Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/05/18 in Posts
-
Grześ na razie super grzeczny. Spacer przebiegł spokojnie choć Grześ co jakiś czas przysiadał lub nawet kładł się. Ale wysiurał się i podjadł trochę trawki. Udało mi się też przemycić mu tabletki na odrobaczenie w puszce - ładnie zjadł z ręki. Na razie nie reaguje na nic, ani na psy, ani na koty. Na ogrodzie miał okazję zapoznać się z naszą suczką Kirą, która jest bardzo przyjazna do wszystkich psów, świetnie działa na te nowoprzybyłe i lękliwe. Grześ po dłuższej chwili skwapliwie ją obwąchał, aczkolwiek zrobił to w tempie żółwim:) On w ogóle jest bardzo ostrożny i powolny:) Na razie fotki z dzisiaj zaraz po przyjeździe:6 points
-
Dobrze,że piesek bezpieczny . Olenko , jesteś dzielna i odpowiedzialna.4 points
-
3 points
-
Olena, przestań! Nie jesteś wyrocznią, nie masz magicznej kuli, a ludzie są świetnymi aktorami. Zwłaszcza, jak pojawiają się choroby psychiczne czy problemy z uzależnieniem. Ciała nie dałaś, bo znalazłaś Grzesiowi lokum, najlepsze pod słońcem, bo u Murków i Grzesia odebrałaś, i zawiozłaś. Ciebie najwięcej nerwów cała ta sytuacja kosztowała, więc przestań bić się w pierś. Gen. Baden Powell mawiał, że nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi, a co jak co, ale Twoją miłość do Grzesia widać i na pewno nie wyrządziłabyś mu krzywdy.3 points
-
Update sytuacji: Zazulek chodzi i nawet już powoli zaczyna biegać :) z dnia na dzień jest poprawa. Pozdrawiamy!3 points
-
No mama mi się udała ;) przejęła się bardzo Grzesiem, coś tam pojęczałam że był dzień dziecka a Grześ nic nie dostał i mama na szczęście nie chciała zwrotu za benzynę, zapłaciła za pobyt Grzesia w awaryjnym hoteliku (stąd nie mam dowodu wpłaty w przelewach) i zrobienie szczepień u Murki, bo niedługo termin minie. Może założy konto na dogo w końcu ;)3 points
-
2 points
-
2 points
-
Kochane, wydaje mi się że Michaś zostanie tam na stałe, wygląda na szczęśliwego i zadbanego, kontakt z opiekunem ma bardzo dobry. Lata cały czas po podwórku - czyli ma to co lubi najbardziej. Na razie nie ogłaszajcie Michasia. To raczej my nie przemy do tego, aby opiekun się zdeklarował. Jak pisałam wolimy jeszcze utrzymać Michasia na statusie DT. Niech minie kilka miesięcy, po tych ostatnich aferach z psami, sama już nie wiem komu wierzyć. Magdaad kupuje karmę i opiekun też dokupuje. Za jakiś czas na pewno trzeba będzie podjąć decyzję. Dlatego dziękujemy serdecznie wszystkim ciociom za to, że byłyście i wspierałyście nas w najtrudniejszych chwilach jak Michaś był chory i za to, że jesteście teraz.2 points
-
Ja również byłam/ i jestem ;) / niestety spóźniłam się :( ale lecę i jeszcze raz oblecę ;) Proszę o pomoc, gdzie ja mam wpłacić Liskowe pieniążki? wprawdzie jeszcze brakuje mi jednej chyba wpłaty ale już mogła bym zrobić przelew, mam nadzieję ,że będę często zaglądała do Lisia :)2 points
-
Witaj Czarny Książę. Po spokojnej (mam nadzieję) nocy będziesz miał dziś sporo nowych wrażeń. A ilu kumpli i pań do towarzystwa!2 points
-
2 points
-
