Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/22/18 in Posts
-
4 points
-
Znowu mi smutno ... Kaja to pies, którego nie da się od razu nie pokochać..kto mi teraz będzie spał na karku ?? Trzymajcie kciuki, ale myślę, że będzie dobrze. Zobaczymy za parę dni, czy się Kajusia za bardzo nie rozkręci. Pani Małgosia mieszka z Panią Jolą - w sumie nie spytałam, ale wydaje mi się, że są siostrami :P Pani Jola jest nauczycielką od 27 lat, teraz do września ma urlop nauczycielski "naprawczy" :D więc większość czasu spędza w domu z psami, P. Małgosia pracuje, ale popołudniami i wieczorami jest w domu. Kilka tygodni temu straciły swoją suczkę airedale terriera (z racji wieku) i szukały tym razem małej już suni, która będzie towarzystwem dla ich ślepej kilkuletniej Pepsi, która zawsze była z innym psem w domu. No i oczywiście szukały suni, która będzie również miłym towarzystwem dla nich ;) Pepsi...żałuje, że nie zrobiłam jej zdjęcia..ale na wizycie poadopcyjnej się poprawię :P, sunia mała, około 12 kg, łaciata jak dalmatyńczyk...ślepa od szczeniaka (weterynarze podejrzewają, że ktoś jej przypalił oczy), radzi sobie świetnie....ten pies nie szedł po schodach tylko frunął....serio...jak torpeda - w życiu bym nie powiedziała, że ona nie widzi. W obcym miejscu szła idealnie prosto...bez smyczy zabawnie nasłuchiwała z łepkiem do góry, gdzie jest p. Małgosia. Wielki pieszczoch...kocha aportować :D no i niemal ciągle ją miałam na kolanach bo chciała się przytulać. No ale, ja nie o Pepsi miałam pisać...ale taka to właśnie koleżanka przytrafiła się Kai. Kaja trochę zachęcała ją do zabawy, trochę była spięta, ale nie było burczenia ani nic, Pepsi też nie odniosła się do Kai w negatywny sposób. Trochę ją ignorowała, potem lizała po uszach, pilnowała by Kaja za bardzo nie spoufalała się z jej paniami :P ale myślę, że się sunie dograją. Jedna i druga lubi się bawić, to pewnie kilka dni i będą wspólne harce. Kaja w nowym domu trochę spanikowana, ale po kilku chwilach zajęła się zabawkami, a potem wskoczyła na kanapę i zaczęła przysypiać. No i próbowała zdjąć ze stołu ciasto :P, musi się jeszcze troszkę Kajusia ogłady nauczyć, ale Panie bardzo na czasie - wiedzą, że pozytywnymi metodami najlepiej uczyć zwierzaki. Nie wiem, czy Agat uczyła Kaję siadać, bo dziś ładnie jej szło, jak jej Pani Jola machała przysmakami nad nosem :P Po jakiś 20 minutach Kaja zaczęła zwiedzać mieszkanko, a potem powyciągała po kolei wszystkie piłki Pepsi i każdą trochę nadgryzła :P Nie mogła się zdecydować..którą to zabawką się ma zająć :D Tak więc Kaja zmieniła dziś adres, zamieszkała jak się okazało z drugiej strony Katowic, więc bliziutko - autobusem z godzinę w korkach...ale autem to już rzut beretem. Jak nic się nie będzie złego działo, to już tam zostanie na zawsze ;) Jakby jednak sprawiała jakieś problemy, to wiadomo wróci do mnie i będziemy szukać dalej, ale jestem dobrej myśli. Umowa podpisana. Jak nie będzie przeciwwskazań od weterynarza to może pod koniec marca będą ją już sterylizować. Ich zmarła suczka, a także ślepa Pepsi też były wysterylizowane, więc panie wiedzą, co i jak. Ah no i Kaja będzie mieć codziennie fajny długi spacer wraz z