Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/11/20 in all areas

  1. Jak Marina może pisać, że to jest dobry stan??? Śrut w kręgosłupie, głową pies z bólu nie może ruszać, spondyloza nie daje wstawać ani chodzić, głuchota przeraża to zwierzę brakiem kontaktu z otoczeniem, on nawet wyć z bólu nie może, stara ropiejąca olbrzymia rana na zadzie, brak zębów uniemożliwiający normalne jedzenie - to jest dobry stan???
    3 points
  2. Dziewczyny - mam propozycję. Wezmę Grzesia do siebie w zamian za koszty weterynaryjne. Jeśli się zgodzicie - jestem do dyspozycji. Wiem, że to daleko ale może?
    2 points
  3. ... i sobota dalej sobie płynęła. Przytulanki do pana potem były, a do pani przytulił się młodszy brat ze stada :D
    2 points
  4. U Murki nie ma miejsc teraz prawda? Czy jest jakieś inne miejsce, gdzie mógłby pojechać? Moja przyjaciółka, której opowiedziałam o Tuptusiu, deklaruje dla niego 100 zł na początek nowej drogi i potem 20 zł miesięcznie.
    2 points
  5. Czy żadna z Was nie miała nigdy problemu z rwą kulszową,z bólem korzonków nerwowych? Znacie ten ból? A cierpienie tego psa przewyższa znany ludziom ból neurologiczny - stukrotnie. Ten śrut w odcinku szyjnym to tortura jak ze średniowiecza.Jaaga,czemu przejmujesz się z tym wypadku zdaniem Mariny? To TY widzisz cierpienie psa,który z bólu - nic nie może...jeść,pić etc...P/bólowe mają mikre szanse,ucisk na rdzeń kręgowy jest nie do opanowania. On ma czekać jeszcze 3 tygodnie...brak mi słów. Przecież Wy - tutaj na dogomanii ratujecie psy,niesiecie ulgę w ich cierpieniach i niedoli,a tu? Czego jeszcze brakuje do podjęcia decyzji,która pozwoli przerwać ogromne cierpienie psa??Czy on ma umrzeć z bólu??To uwolni kogoś od wyrzutów sumienia?To hipokryzja... "zabić" - a skąd taki kolokwialny termin...uśpienie,czy eutanazja - wbrew pozorom - nie są równoznaczne z "zabiciem"... @perełko- oczom nie wierzę..... Niechże ten biedny pies przestanie cierpieć.Niczym w życiu nie zawinił!
    2 points
  6. Jaaga, myślę, że trzeba na spokojnie skonsultować, spróbować. Dać mu czas. Zabić można w każdej chwili. Może leki zadziałają
    2 points
  7. W jakim stanie by nie był przed wyjazdem, to teraz jest w takim i do tego trzeba się odnieść, a nie przejmować reakcją Mariny. Śliczny, dobry pies, strasznie go szkoda zabić, ale i męczyć nie wolno.
    2 points
  8. Jaaga, Marina musi zrozumieć , że czasem eutanazja to jest właśnie pomoc. i najlepsze co dla psa można zrobić. Pewnie u Mariny w schronisku są psy w jeszcze gorszym stanie , więc Bostona oceniła w porównaniu do nich lepiej. Pomoc to nie jest uporczywe trzymaniu przy życiu w cierpieniu.
    2 points
  9. Jaaga - uwolnij go od bólu,nikt na ból nie zasłużył,a tak jak wspominałam wcześniej - TEN ból jest wyjątkowo okrutny. Zrób to,podejmij tę trudną decyzję,dla niego najlepszą...a o to przecież chodzi - wyłącznie o niego.
    2 points
  10. I znowu zgadzam się w 100000 % z Sową. Operacja jest ryzykowna, a nawet jeżeli w jakimś stopniu się powiedzie, to na ile mu przedłuży życie? Nie mówiąc o tym , że będzie to się wiązało z ogromnym cierpieniem i bólem , którego on nie zrozumie. Pies nie jest człowiekiem , który wie po co walczy . A czasem i człowiek nie potrafi już walczyć o swoje marne życie.
    2 points
  11. To jeszcze jeden news - Grześ jutro przed południem ma do mnie przyjechać. dziewczyny z Miedar są niesamowite!
    1 point
  12. No niesamowita jest! Jak ona wspaniale "zrosła" się i zgrała z wózkiem. :) Ludzkie prawko jazdy przy jej umiejętnościach.. to pikuś! :D
    1 point
  13. Ale fajny leniwy sobotni poranek dziś.. Pan zabrał psinka na spacer, dał śniadanko, a potem jeszcze psinek doleżał sobie w łóżeczku z panią ;))
    1 point
  14. Biedna Szantunia. Ciekawe, czy coś złego spotkało ją przed pobytem w schronie, czy właśnie w nim nabawiła się traumy, a może w którymś z domów. Pewnie wszystkiego po trochu. Mnie by coś takiego nie odstraszyło. Wręcz przeciwnie. Chciałoby się zabrać do domu pokochać i pokazać, że nie wszyscy ludzie to potwory. Oby Szantunia znalazła kogoś kto da jej dom i miłość
    1 point
  15. Takiego czegoś Elu się obawiam jeśli mała trafiłaby do schronu, choć trochę prześwietlony dom jest lepszy jak taki całkiem w ciemno, a nie czarujmy się, tak to działa w schroniskach, może są jakieś wyjątki. Niestety wszystkie fotki dzisiaj pstryknięte nie nadają się do ogłoszeń, ani nawet do wstawienia tutaj, ona ma motorek w tyłku, zasuwa jak perszing po całym pokoju, może na spaniu uda mi się ją złapać. Jutro kolejne podejście. Oswoiła się już na tyle że mnie łapie za nogawki i skacze na kapcie, można się przewrócić albo ją rozdeptać. Przez siatkę w drzwiach udaje tygrysa i stawia się do kotów i psów ;). Miłego wieczoru
    1 point
  16. Dla psa są. Ta cała dyskusja to jakby brak szacunku dla Barytona. To powinno się rozegrać w ciszy, między nim, a opiekunką.