Bo jakoś sie tak porobiło, że publicznie można wydawać wyłącznie dobre opinie. Weci, fundacje itp itd rzucają gromy na tych którzy racjonalnie podwarzaja kompetencje. Pomijam opinie w stylu "to zły wet" itp I dzięki takiej ciszy można robić co się chce do czasu aż zrobi się totalna tragedia. Zamiast gasić niedopałki wzywamy straż pożarną bo jest za późno -jest pożar. Zaufać ludziom jest trudno ale bez zaufania trudno wspólnie żyć.Szkoda że nadchodzą czasy RODO'tworów.2 points
-
2 points
-
Witajcie , zawiozłam w końcu dziś Grzesia do bezpiecznego miejsca, bał się na początku jak po niego przyjechałyśmy, ale później się uspokoił, położył, przymykał oczy jak się go głaszcze po głowie, nie jest to dla niego jakoś szokiem, że ktoś go dotyka, raczej traktuje to jak coś nawet przyjemnego. Niestety ze stresu przy wkładaniu do samochodu Grześ się załatwił co zauważyłam potem, jak już siedziałam na kupce ;), jak dojechaliśmy znowu się bardzo zestresował, szarpał się i chciał zerwać ze smyczy, ale bardzo szybko sie uspokaja, położył się, napił wody. Potem poszedł do klatki i położył na kocyku. Było mi smutno, zdałam sobie sprawę, że może spotkam sie z Grzesiem dopiero np wioząc go do nowego domu i jakoś tak smutno. To cudowny psiak, spokojny, grzeczny, fakt że wystraszony, ale nie ma w nim agresji, jest w stanie się szybko uspokoić, co też jest ważne.2 points
-
W podróży też pewnie nie spała. Jechały dwie w jednym transporterze 12 godz. Nie wiadomo, jak było ze snem na 2-3 dni przed trasą. Brak snu nasila objawy neurologiczne. Może powrót spokojnego rytmu dziennego z normalnym snem uspokoi układ nerwowy.1 point
-
Uparciuszka :) W tym jest potencjał dla mądrego przewodnika. Tak, miejmy nadzieję, że Mimi ładnie wejdzie w stado... bardzo się stresuję... :) Korzysta teraz ze straconego dzieciństwa. :) Oby tylko Mimi dała radę. Podziwiam anecik i mam nadzieję, że stępi różki naszej sarence. Chociaż wiadomo, 2tygodnie to krótko... :) Świetnie, że tropicie. Ja ze swoim też tropiłam swego czasu, akurat to było amatorskie tropienie użytkowe, ale mocno weszło nam w krew. Potem zaraziłam pasją innych psiarzy z naszego miasteczka (wiadomo - zaczęła się od jojczenia, że potrzebuję kogoś do odleżenia w krzakach, potem zaczęli próbowac ze swoimi czworołapami), zaczynali od tropienia użytkowego, ale brak pozorantów zmusił ich do zmiany na poszukiwania przedmiotów-zgub :) I również mam miłe wspomnienia z tego okresu: mojego histeryka mocno to doświadczenie otworzyło, inne psiaki, większość adoptowana z ulicy i złych warunków, też fajnie się wkręciły :). Mnie ta dyscyplina podpasowała, bo jest spokojna, zindywidualizowana do psiaka... i nie znam żadnego psa, który przy odpowiedniej motywacji, by się nie wkręcił i na widok sprzętu treningowego nie zaczynał się cieszyć jak na widok prezentów pod choinką (ale ja akurat znam mało psów próbujących sił w tym sporcie, więc nie mówię, że ich nie ma). Radku, szkoda że takich świadomych domków, jak Wasz, jest jak na lekarstwo... przydałby się naszej Mimisi własnie taki domek. Kochający mądrze, rozwijający się w psim temacie. Spokojny. Mimi pojawiła się na stronie wrocławskich szczeniąt do adopcji: pani Beata uprzejmie ją dodała, zresztą jak inne psiaki, które mają mniej więcej do roku. Może tam ktoś naszą Bambi wypatrzy....1 point
