cały świat i wszystkie stworzenia, szczególnie mniejsze i słabsze.
    1 point
  17. Na konto Micha wpłynęły poniższe kwoty: 20,00 od Livka deklaracja IX - 19.09. 45,00 od Gabi79 deklaracja V-VII - 19.09. 100,00 od Anny G-R deklaracja IX - 20.09. 40,00 od onaa03 deklaracja IX-XII - 24.09. 40,00 od jankamałpa deklaracja IX-X - 26.09. 20,00 od mdk8 deklaracja IX - 27.09. 20,00 od Kaas1 deklaracja VIII - 28.09. Bardzo serdecznie dziękuję
    1 point
  18. 1 point
  19. Psinunie zagladam z mnostwem pozdrowien i caluni czas sciskskam za wszystko
    1 point
  20. Sunia nie jest chuda, myslalam ze test będzie ujemny. Zwyczajowo juz, jak wszystkie z tego schroniska, wypija litry wody. Dostała pierwszy Metronidazol. Namęczyłam się, zanim zjadła, bo go we wszystkim wyczuwała i wypluwała.
    1 point
  21. 1 point
  22. Nie, przewiozłać mnie z Czako. Odpukać chłopczyk po zabiegu czuje się dobrze, już po kontrolnej wizycie i zdjęciu szwów
    1 point
  23. Bardzo smutna wiadomość Pięknie o niego walczyłaś Moli...
    1 point
  24. 1 point
  25. Tak, jest cichutko, spokojna, zgodna, intetesuje się otoczeniem. zobaczymy jaka będzie dalej. Tylko nie daje się dotykać, przy próbach odskakuje od ręki. Nie ucieka, a jedynie staje poza zasięgiem. Mysle, ze to kwestia pobytu w schronisku. Mam nadzieję, ze wyrobi dobre skojarzenia i wezmie przykład z innych psów. Kiedy jest luzem, to jest krok przy mnie.
    1 point
  26. Poszłam jeszcze nakarmić Jimmiego, bo on już sam nie je i suczka tez podeszła. Dalam jej z dloni kawałek i najpierw bala się, pierwsze kilka kęsów wzdrygiwala się, kiedy pysiem dotykała moich palców, ale że smakowało, to jadła z ręki. Ma bardzo ładne pysio, proporcjonalna głowę i uroczo wygląda w czerwonej obróżce. Oczywiście pod drzwiami czekala asysta. Wszedł Ciapciak i ją obwachał, po czym wśliznela się swoim wężowym sposobem Andżela i nawet nie było źle. Nowa błysnęła zębami spod wargi, ale tylko leciutko, wiec nie sprowokowała Andżeli. Jest bardzo spokojna i widac, ze chętnie jedt w domu.
    1 point
  27. Wspaniała wiadomość. Tylko czy schronisko wyda chorego psa a trzeba go wysłać jak najszybciej.
    1 point
  28. Rozliczenie: Stan konta :852,30 - Przekazane na konto Zojki - 26.09.22 .................................. Wpływy: 12466,40 Wydatki: 11614,10 ------------------------------- Konto Shili 0,00 - 26.09.22 Bardzo dziękujemy wszystkim darczyńcom. Bez Was sunia odeszła by w schronisku.
    1 point
  29. Rozliczenie karmy zakupionej przez Aldrumkę dla Tuptusia 129,80 zł / 25.04 - puszki Rocco Renal 24x400g zjedzone przez chłopczyka 164,80 zł / 18.07 - sucha Bosch renal 11,5kg - pozostało okoł 1/3 worka ( zostawiam dla Promyczka)
    1 point
  30. 26.09.2022 - złapany drugi kocurek z Suchowoli W sumie nie będą teraz kastrowane bo jeszcze młodziaki, ale czekają aż szczepienie się utrwali. W planie jeszcze dwa młode i dwie matki. Ale może się uda. Szykuje się domek dla burych siostrzyczek od rudej Gai
    1 point
  31. Odiś składa skargę! Ledwie zdążył wypróbować swoje nowe posłanko, już się "dzika lokatorka" tam wcisnęła.... żeby chociaż młoda..... a to babuleńka Majeczka
    1 point
  32. Nasz powrót z lecznicy do dt i przywitanie przez kolegów Saruni. W dt, wczorajszy filmik
    1 point
  33. Piątek, piąty sierpień , godzina 10 :(:(:( Jak minie troszke czasu - ziemia osiądzie , zrobimy dla Shiluni pomnik .
    1 point
×
×
  • Create New...