Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/22/17 in all areas
-
3 points
-
Ogromny smutek, ale pamiętajcie, że mimo wszystko, ona miała to wielkie szczęście, że została zauważona, zabrana ze schroniska, otoczona opieką, w końcu znalazła nowy dom i kochających ją bezgranicznie ludzi. Była szczęśliwa, odeszła wśród bliskich,a nie w samotności w schroniskowym boksie. W całym żalu i rozpaczy po jej odejściu to ogromna pociecha. Ona na pewno za to wszystko była bardzo wdzięczna i jej dobra energia będzie zawsze blisko kochających ją ludzi.2 points
-
Doris przesłała mi filmik do wgrania. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zakochana w Perełce:) Jest prześliczna i przekochana! Może warto ja tylko wyczesać, żeby zrobiła jeszcze większe wrażenie na ludziach:)2 points
-
Właściwie to decyzja już zapadła, Florcia jest i będzie nasza :) Czasami jeszcze rozmawiamy, że trudniej będzie podjąć decyzję o kolejnym tymczasie, ale Florcia jest już niezagrożona ;) Florkę trzeba jeszcze wielu rzeczy nauczyć, powoli niwelować złe wspomnienia i nawyki - chcemy, aby uczyła się tego w naszym domu:)2 points
-
Tu się tworzy dla zaborczego:) Bamboszka. Podglądanie i uwagi bardzo potrzebne, ale proszę jeszcze nie pisać, bo proces twórczy trwa!2 points
-
Przepraszam że tak późno. Puszek został na stałe w domu, ktry miał być tymczasem :) Państwo się w nim zakochali i żyje sbie w domku :) ma ddwa swoje fotele, szybko nauczył sie co woln, czego nie, został wykastrowany i jest szczęśliwy!!! <3 Dziękuje wszystkim i jeszcze raz przepraszam za opóźnienie- dużo się dzieje.1 point
-
W tym tygodniu zrobię nowe ogłoszenia dla Misia.1 point
-
Sunieczki dostały od Ellig wspaniały prezent - wyróżniła im ogłoszenia na gumtree, olx i na Morusku:) Razem zapłaciła 44 zł. Eluniu, pięknie dziękujemy!!!1 point
-
1 point
-
Odpoczynek między koszeniem, a koszeniem.................1 point
-
Witamy po pracowitym ogrodowo weekendzie. Nie chwalę bo potem się to na mnie mści, ale zostawię kilka zdjęć. Wczoraj Tuptuś był wyczesywany, okazuje się, że to typ Gackowy i nagle z dnia na dzień zaczął tak gubić futro, że szok, potem była kąpiel w ogrodzie, a potem wariacje na trawie bo kąpiel się nie spodobała pieskowi.1 point
-
Musze się w końcu wybrac i podrzucę jej wtedy moje czesadła. Może razem wyczeszemy panienkę:) mam cały zestaw na każdą sierść:)1 point
-
Pomoc z Klubu WB dla kotów na leczenie w wysokości 200 zł, została przyznana, prosimy o podanie numeru konta do wplaty na pw do mnie. Oraz po otrzymaniu powyższej kwoty, wstawienie potwierdzenia i rozliczenia na wątku Klubu, oraz o wklejenie w pierwszym poście tego wątku banerka. Życzymy dużo zdrowia ! :)1 point
-
Wierzę, że wyniki się poprawią, nie ma innej możliwości. Ewuniu, myśl pozytywnie.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zobaczyłam te biedne główki z noskami przy kracie i nie mogłam przestać o nich myśleć. Moja Sybilka umarła 7 kwietnia i myślę, że zamiast wylewanego morza łez wolałaby żebym pomogła tym maluchom - robię to dla Niej1 point
-