-
Jest! dostałam numer konta Liska i pieniążki natychmiast poleciały, będę wdzięczna Brzosiu jak dolecą za potwierdzenie :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Już Ci kochana ślę nr Liskowego konta. I będzie nam wszystkim bardzo miło, jak czasami wpadniesz :)))1 point
-
Dziekujemy bardzo serdecznie wszystkim dobrym Aniolom z Dogo i FB za pomoc dla Belli. Dzieki Wam jest zabezpieczona finansowo na obecna chwile. Przed Bella jeszcze operacja ale trzeba jeszcze poczekac az bedzie silniejsza. Na koncie Belli jest 895 zl :) Wszystkie wplaty wpisalam na pierwszej stronie. Gdy beda faktury oczywiscie powklejam na watku Bella dziekuje p Malgorzacie D za zakup karmy, co prawda narazie z niej nie skorzysta bo musi jesc rzadkie zupki. Pani Bozena, ktora sie Bella opiekuje podaje jej rosolek. Jak Bella wydobrzeje to karma bedzie bardzo przydatna. Zapraszam do Belli, ona nas potrzebuje.:)1 point
-
Troche nas nie bylo ale wszystko u nas ok. DT Tobisia wyjechal na tygodniowy urlop, a poniewaz my tez mamy wlasnie urlop, to misio buja sie z nami. Przez najblizszy tydzien pewnie bede Was zanudzac licznymi relacjami :) A po powrocie DT z urlopu, ruszamy z kopyta z szukaniem dla krasnala najlepszego domku pod sloncem.1 point
-
Dzisiaj psy zostały same w domu. Było trochę płaczu, ale po powrocie cisza. W kabinie prysznicowej ślady łap, próba wyjścia przez okno w łazience (krata), ale żadnych strat gryzionych nie stwierdzono. Akcja Sterylizacja zwróci za sterylkę. Dzięki elik za błyskawiczną i pozytywną odpowiedź:)1 point
-
Zrobiłam ogłoszenie dla Lokiego, pozostałe odświeżyłam. Macie jakieś zdjęcia psiaków w nowych domkach np. Pippina, czy Luckiego. Coś byśice mogli tu wstawić tak żeby się trochę ucieszyć :).1 point
-
Witam Was kochane Faneczki :) Wczorajszy dzień był bardzo męczący dla mnie i fizycznie i psychicznie. Poniedziałki na działce mam bogate w obowiązki domowe i ogródkowe, a wczoraj kocia dodatkowo dostarczyła mi pakiet różnorakich atrakcji, ale o tem potem :) Na razie królewna Benia :) Faktycznie ze zdjęć można by sądzić, że coraz pewniej się czuje. Ku zadowoleniu domowników i sąsiadów, skończyły się nocne arie :) W kontakcie z psem Rodziców okazała się całkiem sympatyczna. Pani Agnieszka mówi, że Benia jest kochanym psiakiem Beniu trzymaj się :)1 point
-
Prześlij mi konto na pw, może po 10 coś wysupłam. Wózek na tylne łapy, jak nowy, bardzo drogi. Robi firma Admirał. http://www.firma-admiral.pl/wozek-niedow-ad-tylny.html Wymierz Borysa, tak jak napisano na ich stronie, popytam u Owczarków, może ktoś ma tak wózek używany za darmo, lub tanio, tylko trzeba znać rozmiar.1 point
-
