Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/17/22 in all areas

  1. Dzień dobry, jesteśmy już w domku Maszka po odejściu P. Andrzeja troszkę poplakała , ale jak ruszyłyśmy w drogę to do A1 głaskałam jedna ręką ( mam nadzieje ,że nie czyta tego żaden policjant) i już było w miarę ok , do Częstochowy troszkę pospała ,łypając na mnie jednym okiem Po drodze natknęłyśmy się na dwa wypadki drogowe więc miałyśmy przestoje, ale wykorzystane zostały na dodatkowe głaskania. Od Łodzi jechała już zupełnie pewnie mi się przyglądając a w domu to nawet ogonek zamerdał. Zaczynamy nowy rozdział w naszych życiach. Wszystkim zaangażowanym BARDZO DZIĘKUJĘ !
    6 points
  2. 3 points
  3. No wlasnie tak jest..:((.. I jak patrze na zdjecia LiluTosi to jest taki znajomy, moj, wszystko w nim znam, rozumiem, echh.. Niech bedzie najszczesliwszy, wygral zycie, naprawde..
    2 points
  4. A bo z tymi zwierzakami nie wiadomo. Brakuje któremuś czegoś, co nikt nie wymyśli że tak właśnie. Michu chciał łazić po łąkach, Anię pokochał, ale teraz spełniły się jego marzenia. Nieodgadnione
    2 points
  5. Chyba wszyscy się o niego martwiliśmy, a Michu na szczęście tak szybko i łatwo się zaaklimatyzował
    2 points
  6. Minimalne. Raz sunia powąchała poturlany jej smakol - poturlany jasne przez opiekunkę i powąchany w jej obecności. Kiedy pierwszy raz zdecyduje się zjeść w obecności człowieka, odetchnę z ulgą.
    2 points
  7. Nie do wiary jaki Michu jest zadowolony A tak się o niego martwiłam, zupełnie niepotrzebnie
    2 points
  8. No i jak nie uśmiechać się do Micha:) Michu cudny, a w tych bratkach i z takim uśmiechem cudny do kwadratu:)
    2 points
  9. Jedne wygrzewają się na kanapach, głaskane i kochane, inne szukają resztek błądząc po ulicach, jeszcze inne wegetują w schronisku, niewidoczne, zapomniane, bez szans na inne życie. Ten pies jest właśnie jednym z tych ostatnich - siedzi na zimnym, betonowym podłożu i czeka. Mijają dni, a on wciąż czeka, może ma jeszcze nadzieję, może już ją stracił, tego nie wiem, ale wciąż siedzi blisko siatki i czeka, wpatrując się w każdego przechodzącego człowieka jedynym okiem jakie ma .... Siedzi tak już bardzo długo, ale nikt go nie widzi, trudno się zresztą dziwić, jest tak pospolity że wręcz niewidzialny, ja też zobaczyłam go dopiero kilka dni temu, ale od kiedy go zobaczyłam, nie mogę przestać o nim myśleć. Zakładam ten wątek w desperackiej próbie znalezienia dla niego ratunku, choć proszę o wsparcie dla niego od kilku dni, bez większego odzewu.... Pomoc zadeklarowały Wiolhelm170 i Nesiowata - jeszcze raz bardzo dziękuję, ale to wciąż za mało .... Wiem że jest nas tu coraz mniej, za to coraz bardziej jesteśmy obłożone deklaracjami, ale może znajdzie się ktoś, kto jeszcze mógłby wesprzeć psiaka choć najmniejszą deklaracją, każda złotówka na wagę życia .... Psów mieszkających w schronisku jest wiele, chciałoby się zabrać je wszystkie, ale nie możemy, zabierzmy więc choć tego jednego, bo jeśli my go nie zabierzemy, to nikt inny na pewno tego nie zrobi. On umrze pod tą siatką i nikt tego nie zauważy, tak jak nikt nie zauważa jego niemej prośby ....
    1 point
  10. Tak dokladnie:D.. Z tym ze on od poczatku wykazywal lęki przed miastem i ruchem ulicznym, i nie czul sie komfortowo w takim otoczeniu; mysle ze dlugi czas zajeloby mu oswojenie sie z nim, a czy by polubil kiedykolwiek, ciezko powiedziec.. Najlepsze dla niego miejsce to dom poza duzym ruchliwym osrodkiem, bo tam ma spokoj i swobodę. Co nie zmienia faktu ze ja osobiscie tesknie za nim bardzo:D:D
    1 point
  11. 1 point
  12. Super wiadomości z pierwszej ręki. Uwielbiam takie małe rozczochrańce, ale mam w domu 3 sztuki i nie mogłam wziąć Maszy, bo by już była u mnie. Oby Wasze życia były już tylko szczęśliwe.
