Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/10/21 in all areas
-
Tańsze oznacza gorsze. Na ogól znaczy. Ceny idą w górę i niestety, ale to jest zmarnowany biedny pies, nie można go wepchnąć w jakieś bez sensu warunki, gdzie jednak będzie może tkwił do końca świata. Nadal nikt nie chce się podjąć? Ja mogę go wziąć na siebie, ale musiałabym założyć nowy wątek dla ułatwienia. Elik deklarowała, że może być Skarbnikiem, to bardzo pomoże. Bardzo bardzo.3 points
-
3 points
-
Duży pies, dołożę jeszcze 100 jednorazowej (za Ibiska [*] ).3 points
-
Znowu tylko na chwilkę usiadłam do kompa, bo mam pilną robótkę, ale z taką wiadomością musiałam wpaść niezwłocznie WiosnaA deklaruje jednorazowo 200,00 zł. Aniu wielkie dzięki Natomiast ja, oprócz deklaracji miesięcznych, deklaruję robienie bazarków i podejmę się pełnienia funkcji skarbnika, jeśli taka będzie wola deklarujących. To wszystko, czego mogę się podjąć, choć i to jest już, jak na moje warunki i możliwości, zbyt wiele.2 points
-
Operacja przebiegła bardzo sprawnie, po godzinie wracaliśmy do domu z Emką śpiącą w moich ramionach. Wniosłam ją do domu, nasze suczki ją obwąchały i jeszcze chwilę okazały zainteresowanie. Dr Magda określiła wiek Emki na rok, nawet niecały. Emi sobie leżała pod kocem, i po jakichś 2 godzinach wstała, pospacerowała i niestety - zbystrzała na widok Szarej Koty, która jak na złość uwielbia wpatrywać się w psy z odległości metra. Ale dla pewności Emi ma cały czas przypiętą krótką smyczkę jak kuchnia jest otwarta, a psy i koty wchodzą i wychodzą. Na spacerze zrobiła siusiu, a po godzinie się bardzo kręciła, i jak wyszłyśmy - szybciutko załatwiła co trzeba i jeszcze szybciej wróciła do domu. Noc spokojna, cichutka i suchutka. Rano spacer i nawet zabawa z Bezią!2 points
-
2 points
-
Wchodzi do kontenera, czasami nawet cały. A najlepiej, gdy nie ma mnie w pobliżu. Na razie łatwizna, bo kontener bez dachu.1 point
-
Przecież nie musi siedzieć w tym hotelu do końca świata. Chodzi o to, żeby zabrać go na cito (zdążyć) i szukać czegoś tańszego.1 point
-
Zaglądnęłam po kilku dniach . Elu, chyba każdy rozumie sytuację. Taki pies, to praktycznie dożywotni pobyt w hoteliku. Nikt raczej nie oczekuje, że przy braku deklaracji podejmiesz opiekę nad psiakiem i co miesiac bedziesz się starała zdobyć tak dużą kwotę. Nasz Borys jest od wielu miesięcy ogłaszany przez kilka osób, ma regularnie opłacane wyróżnienia tych ogłoszeń i nic. Koszty zaopatrzenia weterynaryjnego starszego psa też najczęściej są spore. Borys już coraz trudniej wstaje, potrafi szczekać monotonnie z byle powodu, często wychodzi sikać. Czas dla niego płynie jakby szybciej. Duży, starszy samiec to chyba najmniej adopcyjny typ psa. Mam też ukraińskiego Maxima, który jest u nas od sierpnia. Nazbierał pełne deklaracje, ale już dwie osoby napisały, że nie dadzą rady wpłacać. Raptem po paru miesiącach. On na szczeście miał zapas wpłat, bo odwlekł się jego przyjazd, ale co będzie za kilka miesięcy, nie wiadomo. Kiedy duży pies jest w hoteliku długi czas trzeba liczyć się, że mogą wykruszyć się deklaracje. Już i tak jest sporo deklaracji. Mam nadzieję, że jednak uda się zebrać potrzebne środki.1 point
-
Ja mogę jedynie stwierdzić, że wizyta wypadła pomyślnie, ale to Martusia musi podjąć decyzję o adopcji więc to do Niej wyślę SMS-a, Martusia zawiadomi Cię o podjętej decyzji.1 point
-
1 point
-
Tysiu, badania zrobić koniecznie!!!!!1 point
-
Ze stu złotych, które dostaję co miesiąc od mojej znajomej Agnieszki, 20,00 zł otrzymywał Ibisek [*]. Przeznaczę te 20,00 zł dla tego biedaka.1 point
-
Dokładnie tak, jak o mojego Pirata zapytanie: "co dajecie do psa? karmę? smycz? budę też dajecie?" Miałam ochote odpowiedzieć: "domek z ogródkiem, żeby miał gdzie biegać"...ale zrezygnowałam, bo może by się domagał zrealizowania "obietnicy"...1 point
-
Tak cudownie o nich piszesz, że ciepło na sercu się robi Wielkie szczęście miały te psiaczki, że trafiły do Ciebie.1 point
