Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/14/19 in Posts

  1. poproszę o nr konta.. Wpłacę pierwsze wpłaty z trwającego jeszcze bazarku. Narazie uzbierało się 166 zł https://www.dogomania.com/forum/topic/349423-dodałam-nowe-produkty-bazarek-dla-zamojskich-szczeniaczków-z-parwowirozą-do-17022019/
    4 points
  2. Szczeniaki wyjechały z gabinetu do DT Karmelka, a TZ rozmawiał z wetką - po raz pierwszy od wystąpienia objawów parwo u szczeniaków informacje są ostroznie pozytywne - nie ma pogorszenia, a nawet jest ciut lepiej - nie ma śluzowatych odchodów, maluchy nie są apatyczne. Ale to nie koniec walki, przed DT Karmelki kolejna ciężka noc, przed maluchami też... OBY JUTRO BYŁO JESZCZE LEPIEJ!!!!!!!
    3 points
  3. Kokosik, szczęsliwy, zadbany kochany nad życie
    3 points
  4. Na to wygląda,że jest wszystko dobrze.Hania mi napisała,że dzwoniła przyszła Pani Czesterka i konsultowała to paskudztwo z wetem w Poznaniu.Powiedział,że to nic groźnego i jak będzie wynik to trzeba będzie podjąć leczenie.Pani Hania zdecydowała,że zabierze go do siebie i jak przyjdzie czas to będzie go leczyć.Poprosiła o zmierzenie chłopaka aby mogła zakupić akcesoria.Jutro Piotrek ma go zawieźć za zwrotem kosztów. Trzymamy zatem kciuki aby wszystko poszło dobrze!
    3 points
  5. Witam Wypowiem się w kwestii leonbergera....bo takowego posiadam. To pies, który absolutnie nie nadaje się do kojca,budy. To rasa bardzo proludzka i przebywanie z ludźmi jest im potrzebne jak powietrze. Pozostawienie go na wiele godzin samego na podwórku sprawi, że pies będzie bardzo nieszczęśliwy. Nasz np lubi przebywać na ogrodzie ale wygląda to tak 15 min i za chwilę już jest w domu. Do tego rzeczywiście rasa obciążona różnymi schorzeniami. Dysplazja, tarczyca często oczy, serce.... No a leczenie 70kg psa tanie nie jest To molos duży i ciężki, szczenię trzeba odpowiednio odchować. Dobra karma, suplementy ograniczenie ruchu. I do tego ruch musi być odpowiednio "dawkowany" nie interwalowo, że albo nie chodzi na spacery przez kilka dni albo robimy mu maraton 15 km....stawy padną jak nic. Naprawdę nie polecam leośka na podwórko i tylko co jakiś czas długi spacer. To nie będzie dobre ani dla psa ani dla właściciela.
    3 points
  6. Jak mogłam nie poznać Soni w Twoim awatarku:) Pamiętam nasze spotkanie, a potem super miła wizytę poadopcyjną:) A to Sonieczka:) Odpisałam Gabi, że ogę pojechać w weekend. Najchętniej w niedzielę, ale w sobotę po 15:30 też jakos dam radę. Nie pracuję już na Wilanowie, tylko na Pradze i teraz to trudniejsze logistycznie, ale na pewno dam radę w weekend. Chyba, że ktoś zrobi ją jutro:)
    2 points
  7. Żeby nie było, że tylko by się miziać chciała... Oto Jaga uchwycona na próbie przejęcia władzy nad światem ;)
    2 points
  8. Dzwoniłam dzisiaj do pani, która adoptowała dwie jamnikowate sunie - od razu skontaktowała się ze swoja wetką i jutro raniutko jedzie do lecznicy - szczeniaki będą miały podany CanglopP, starsza rezydenta też.
