Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/23/22 in all areas

  1. Przepraszam że się wcinam... Na Podlasiu jedna z organizacji skorzystała z usług DT wybranego z ogłoszenia... Schody zaczęły się przy bardzo dużej ilości karmy którą niby (matki ze szczeniakami) zjadały. Karmę zapewniała organizacja. W umowie powinien być zapis (dokładne wyliczenie porcji dziennych), rodzaj karmy oraz kto za to płaci lub dostarcza! Jeszcze jeden zapis - wizyty w lecznicy, decyzyjność (leczenie, zabiegi, leki, suplementy itp) wyłącznie za wiedzą i zgodą przekazującego / właściciela pas! Bo rachunki / faktury z lecznicy mogą zwalić z nóg
    3 points
  2. Ja boję się też zimna i braku prądu. Co ze zwierzetami? Jako dziecko spałam w jednym pokoju z babcią, gdzie paliła tylko przed spaniem; pod grubą pierzyną i w grupej piżamie, myłam sie w misce, a babcia wodę do mycia zagrzewała na węglowym piecu w kuchni. Moje zwierzeta sa przyzwyczajone, że jest cieplutko, stabilna temperatura cały rok, a okna cały czas uchylone. Nie wyobrażam sobie, jak bedziemy się kisić w chłodzie, wilgoci przy zamknietych okanach, bo niestety tak bedzie przy ograniczeniach i większej ilosci zwierząt. Węgla dotąd nie udało się nam zdobyć. Roślin mam jeszcze wiecej, częśc już wniosłam do domu i dwa poranki, zanim zaczeliśmy opalać resztą drewna jakie mamy, woda skraplała się i spływała po szybach. Wszystkie miejsca psio-kocie są przepełnione, jedni ludzie pozbywają się zwierząt, a inni przestali się interesować adopcjami czy zakupem. Jest nikły odzew nawet o wsparcie czy o pomoc, wszyscy są jakby porażeni, znieczuleni. Dobre emocje, uczucia, okazane serce to teraz komfort, na który stac niewielu. Ludzie kumulują siły na walkę o przetrwanie. Wczoraj córka opowiedziała mi o wydarzeniu w szkole. Dziewczynka weszła do sali kulinarnej i zabrała sobie ciastko. Zobaczyła to nauczycielka i zrobiła publicznie awanturę. Dziewczynka płakała do końca zajęć i tłumaczyła się, że jej rodzice są biedni i nie kupują jej ciastek. Jak taka sytuacja mogła mieć miejsce i to w szkole, na dodatek specjalnej, gdzie dzieciaki wymagają szczególnej troski i traktowania. Moja córka bardzo to przeżywała. Coraz trudniej bedzie wrażliwym ludziom.
    3 points
  3. Rozmawiałam z Kasią ze Skrzydlatego psa. W niedzielę będzie w hoteliku robić zdjęcia swoim podopiecznym. Postara się zrobić zdjęcia Cudnemu. W październiku psy fundacyjne będą miały profesjonalną sesję zdjęciową. Jeśli kudłaty jeszcze tam będzie to też się załapie.
    3 points
  4. Limonko, a nie mogą kontynuować leczenia dotychczasowego, skoro sie sprawdzalo przy tak poważnym stanie? Przecież w tej sytuacji to ryzykowanie jej życia. Jesli nowe leczenie się nie sprawdzi, to może nie dać się już powrócić do stabilnego stanu. Może opiekunka dowie się dokładnie o nowe leczenie i skonsultuje je z jakimś mądrym lekarzem w innej przychodni? Przy Nuuce nie powinny mieć miejsca pomyłka lub eksperymentowanie.
    2 points
  5. Jeśli zgłosi się DT to przede wszystkim wizyta, rozmowa i podpisanie umowy. Tak jak w przypadku adopcji psa. Nie wyobrażam sobie inaczej... Nie dałabym psa ani kota tylko dlatego, że ktoś chce być DT....
    2 points
  6. Niestety, mimo ogłoszeń pies nadal w kojcu Jeszcze ostatnia szansa - kastracja, może do ogłoszeń jako plus. Umówiłam Fado na wtorek u dr Magdy. Sami zawieziemy go z Tomkiem, by oszczędzić mu stresu wiezienia w klatce na odkrytej ciężarówce