-
Ivcia-zero odzewu z ogłoszeń. Maszka nie da sobie zrobić zdjęć.Dzikusek. Bury kocurek po kastracji.Odwiedzla go dziś pani, która zainteresowała się jego losem i sponsoruje jego utrzymanie. Mama szóstki od której jest jeszcze Iva nie chcąca mieszkać w domu-zabezpiczna. Ma budkę w pomieszczeniu gospodarczym,do którego może wejść.1 point
-
Tysiu, większość nie czyta... Pani Ewa bardzo dokladnie przeczytala ogłoszenie, sprawdzila odległość i trasę. Dopiero zadzwoniła.. Oby to był TEN DOM dla Dropsa..1 point
-
Dla Szagusia uzbierało się 160 zł z mojego bazarku. Bardzo prosze skarbnika o przesłanie mi numeru konta psiaczka i potwierdzenie na wątku bazarku- gdy wpłynął https://www.dogomania.com/forum/topic/354535-bardzo-różnorodny-sklepik-dla-liwki-i-szagusia-koniec_-rozliczam/1 point
-
1 point
-
No właśnie:) Balutek postanowił zaanektować mój podwójny, mięciutki kocyk, który kupiłam w ciucholandii. Wyprany, pachnący, mięciutki - już widziałam siebie pod nim, kiedy nagle okazało się, że to ulubione miejsce Balusia. Latem prawie cały czas leżał na podłodze. Teraz albo na moim łóżku w nocy albo na tym kocyku. Nie mam serca mu go zabierać. Luka jest wielkim, ogromnym przytulasem. Każdy mój ruch powoduje, że podbiega i prosi o mizianie, o całusy. W nocy nie ma szans odsunąć jej od siebie, bo natychmiast przysuwa się i wtula mocno. Ma wielką potrzebę bycia blisko. Wtedy czuje się bezpieczna. Staram się sprawiedliwie rozdzielać głaski na całą czwórkę, ale to Lukiś prosi o nie najbardziej, więc tak naprawdę jej przypada ich najwięcej. Uczę Lukę reagowania na spacerze na hasło "miła sunia". Staram się powstrzymywać ją od szczekania. Działa coraz lepiej, a na takie hasło ludzie ze swoimi psami uśmiechają się i przestają się bać. Luka robi się naprawdę bardzo grzeczną sunieczką. Na pewno szybciej reaguje na przywołanie niż Balutek, który ciągle ma coś do powąchania, do sprawdzenia, więc czasami udaje, że nie słyszy wołania albo gwizdania. Staram się na spacerach dawać im dużo swobody bez nawoływania ich, ale chcę ich widzieć, więc czasami trzeba zawołać. Wszystkie moje psiaki mają super apetyt. Mam wrażenie, że dopiero zamawiałam karmę, jak już trzeba zamawiać kolejną. Na szczęście dużo biegają i linię mają piękną. No może poza Peruszką straszą panią, której co nieco się zaczęło odkładać na brzuszku i po boczkach. Ogólnie jest super, czekamy na przylot Jacusia jutro, znowu będzie szaleństwo1 point
-
Awaryjnie oznacza, że Kobita za nic nie chce przyjąć żadnego psa, jak pisałam błagała o szukanie innego miejsca, tak więc pewnie się zlituje w sytuacji dramatycznej, jeśli "do nocy" nie znajdziemy niczego innego. Tylko tyle wiem i nie chciałam jej dłużej mordować pytaniami, gadałam i tak z 10 minut.1 point
-
Typowa terrierka Mojemu mężowi marzy się teraz jag do kompletu, no ale to dopiero za jakieś 2-3lata. Wysyłam ciepłe myśli za kastrację Emci.1 point
-
Jestem umówiona na wizytę P.A. dla Pipi w sobotę o godz. 11:30. W razie pozytywnego wyniku wizyty, Pani przyjechałaby po Pipi do Katowic prawdopodobnie w poniedziałek.1 point
-
1 point
-
Wasza wina! Obojga! Trzeba się umówić i spotkać - w celu konfrontacji snu z rzeczywistością1 point
-
Kubunio dziarsko się trzyma, jeździmy regularnie do gabinetu, a ja jestem już jak Atlantyda - zalana totalnie Kubuś po sterydach i kroplówkach zasikuje dom ogromnymi kałużami, ale apetyt mu dopisuje i dreptunia żwawo, a to jest najważniejsze :) Wypytywałam dzisiaj panią doktor o "plan działania", będą to dwa tygodnie na sterydach i kroplówkach i potem badania kontrolne. No cóż - tu zostaje nam tylko opieka paliatywna, każde pogorszenie=powrót do kroplówek, potem polepszenie....i tak już zostanie, nic więcej w jego stanie zrobić nie można. A oto Kubunio kochany, który dziękuje kochanej maarit i Skarpecie im. Talcott za pomoc finansową, jaka dla niego wpłynęła na konto SHA1 point