Dziś Białogonkowo odwiedziły nasze dwie znajome z Kielc - Ania i Ewa . Ewa spędziła trochę czasu z Jędrusiem , który choć na początku był mocno zestresowany to z każdą minutą coraz bardziej się uspokajał :) Pod koniec wizyty dziewczyn to już nawet Ewie brzuszek podkładał do głaskania ;) Na podwórku jednak obszczekał dziewczyny ...1 point
-
1 point
-
To już trzy lata? Ale ten czas leci. Dieselek jest ślicznym psiakiem i miał rację, że wyciął taaaki numer :) Majowa stała poleciała już na konto pieseczka, pewnie jutro doleci.1 point
-
Ja krótko i konkretnie, bo każdy wpis jest wodą na przysłowiowy młyn i ciotki trzepią wpisy na trzy strony o Bogu i świecie. 1. Fakt oddania żabki właścicielce nie podlega dyskusji, 2. Pies oddawany był w trakcie diagnozowania i leczenia (ustalanie dawek leku, dalszych badań itd) 3. Warto było ustalić z Panią czas do wspólnych kontaktów, np. na początku telefon raz w miesiącu. Nie chodzi o wydzwanianie, sms-owanie i wypytywanie. 4. Na pewno podczas rozmowy telefonicznej z właścicielką każdy zdrowomyślący człowiek jest w stanie zorientować się, czy właścicielka mówi prawdę w sprawie leczenia żabki 5. Po pewnym casie warto odwiedzić żabkę, 6. Szkoda, żeby wysiłki wielu osób poszły na marne 7. Pokrewieństwo właścicielki- w ogóle mnie nie interesuje i wątek na dogo nie jest miejscem, żeby takie info przekazywać/1 point
-
Oczywiście nie ma za co:) To może też spodoba Ci porcja dzisiejszych fotek:) Dzisiaj na spacerze po lesie znalazłem kleszcza między oczami Pandy. Na szczęście tylko sobie spacerował więc na pewno nie miał złych zamiarów ;) Ogólnie u Pandy wszystko OK. Czasem chciałbym coś napisać by jakieś wieści były na bieżąco, ale często nie ma o czym pisać bo w sumie nic się nie dzieje. Jednak mam ustawione powiadomienia na maila w razie napisania przez kogoś posta więc nie jest to tak, że jak mnie tu nie ma to nie interesuje mnie co tu się dzieje. A teraz te dzisiejsze fotki. Byłyby częściej (zwłaszcza z domu), ale, jak widzicie, Panda za nimi nie przepada i szczerze mówiąc nie jest to jakoś fajne robić takie poważne zdjęcia, a później je tu pokazywać bo przecież Panda zdaje się na nich krzyczeć "jak bardzo mi tu źle!!!" :) :/1 point
-
Gabi ignoruj drążące temat komentarze. Działaj dalej zgodnie ze swoimi przekonaniami. Bo robisz dużo dobrego. Niech każdy postawi się w sytuacji tej starszej pani. Odzyskuje SWOJEGO psa, który był z nią 13 lat! Ma do tego pełne prawo. Czy ktokolwiek z komentujących nigdy nie popełnił błędu w opiece nad SWOIM psem? Lub nie zdarzyło mu się zaniedbanie - nawet nieumyślne, niedopatrzenie wynikające z niewiedzy, niefachowości, itp., lub choćby z braku pieniędzy, lub odkładania decyzji w czasie??? Natrętna inwigilacja psich domów niczego nie zmieni, bo ludzie pod presją, osaczeni, dręczeni pytaniami, zaczną po prostu kłamać, zbywać rozmówcę żeby mieć święty spokój.1 point
-
Tak na spokojnie: - cieszę się bardzo, że Mrówka/Żabcia wróciła do swojej rodziny, - podziwiam osoby, które zaopiekowały się sunią, zabrały ze schroniska, zapewniły opiekę, zdiagnozowały u weta i rozpoczęły leczenie, ale Kulfoniasty ma rację, że kontakt z Panią powinien być, choćby po to, żeby przekazać ostatnie wyniki badania moczu z 3-dniowej zbiórki, które są złe. Wet, który teraz ma pod opieką Mrówkę powinien je znać i sunia powinna mieć kontynuację leczenia. Dla mnie kontakt z Panią to nie dla inwigilacji, tylko z troski czy wykluczono chorobę, albo leczy się ją właściwymi lekami. Miłość to coś wspaniałego i lek na całe zło tego świata, ale niektórych chorób nie wyleczy bez wsparcia farmakologicznego. Żabci życzę miłości i zdrowia (a w razie potrzeby - odpowiedniej opieki weterynaryjnej i leczenia). Pozdrawiam1 point
