Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/13/19 in Posts

  1. Można pospać :) Promyś już w samochodzie załapał...poznał zapach ,). Zatrzymałam się pod domem...zerwał się, szczekał...szybko wypuść mnie. Już wybierał się na spacer do lasu. Poznał teren posesji...mieszkanie ,) Z Misiem przedyskutowali który ważniejszy i rozeszli się pospać na legowiska. Z bandą OK..., Roxi z wyższością obejrzała i przydreptała na głaski. Bartuś zainteresowany panienkami ... Łatką i Stefką ,) Na razie święty spokój...odpukać :)
    4 points
  2. Wreszcie jestem,przepraszam,że tak późno,ale zabiegana byłam.Już zdaję relację.Po przywitaniu zadałam Państwu pytanie,dlaczego ich wybór padł właśnie na Lackiego. Odpowiedzieli,że duże i starsze psy mają gorzej,jeśli chodzi o adopcje i dlatego chcą odmienić właśnie jego życie. Pani Kasia i Pan Marcin pomimo młodego wieku są bardzo dojrzali i mają wielkie serce do zwierzat,to bardzo mili i przesympatyczni ludzie.Ich Łatek jest bardzo ładnym,zadbanym i przyjaznym trzylatkiem.Przywitał się ze mną jak dżentelmen i wylizał obie dłonie.Jest pod opieką dobrego weterynarza i zajada karmę bezzbożową i czasem gotowane jedzonko. Zapytalam o mieszkanie,które jest wynajmowane,co bedzie jeśli właściciel Im wypowie umowę,a kolejny nie zgodzi sie na psy.Zaznaczyłam,że Lakuś został już dwukrotnie skrzywdzony i pokrótce opowiedziałam jego historię.Pan Marcin mnie uspokoił i zapewnił,że do tego nie dojdzie,ponieważ wynajmuje je od kolegi,który ma kilka mieszkań,a akurat z tego,że Oni wynajmują u niego jest bardzo zadowolony,bo nie są uciążliwi i dbaja o mieszkanie Państwo mają duży taras,sąsiadujący z łąką i lasem,także jest gdzie spacerować z psami. Zapytałam czy Państwo są przygotowani,że duży pies jest bardziej"kosztowny",odpowiedzieli,że są przygotowani finansowo,oboje pracują.Zadałam pytanie,z kim zostaną psy,gdy bedą wyjeżdżac na urlop,odpowiedzieli zgodnie,że chłopaki będą jeździc z nimi.Łatek zawsze wyjeżdża z nimi i nie wyobrażają sobie,że mogłoby byc inaczej. Zapytałam nawet pół żartem,co będzie z psami jeśli kiedyś zechcą się rozstać,odpowiedzieli,że podzielą się psami,a Pan Marcin zażartowal,że kto zechce zabrać dwa,będzie otrzymywać od drugiego alimenty na psie potrzeby.Państwo się kochaja,co widac gołym okiem i doskonale rozumieją,także nie bierzemy pod uwagę takiej opcji. Powiedziałam Państwu jak najlepiej zapoznać psy,neutralny grunt np.łąka,jakieś przysmaki,głaskanie jednoczesne chłopców,wymiana zapachów itp. Państwo bardzo się przejmują i martwiątym,czy Lacky i Łatek się dogadają i z czasem polubią.Mam wielką nadzieję,że chlopcy dojdą do porozumienia,przecież są przyjaznymi psami,nie licząc kilku drobnch incydentów,przecież mają prawo tak jak i ludzie mieć swoje sympatie i antypatie,ale nie atakują tylko kulturalnie ostrzegają. Wierzę,że będzie dobrze,troskę szczególnie Pani Kasi widać na każdym kroku,Jej wzrok cały czas podąża za Łatkiem..Oczywiście Pan Marcin tez jest wpatrzony w swojego pupila i widać,że bardzo go kocha. Pani Kasia i Pan Marcin pojadą po Lakusia i bardzo się cieszą,że zamieszka z nimi.I jeszcze jedno,bo zapomniałabym,Łatek sypia w łóżku i Lacky też będzie miał przyzwolenie,czegóż chcieć więcej...myślę,że Lakuś nareszcie będzie szczęśliwym ,kochanym ,pełnoprawnym domownikiem.
