Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/10/21 in all areas

  1. Tańsze oznacza gorsze. Na ogól znaczy. Ceny idą w górę i niestety, ale to jest zmarnowany biedny pies, nie można go wepchnąć w jakieś bez sensu warunki, gdzie jednak będzie może tkwił do końca świata. Nadal nikt nie chce się podjąć? Ja mogę go wziąć na siebie, ale musiałabym założyć nowy wątek dla ułatwienia. Elik deklarowała, że może być Skarbnikiem, to bardzo pomoże. Bardzo bardzo.
    3 points
  2. Odpaliłam kompa tylko na chwilę pomiędzy obieraniem jednego, a drugiego ziemniaka, tylko po to, żeby powiadomić, że kochana Pani Ania G-R podwyższyła swoją deklarację na 100,00 zł. Wielkie dzięki Aniu
    3 points
  3. Marcelek pozdrawia i melduje, że zima nie jest jego ulubioną porą roku. Szybko marznie mu poopinka i chętnie wraca do domu W niedzielę ma szczepienie.
    3 points
  4. 3 points
  5. Znowu tylko na chwilkę usiadłam do kompa, bo mam pilną robótkę, ale z taką wiadomością musiałam wpaść niezwłocznie WiosnaA deklaruje jednorazowo 200,00 zł. Aniu wielkie dzięki Natomiast ja, oprócz deklaracji miesięcznych, deklaruję robienie bazarków i podejmę się pełnienia funkcji skarbnika, jeśli taka będzie wola deklarujących. To wszystko, czego mogę się podjąć, choć i to jest już, jak na moje warunki i możliwości, zbyt wiele.
    2 points
  6. śliczne te psiaczki widziałam w nocy, że tu sytuacja patowa, ale dopiero teraz wrócilam pomyślałam, ze jeśli do rozmów wstępnych może być osoba niedoświadczona to możecie podać i mój telefon też
    2 points
  7. Jestem zakochana w sunieczkach od pierwszego pokazania ich za siatką.Marzę by znalazły razem wspólny domek.Będę trzymać kciuki, teraz chcę wspóc groszem.Proszę o info nr konta
    2 points
  8. Operacja przebiegła bardzo sprawnie, po godzinie wracaliśmy do domu z Emką śpiącą w moich ramionach. Wniosłam ją do domu, nasze suczki ją obwąchały i jeszcze chwilę okazały zainteresowanie. Dr Magda określiła wiek Emki na rok, nawet niecały. Emi sobie leżała pod kocem, i po jakichś 2 godzinach wstała, pospacerowała i niestety - zbystrzała na widok Szarej Koty, która jak na złość uwielbia wpatrywać się w psy z odległości metra. Ale dla pewności Emi ma cały czas przypiętą krótką smyczkę jak kuchnia jest otwarta, a psy i koty wchodzą i wychodzą. Na spacerze zrobiła siusiu, a po godzinie się bardzo kręciła, i jak wyszłyśmy - szybciutko załatwiła co trzeba i jeszcze szybciej wróciła do domu. Noc spokojna, cichutka i suchutka. Rano spacer i nawet zabawa z Bezią!
    2 points
  9. Dziekuje Aska7, dziękuję agat21 za szybką reakcję i oferty pomocy. Właściciele przyjadą jednak osobiście w sobotę do Warszawy:) Mała nie potrzebuje parodniowego noclegu w stolicy, hurra. Odbiorą ja tego samego dnia, kiedy ruszy po lepsze życie.
    2 points
  10. Wchodzi do kontenera, czasami nawet cały. A najlepiej, gdy nie ma mnie w pobliżu. Na razie łatwizna, bo kontener bez dachu.
    1 point
  11. Przecież nie musi siedzieć w tym hotelu do końca świata. Chodzi o to, żeby zabrać go na cito (zdążyć) i szukać czegoś tańszego.
