Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/17/17 in Posts
-
Pierwsza noc za nami. Mała parę godzin po północy zaczęła poszczekiwać więc zabrałam ją do łóżka i resztę nocy przespała ze mną bardzo spokojnie .Rano był krótki spacer bo jest jeszcze zbyt przestraszona obcym terenem ale siku zrobiła na zewnątrz .Po spacerku zjadła śniadanko i teraz sobie odpoczywa. To kochane maleństwo ale potrzebuje czasu. Wciąż zastanawiam się nad imieniem dla niej.4 points
-
Wizyta Cioci z dogo u dwupaku wg Kajtusia :): Dzień dobry to ja Kajtuś, chciałem Wam opowiedzieć straszną rzecz ! Ostatnio byliśmy sobie na spacerku jak zwykle, chodziliśmy sobie, spacerowaliśmy ale nasza pańcia jakby na coś czekała i czekała, mówiła że jakaś Ciocia z dogo ma przyjechać i się z nią spotkać. No to czekaliśmy grzecznie a jakże, bo my grzeczne pieski jesteśmy :D - i takie posłuszne, wiele osób nam to mówi, na spacerkach i w windzie jak jedziemy :). No i przyjechała jakaś pani , otworzyła drzwi auta, i coś do nas mówi, że jakie fajne psiaczki, a najbardziej to Ja - słodkie i w ogóle, - ale nie ze mną te numery, może chciała mnie zabrać ?? ukraść mojej pańci ?? a pańcia nic! tylko sobie rozmawiała w najlepsze, to ja się zacząłem już martwić, że czemu nie wracamy do domu, i zacząłem sobie przypominać czy może byłem niegrzeczny bardzo, może coś przeskrobałem i nasza pańcia chce się nas pozbyć i że ta pani niby Ciocia nas gdzieś wywiezie , zabierze z naszego domku , buu :(! I ta pani mnie wołała i chciała nawet pogłaskać, ale ja nie podchodziłem, z daleka patrzyłem na nią, pańcia mówiła, że ja taki nieśmiały, trochę strachliwy do obcych jestem. No pewnie - w życiu trzeba być ostrożnym. A nie pchać się wszędzie jak ten głupek Alfik - ten to od razu podszedł do tej pani co przyjechała, pchał swój ciekawski nos do auta, wdrapywał się łapkami na kolana, dał się głaskać, że co jechać gdzieś chciał ? To niech sobie jedzie, ale beze mnie. Proszę bardzo! Na szczęście pani Ciocia sobie pojechała, a my wróciliśmy szczęśliwie do naszego domciu :D.2 points
-
Dzięki Jolu za wspaniałe wieści. Że tak powiem.......a nie mówiłam:D I Mała Kizia Mizia - też w zasadzie nie wiem jak bedzie miała na imię :D "Dzien dobry, dzis od rana mała merda i biega zadowolona, troszke bylo rumoru przy jedzeniu ale udalo sie jakos rozwiazac sprawe Nie omieszkala oczywiscie nasikac do lozka koldra sie juz pierze, ale to moj blad bo wstalam i nie wzielam jej od razu z lozka na ziemie, jak wrocilam bylo po sprawie. Ale damy rade, dziekuje za zaufanie i ciesze sie bardzo z nowej naszej dziewczynki" Ale się cieszę z domków.2 points
-
Niestety nie mam żadnej możliwości pomocy , sama szukam dt dla biedaków ale jestem sercem z Wami i będę tu zaglądać.2 points
-
Rozmawialam z Hania- obue odnioslysmy dobre wrazenie do Pani Sprobuje jakos pociagnac temat i zaproponowac Pani opcje BDT do czasu sterylizacji Bezy Wtedy koszty transportu, sterylki plus 2- 3 spotkania ze szkoleniowcem- behawiorysta pokryje ze zgromadzonych srodkow Moze sie uda Trzymajcie kciuki2 points
-
Dziekuje!! Kamien z serca Juz mialam dziesiatki tragicznych wizji a tu jednak bardziej 'przyziemny' problem Jestesmy panikary a ja to w ogole :( cale szczescie ze sie wyjasnilo Pierwsze dni dla suni trudne ale bedzie juz tylko lepiej Wazne ze trafila wreszcie w bezpieczne miejsce i oby zostala tam juz na zawsze szczesliwa2 points
-
