Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/16/20 in all areas

  1. Tak, też do mnie zadzwoniła przed chwilą, żeby zdać relację i podziękować za "skontaktowanie" z takim fajnym psem :D Bardzo są Pajdą zachwyceni. Pajda jest coraz śmielsza, widać, że szuka u nich wsparcia w trudnym kolejnym momencie życia. Bardzo chce im zaufać. Nadstawia się do głaskania i miziania po brzuszku. Na smyczy ładnie chodzi, chociaż oczywiście jeszcze co chwilę przystaje i się rozgląda po obcej okolicy. Do domu jeszcze nie chce wchodzić, trzeba ją przekonywać i prosić, ale pewnie za chwilę zrozumie, że to jej dom. Na razie pewnie chciałaby wrócić do Marysi :) Oczywiście prosiłam o wzmożoną czujność i pilnowanie w czasie cieczki. Apetyt dopisuje, zachowuje czystość noc przespała pod ich łóżkiem :D Pies idealny! :))
    3 points
  2. Na moim osiedlu i na sąsiadujących niestety jest tendencja do kupowania pseudorasowych psów dla "szpanu". Niestety znam wiele osób, które uważają, że psa trzeba mieć od szczeniaka, a te schroniskowe, czy zabrane z ulicy są gorsze i nimi nawet nie należy się przejmować, nie mówiąc już o przygarnięciu. To bardzo przykre. Ale jest też w moim otoczeniu garstka osób, które przekonały się, że to właśnie psiaki po przejściach są najcudowniejsze i kochają najmocniej. Państwo Pajduni też się niebawem o tym przekonają i to jest wspaniałe. Podziękuj Agatko Państwu za podjęcie takiej decyzji ( o rany popłakałam się pisząc...) EDYCJA: na mnie w pracy patrzą, jak na debila. Pomaga bezdomnym psom, robi jakieś bazarki na psy w hotelach? Po co??? Jak Leoś był chory i drżałam o niego usłyszałam, że zanim wezmę psa powinien on być przebadany. Ciekawe przez kogo św. Mikołaja czy 7 krasnoludków?
    2 points
  3. Dla odmiany pochwalę się zdjęciem Luki, bo mi ładnie wyszło. W sierpniu stuknie jej 12 lat, a ona wciąż młoda duchem i ciałem. Dzisiaj poczuła się owczarkiem i pogoniła Lilka do domu, gdy chciał zejść z werandy do ogrodu. Na szczęście jest karna i po reprymendzie to się już nie powtórzyło. I jak tu nie kochać "wilki wiejskie" ?
    2 points
  4. Acha, i to pierwszy pies po przejściach, jakiego wzięli pod dach. I bardzo z tego faktu się cieszą, że nie zdecydowali się na żadnego rasowca i dali dom właśnie komuś, kto tego bardzo potrzebuje. Czasem jednak rozmowy z ludźmi dają owoce. Może nie od razu, ale jednak .. :)
    2 points
  5. Jak się uzyskuje miodek z kwiatków mniszka? Kurtka jak będziecie o takich ciekawostkach mówić to ja nic nie zrobię!!!!!!!
    1 point
  6. Witaj malenki dzieciaczku witaj skarbenku pozdrawiam stokroc pozdrawiam
    1 point
  7. ja bym była skłonna do tego co napisała dwbem. Sunia, jak napisałaś, wcześniej żyła i mieszkała na podwórku, więc wydaje mi się że jeśli będziesz z nią wychodziła (nie wiem przed blok, do parku) nawet na krótko żeby się załatwiła, to będziesz miała psiaka nauczonego załatwiania się na zewnątrz. Nikt ci nie karze od razu spotykać się z innymi psami. A zabranie suni na swój teren, ogrodzony na dodatek, tym bardziej nie powinien stanowić żadnego zagrożenia dla psinki. 30-40 lat temu nie było takich "obostrzeń" i szczeniaki jakoś nie chorowały. Fakt, nie było takiego syfu jak teraz, ale wydaje mi się że popadanie w jakąś paranoje też nie jest dobre. Jedynie musisz uważać na kleszcze, i po każdym przyjściu do domu porządnie przeglądnąć/sprawdzić sunię, czy jakiś się nie wczepił. Sunia cudeńko
    1 point
  8. 1 point
  9. Nie ma co zaogniać sprawy. Już wszystko wiadomo. Z całą pewnością zawinił wet i już zostało to wiele razy powiedziane i chyba dość, bo już nic nowego nikt nie powie, a powtarzać w kółko to samo nie ma sensu. Dziewczyny cierpią z powodu odejścia Imbirka. Na pewno bardziej Je to dotknęło niż pozostałych. Nie dodawajmy Im jeszcze przykrości. Ważne, żeby wyciągnąć z tego nieszczęścia prawidłowe wnioski na przyszłość. Szafirka zapytała czy nie byłoby dobrze zmienić weta, bo są w okolicy inni. Moim zdaniem należałoby i myślę, że tak się stanie.