p. Jolą i Pepsi, albo w parku, albo w lasku Borki (to taki mały lasek na granicy Katowic i Sosnowca), na razie oczywiście na smyczy, póki cieczka się nie skończy, ale potem to będzie mogła hasać do woli o ile nadal będzie się tak ładnie słuchać ;) No to chyba tyle wieści na dziś...jak będzie wszystko w porządku to za 2-3 tyg wybiorę się z wizytą, albo Panie przyjadą z Kajusią na spacer, to się zobaczy jeszcze. tutaj Kajunia obgryzająca zabawkę Pepsi a tu już na kanapie - głaszcz mnie człowieku...o tak...tak drap po głowie no i rozłożona - teraz drap mnie po brzuszku :) Biedna nie rozumiała, że wychodzę bez niej :(, znowu zmiana....ale może to lepiej, że tak szybko. Więc co...te kciuki trzymać co by się Kaja nagle nie pokłóciła z Pepsi za bardzo i już nie musiała nigdy domu zmieniać!4 points
-
Dziewczyny, Mariola chyba nie ma sił pisać...(trzymaj się kochana, na pewno ją znajdziemy!!!) od razu sunie zgłosiłyśmy do TOZ ZIelona Góra, Schronisko Zielona Góra i Straż Miejska, napisałam też do portalu Wiadomości Zielona Góra (obserwuje go ponad 14 tysięcy osób z tego miasta) - zamieścili od razu ogłoszenie o poszukiwanej Malwince. Zrobiłam tez olx. Wrzuciłam tez na grupę fb zaginione / zanelzione cała Polska a Hania na profilu swojego hoteliku. Ogłoszenia papierowe na pewno już tez są rozwieszane. Każdy robi co może. Musi się odnaleść!3 points
-
No ja nie mogę. Jakie wspaniałe zwierzątka, co za miłość. Zazdraszczam Państwu takich zwierzątek. I Państwo i zwirzątka są na pewno baaaardzo szczęśliwi3 points
-
3 points
-
W styczniu za hotelik wyszło 108,33 zł. (13 dni). Fakturę podrzucę Elik. Za dojazd na wizytę i tym samym transport do nowego domu Teosia nic nie liczymy, ma to chłopak od hoteliku, tak jak inne psiaki adoptowane w naszej okolicy. Cieszę się, że kolejny futrzak jest szczęśliwy :)2 points
-
Alfik pozdrawia ze swojego ds :D, dzisiaj dostałam taką fotkę.2 points
-
2 points
-
Podobnie ja... obraz tego oczka powoduje, że łzy cisną mi się do oczu... cały czas jestem, podczytuję... nawet nie chce niczego pisać, bo najzwyczajniej słów mi brakuje, pisaniem nic nie pomogę, a nie chcę "tłuc piany". Dziewczyny - jesteście tam, na miejscu - działacie realnie pomagając i dla Was wielki ukłon!!!! Trzymam kciuki za pomoc dla Maksiulka, wspomogę groszem - oby tylko doszło w końcu do konsultacji i zabiegu (wbrew tym, którzy Go "kochają")...2 points
-
A dziś zadzwoniła do mnie Grażynka że do schroniska przyszli ludzie, którzy chcieli adoptować największą biedę jaka jest w schronisku. Psiaka, który nie ma żadnych szans na adopcję. Adoptowali KUFOLA!!!!!!! Tego, który słabo widzi, słabo słyszy, Hura!!!!!!!!! Kufolku, bądź szczęśliwy!!!!2 points
-
hmm, :( porozmawiałabym z wetem o echo (wspominała o nim vetches) i - to już może szaleństwo- zapytałabym o astmę lub testy alergiczne. Biedna psinka :(1 point
-