    2 points
  9. Meliska już po zabiegu:) wszystko poszło pomyslnie. Sunia waży 15 kg :) przy okazji została zachipowana:) koszt sterylizacji wyniósł aż 350 zł
    2 points
  10. Muszę przyznać, że Jaga mi dzisiaj zaimponowała. Chciałam dać jej śniadanko. Poszłam do kuchni, włączyłam wagę... Zwykle Jaga przybiega na ten dźwięk, a tu nic. Idę z odmierzoną porcją (nic), wsypuję do michy... Jaga nadchodzi powolnym krokiem (chora jakaś? Zwykle do michy nie wyrabia na zakrętach). Zagląda do miski, po czym patrzy na mnie jak na wariata... I NIE JE. Zaniepokojona dzwonię do męża... Tak, wyjaśniło się. Mąż nakarmił Jaginię przed wyjściem do pracy :)
    2 points
  11. Ja bym osobiście nie czekała i nie głodziła psa, oczywiście bez soli i przypraw ugotowany ryż+warzywa(marchewka,seler,pietruszka) i troszeczkę ugotowanej piersi z kurczaka zalane wywarem.To jedzenie jest stosowane przy chorej trzustce,wątrobie i żołądku. Nifuroksazid100(dla dzieci jest.natomiast 200 dla dorosłych - tabletki).Stosuję to od lat i pomaga błyskawicznie,biegunka szybko mija.Jeżeli jest silne rozwolnienie to psiak się może odwodnić,następna sprawa trzeba odbyt smarować linomagiem albo sudocremem bo będzie zaczerwieniony i będzie boleć.Dobrze stosować chusteczki dla dzieci z pantenolem. Nie wiem czy Pani ma go w domu jako dyżurny lek,jeżeli nie to trzeba gonić do Apteki.Nie jest drogi. Ja to piszę ze swojego długoletniego doświadczenia bo różnie to było z psiakami. Nie wiem jaką Miłka karmę je bo być może rozwolnienie jest spowodowane przez karmę albo po podaniu tabletki przeciw robalom chociaż ja się nie spotkałam z tym,żeby po tabletce miał psiak rozwolnienie jeżeli już to luźny stolec a nie rzadki.
    2 points
  12. Ja od dawna nie mogę w pełni cieszyć się życiem, bo ciągle mam gdzieś z tyłu głowy świadomość ogromu cierpień zwierząt w schroniskach, przy budach, w pseudohodowlach, u okrutnych opiekunów.... I od lat zastanawiam się co można i jak byłoby zrobić, żeby zmienić los tych cierpiących zwierząt. Usiłuję pomagać, ale mam świadomość, że do kropla w oceanie potrzeb, że nie tędy droga. Ale nie mogę nie pomóc choćby tej jednej istotce. Ciągle mam nadzieję, że znajdzie się grupka osób, do której natychmiast przystąpię, a która podejmie się walki o zmianę ustawy, o nowe przepisy o ochronie zwierząt, uniemożliwiające komercyjne prowadzenie schronisk, wprowadzi całkowity zakaz trzymania psów przy budach, wprowadzi obowiązek sterylizacji zwierząt domowych.... Na dogo jest sporo osób z różnych dziedzin. Może znajdzie się grupka pasjonatów, którzy podejmą się tego zadania.
    2 points
  13. Patti (dawna Sonia) pozdrawia i trzyma kciuki za domek dla Perełki. Jakby się wszystko powiodło, to zapraszamy do nas po sąsiedzku na Stegny mamy fajny plac zabaw dla psów (w sumie nawet dwa:)). Ewę też zawsze zapraszamy:)
    1 point
  14. Zgadza się. Przepraszam ,że tylko tyle ale z najniższej krajowej trudno coś zaoszczędzić :/
    1 point
  15. Arras ! Ojej moja Maszka kropka w kropkę - już za Tęczowym Mostem ( dlatego kocham czarne) :(
    1 point
  16. Kochani na moim bazarku jeszcze został dołożony jeden bardzo fajny fant nr.30.Całość z licytacji tego fantu chciałabym przeznaczyć na leczenie i surowicę dla szczeniaczków.Zapraszam i zachęcam do licytacji a tym samym do pomocy szczeniaczkom. https://www.dogomania.com/forum/topic/349435-dołożony-fantz-jednej-szafy-do-drugiej-szafykurtkibuty-itd-110219-160219/
    1 point
  17. I mnie marzy mi się aby ta noc była spokojniejsza dla szczeniorkówi i DT-Karmelki a jutro rano wiadomości nie gorsze od dzisiejszych. Mocno trzymam kciuki i przesyłam ciepłe myśli. Św. Franciszku czuwaj nad Nimi , otocz Ich swoją opieką ...