Dziewczyny udało mi się teraz dodzwonić do pani Anety.Mąż wrócił i przekazał jej,że próbuję się z nią skontaktować.Nie mogła odebrać bo córka niechcący potrąciła szklankę z herbatą i zalała leżący na stole telefon.Wycieranie i suszenie suszarką co jakiś czas pozwoliło go uruchomić na tyle,że dochodzi sygnał i może odebrać.Telefon pewnie do wymiany ale w razie czego mam dzwonić na numer do męża. Majka w sobotę była bardzo zestresowana i najchętniej chowała się pod krzakami w ogródku.Wystawione suche jedzenie i wodę bardzo chętnie pochłonęła ale wieczorem nie chciała wejść do domu.Pani Aneta niemalże wciągnęła ją za obrożę do środka bo żadne próby przekupstwa nie skutkowały.Były protesty w postaci warkolenia ale bez oznak agresji.Położyła się do legowiska i przespała całą noc spokojnie.Z córeczką państwa jest najbardziej zaprzyjaźniona i bardzo chętnie się z nią bawi i prosi o mizianka wywalając brzuszek do góry.Boi się butelki z wodą mineralną czy sokiem,mężczyzn i kija od grabi bo gdy Pani Aneta chciała wygrabić liście z trawy,to Majka czmychnęła w najdalszy koniec ogrodu.Tak więc można się trochę domyślać,że jej przeszłość nie była wysłana różami....:( Dzisiaj już było dużo lepiej i ogonek zaczął podążać ku górze i merdać na widok i zawołania domowników.Jak zawsze udzieliłam kilka wskazówek i mam nadzieję,że Państwo się do nich dostosują.Pani Aneta z córeczką są Majką zachwycone,że taka śliczna,łagodna i w sumie bardzo mądra bo już pięknie chodzi na spacerkach przy nodze.Pan mąż Majeczkę też bardzo polubił,a pan kot puki co strzelił focha i nie było go dzisiaj cały dzień, choć w sobotę zapoznanie wypadło bardzo pomyślnie. Umówiłam sie,że zadzwonię w środę wieczorem po kolejne wiadomości2 points
-
1 point
-
tak mam wizytatorkę.1 point
-
Jestem po kolejnej rozmowie z panią Karolinką i teraz mogę napisać: TAK, TROPEK MA DOM!! Imię zostaje . Państwo mieszkają w mieszkaniu, niedużym na parterze. Pani Karolina będzie miała możliwość zabierania Tropcia (tak o nim mówi) do pracy. Pan najczęściej pracuje zdalnie, więc jest w domu. Są to młodzi ludzie, ale tak jak powiedziała elik, pani Karolinka jest spokojną, wyważoną osobą. Mam obiecane zdjęcia i relacje. Anecik już ustala datę przeprowadzki Tropcia i na pewno nam tu wszystko napisze!! Proszę o kciuki, aby aklimatyzacja Tropcia w nowym domku przebiegła prawidłowo, i aby nie było żadnych "niespodzianek"1 point
-
Kolację sunia zjadła z apetytem a na wieczornym spacerku zrobiła kopkę za co została bardzo pochwalona i wygłaskana. Spacery na razie ograniczam tylko do spacerów wokół domu by dobrze poznała najbliższe otoczenie. Na dłuższe wypady przyjdzie czas ,kiedy nabierze zaufania do mnie i pewności siebie. To bardzo inteligentna sunia, szybko się uczy. Ciekawe czy przyjdzie dzisiaj w nocy do mnie sama czy będzie się domagać by ją zabrać a może zostanie na swoim posłanku ? Odpowiedź nadejdzie w nocy. To bardzo delikatne,kochane i wrażliwe stworzonko.1 point
-
Cudny Rokuś. Ja mam 12-letnią rottkę i też cieszę się każdym przeżytym razem dniem bo sunia ma słabe łapki i czasami się przewraca choć ostatnio bardzo rzadko więc nie jest źle. Apetyt i humor dopisuje choć 90% dnia przesypia ale cóż, starość nie radość.1 point
-
Renatko kochana - mimo że Tycia nie jest "nasza" to na pewno nie będzie musiała zdobywać czyjegoś serca i kanapy na stałe :D Bo już dawno zdobyła :D A na marginesie to PRAWIE każdy kto przyjeżdża do nas na oglądanie psiaków chce Tycinkę. A ja z dumą mówię że jest dowodem w sprawie i nie jest do adopcji :)1 point
-
Pan Rokinson wygląda wspaniale! Serdeczności dla Was wszystkich zostawiam :)1 point
-