    3 points
  3. Kochani , dzięki Wam wszystkim dobrym , kochanym cioteczkom, Lakuniu ma domek! i wygląda że to będzie wspaniały domek, taki jak sobie właśnie wymarzyłam dla niego :) w czwartek ,państwo chcą przyjechać do Wrocławia po niego , zobaczymy jeszcze jak się ''braciszkowie'' zaakceptują ? więc kciuki ,nadal bardzo potrzebne ale Lakuniu już jest bardzo wyczekiwany a to dobrze ,bardzo dobrze wróży :) jeszcze nasza ,kochana Azalia napisze swoją opinię ale kontakt, bardzo miły kontakt z państwem ,uważamy za dobry omen, dzisiaj już padam na dziub, jutro sprawdzę co jeszcze nie napisałam i opiszę dokładniej, dzisiaj mam nadzieję na dobry, spokojny sen, czego wszystkim życzę :)
    3 points
  4. Malutka Gremi pozdrawia z domku stałego!! Pierwotnie miała jechać do babci Oli, która ją znalazła. Jednak malutka skradła serducha wszystkim domownikom, pięknie dogaduje się z sunią spanielką Deisy, dlatego zostaje!!!Będę miała malutką za ścianą!!!
    3 points
  5. Rozczochraniec :) (zdjęcie od ewu)
    2 points
  6. Witaj śliczny Czarnulku, korzystaj z dobrego psiego życia.
    2 points
  7. Byloby wspaniale gdyby ta Pani zdecydowala sie dac dom Czesterowi. Trzymam bardzo mocno kciuki, zeby sie udalo. Czytalam ogloszenie Czetera na OLX i zapewne osoba piszaca je chciala dobrze. Jest tam napisane , ze Czester cale zycie mieszkal w kojcu i przeniesienie do warunkow domowych mogloby byc stresem dla niego. Obserwuje od dlugiego czasu historie ONkow uratowanych przez Marzene M (Dragon na dogo). Jest to ponad setka uratowanych psow z roznych miejsc, z Radys, z zaniedbanych kojcow, z lancuchow i innych piekiel. Psow starych i mlodych. Wszystkie te psy wspaniale odnajduja sie wlasnie w domach, wiekszosc z nich jest typowymi kanapowcami. Zdjecia i relacje nowych wlascicieli to miod na serducho. Mysle, ze dla Czestera, staruszka domowe warunki bylyby super.
    2 points
  8. Ojej :( długo Coś siedzi w suni organiźmie. Niech zwija manatki. Sio. Trzymam mocno kciuki i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
    1 point
  9. Ulotki super:) Ja, jeśli jest zgoda, to na pewno wykorzystam:) Będę niedługo drukowała nowe fundacyjne ulotki, więc poproszę o wydruk i tych o relacjach dziecko - pies; na pewno przydadzą się przy wydawaniu psiaków do domów z dziećmi:)
    1 point
  10. Spineczka pozdrawia wszystkich swoich fanów - tym razem jest ze swoją rodziną w Kudowie Zdroju:)
    1 point
  11. Ja jeszcze na wizytach adopcyjnych rozdaję takie broszurki: A te podrzucam Wam dodatkowo z tego wpisu (ze strony bardziej parentingowej niż psiej). Niedawno na niego trafiłam i grafikę chętnie przekażę dalej. A filmik świetny, jest wymowny.
    1 point
  12. Dzisiaj 4 rocznica przybycia Lady Misiuni do naszego domu. Pozdrawiamy
    1 point
  13. Parę dni temu do TZa zadzwoniła p. Kasia z Zamościa z propozycją pomocy Małemu, ale niestety po wspólnych rozmowach z wetką przeprowadzka na 3 piętro do bloku, do mieszkania z 3 dzieci, kotem i drugim psem okazała się niemożliwa. Ale ważne, że Mały jest zauważany, ze wzbudza chęć pomocy. Może wkrótce odezwie się kolejna osoba... Wyników z Warszawy jeszcze nie ma; być może wybiorę się w następnym tyg. do Izbicy do naszych kotów, to odwiedzę też Małego.
    1 point
  14. Niestety w tym roku wakacje to bardzo zły czas na adopcje, nawet o rude kociaki nie mam zapytań:( No nic, musimy czekać, nie ma innego wyjścia. Mam nadzieję, że dziewczyny znajdą takie rodziny, które wynagrodzą im ten długi czas oczekiwania...