    1 point
  18. https://www.fotosik.pl/zdjecie/f8921182d992aeb4
    1 point
  19. Oby tylko udało się przekonać pana z Krakowa. Wątpię, czy pani z Katowic się zdecyduje. Pewnie potrwa kilka lat zanim będzie jakiś przerzut. Moja Sara była z nami 4 lata, a na pewno miała bardziej złośliwy, bo guzy powstały już po sterylce. Świstak żyje 5 lat u nas z guzami, bo nie przeżyłaby operacji z powodu chorego serca i zwężonej tchawicy, tylko co pół roku kontrolujemy wszystko. Chow żyła też prawie 5 z nowotworem gruczołu mlekowego, odeszła mając prawie 23 lata i z innego powodu. Trzeba chyba będzie pomyśleć, jak to ogarnąć, czy drugą stronę u nas operować? Jednak wydaje mi się, że chyba szybciej ktoś ją adoptuje, jeśli będzie miec usunięte wszystkie zmiany. Ludzie bardzo boją się takich operacji. Naprawdę nie wiem, jak to teraz ugryźć.
    1 point
  20. Moja najcudwoniejsza Pipunia jak jeszcze zyla przeszla sepse .. strasznie strasznie dzien i noc leczenie ja umieralalm razem z moja ukochana ... po wielu tygodnicha wyszlysmy udalo sie potem byly guzy wszelkie tez sie ciut udalo zawalczyc ... Mysienko niechaj sie uda kochana
    1 point
  21. nawet nie umiem spac ani nic ...kochane maciupenki kochane lapenki czemu tak starszny los czemu nie potrafie nie umiem zrozumiec.... calunim sercem modlimy o malunki o wieksze o wszytkie
    1 point
  22. Istar, nie trzeba już ogłaszać Imki, prawdopodobnie już będę miała dla niej dom, tylko chcę podleczyć, żeby wiedzieć w jakim stanie oddaję do ds. Sikała straszne ilości, ale już coraz lepiej - była podziębiona. Dziś zdjęliśmy szwy i okazało się, że w uszach ma świerzbowca borok mały. Słodkokwaśna - jakby Ci się ktoś zaczął drapać po uszach to wiesz już co ;) ja teraz czekam aż mi się zaczną moi drapać, ale mam już przygotowane w razie czego. Biedne to maleństwo, tyle złego za nią, a ona jest niemożliwa, rządzi całym światem :v Jak spała w legowisku koło mojego łóżka, to co chwilę jakieś wędrówki nocne uskuteczniała - ja za nią bo chciałam tego sikania przypilnować żeby się oduczyła, raz poleciała do łazienki, zwinęła moją skarpetkę i z nią biegiem spać do legowiska z powrotem haha. No aż w końcu zdobyła ostatni bastion, czyli moje łóżko i już śpi całą noc bez wędrowania i sikania. W dzień wszystkim psom się ładuje w legowiska, chodzi im po głowach dosłownie, a oni ją traktują jak szczeniaka, któremu wszystko wolno :o za to jak królewna zajmie sama któreś legowisko, to już nikogo nie wpuszcza :p przecudak i uwielbiam ją bardzo. Przebojowa dziewczynka. Po śmierci mojej ukochanej Koki, to mi taki ktoś śmieszny bardzo był potrzebny <3
    1 point
  23. Na weekend organizuję transporty: *Dwie bure siostry Lia i Lila z Izbicy razem do Warszawy - adopcja rozszerzona :)) * Rudy Rudolf do Warszawy *Bura Alutka z Izbicy do Krakowa *Trikolorowa nieśmiała Zuzka z DT w Tomaszowie do Warszawy
    1 point
  24. Imeczka pozdrawia, mały przesłodziak i niezłe ziółko :v Czy u Ciebie też tyle sikała?
    1 point
  25. Wszystkim nam pęka serce....:( Bezsilność wobec tej strasznej choroby,która odebrała kolejne życie jest dołująca :(:(:( Szałwia....[*] Trzymaj się Karmelko,dzielna dziewczyno...