Kochane, tak na szybko, bo przyznam, że padam dzisiaj. W gabinecie byliśmy dzisiaj ponad 2 godziny.Doktor najpierw super dokładnie zbadał Rokusia, obejrzał i poopisywał wszystkie jego badania, pomierzył widoczne węzły. Rokuś większość czasu spędził na swoim miękkim posłanku, bo ciężko mu było stać na łapinkach, ale troche też postał. Ten nocny niedowład łapek na szczęście minął. Miał dzisiaj pobrany material na biopsję z 4 różnych węzłów. Zdaniem doktora to konieczne, żeby zdiagnozować stopień złośliwości chłoniaka (bo niestety to jest chłoniak). Biorąc jednak pod uwagę, że powięszenie węzłów zaobserwowaliśmy jeszcze przed usuwaniem ząbków w październiku, jest nadzieja, że stopień złośliwości jest niski i że postępowanie choroby przeciągnie się w czasie. Nie mówimy tu o latach, ani pewnie o wielu miesiącach, ale póki nie cierpi i jeśli uda się ocenić rokowania, można będzie dobrać jekieś leki, ktore mu pomogą. Na pewno nie będzie to chemia, bo jej nie przeżyje i niestety nie będa to sterydy, bo za bardzo obciążą już i tak chore serduszko. Wyniki biopsji mają być jutro. Od niej zależy sposób postępowania. Zrobiliśmy też USG wątroby i śledziony. W śledzionie są zmiany, ale raczej nie są to zmiany wywołane przez chłoniaka, choć nie można wykluczyć że to nowotwór:( Opis na szybko dostałam mailem od Pana doktora, a oddzielnie mam opis USG i tzw. kartę pacjenta. Tak wygląda opis wizyty: * w wieku 14 lat * adoptowany przed laty z babeszjozą * poźniej stany zapalne, torbiel okolicy trzustki/nerki * badanie USG 04.07.2017 zażołądkowo/zatrzustkowo twór 6,5x5,5 cm o ścianie 5-9 mm, * problemy zębami od października * 24.10. w badaniu echokardiograficznym kardiomiopatia rozstrzeniowa do różnicowania ze zmianami poza[alnymi mięśnia sercowego * 31.10. rbc 5,25, ht 40,56,. AP 422, mocznik 109, T4 lekko poniżej normy * 8 listopada usuwano zęby, jednocześnie schodziły pazury - w wymazie St. pseudointermedius, Enterobacter aerogenes - przez 5 tygodni dostawał Unidox * 29.12.2017 BAC węzłów chłonnych podżuchwowych - możliwy chłoniak blastyczny lub zmiany odczynowe * generalnie czuje się bardzo dobrze * od 2 dni bardzo silna biegunka (wodnista, strzelająca), Aptus, No-Spa; w nocy dostał Biotyl, dzisiaj rano nie mógł wstać ze sztywnymi łapami * dostałe na stałe - Cardisure - 2*dziennie 7,5 mg - Lotensin 5 mg - 1 tabletka dziennie - Polprazol 40 mg - 1 kapsułka dziennie - Opokan - 1/2 tabletki dziennie - Nootropil - 600 mg dziennie - od dzisiejszej nocy Biotyl 5 razy - probiotyk * w gabinecie oddał papkowaty już kał, brązowy, bez domieszki krwi, śluzu * waga 38,2, schudł 1,8 kg w ciągu 3 dni * t. 38,3, tt. 88/min., miarowe, pełne * błony śluzowe blado-różowe, wilgotne, CRT<2 * węzły chłonne obwodowe powiększone, jędrne - podżuchwowe prawe 3, 2,5 cm, 3 cm, lewe 3,5 cm, 3 cm - przedłopatkowe 3,5 cm, 4 cm - pachowe 1 cm - pachwinowe powierzchowne 3 cm - podkolanowe 3,5 cm * w jamie brzusznej nie macam powiększonej śledziony * w badaniu rektalnym brak uchwytnych nieprawidłowości, kał papkowaty * proszę o badanie krwi: morfologia z rozmazem, mocznik, kreatynina, ALT, bilirubina całkowita, białko całkowite, albuminy, cholesterol, Ca * obraz kliniczny wskazuje na chłoniaka złośliwego; długi przebieg kliniczny (2 miesiące) może wskazywać na chłoniaka o niższej agresywności klinicznej * dalsze zalecenia po wyniku biopsji i ocenie typu histologicznego zmiany. Tutaj jest opis USG i karta pacjenta: A tu paragony z wczoraj i dzisiaj. Na tych wczorajszych zaznaczyłam