Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/22/20 in all areas
-
Zdjęcia od Tajemniczego Wojtka :)5 points
-
Dzisiaj dając mu chrupki zaczęłam od pozycji udo i stojąca na sztorc dłoń, o którą jedząc ocierał się głową . A je szybko, łapczywie, bo konkurencja stoi obok. W potem położyłam mu rękę na szyi i pod brodą. Spojrzał i wrócił do konsumpcji.4 points
-
Bixi otrzymał surowicę od ozdrowieńca,którą stosuje się raz w pierwszej dobie.Hania dzisiaj na popołudniowej wizycie u weta zapyta o test na kokcydia.Bixi wczoraj wieczorem zrobił po raz pierwszy koo o konsystencji galarety.O 5 rano Hania zauważyła,że jest dziwnie spokojny,leży i mało reaguje, więc wdrożyła podaną przez weta glukozę i inny lek.Po tym Bixi jak jechał w kontenerku na poranną wizytę nie leżał a stał całą drogę na łapkach i się rozglądał.Otrzymuje probiotyk i w małych ilościach Convalescence.Zobaczymy jak będzie wieczorem.....4 points
-
Wiedomosci dobre - zrobione zakupy, typu wygodne szelki, karma, smycz prawie 3 m. Psiak wychodzi co 2 godziny, i odpukać, nie było wpadki. Pani położyła mu nasz kocyk na posłaniu w dużym pokoju w kącie - od razu zaakceptował i odespał stres :) Na spacerze zawarł znajomości z 4 psami - 3 ok, z jednym już na odległość, na długość smyczy, wymienił uwagi, dość niekorzystne :) Państwo mają dwa króliki, to nie bardzo się spodobały Wiruskowi. Ale są w osobnym pokoju, i powoli będzie zapoznawany.4 points
-
Wyluzowany pies. https://images91.fotosik.pl/369/4b232c49e7540393gen.jpg3 points
-
Wskoczył kiedy bawiłam się z psami. Odniosłam wrażenie, że chce nawiązać ze mną kontakt, tylko nie wie jak. OK, skoro tak, to ok. Warto mieć zawsze przy sobie smakole, lekko przegłodzić zwierzątko - niech widzi, że przy zabawie karmisz z ręki inne psy. I nagradzać każdą próbę podejścia, każde spojrzenie. Jak siada obok - ręka w bok, w ręce smakol. Nie podejdzie - jego strata; wcześniej czy później podejdzie. Przekona się, że wyciągnięta ręka to samo dobro dla psa.3 points
-
Od siebie zamówiłam VirkonS 200g - 10 opakowań.Kurier ma dostarczyć 24 - 26.05.do Hoteliku.2 points
-
2 points
-
Najpierw niech Świrusek (to pasuje do niego naprawdę:-)) pozna zapach królików - bez bezpośredniego kontaktu.2 points
-
Bixi, walcz maluszku. Nie po to uratowałeś się z tej stodoły, żeby teraz się poddać2 points
-
Biedna kruszynka i biedna Hania :( Dużo sił Wam życzę kochani.2 points
-
Hania ma zacząć podawać od jutra w malusieńkich dawkach Convalescence bo jak powiedziała dzisiaj wet to już mija 3 doba i trzeba pobudzić układ pokarmowy do funkcjonowania2 points
-
AMBER, KILON, GROSZEK, AKSAMIT, PIEROŻEK, SZARMA, NAJKA, BERET, LUCJAN - już poza schroniskiem2 points
-
Poczytałam sobie i myślę , że kiyoshi podjęła dobrą decyzję. Poli jest dobrze tu gdzie jest tym bardziej , że opiekunki troszczą się o nią. Można wyciągnąć sunię do DT i wpaść w czarną dziurę jak np. z Fado albo z Xenią , która tułała się po DT i hotelikach 8 lat zanim znalazła DS. Za pieniądze przeznaczone na Dt czy hotelik, może udałoby się znaleźć szkoleniowca , który spróbowałby ustawić sunię na właściwe tory w zachowaniu. Sunia nie jest z urody cudem świata , a tym bardziej z. zachowania . Brakuje atutów, które by umożliwiły znalezienie DS nie za 10 lat.1 point
-
Moje psy rozliczne akurat nie gustowały w kanapieniu, mnie się najbardziej podoba to:1 point
-
Wersja pt. "Ogóś kanapowiec + koteczek" najlepsza. Cała reszta fot też the best1 point