    1 point
  26. MIni je. A mówiąc dokładniej - zeżarłaby wszystko razem z miską gdyby jej pozwolić. Pozostawiona w transporterku drze się jak mały husky Podczas zmiany pieluchy 5 razy wskoczyła mi z przewijaka na biurko , przed chwilą wdała się w wyszczekaną dyskusję z rezydentką o to, kto ma prawo siedzieć mi na kolanach. A teraz pchła łapki na klawiaturę... Objawy, owszem są. Od wczorajszego ranka: jednokrotne wymioty i woda w dzisiejszej porannej kupie. NIe wiem jakie pogorszenie było w dzień w lecznicy, gdy rozmawiałam z wetką o 17 mialam strasznie kiepski zasieg, ale Mini chyba też nie wie... Kenya też je jak odkurzacz, przerwy miedzy porcjami przesypia z głową w misce, żeby przypadkiem niczeho nie przegapić.
    1 point
  27. Tak Ewuniu same cierpienia i problemy....:( Płakać się chce na tą bezradność....
    1 point
  28. Matunka cudna malenka przecudna dp noszenia na raczenkach taka aby sie nie pobrudzila hoho aby lapenki gdzies nie skaleczyla taka to jest maciupenka cudna rudunia stokrosci dziekuje malagosiom za wyratowanie przed straszna smiercia mamunki ruduni i dzidziuniow jak czytam co przeszly ...matko Ziemio nasza ...... i konca potwornosci nie widac malagosiunie ja w atakiem razie juz zaraz poczne czarowac kramik dla Pikunia Orionka i mamuni ruduni z dzidziami
    1 point
  29. Już jest taki projekt http://www.boz.org.pl/ucyw.htm
    1 point
  30. 1 point
  31. Dziewczyny, nie rozumiem tej waszej wiary w te gramowe dawki karmy. Skoro suka nie tyje i jest głodna to widocznie dostaje za mało. Mam psy ponad 50 lat, nigdy im nie dawałam suchewj karmy w gramach i nie miałam psów otyłych. Suczka już pewnie chudnie starczo, mam taką dużą, która powinna ważyć ponad 40 kg a że ma prawie 14 lat to waży już poniżej 35 kg mimo, że je tyle ile chce. Ja osobiście suchymi nie karmię ale jeżeli już to nie wierzcie w te mikroskopijne dawki i w to co napisane o wspaniałej ich jakości. Skoro pies nie tyje i chodzi głodny to znaczy, że trzeba mu dać tyle ile potrzebuje.
    1 point
  32. Kulka z Szogunem zostali wykastrowani dopiero wczoraj, więc dopiero za tydzień będą do odbioru ze schroniska :( Wczoraj wykastrowany został również Laki, w następnym tygodniu będzie Maja :). I mamy też zdjęcia z sesji zdjęciowej psiaków, już pod ogłoszenia. Co prawda są dwa domy, i na Lakiego, i na Maję, ale chcemy spróbować im poszukać wspólnego domu, bo Laki do psów różnie i tylko za Mają się rozgląda. Maja może żyć i bez Lakiego, ale wiadomo... Chodzenie na smyczy na razie średnio im chodzi, ale czystosć super zachowują. Bardzo są proludzcy.
    1 point
  33. I na dzisiaj jeszcze Wilk. Pozdrowienia z domu.
    1 point
  34. Jamnik pojechał do domku 7h temu ;) Pierwsze wieści: "Dino już w domku; nie poszłam do pracy, wzięłam urlop; obudziłam Ankę i pojechałyśmy; poustawiał pozostałe psy w domu i zajął fotel" PS: Dopiero zobaczyłam wieści od sunia2000
    1 point
×
×
  • Create New...