godzinę wystawienia. Ten nocny jest masakrycznie wysoki:( Za 5 zastrzyków z antybiotyku i jeden z no-spy plus powierzchowne badanie 192 zł:( Obok paragonu z dzisiaj wgrywam paragon Barsiczki (zaznaczyłam godzinę wystawienia paragonów, żeby pokazać, że zostały wystawione niemal jednocześnie) bo kwota jest wysoka i nie chcialabym, żeby ktoś pomyślał, że wpisuję w rozliczenia Rokusia coś Barsiczki. Dodatkowo w opisie powyżej sa podane składowe kwoty dla Rokusia. Razem dają kwotę 301 zł. Barsiczka ma duże szanse, żeby nie zachorować więcej. Doktor dokładnie narysowął nam jak został obcięty pęcherz prawdopodbnie razem ze wszystkimi naciekami. Nie ma oczywiście gwarancji, bo jakaś komorka mogła zagnieździć się dalej poza obszarem cięcia, ale jak okreśłił doktor mieliśmy ogromne szczęście, bo umiejscowienie guza dało szanse na radykalną operację. Chemia ma sens w przypadku wznowy choroby. Teraz to byłoby niepotrzebne trucie suni. Barsiczka do końca życia będzie miała robione co miesiąc USG pęcherza moczowego i jeszcze badanie natychmiast pokazujące wznowę (nie pamiętam nazwy, a opis dostane jutro, ale chyba T cell screaning). Jutro mam zrobić badanie moczu i jeśli nie ma stanu zapalnego, od razu mam zrobić to badanie na T... Dzisiaj robiliśmy USG pęcherza i doktor sam określił co ma być w opisie. To jest wzorzec tego, co ma być badane co miesiąc. Powiedział, że to naprawdę złośliwy nowotwór i gdyby umiejscowił się po drugiej stronie pęcherza przy kanalach moczowych, nie byłoby szansy na operację.1 point
-
Wysłałam ulubionemu wetowi rtg Tobisia.1 point
-
Fred wspaniale wygląda. Poszczęściło się chłopakowi :)1 point
-
Byłyśmy dzisiaj z Dobrusią w przychodni wet. Szwy wyjęte, wszystko zagojone idealnie!! Sunia grzeczna jak zawsze. Zważyłyśmy ją no i waga pokazuje ponad 10 kg.... Na poczekalni siedziała na kolankach pani Moniki, to nic nie było straszne, no ale jak trzeba było iść na własnych łapkach a obok obcy panowie...oj...trochę trudno....1 point
-
Cudny widok, Teoś we własnym domu Dużo miłości malutki!1 point
-
Mizianko dla słodziaka :)1 point
-
1 point
-
Serdeczności Kapselku zostawiam :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Z Rokusiem nie jest dobrze, w nocy nie mógł się podnieść, tylne łapy odmówily posłuszeństwa. Ewunia robi co może, żeby Rokuś nie cierpiał, rozłożyła wszędzie chodniczki, asekuruje go w kamizelce, okolo trzeciej przeszedł 3 metry z posłania na posłanie... Dzisiaj wizyta u dr Jagielskiego i tego się trzymamy co On powie. Na pewno nie pozwolimy ,żeby Rokuś cierpiał... Dobre myśli i kciuki, to jest to o co teraz prosimy, dla Rokusia. Ewunia ma bardzo ciężki czas, staram się ją wspierać, rozmawiać, tłumaczyć, ale to nie jest takie proste...1 point
-
Dziś zostały wysłane dwie karty paliwowe Orlen dla AgusiaP i Mysza2 po 100,00zł.A także zakupiona karma dla toga i P.Patrycji z Drukarni po jednym zestawie. Artykuł Suma z VAT Zestaw mieszany Smilla Adult - 3 x 4 kg 1 x 92,80 zł 92,80 zł Zestaw Felix, 12 x 400 g - Zestaw mieszany 1 1 x 27,80 zł 27,80 zł Dostawa GRATIS Cena razem z VAT 120,60 zł1 point
-
1 point
-
Mój bazarek zakończony, czekam na wpłaty ale będzie przynajmniej ;) 329zł!!! jestem w szoku!1 point