    2 points
  7. Mam wrażenie, że gdy opuści schron będzie zupełnie innym psem. On chyba wyjątkowo źle znosi to miejsce
    1 point
  8. No tak. Pani Ania to rozumie i bardzo jej się podoba, że tak dbamy o bezpieczną przyszłość naszych podopiecznych.
    1 point
  9. Po rozmowie z potencjalnym DS wydaje mi się, że wizyta PA to tylko formalność, ale trzeba ją odbyć
    1 point
  10. Melduję się. Eluniu dziękuję za założenie wątku. Musimy wspólnymi siłami pomoc temu biedakowi
    1 point
  11. Zapraszam na wątek biedaka I i bardzo Was proszę o aktywne udzielanie się na wątku. < L I N K >
    1 point
  12. Udało się. Pies bardzo się boi, ale głód jednak był silniejszy od strachu. Szkielet z APZS i świerzbem, wielkie wyłysienie przy ogonie duże, skóra wszędzie zaczerwieniona, zwłaszcza między poduszkami łapek. Ale w gabinecie zrobił "siad" i "daj łapę". Poczciwina. Nie jest staruszkiem. Spory, w typie owczarka trochę. Dostał Advocate, jakieś cuchnące smarowidło na wyłysienie i brzegi uszu, zastrzyk przeciwzapalny/przeciwświądowy. No i .... kolejny "tymczas" u mnie Jak odetchnę, zrobię zdjęcia.
    1 point
  13. Nie wcinasz się. Bardzo się cieszę że jesteś tutaj na wątku. Twoje uwagi są dla mnie bardzo cenne. Dziękuję❤
    1 point
  14. Jeszcze koleżanka wpłaci jednorazowo 50 zł dla chudziaczka ze schronu. Proszę o dopisanie do mojej jednorazowej.
    1 point
  15. Czeszemy się po trochę :) Nieco nerwowo reaguje na czesanie tyłu, ale codziennie "małymi kroczkami" pozbywamy się starego podszerstka :) Odiś z moimi pieskami pieskami się dogaduje( wyjątki - Badiś znalazł domek, a Sparkuś pojechał z Kasią do swojego domu), z Tiną nawet się bawią, sznurem się przeciągają. Jednak przy misce paskudnie marszczy nos i powarkuje zawsze, choć misek o 1 więcej, niż psów.... a dzisiaj rano kłapnął biednego niewidomego Milusia nie zranił go, ale bardzo wystraszył ślepcia i to nie w sytuacji, że staruszek podszedł do jego miski - Miluś jadł z miski obok, Odi jadł ze swojej i warczał patrząc na Milunia.... nagle skoczył do niego, krzyknęłam, więc nic poważnego się nie stało, ale chyba Odiś jednak musi jeść osobno
    1 point
  16. Bardzo mądra, aż mnie dziwi bo przecież nie mam jej od szczeniaka jak poprzednie psy, które wychowywałam od małego, ona jest ze wsi, gdzie przecież jej chyba nikt niczego nie uczył a u mnie błyskawicznie uczy się wszystkiego.No i nadal jest słodką terrorystką domagającą się ciągłych pieszczot.
    1 point
  17. Jakby było miejsce dla psiaka, to jestem gotów.
    1 point
  18. Synuś jest słodki. Tak, wszystko wskazuje na to, że mamcia ma domek w Krakowe. Rozmawiałam z chętnym domkiem dość długo i jak na razie nie mam zastrzeżeń. Sisi/Mimi chce adoptować lekarska para, która od lat pomaga psom. Ma teraz jedną sunię, 3. letnią z odzysku, bo niedawno umarła sunia zabrana z podobnego miejsca jak Mimi. Zawsze mieli dwa psiaczki. Ze względu na ich wiek, współadoptującym będzie syn państwa. Wizytę przedA organizuje Tola.
    1 point
  19. Wydaje mi się, że Nuukcia u mnie miała badany, dlatego nie zalecono podawania dodatkowych preparatów. Poproszę o sprawdzenie tego poziomu teraz, zanim wprowadzimy nefrokrill. Nuukcia w hoteliku się odnalazła - na swój sposób. Zachowuje się tak, jakby wiedziała, że w jej stanie zdrowia nie może sobie pozwolić na depresję i odmawianie jedzenia, bo nie przetrwa, (a ma wielką wolę przetrwania) i dostosowała się, bo nie ma wyjścia, ale nie ma progresu - ona po prostu chce przeczekać.
    1 point
  20. Eluniu, Iwona z Sosnowca deklaruje 50 zł miesięcznie. Iwonko, z całego serca dziękujemy
    1 point
  21. U Micha wszystko w porządku. Inga napisała, że Michu jest radosny, nie burczy już i toleruje ludzi. Na razie tylko takie zdjęcia, bo Inga niezbyt dobrze się czuje.
    1 point
  22. Powoli staję się mamą Krecika. Dom nie odezwał się. Krecik jest super inteligentnym psem, nauczył się spac na kanapie, gdzie dałam mu drybed i koldrę. Wcześniej nie chciał połozyć się na legowisko tylko leżał cały czas na płytkach. Umaiłam przez to całą podłogę legowiskami i chodnikami, licząc że się nauczy na nich spać. Dopomina się o wyjścia, swietnie żyje z psami, nawet z Andżelą. Polowała na niedo dwa dni, ale on ma ją w nosie, więc odpuściła.
    1 point
×
×
  • Create New...