Pani bardzo sympatyczna i ciepła. Dziś jeszcze lepsze zrobiła na mnie wrażenie niż wczoraj. Powiedziałam jej, że proponuje umowe na dom tymczasowy na najbliższe 3 miesiące- w tym czasie pokryjemy koszt sterylizacji i ewentualnych spotkań ze szkoleniowcem jesli będa konieczne. Zaproszę tez Panią tutaj do nas na wątek. W wekend planuje wizyte z nadzieją, że wypadnie pomyślnie, wtedy za 2 tygodnie Beza mogłaby pojechać... Kciuki sa nadal bardzo potrzebne:) Aha- wizytator w Poznaniu na Klonowej- może z dogo ktoś miałby tam blisko?1 point
-
Wspieram myślami, bo nic innego zrobić nie mogę. Trudna sytuacja, gdy tylu przyjaciół na raz choruje, a człowiek prawie bezsilny. Tacy ludzie Tamarko jak Ty to prawdziwe perełki w ludzkim świecie, w którym tyle zła i krzywdy wobec zwierząt.1 point
-
Dziś już jest znacznie lepiej. Czika pokonała strach. Cały czas przytula sie do Pani i prosi o głaskanie. O trzeciej w nocy upominała sie o jedzenie :). Pani daje jej częściej bo nie może patrzeć na te sterczące zebra. Były na spacerku także są postępy. Kciuki w dalszym ciągu potrzebne. W Pani głosie słychać bardzo dużo czułości w stosunku do małej.:)1 point
-
Dla kociej rodzinki poleciało 152 zł z bazarku1 point
-
1 point
-
1 point
-
W tym tygodniu zrobię dla Bamba cały nowy pakiet ogłoszeń, chociaż i tak regularnie mu odświeżam czy też ponawiam na licznych stronach cały czas. Na Olx ma drugi miesiąc z rzędu wyróżnienie Maxi. Dobrze by jednak było gdyby ktoś mógł pomóc Agnieszce zrobić Bambo zdjęcia bardziej odpowiednie do ogłoszeń.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Boję się kłaść spać z powodu Agatki. Że się przewróci i będzie się męczyć nie mogąc wstać. Jest jakaś pobudzona, cały czas pije. Co jakiś czas traci równowagę i przewraca się. Przed chwilą wpadła pupą do miski z wodą. Dusia je ale tylko z ręki. Podchodzi do picia ale do jedzenia już nie. Pod łapką się sączy. Pokażę ją weterynarzowi. Agatka też je tylko podstawione pod pyszczek, często przy misce zasypia. Kajtek charczy, w czwartek badanie serca. Wcześniejszego terminu u kardiologa nie było. Co chwilę sika. Podnosi nogę i leje gdzie popadnie. Titka nie dyszy a po odstawieniu Karsivanu nie kiwa już głową. Theovent i Metacam pomogły. U niej raczej sytuacja opanowana. Muszę ją odchudzić. Mikiego bolał brzuch, dałam ćwiartkę No-spy. Miał wzdęcie. Jest za 20 trzecia. Jak się nie położę to jutro nic nie zrobię. Będę padnięta. A jak się położę to co z Agatką? Do środy jestem sama. TŻ mnie nie zmieni przy zwierzakach.1 point
-
Olu wysylam ku Tobie 112 zl z kramiku zakonczonego serduchem sciskam za Murzyniateczko cudne malenkie1 point
-
1 point
-
1 point
-
Pani z Wrocławia szuka psiaka dla siebie. Bardzo sympatyczna. W domu mieszka już mała sunia i kot, pies koneicznie musi być łagodny, mały i przyjacielski. Podsunęłam parę psiaczków, w tym Misia. niby to drugi koniec Polski, ale... może to jakaś szansa. Postaram się wykrzesać chwilkę na tygodniu i podjechać do wiolhelm - jak się uda to też załatwię Misiowi profesjonalną sesję foto. Byleby tylko chciał współpracować i tego dnia był u wiolhelm ;).1 point
-
1 point
-
Rozmawiałam z Emiś. U Kapselka wszystko w porządku. Chłopak zdrowy i humor mu dopisuje tylko domu wciąż brak. Ech.....1 point
-
1 point
-
1 point
-
Cudne masz tam Ewciu tereny do spacerów. Kula sliczna jest i wygląda na szczęśliwą.1 point
-
Eluś, dzięuję Ci bardzo kochana! Właśnie miałam wklejać, a tu niespodzianka od Ciebie:) Kulka spacerowala dzisiaj z nami i była przeszczęśliwa mogąc się wykąpać. Mam jeszcze zaległe filmiki z poprzedniego spaceru. Niestety strasznie jest gruba i nie mam wpływu na to, żeby przestały ja dokarmiać jedzeniem dla ludzi:( Najpierw zdjęcia:1 point
-
1 point
-
1 point