    1 point
  12. Zaglądnęłam po kilku dniach . Elu, chyba każdy rozumie sytuację. Taki pies, to praktycznie dożywotni pobyt w hoteliku. Nikt raczej nie oczekuje, że przy braku deklaracji podejmiesz opiekę nad psiakiem i co miesiac bedziesz się starała zdobyć tak dużą kwotę. Nasz Borys jest od wielu miesięcy ogłaszany przez kilka osób, ma regularnie opłacane wyróżnienia tych ogłoszeń i nic. Koszty zaopatrzenia weterynaryjnego starszego psa też najczęściej są spore. Borys już coraz trudniej wstaje, potrafi szczekać monotonnie z byle powodu, często wychodzi sikać. Czas dla niego płynie jakby szybciej. Duży, starszy samiec to chyba najmniej adopcyjny typ psa. Mam też ukraińskiego Maxima, który jest u nas od sierpnia. Nazbierał pełne deklaracje, ale już dwie osoby napisały, że nie dadzą rady wpłacać. Raptem po paru miesiącach. On na szczeście miał zapas wpłat, bo odwlekł się jego przyjazd, ale co będzie za kilka miesięcy, nie wiadomo. Kiedy duży pies jest w hoteliku długi czas trzeba liczyć się, że mogą wykruszyć się deklaracje. Już i tak jest sporo deklaracji. Mam nadzieję, że jednak uda się zebrać potrzebne środki.
    1 point
  13. Ja mogę jedynie stwierdzić, że wizyta wypadła pomyślnie, ale to Martusia musi podjąć decyzję o adopcji więc to do Niej wyślę SMS-a, Martusia zawiadomi Cię o podjętej decyzji.
    1 point
  14. Bo prawdziwa miłość nie ma ceny, a tak prawdziwie potrafią kochać prawie tylko nasze psy i koty. Czasem taka miłość zdarza się też i u ludzi, ale wśród tego gatunku należy raczej do rzadkości. Już samo przytulanie się do naszych czworonożnych przyjaciół, uszczęśliwia.
    1 point
  15. Ze stu złotych, które dostaję co miesiąc od mojej znajomej Agnieszki, 20,00 zł otrzymywał Ibisek [*]. Przeznaczę te 20,00 zł dla tego biedaka.
    1 point
  16. Dokładnie tak, jak o mojego Pirata zapytanie: "co dajecie do psa? karmę? smycz? budę też dajecie?" Miałam ochote odpowiedzieć: "domek z ogródkiem, żeby miał gdzie biegać"...ale zrezygnowałam, bo może by się domagał zrealizowania "obietnicy"...
    1 point
  17. Podliczę się jutro, ale coś na pewno wysupłam dla malizn. Bardzo poproszę nr konta do wpłaty. Musimy jakoś dać wspólnie radę. Jak pomyślę, że gdyby zostały w schronie to już by ich nie było, to słabo mi się robi. Takie cudowne iskiereczki...
    1 point
  18. Tak cudownie o nich piszesz, że ciepło na sercu się robi Wielkie szczęście miały te psiaczki, że trafiły do Ciebie.
    1 point
  19. Ivcia-zero odzewu z ogłoszeń. Maszka nie da sobie zrobić zdjęć.Dzikusek. Bury kocurek po kastracji.Odwiedzla go dziś pani, która zainteresowała się jego losem i sponsoruje jego utrzymanie. Mama szóstki od której jest jeszcze Iva nie chcąca mieszkać w domu-zabezpiczna. Ma budkę w pomieszczeniu gospodarczym,do którego może wejść.
    1 point
  20. Stefcia była dłużej, ale później pojechała, więc pewnie będzie podobna kwota. Zdjęcia rozwalają. Jak one się do siebie tulą... może ktoś zechciałby dwie takie słodzizny adoptować? ja też nie umiałam rozdzielić rodzeństwa
    1 point
  21. Tysiu, większość nie czyta... Pani Ewa bardzo dokladnie przeczytala ogłoszenie, sprawdzila odległość i trasę. Dopiero zadzwoniła.. Oby to był TEN DOM dla Dropsa..
    1 point
  22. Dla Szagusia uzbierało się 160 zł z mojego bazarku. Bardzo prosze skarbnika o przesłanie mi numeru konta psiaczka i potwierdzenie na wątku bazarku- gdy wpłynął https://www.dogomania.com/forum/topic/354535-bardzo-różnorodny-sklepik-dla-liwki-i-szagusia-koniec_-rozliczam/
    1 point
  23. To chyba będzie moje ulubione zdjęcie na dogo. Zakochałam się w troskliwej pielęgniareczce
    1 point
  24. ...i już się uśmiecham.... cudne fotki i cudne wieści - zaglądam zdołowana maksymalnie i wiem, że tutaj zawsze znajdę radość i pocieszenie w tej smutnej codzienności.... wspaniały wątek, wspaniali Ludzie, wspaniałe psy...