-
Dziękue kochane za Waszą troske i dopytywanie. Możę dopisze do wcześniejszego postu trochę wyjaśnień, żeby to wszystko miało ręce i nogi. Na początku jak tutaj zaoferowałam pomoc Poli, to sądziłam że opcja tymczasu/ hoteliku, jest przedyskutowana z opiekunami przytuliskowymi....DUże było moje zdziwienie, gdy się okazało, że jednak nie, że sama powinnam zadzwonić i to jakoś zaproponować...no ja może jestem dziwaczką, ale tak wydaje mi się, że osoba z ulicy, z marszu, proponująca takie rozwiązanie, jest mało brana poważnie...No ale nic...innymi kanałami (dziękuje ślicznie dwóm dogomaniaczkom) trafiłam na kontakt telefoniczny z osobą związaną z przytuliskiem, która bywa tam, zna psy, zna sytuacje...no i tutaj rozmowa już była inna...jak dwóch osób z jednego pokolenia, z jednych doświadczeń (psich)...zostałam zapewniona, że Pola ma dobre warunki, wiem jakie, zostałam zapewniona że nie grozi jej póki co wywózka (a prawdopodobnie nigdy, chociaż to znając życie nie może być pewne, bo tez może zależeć od okoliczności).... Póki nad Polą nie wisi groźba wywózki, faktycznie bardzo dla niej niekorzystnej już wtedy, to raczej jestem zdania by została gdzie jest, w miejscu i wśród ludzi których zna i ufa. Nie wiem jak można powiedzieć, że Pola ma tam mieć miejsce dożywotnio? no nie- przytulisko to nie jest miejsce na zawsze- bo na zawsze jest DOM. Ja uważam, że trzeba działać ALE robiąc ogłoszenia, bardziej zwięzłe a konkretne, opisujące sunie i naprawde zmasować ogłoszenia. DOm z ogrodem, bez innych psów, z osobą empatyczną i doświadczoną w pracy z psami, bo Pola do najłatwiejszych nie nalezy. Są takie domy....Jeśli Pola nie znajdzie domu, to sądze, że będzie opcja dogadania się z Paniami z przytuliska by dały znak, gdyby sunia była zagrożona wywózką....i wtedy migiem ją zabrać... Czy nie sądzicie że to będzie rozsądniejsze??1 point
-
Bardzo trudne dylematy :/ Czasem jednak o nastawieniu psa do opiekunów oraz innych psów decyduje coś, co dla nas jest nieuchwytne i niedostrzegalne.. Zmiana dla zmiany nie ma sensu na pewno. Ale z drugiej strony nie wiemy jaki będzie los Poli w przytulisku a z hotelu chyba jednak łatwiej szukać domu. A jak Pola może się zachowywać u Kasi też możemy gdybać tylko.. Trudna decyzja. Cokolwiek postanowisz - wiem, że będziesz mieć na uwadze dobro Poli.1 point
-
Każde najmniejsze światełko cieszy. Miejmy nadzieję, ze jutro będą kolejne dobre wieści.1 point
-
Oj, żeby już takie małe światełka zamieniały się w coraz większe :)1 point
-
Maciupkie światełko w tunelu.1 point
-
Ok, więc przekaże Wam wieści. Wreszcie udało mi sie porozmawiać z opiekunkami Poli z przytuliska. Z paniami, które dzień w dzień karmią psy, sprzatają im, dbają o ich stan ducha i ciała... Sytuacja jest taka, że na warunkach jakie opisałam szczerze i uczciwie mogłabym zabrać Pole na dt, transport nawet w wekend nie jest problemem. Problem natomiast pojawia się z sunią. Od samego początku prosiłam o bezpośredni kontakt, do kogoś kto zna psa i chociaż go widział, szkoda, że te moje prosby nie zostały spełnione. Pola jest psem przed kolano, wcale nie takim małym jak było tu opisane, nie jest już tak wycofana, bardzo ufa swojej opiekunce. Jest niestety mocno dominująca do innych psów, dużo bardziej niż sądziłam. Nie jest to agresja tylko na zasadzie szczekania przez kraty, czy na smyczy. Nawet luzem puszczona Pola