Wczoraj dlugo pisalam z wizytatorka Opowiadala mi jak w Wiedniu traktuje sie psy, ze nie ma tam w ogole problemu bezdomnosci zwierzat, ze w miescie jest kilka psich wybiegow- kazdy z nich wyglada jak mimi park z prxygotowanym placem zabaw dla psow itd nawet jeden jest bardzo blisko Pani Magdy Im dluzej pisalysmy tym bardziej sie cieszylam Na koniec okazalo sie --- ze wizytatorka zna bardzo dobrze Pania Magde, znala tez jej Norcie! Bo rowniez uczestniczyla w tamtej adopcji. Wizyta oczywiscie sie odbedzie :) dzis Panie umowia termin:)1 point
-
Tak. A Twoja Mama, Olenko, jest kochana. Prawdziwa Dogomaniaczka. Będzie dobrze, Grzesiu.1 point
-
Dalszego powodzenia Beniu - dajesz sobie świetnie radę. I tak trzymaj.1 point
-
Foksinek jedzie nad morze w sierpniu, a póki co zdobywa szczyty Gór Harzu. Buziaki od nas dla Figuni.1 point
-
Też jestem Sarze ogromnie wdzięczna, za pomoc Łaciatce. Sara, jesteśmy z Tobą!!!1 point
-
Saruś teraz będzesz mogła poobserwować sunie. Mam nadzieje, że leki zadziałaja na nią dobrze i unormuja w miare jej stan. Zabiore się za bazarek i większa częśc dochodu będzie dla Twojej suni. Biedna mała, ale naprawde taka wielka wdzięczność dla Ciebie że jej pomogłaś, teraz ma sznase i wszystko sie ułozy- zobaczysz.1 point
-
Już Ci piszę... tauryna jest bardzo ważna dla kociego organizmu. Tauryna to aminokwas, który jest odpowiedzialny m.in. za odporność immunologiczną, przyswajanie tłuszczy, zdrowe serce, zdrowy wzrok, za rozwój centralnego układu nerwowego. Niedobór jej prowadzi więc do opłakanych skutków: w skrajnych przypadkach do poważnych chorób serca, ślepoty czy w wyniku spadku odporności, ujawnienia się kociej białaczki itd. Najwięcej tauryny znajdziesz w nerkach, przysadce mózgowej, wątrobie, grasicy. A najwięcej jest jej w mięsie indyczym, bezkręgowcach morskich i wątrobie drobiowej (ale nie na bazie kurcząt hodowlanych z chowu wsobnego, jakie znajdziesz w supermarketach). Niestety, komercyjne karmy nie posiadają tauryny wcale, albo jest jej po prostu za mało. Dla zdrowia, kot dziennie powinien spożywać zdecydowanie sporą ilość (wg miarek przy gotowej taurynie jest to jedna łyżeczka dziennie). Taurynę można kupić w zoologach, np: http://www.zooplus.pl/shop/koty/karmy_specjalistyczne/odzywki_skora_siersc/proszek/151645] (ja mam właśnie stąd) jak i w sklepach z odżywkami dla sportowców (często w takich punktach jest tańsza, a to to samo). Tauryna ma postac białego proszku, który należy rozpuścić: ja rozpuszczam właśnie albo w wodzie, którą i tak dolewam do mokrej karmy (bo u kotów trzeba kontrolować ilośc wypitej wody, bo niestety koty często się odwadniają, piją tylko tyle, żeby przetrwać... co prowadzi do problemów z nerkami...), albo mieszam ją z krwią i podaję z surowizną (ta druga opcja bardziej pasuje kocurowi). Tauryna jest bezsmakowa, ale woda staje się po prostu mętna. ;) Aaa, opakowanie tauryny starcza naprawdę na długo. Do poczytania łap: http://www.kocie-abc.pl/dieta/tauryna-z-czym-to-sie-je/ oraz: http://blog.kocimietka.pl/2015/03/mieso-w-diecie-kota.html A kto Ci powiedział, że kot ma Aspergera? :) Skąd takie pytanie? Łopatologicznie myśląc, to to samo oznacza, co u ludzi, czyli szerokie spektrum zaburzeń. Mój kocur właśnie należy do tej