    1 point
  25. No właśnie:) Balutek postanowił zaanektować mój podwójny, mięciutki kocyk, który kupiłam w ciucholandii. Wyprany, pachnący, mięciutki - już widziałam siebie pod nim, kiedy nagle okazało się, że to ulubione miejsce Balusia. Latem prawie cały czas leżał na podłodze. Teraz albo na moim łóżku w nocy albo na tym kocyku. Nie mam serca mu go zabierać. Luka jest wielkim, ogromnym przytulasem. Każdy mój ruch powoduje, że podbiega i prosi o mizianie, o całusy. W nocy nie ma szans odsunąć jej od siebie, bo natychmiast przysuwa się i wtula mocno. Ma wielką potrzebę bycia blisko. Wtedy czuje się bezpieczna. Staram się sprawiedliwie rozdzielać głaski na całą czwórkę, ale to Lukiś prosi o nie najbardziej, więc tak naprawdę jej przypada ich najwięcej. Uczę Lukę reagowania na spacerze na hasło "miła sunia". Staram się powstrzymywać ją od szczekania. Działa coraz lepiej, a na takie hasło ludzie ze swoimi psami uśmiechają się i przestają się bać. Luka robi się naprawdę bardzo grzeczną sunieczką. Na pewno szybciej reaguje na przywołanie niż Balutek, który ciągle ma coś do powąchania, do sprawdzenia, więc czasami udaje, że nie słyszy wołania albo gwizdania. Staram się na spacerach dawać im dużo swobody bez nawoływania ich, ale chcę ich widzieć, więc czasami trzeba zawołać. Wszystkie moje psiaki mają super apetyt. Mam wrażenie, że dopiero zamawiałam karmę, jak już trzeba zamawiać kolejną. Na szczęście dużo biegają i linię mają piękną. No może poza Peruszką straszą panią, której co nieco się zaczęło odkładać na brzuszku i po boczkach. Ogólnie jest super, czekamy na przylot Jacusia jutro, znowu będzie szaleństwo
    1 point
  26. Awaryjnie oznacza, że Kobita za nic nie chce przyjąć żadnego psa, jak pisałam błagała o szukanie innego miejsca, tak więc pewnie się zlituje w sytuacji dramatycznej, jeśli "do nocy" nie znajdziemy niczego innego. Tylko tyle wiem i nie chciałam jej dłużej mordować pytaniami, gadałam i tak z 10 minut.
    1 point
  27. Typowa terrierka Mojemu mężowi marzy się teraz jag do kompletu, no ale to dopiero za jakieś 2-3lata. Wysyłam ciepłe myśli za kastrację Emci.
    1 point
  28. Jestem umówiona na wizytę P.A. dla Pipi w sobotę o godz. 11:30. W razie pozytywnego wyniku wizyty, Pani przyjechałaby po Pipi do Katowic prawdopodobnie w poniedziałek.
    1 point
  29. Wasza wina! Obojga! Trzeba się umówić i spotkać - w celu konfrontacji snu z rzeczywistością
    1 point
  30. Kubunio dziarsko się trzyma, jeździmy regularnie do gabinetu, a ja jestem już jak Atlantyda - zalana totalnie Kubuś po sterydach i kroplówkach zasikuje dom ogromnymi kałużami, ale apetyt mu dopisuje i dreptunia żwawo, a to jest najważniejsze :) Wypytywałam dzisiaj panią doktor o "plan działania", będą to dwa tygodnie na sterydach i kroplówkach i potem badania kontrolne. No cóż - tu zostaje nam tylko opieka paliatywna, każde pogorszenie=powrót do kroplówek, potem polepszenie....i tak już zostanie, nic więcej w jego stanie zrobić nie można. A oto Kubunio kochany, który dziękuje kochanej maarit i Skarpecie im. Talcott za pomoc finansową, jaka dla niego wpłynęła na konto SHA
    1 point
×
×
  • Create New...