    1 point
  17. Zrobiła siad...gdy weszłam do domu po smycze. Gdy prosi to macha łapkami (kiedyś na pewno siadała w oczekiwaniu na coś pysznegoi) Po schodach wchodzi normalnie ,)
    1 point
  18. Sowa, właśnie takie stwierdzenia mnie wkurzają. Na podstawie zdjęcia z lecznicy ...... Mnie interesuje zdanie specjalistów, wetów. Nie doczytałam, czy był już u dr. Olender.
    1 point
  19. Wczoraj miałam zapytanie o kicię, ale facet tylko podniósł mi ciśnienie. Nic go nie interesowało tylko czy to jest malutki, taki po urodzeniu i kiedy może przyjechać po kota. Jakiś burak, bo kiedy powiedziałam mu, że to nie tak szybko, że najpierw niech powie co może zaproponować kotu i że obowiązuje spotkanie i umowa, to powiedział, że w takim razie jego to nie interesuje i zaczął, że on ma swoje zdanie, że on wie co my ... pewnie myślał, że ja to jakaś organizacja, ale weszłam mu w słowo i powiedziałam, że z kolei mnie to nie interesuje i niegrzecznie się rozłączyłam. Dzwonił jeszcze 2 razy. Za pierwszym razem odebrałam i kiedy usłyszałam jego głos, rozłączyłam się. Za drugim razem odrzuciłam połączenie. Dał spokój. Na szczęście. Obawiam się, że postawi na swoim i gdzieś dostanie kota :( Znajdziemy jej domek, nie martw się Iwonko. Trzymaj się kochana.
    1 point
  20. Jak widzicie realnie złapanie Tuptusia? Czy potrzebne będzie długie oswajanie? Czy osoba, która go dokarmia, nie potrzebuje pomocy w zakupie karmy?
    1 point
  21. Skreśliłabym pana dla Poli nawet jakby się odezwał na tak. Inny pies pewnie miałby u nich dobrze. Nie ma sensu by się Pola męczyła u nich , a oni z nią.
    1 point
  22. Myślę , że on za życie już nie żyje. Nigdy bym nie chciała , żeby ktoś mnie w takiej sytuacji "ratował".
    1 point
  23. Obiecałam bazarek dla Fabio, pamiętam, ale proszę o chwilę cierpliwości
    1 point
  24. Zaawansowanej spondylozy nie wyleczy operacja usunięcia śrutu. Ropiejąca rana też boli cały czas. On w ukraińskim schronie umierał od dawna dzień po dniu w koszmarnym cierpieniu, nie miał nic oprócz cierpienia. tu może umrzeć w komforcie. On nie może chodzić z bólu, nie może jeść z bólu, nie może nawet wyć z bólu - zlitujcie się nad nim.
    1 point
  25. A gdzie Pikusia ma kierunkowskazy? Śmiga chyba na tym wózeczku jak torpeda :)
    1 point
  26. w 90% chirurg nie podejmie sie operacji,gwarantuję Ci to.Lokalizacja ciała obcego w odcinku szyjnym...Jaaga,pies nie przeżyje tej operacji,przecież to wycieńczony choroba organizm,słaby,niejedzący...pomyśl,chcesz go narażać na dodatkowe cierpienie?MRI trzeba wykonać w znieczuleniu...Przecież to nie jest jedyne zło,które mu dolega. Oszczędz mu tych cierpień,uwolnij od bólu!
    1 point
  27. Jaaga. zlituj się nad nim i nad sobą. Jakaż tu operacja jest możliwa w jego wieku, z jego sercem, i jeszcze z tak zaawansowaną spondylozą. Nie jestem wetem, ale gdyby to był mój pies, to dałabym co może zjeść najlepszego, najsilniejsze przeciwbólowce, a potem zasnąłby na trawie na zawsze. Potem dopiero można odpłakać.
    1 point
  28. Od jakiegoś czasu wiem, że zawsze po wyadoptowaniu jednego nieszczęścia, będziemy brały kolejne - to jest pewnik. Drugim takim pewnikiem jest to, że natychmiast po założeniu wątku pojawia się wpłata na koncie.... od Nesiowatej:) To jest tak wzruszające i zawsze śmieję się do tego swojego otwartego konta. Kochana nasza, bardzo dziękujemy za wpłatę 30 zł dla naszych suniek:) U Lawi wszystko w porządku, żadnego krwawienia, a panienka coraz śmielsza, choć nadal bardzo grzeczna:) Dajmy jej kilka dni na zagojenie rany pooperacyjnej, potem zdjęcie szwów i ruszamy z ogłoszeniami:) W weekend dyżur na wątku będzie pełniła w naszym imieniu Ellig, choć też z doskoku. Ja wyruszam z suniami do naszej przyczepy ale na pewno będę zaglądała z telefonu:)
    1 point
  29. Jeśli nie ma si ę o czymś pojęcia, to lepiej się nie kompromitować takimi wypowiedziami.
    1 point
  30. dzieki aktywnosci rozi na tym watku Bazarek :Jak ma na imię mój były ? Do 10.07.2020 postanowilam wplacic jakis grosik. Poprosze o dane do przelewu
    1 point
×
×
  • Create New...