    1 point
  13. Witam Pani Olu, cieszę się ze wszystko dobrze i ze Pani tu napisała. Mam nadzieje, że dziewczynka szybko zaaklimatyzuje się u Pani. Była dzielna na spacerkach,więc myślę, ze przyzwyczai się do życia w mieście.
    1 point
  14. Bazarek przydałby się jak najbardziej, ale chyba juz nie imienny. Dla mnie Szymuś to już tylko Szymuś. Tak, jak Andżela byla dla mnie od razu Andżelą, mimo że mąż malo nie zemdlał jak usłyszał i powiedział, że nie będzie tak mowil przy ludziach do owczarka Mam nadzieję, ze Dorocie z fb uda się zebrać jutro jakieś deklaracje na niego wśród dotychczasowych deklarowiczek Maszy. I moze jakis wspólnie go wypchniemy ze schroniska na wakacje ☺
    1 point
  15. Myślimy z Asią Aska7 o tym psiaku...meskiej wersji Cudnej. Czekam na info czy jest miejsce.
    1 point
  16. LiluTosi niestety nie odpowiedziała. Jeżeli ktoś ma możliwość zadzwonić do niej i porozmawiać na temat miejsca dla biedaka to ja deklaruję założenie wątku i zajęcie się prowadzeniem finansów. Nic innego już nie mogę zrobić.
    1 point
  17. Ma swoje lata i łapka niedawno operowana.
    1 point
  18. Myślałyśmy z Asią Alaskan o jakimś psiaku do p. Anety. Jeśli jest wakat, to zawiozę i Szymuś się załapie.
    1 point
  19. Ja bym chciała tego białaska zabrać do Krakowa, tylko nie wiem kto mógłby mi pomóc w transporcie do Murki.
    1 point
  20. Wypromowałam ogłoszenia koteczek. To prezent ode mnie. Trzymam kciuki za najlepszy domek dla Alpisiowatych ślicznotek
    1 point
  21. Pani Ewa pracuje teraz z Sabinka systematycznie konsultując się z Sowa. Bardzo bardzo dziękujemy @Sowaza wszystkie porady, za zainteresowanie dziką panienką
    1 point
  22. Prosze jakie szczescie psie!!! Zadowolony bardzo! Od razu widac ze wyluzoqany, najedzony, swobodny..
    1 point
  23. 1 point
  24. Wszystko poszło jak należy :) dzisiaj tydzień mija, więc zdjęłam mu kołnierz, żeby mu łatwiej było jeść i pić, na razie nie interesuje się tym, że coś mu "tam" ubyło Kochany jest, taki słodki, niezdarny i pocieszny To prawda, one potrzebują bardzo dużo miłości i dają tej miłości też bardzo dużo
    1 point
  25. Ostatnio mała mordka chce więcej dreptać. Do tego stopnia, że ciężko zdjęcie zrobić. Trzeba Gajulkę posadzić Podczas weekendowego pobytu na działce też tak było. Po dreptaniu, pod wieczór Gajka sobie odpoczywała na ogródku Chyba przedawkowaliśmy dreptanie, bo dzisiaj Gajulec padnięty. Właściwie śpi od powrotu. Mam nadzieję, że łapinki nie przeciążyliśmy.
    1 point
  26. Aniu dzięki wielkie za prace i serce dla Micha i najtańszy jaki mógłby być przewóz Micha do LILUtosi. Życzę Ci Aniu wspaniałego wypoczynku.
    1 point
  27. Witaj Moniko Dobrze, że pytasz, deklarowicze maja pełne prawo otrzymać wyczerpujące informacje o sytuacji i warunkach w jakich piesek przebywa. Widzę, że AniaB już odpowiedziała na większość pytań. Nie umiem odpowiedzieć na pytanie ile jest obecnie psów w hotelu. Wiem natomiast, że o miejsce w hotelu u LILUtosi nie jest łatwo. Zanim było oczywiste, że Michu zamieszka u Ani, pytałam także o miejsce u LILUtosi, bo słyszałam pozytywne opinie o tym hotelu. Dostałam odpowiedź negatywną. Rozmawiałam z LILUtosi o miejscu w mieszkaniu, ale na okres kwarantanny Michu musi być izolowany. Ale prawdę powiedziawszy, widząc ten boks, zastanawiam się co lepsze - pobyt w oddzielnym pokoju, czy w takim boksie. Chyba wolę dla Micha taki boks, gdzie nie jest ograniczony czterema ścianami, ma widok na podwórko i to co się na nim dzieje. Jeśli Michu będzie spokojny, bez agresji, to myślę, że będzie miał kontakt z innymi psiakami.
    1 point
×
×
  • Create New...