-
1 point
-
Był telefon o Tobiego, młoda osoba - pani, przyjechała nawet go zobaczyć do dt, ale myślała że jest mniejszy. Ma się zastanowić. A Tobi się robi psem obronno-stróżującym. Oj łobuz. I kilka świeżutkich fotek słodziaka :).1 point
-
To ją/go pogonisz, a Majeczkę zostawisz sobie, weźmiesz na kolana i poklepiesz po pupce, żeby jej było dobrze! Proste jak drut. Jest taka malutka i bezproblemowa, że nie będzie zajmowała miejsca innym tymczasom. Prawda?1 point
-
Kto by pomyślał - jeszcze niedawno kupka nieszczęścia w schroniskowym kojcu a dzisiaj pani na włościach, rozparta w różowym fotelu ;) Oby jak najwięcej takich metamorfoz :))1 point
-
A teraz zdjęcia i wieści z domku Amelci :) Pani pisze, że Amelka to cudowny piesek, że oswoiła się z domem i podwórkiem, że gdy są na zewnątrz to sunia jest cały czas przy nich, że bardzo ładnie reaguje na wołanie, przybiega nawet z najdalszej części ogrodu. Toaletę zorganizowała sobie w dalszej części ogrodu i sama tam biegnie po wyjściu z domu. Noc przesypia spokojnie w koszyczku w sypialni, a w dzień gdy Państwo są w domu to czas spędza na kanapie lub fotelu. Tylko nadal niechętnie podchodzi do samochodu i źle reaguje na podniesione głosy i inne hałasy. Może ktoś ją wyrzucił z samochodu ?? Państwo podziękowali także za możliwość adopcji Amelki :) . Małe kochane Śłoneczko :).1 point
-
Trafiła wredna suka na Martę :D A na poważnie... jesteśmy już po debiucie. Dla mnie miała być to szkoła "jak się zachowywać na ringu" , "jak wyglądają zawody obedience" oraz "jak motywować i wspierać piesa". No i jakoś sobie poradziłam ;) Były co prawda momenty, kiedy zapominałam co robić, ale były to zawody treningowe, więc komisarz mi dyskretnie chrząkała :D Pokrzywa to klasa sama w sobie - od razu się przestawiła na tryb pracy, w 100% skupiona na mnie, czekała na kolejne polecenia. Nie zwracała uwagi na otoczenie, byłam tylko ja i ona. Myślę, że w obi wychodzą na wierzch jej geny owczarkowe - skupienie na przewodniku i ogromna chęć pracy. A jak przestajemy ćwiczyć, to zamienia się w upartego i szczekliwego teriera :P Jej pojękiwania na widok innych (wg niej niebezpiecznych!) psów, znają już wszyscy :D Koniec końców nie było BRAK OCENY, nie było DISA, ale nie było też podium ;) 11/15, ocena dostateczna - pół punktu zabrakło do dobrej. Jednak to tylko dlatego, że miałam dość mocno zmodyfikowane ćwiczenia, żeby pokazać psu, że zawody są super. Dla psa to był ekstra wyjazd z psimi i ludzkimi przyjaciółmi :) Trochę wycieczka, trochę trening, super tereny spacerowe, no żyć nie umierać. Wiem, nad czym pracować i wiem też, że będzie tylko lepiej, bo motywacji psu nie brakuje:) Jestem taka dumna z tej kundlicy!!! PS. wszystkie pieski poniżej (oprócz maltańczyka) są ADOPTOWANE i cała trójka startowała :)1 point