-
Mamy, a jakże. Kasia napisała mi, że za pobyt Gwiazdki będzie 240 zł, a nie jak pisała wcześniej 260 zł. Zmiana ceny stąd, że Gwiazdka jest ciut niższa/mniejsza niż Nela. Poza tym, Kasia jest zauroczona naszą Gwiazdką. Napisała, że kocha wszystkie psinki, które u siebie ma, i stara się nie wyróżniać psiaków, ale jednak inny jest kontakt z fajnymi niuńkami, a inny z psiakiem dziadziem w głębokiej demencji, który nie wie co się wokół dzieje.1 point
-
Ależ piękne zdjęcia !!! Florcia nareszcie znalazła koleżankę do gonitw na śniegu. Obie zmęczone, ale nieziemsko szczęśliwe ! Kto by pomyślał, ze jeszcze nie tak dawno nie miały swoich domów....1 point
-
1 point
-
Powodzenia i najlepsze życzenia dla Lejdi i Państwa :) Będę śledzić postępy w rehabilitacji1 point
-
Czyli...w gwiazdach było to IM zapisane :D Wspaniale,że łapeczka daje znać, że zdrowieje :)1 point
-
Cudny uśmiechnięty pysiol :)1 point
-
Wow jaka piękna niespodzianka, uczta dla oczu:):) Jak sobie przypomnę ile miałyśmy wątpliwości przed adopcją, że tak daleko chłopak pojedzie, a tu los na loterii wygrał:):) Pięknie dziękujemy Panie Arku i proszę mocno uściskać drugą połówkę i dzieciaki:) A Lakuś wydoroślał:)1 point
-
Ja również dziękuję, przede wszystkim Baltimoore za zorganizowanie wizyt przedadopcyjnych dla kotków, oraz dziewczynom, które je przeprowadziły :) :) :) Ostatnio coraz mniej mam sił na cokolwiek, wszystko mnie przytłacza, wydaje się niemożliwe do zrealizowania. Tylko dzięki WASZEMU wsparciu podejmuję jeszcze jakieś działania, które kończą się sukcesem. Na szczęście, bo zwierząt potrzebujących jest jakby coraz więcej. Dora też to zauważyła...1 point
-
1 point
-
1 point
-
Winna jestem Wam jeszcze dwie dobre, ba , bardzo dobre informacje. HURA!!!!!!!!!!!!!!!! Po pierwsze - już w listopadzie znalazł dom Bafi, nasz numer 1. Psiak, który najdłużej siedział w schronisku. Jakże się cieszę!!!!!!!!! Tak to wielkie wydarzenie zostało opisane na FB: wspaniale. 2 listopada 2017 · Cudowna wiadomość, którą chcemy się z wami podzielić! Pamiętacie Bafiego? To był najdłużej przebywający u nas pies. Schronisko było całym jego dotychczasowym życiem... Było, ale już nie jest!!! Prawie trzynastoletni Bafi znalazł nowy dom! Takie adopcje pozwalają wierzyć w szczęśliwe zakończenie każdej schroniskowej historii. Z nadzieją czekamy na kolejne. Czekają też nasi rezydenci: Moli, Bezan, Brutus... Może i w ich przypadku znajdzie się ktoś, kto je pokocha i ofiaruje dom na starość. Biedaczek, tak długo czekał aż się doczekał!!!!!!!1 point
-
To może ja się wypowiem , bo sama borykałam się z tym problemem bardzo długo , od okienka do okienka , 1000 telefonów, kilka nieprzespanych nocy, fura papierów itp. Hodowla psów rasowych podlega pod "Działy Specjalne Produkcji Pozarolniczej" Pierwsze co musimy zrobić to udać sie do GUS-u , tam otrzymamy ! REGON! bez którego dalej ani rusz , potem dopiero zgłaszamy się do US i tam wypełniamy PIT 6 Jeśli hodowla ma dotyczyc psów rasy agresywnej trzeba wystapic jeszcze o pozwolenie na posiadanie psa (dla każdego psa oddzielne pozwolenie) no i na prowadzenie hodowli.. Musimy posiadać REGON ! To tak po krótce :)1 point