    1 point
  15. Jeśli już Miśkowi niepotrzebna to daję na czarnulkę :) Proszę tylko o podesłanie mi wątku jak już będzie.
    1 point
  16. Po burzy łapka w woreczku..., spryciula daje radę ,) Jutro jedziemy na założenie gipsu...po 14, chyba utrzymamy miękki opatrunek do tego czasu. Dzielny Miś :)
    1 point
  17. Wór ciepłych ,wspierających mysli posyłam. I trzymam kciuki za wszystkie, ludzkie i zwierzęce sprawy.
    1 point
  18. ojej, malagos, dopiero doczytałam jaki macie trudny czas. Moc dobrych myśli wysyłam w Waszą stronę. Szyszunia przypomina mi wyglądem Abi, oooby tylko wyglądem. :( Ogłaszać już to bardzo dobry pomysł, nigdy nie wiadomo, kiedy zadzwoni TEN człowiek.
    1 point
  19. Przypominamy się z Szysią. może już jej ogłoszenia zrobić? Na wieś jej nie dam, nie do budy - Szysia ani razu nie weszła do środka! Nie zna budki, śpi albo na słomie przed budą, albo za, na kocu. Tylko dom i kochająca rodzina. TYLKO, ale jak to dużo :( Sterylka za jakiś miesiąc.
    1 point
  20. Ciut później, ale jestem w końcu. Rano mżył sobie deszczyk a ja głupia cięłam gałęzie do odbioru. Teraz przestało padać więc i ja wróciłam do domu. Idealnie przemoczona, ale kilka worków postawiłam do odbioru. Chyba trzeba będzie trochę odleżeć tę eskapadę. Udanego dnia Mimiśka, nie kombinuj zbytnio.
    1 point
  21. 1 point
  22. Dzięki, Mureczko za info :) Alaskan, możemy zamówić karmę dla Maxa? Jak stoimy z finansami? Na dniach, wpłynie dodatkowa 100 od mojej Córki, jako Jej prezent na moje urodziny (nie napiszę, na które ;)).
    1 point
  23. to i ja przybiegnę , tylko dajcie znać Czasem pies biegający w gospodarstwie po podwórku, najedzony i brudny jest szczęśliwszy od tego w bloku, 10 godzin i trzy spacery 5 minutowe, bez żadnych atrakcji
    1 point
  24. Pozostaje trzymać kciuki, nie zmuszę nikogo do adopcji. Ale może AlfaLS spróbuj też im podesłać Czestera? zagadać? może ich przekonasz?
    1 point
  25. Potwierdzam. Byłoby cudownie gdyby się udało.
    1 point
  26. Magdarynko, nasza kotka Bagietka też jedzie z Izbicy do Warszawy. Powiadomiłam już Tolę, ponieważ przez dwa dni nie miała dostępu do internetu. Dziś już wraca i skontaktuje się z Tobą w tej sprawie. Dziękujemy za odzew.
    1 point
  27. Pani Monika od Puńka [*] szuka dla siebie psiego dziadka... nadal. Pokażę Czestera, może akurat...
    1 point
  28. No to trzymam mocno kciuki za DOBRY DOMEK dla Azji ! Niech jej się w końcu poszczęści !!! A Napoleonka faktycznie trafiła do kociego RAJU ! Wkrótce przerośnie nowego, psiego kumpla. W takim domku nie ma czasu na tęsknoty za rodziną i poprzednim życiem.
    1 point
  29. Cieszymy się i również dziękujemy za tak owocną współpracę. Życzymy Gratce, aby jak najszybciej ogarnęła załatwianie swoich potrzeb jak Morelka, która zapomniała już o stanie przejściowym. Kochani, następny wątek, w którym bezdomniaki pojadą do Nowej Soli powstanie dopiero w listopadzie. Chcemy odświeżyć trochę hotelik, może uda się nam odpocząć pierwszy raz od kilku lat i wtedy z nowymi siłami zaprosimy do siebie pieski.