grupy. Zaniedbania środowiskowe (+ znęcanie się nad jego matką i nad nim za bajtla; towarzyszenie w libacjach alkoholowych w poprzednim domu), za szybkie odcięcie od matki + różne niezależne spowodowały, że w kocim świecie funkcjonuje jako kot z autyzmem. Cały nasz świat teraz kręci się wokół kocura, aby nie zaburzyć jego poczucia bezpieczeństwa, aby próbować wszystkiego, by zaczął okazywać miłość, inaczej niż poprzez bolesne, bo do krwi, rzucanie się na twarz zębami i wszczepienie się nimi... widać, że trochę się męczy sam ze sobą, w swoim ciele... uczymy się z tym żyć i uczymy jego żyć w zgodzie z samym sobą... Trudne życie z takim autystą jest, ale kochamy go na zabój. *** Z tego wszystkiego zapomniałam powiedzieć, że wzruszyłam się na widok zdjęć Beni: coraz bardziej zrelaksowanej. Brawo Benia, brawo Pani Benitki!1 point
-
Miałam dziś przyjemność poznać Apsiczka, jest super, taki przytulas, nie ważne czy kogoś zna czy nie;)1 point
-
Taki z niej maly przytulasek :)1 point
-
1 point
-
Radiolog przyjmuje tylko w czwartki.Na najbliższy nie ma terminu, dopiero na kolejny.Pojadę w ten czwartek i będę czatować. Trzymajcie kciuki, żeby się udało. Umówiłam się na normalną wizytę , na USG. W końcu zajmę mu czas. Jeżeli trzeba będzie zapłacić, to zrobię to z własnej kieszeni w ramach mojej pomocy Guciowi.1 point
-
Dzień dobry w poniedziałek. Benia jest w coraz lepszej formie. I tak niech trwa. Strachy zostają w tyle.1 point
-
1 point
-
Kajtek, zgadzam się z tym co napisałaś, za wyjątkiem " najpierw jest miłość, empatia, entuzjazm, potem rodzi się pomysł na: przytulisko" Czasem pomysł na przytulisko rodzi się z wyrachowania i pazerności - jest chlewnia, szklarnia, blaszak a więc ...... Nie posądzam tego zbira z kijem o empatię itd. Przed laty, przy okazji afery z Wiolą, napisałam, że sami hodujemy takie kanalie i dalej tak uważam. Mijają lata, afera goni aferę, trochę podyskutujemy i .... Ale spróbuj na niektórych wątkach zapytać o warunki w hotelu, a to czy ktoś tam bywa, to zostaniesz zmieszana z błotem i otrzymasz propozycję, żebyś sama pojechała na drugi koniec Polski. Nie piszę tego w związku z tym hotelem, bo akurat w tym hotelu dziewczyny z dogo bywały często i niczego nie zauważyły. Ale oszuści są świetnymi manipulantami, inaczej nie mogliby oszukiwać. Wiolę też kochało pół dogo ;) Więc może zamiast sobie "dogryzać" na forum, obrażać sie na siebie - jak to niekiedy bywa - skierujmy w przyszłości swoje emocje w inną stronę, tam gdzie nasza czujność i działanie jest potrzebne.1 point
-
Weszła wpłata za czerwiec od gabrysia2424 30 zł , dzięki :) Dziś byłam u Bazyla , zapłaciłam za kolejny miesiąc. Połaziliśmy jak zawsze po lesie. Bazyl jest mega rozdziadowany. Zawsze woziłam mu trochę boczku jako smakołyk , teraz zapomniałam kupić i wziełam kiełbasę i on początkowo pogardził spoglądając na mnie z wyrzutem a potem łaskawie z niesmakiem zjadł :)1 point
-
1 point
-
wpłynęła deklaracja 50 zł od helli :) DZIEKUJE <31 point
-
Widzę, że produkcja wełny na skarpetki "kwitnie" razem z wiosną :)))1 point