rzuca się na inne psy, nawet te uległe. Rozmawiałam z opiekunkami Poli bardzo szczerze, one nie chca źle dla niej, ani ja. Zostałam dokładnie wypytana o warunki jakie miałaby w dt, bardzo dokładnie tez poznałam warunki jakie ma teraz. Poprosiłam o chwile czasu do namysłu, bo...zabranie psa byle zabrać to nie jest sztuka... Możecie na mnie teraz wylać pomyje czy jakkolwiek, ale słyszałam dużo serca, dużo oddania od Pań opiekunek, Pola tam nie jest ot takim psem. Jest otoczona troską. Nie wiem czy u Kasi warunki miałaby duzo lepsze...tak szczerze uważam. Jednak kwestia agresji jest tutaj istotna, jeśli Pola będzie agresywna to będzie spędzac większość czasu w kenelu- teraz ma spory kojec plus wybieg na którym spędza bardzo duzo czasu. Czy nie byłoby korzystniej znaleść jej ds bez innych psów? należałoby przede wszystkim zweryfikować jej opisy w ogłoszeniach... i celować w dośc konkretny dom. To tylko taka dygresja...Ja jeszcze się z tym "prześpie" bo to zbyt poważna decyzja na hop siup... Na przyszłość prosze jednak podawać namiary na faktycznych opiekunów psa....to skróciłoby bardzo oczekiwanie wszystkich.... Ja nie chce nikogo zawieść, ale zawsze myśle na pierwszym miejscu o dobru psa....1 point
-
Taka jest decyzja weta bo on właśnie widzi psiaka i wie o nim najwięcej.Najgorsza jest 4 i 5 doba,więc to nie koniec walki...Tu trudno coś wyrokować bo jeżeli Bixi odejdzie,to będzie przypisana wina wetowi,że za wcześnie zalecił Convalescence,a jeżeli się go nie poda i Bixi odejdzie,to z kolei ze zbyt długiej głodówki i nie podjęcia przez jelita pracy.... Hania napisała,że dzisiejsza noc słabsza ale dzielnie walczą. Trzymajmy mocno kciuki aby Bixi się nie poddał i dał radę!1 point
-
Obejrzałam film z zabawy w aportowanie z poprzednim wlaścicielem. Pies bardzo chętnie "poluje" na piłeczkę - za drugim razem mniej chętnie oddaje. Proponowałabym, aby w tej chwili ograniczyć ilość rzutów aportowych, skoncentrować się na nauce oddawania. Czyli NAJPIERW podaję - bez rzucania, z ręki, siedzącemu psu piłeczkę, odbieram spokojnie od siedzącego psa i dopiero nagrodą za oddanie może być JEDEN rzut aportowy. Zaczęłabym naukę szukania piłeczki w ogrodzie - to doskonale rozładowuje emocje, wycisza psa, uczy spokoju.1 point
-
1 point
-
Modlimy za Ciebie malenki modlimy ile sil1 point
-
1 point
-
Wyobraźcie sobie, że miałam, już pierwszy telefon o Binia i to wkrótce po ukazaniu się ogłoszenia. Ale nie był to telefon z Tych, na które czekamy. Co prawda dom z ogrodem, ale to nie ten dom. Czekamy. agat21 ma chętnych na pieska Rufusia, który już jedzie do DS. Młodzi ludzie też dom z ogrodem i 2 letnie dziecko. W Chelmie. Czy jest na dogo ktoś z tamtych okolic?1 point
-
Na początku może lać. Mój Ogóś u Pani Anny też z początku lał, jak wół do karety, choć w DT szanował dom.1 point
-
Witaj księciuniu w piękny słoneczny poranek. Całkiem nieźle zapowiada się ten dzień. Pamiętaj aby to wykorzystać.1 point
-
No taki fajny pies, że ne wypowiedzieć! :D Mój TZ ciągle pyta co u niego... Spędzili razem tylko parę godzin, a tak go polubił. Nasz pies trochę mniej. Podobno co chwilę przylatywał do TZa siedzącego przy kompie na skargę, że ten nowy znowu wskoczył na kanapę! :D1 point
-
Pani Ewunia napisała: "spacer z Tonikiem to czysta przyjemność :)))"1 point
-
Super informacje , no ale trudno było sie spodziewać innych. Zarówno dom jak i piesio są ekstra lux, torpeda.1 point