    1 point
  30. Dziękuję bardzo. Spróbuję na FB podac konto fundacyjne i na profilu pokazać. Bardzo mi jej żal. Niepokoi mnie jeszcze jedna sprawa. Linda w pozycji stojącej trzyma głowę prawie przy ziemi. Nie wiem, czy to wynika już ze skrzywienia kręgosłupa, jakie przez ten czas wykształciło się na skutej poruszania się na przednich łapach. Jednak, kiedy ją stawiamy, to leci do przodu nosem na ziemię. Nie wiem, czy nie trzeba bedzie dobadać tej częsci kręgosłupa. Już wcześniej pytałam o to. Po wczorajszych ćwiczeniach widzę coraz mniejsze szanse na jej chodzenie. Klatkę piersiową też ma już zniekształconą. Opatrunki nie sprawdziły się, przynajmniej do czasu, kiedy nie ma majtek. Jak sika, to zalewa sobie łapy i mocz przesiąka przez taśmy i te plastry. Kiedy na początku Sowa napisała, że takiego psa powinno się uśpić, to po cichu zbulwersowałam się. Jednak teraz po tym co wspólnie przechodzimy i widzę, to taki pies, gdyby miał zyć w schronisku, to też już jestem zdania, że powinien zostać humanitanie uśpiony. Nie powinno ratować się w ten sposób na siłę, bo jej komfort życia jest kiepski. Serce boli, jak na nią patrzę. Człowiek nieba by przychylił, a jest bezradny. To u nas, a co dopiero w schronisku, gdzie miała do dyspozycji malutki boks, człowieka tylko do sprzątania i karmienia lub okazjonalnie wspólny wybieg. Patrzę w te jej złote oczy, kiedy patrzy na mnie z niepewnością i bada, co znowu będzie miała robione i czuję czasem totalną bezsilność. Jest moją księżniczką, stale jej to mówię, przytulam, ale do opieki nad nią potrzeba silnych nerwów i wytrwałości. Nie akceptuje nikogo oprócz mnie, jej lęk jest przerazający. Kazdy głośny, nietpowy dźwięk czy widok mężczyzny i zrywa się do ucieczki. Jednak chyba dopóki cierpi i coś ją boli, to nie bedzie w stanie zapomnieć tego strachu, który był spowodowany przyczyną jej aktualnego cierpienia.
    1 point
  31. Trzeba było napisać ,że pra pra pra dziadków też znamy bo psiaki maja drzewa genealogiczne. Ludzie są czasem delikatnie ujmując "zaskakujący"...
    1 point
  32. https://www.olx.pl/oferta/super-fajny-pelen-pozytywnej-energii-piesek-do-adopcji-CID103-IDAFTjJ.html Asi to ogłoszenie jest z Kessi podmienione na Bubu.Jest ważne do 18.08.19 Trzeba zrobić zestaw ogłoszeń aby były widoczne i do kiedy są wyróżnione bo inaczej Bubu będzie zalegać w Hoteliku.Ogólnie na OLX ogłoszeń jest masa i bez wyróżnienia spadają na ostatnie strony a ich także jest masa.
    1 point
  33. Nie dziwię się.Sama bym Jogusia zaadoptowała gdybym mogła. To teraz czekamy na odpowiedni domek.
    1 point
  34. Zgoda :) Pies nie jest "zielony"... na smyczy uczy się poza terenem a na terenie bez Dobra, tak sobie poklikałam ,)
    1 point
  35. Teraz trochę o Hubie : Huba przyjechała do DT w poniedziałek 15.07.2019 . Huba przyjechała bardzo zapchlona. Od razu została odrobaczona i zakroplona na pchły. Koszt to 47zł. Jest bardzo zapasiona i musi schudnąć. Zostały jej wycięte kołtuny , została wyczesana. Oczywiście po trzech dniach od zakroplenia na pchły została też wykąpana. Przez pierwsze dni była przerażona, spała w ganku i za nic nie chciała wejść dalej do domu. Bardzo też szczerzyła zęby na inne psy. Sytuacja zmieniła się , gdy nad miejscowością przeszła burza-Huba migiem i bez zapraszania wparowała na salony . Od tego czasu już nie ma wiekszego problemu z przebywaniem w domu, stosunek do innych psów zmienił się na neutralny. Już nie szczerzy zębów ale też nie wchodzi z nimi w bliższe relacje i. Do ludzi i dzieci Huba jest cudowna. O dziwo lubi mężczyzn, co nieczęsto ma miejsce jeśli chodzi o radysiaki. Lubi również kotki. Nawet do obcych bardzo się cieszy, czasem ktoś przechodzi obok posesji i coś tam zagada do Huby to ta bardzo się cieszy i łasi do tej osoby. Na razie Kasia chodzi z nią na spacery aby mogła zrzucić trochę sadełka. Kasia ma też podjechać do weta dopytać czy przy takiej tuszy może być robiona sterylka czy lepiej trochę zaczekać aż zgubi kilogram czy dwa. Jedyny minusik to taki, że znaczy (siusia) w mieszkaniu ale myślę, że to wkrótce ogarnie i przestanie to robić.
    1 point
×
×
  • Create New...