    1 point
  10. Dobrze, że gmina opłaca też kastracje. To też wazne, bo chroni psy przed zaginięciem jak pognają za sukami.
    1 point
  11. rozi ,trochę Cie ponosi. szafirka robi co może i robi to bardzo dobrze. Nie jest wetem. Komuś musi ufać. Trudno też , aby każdy krok konsultowała w sprawie każdego psa z jego opiekunem. I nie ma to nic wspólnego z braniem pieniędzy czy nie. Tak się składa , że ja pisałam co najmniej 2 razy o moich zastrzeżeniach odnośnie postępowania weta. Nie ma co już roztrząsać tego co się stało , bo się nie odstanie. Trzeba wyciągać wnioski na przyszłość. Może przyjąć pewne zasady np. że każdy stary, chory lub wyniszczony pies na wstępie ma badania krwi. Pierwsze to odpchlanie , po 2-3 dniach 1. odrobaczenie. Szczepienie, również przeciw wściekliźnie tydzień po 2 . odrobaczeniu.
    1 point
  12. Lilek rozkręca się. https://youtu.be/J8ai9Y80c-s https://youtu.be/8qrk2lE1TQk
    1 point
  13. Dla każdego kochającego właściciela jego psiak jest najcudowniejszy i kocha najmocniej... Rodowodowy i posiadany od szczeniaka także. Każda udana adopcja pociąga za sobą następne, ale to działa w obie strony - nieudana adopcja; wydanie bez uprzedzenia o problemach psa zupełnie zdziczałego, unikającego w nowym domu kontaktu latami czy wydanie psa, który gryzie na serio, w zupełnie niedoświadczone ręce, zniechęca nie tylko ludzi, którzy nie podołali opiece, ale i wielu ich znajomych. DT może udzielić więcej informacji; adopcja bezpośrednio ze schroniska bywa bardziej ryzykowna, jeśli chętny na zwierzaka nie umie odczytać sygnałów przekazywanych przez psa. Lub właśnie uwierzy, że wystarczy tylko adoptować i pies sam z siebie będzie tym najcudowniejszym...
    1 point
  14. Sara ma dom, pisałam ale chyba to uciekło:)
    1 point
  15. To co chciałam napisać, napisała już niedawno Anula. Od początku istnienia hoteliku mamy takie zasady, które się sprawdzały. W ciągu kilku lat mieliśmy 3 przypadki, kiedy to przyszedł do nas pies z parwo i każdego udało się wyleczyć i nigdy nie doszło u nas do epidemii. Lekarze starają się być dla nas dostępni i mają bardzo dobre opinie w Nowej Soli. Możemy dla innych, czy też kolejnych psiaków zmienić weterynarza, są jeszcze 2 warte uwagi lecznice. Będziemy konsultować z Wami zamiary i plany weterynaryjne. Jest nam bardzo przykro, że Imbira nie ma już z nami. Dziękujemy za wszelkie uwagi i słowa otuchy.
    1 point
  16. Kupsko zerżnął rano w domu. Siku na matę nie, może zrobił w krzaczkach, bo wyszedł rano na moment. On załatwia się bardzo szybko. Tak, aby nikt nie zauważył. Mam nadzieję, że rozwiążemy ten problem jak więcej czasu będzie spędzał na zewnątrz. Na razie wychodzi na krótko, jeszcze nie czuje się pewnie na dworze. I drzwi muszą być otwarte, aby mógł zwiać w razie "niebezpieczeństwa".
    1 point
  17. Od jutra nie bedzie promowania ogłoszenia braci Bolka i Lolka. Bez wyróznienia nie maja szans na wyjście ze schroniska, bo to trudna sprawa znaleźć jeden dom dla dwóch psiaków i to nie z DT czy hoteliku, tylko bezposrednio ze schronu. Bardzo prosze więc, jak ktoś może ich wyróznić jutro, zeby to zrobił: https://www.olx.pl/oferta/bracia-bolek-i-lolek-w-schronisku-blagaja-o-wspolny-dom-adopcja-CID103-IDEpySr.html Ogłoszenie dla Sary, niestety niewyróznione, bo żaden z ogłaszanych z wyróżnieniem psiaków nie pojechał do domu, więc nie mam na co podmienić: https://www.olx.pl/oferta/sara-mala-mila-suczka-czeka-w-schronisku-adopcja-CID103-IDEVdE4.html LATUS, niepozorny bury psiaczek. Bez wyróznienia ogłoszenia nie ma perspektywy wydostania się ze schroniska: https://www.olx.pl/oferta/latus-super-pies-blaga-o-dom-adopcja-CID103-IDEVe1O.html Może jednak ktoś dałby radę zrobić bazarek na te wyróznienia ogłoszeń psiaków z Miedar?
    1 point
  18. Pozdrawiamy najmocniej serdecznie trzymajcie sie trzymajcie
    1 point
  19. Bardzo się cieszę, że u Heniutka wszystko ok.
    1 point
  20. Państwo z Gliwic mogli nie mówić o tym psiaczku i nikt z nas by nie wiedział. Powiedzieli, to dobrze.
    1 point
  21. Nie mów tak. Jaka to Wasza porażka? Nie miałyście żadnego wpływu na tok wydarzeń. Planowałyście dla niego dobre życie, ale nie zawsze jest tak, jakbyśmy chcieli. Bardzo to przykre, ale niestety musimy się z tym pogodzić. Znam ten ból. Iwo, psiak, którego chciałam adoptować z Radys umarł w noc przed zabraniem go ze schronu. Wszystko już załatwiłam. Nie skorzystał z lepszego życia ani przez jeden dzien. Najczęściej zabieramy ze schronów psiaki schorowane, w najgorszej kondycji. Taki scenariusz jest więc wpisany w nasze działania. Nie możesz traktować śmierci Imbira, jako porażkę. Nie myśl tak, proszę.
    1 point
  22. dzięki :) poprosze Panią o zdjecia, żebym mogła tutaj wstawić ale na razie dam im czas do niedzieli beze mnie :) niech się poznają :)
    1 point
  23. Wczoraj doszła przesyłka od Jo37 z szeleczkami i smyczkami dla psiaków, bardzo dziękuję
    1 point
  24. Już gorszej wiadomości nie mogło być. Jedyne pocieszenie, że choć przez chwilę był zaopiekowany i czuł dobre serce człowieka. szafirko , współczuję przeżyć i bezsilności. Przepraszam , że to napiszę teraz . To tyczy weta , a nie Szafirków. Sugerowałam , że jest stan zapalny w organizmie . I anemia też. Szkoda ,że wet nie zastanowił się dlaczego i jeszcze chłopaka zaszczepił. Wiem ,że to teraz niczego nie zmieni. Ale świadczy o tym , że musimy byc jeszcze bardziej czujne dla dobra innych psów. Czy wet zaproponuje teraz jakieś działania profilaktyczne w stosunku do innych psów, szczególnie nieszczepionych? Myślę o szczniorku.
    1 point
  25. Pewnie jak zwykle trzeba "to" przeczekać. Eluś, oczywiście, pomogę ogłaszać Binia, wszak to mój chrześniak !
    1 point
  26. A jednak, dobrze wyczaiłyśmy , że do niej Ogórek miał jechać. Tylko te Częstochowa i Wrocław były perfidną zmyłką. rozi, weź się za kryminały , więcej zarobisz na psy :)
    1 point
  27. Zdrowka dla tygryskow zdrowenka domkow pelnych milosci sciskam za wszystko
    1 point
×
×
  • Create New...