Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/17/17 in all areas
-
Miesiąc temu mielismy w Białogonkowie zimę , kilka dni temu była wiosna a dziś wróciła zima .... świat stanął na głowie a Jędruś ma to w nosie ;) Najważniejsza jest zabawa bez względu na to co leci z nieba :)5 points
-
3 points
-
Odczepcie się od anecik. Ma tyle psów na ile sił jej wystarczy ,żeby pomóc. Ale jak zwykle kto ma miękkie serce, ten musi mieć twardą d...,żeby miłe forumowiczki nie wykończyły nerwowo kolejnej osoby. Zastanówcie się dobrze co piszecie ,zanim zaczniecie klepać w klawiaturę.Szczególnie te osoby, które głównie robią to. Chcecie powiedzieć ,że po te maliznę ustawiłaby się od razu kolejka przed schronem? 200 zł jest z karmą , przewozami , szelkami, obrożami , , środkami przeciw kleszczom, posłaniami, które psy niszczą.itd, itp. anecik nie jest PDT. Jest tyle bid w potrzebie ,że każdy może pomagać jak chce i potrafi. Perełko1 , myślę ,że anecik jest dorosłą osobą i wie co ma robić. Nie musisz jej radzić .3 points
-
3 points
-
A ja trochę z innej beczki: dwa posty Topi są tak różne pod względem stylistycznym, ortograficznym i składniowym, że w moim odczuciu, albo w jednym było " kopiuj-wklej', albo pisały je różne osoby...;)2 points
-
dzięki Poker za ten post. Miałam się nie wypowiadać, ale nagonka jaka sie dzieje od jakiegoś czasu wykańcza mnie psychicznie:( Aneta pomaga ogromnej grupie piesków! Pomaga bo ma dobre serce! Te pieniązki, które płacimy na utrzymanie (tylko CZĘŚCI z jej podopiecznych!) to nie są miliony za które anecik pojedzie na Wyspy Kanaryjskie, tylko skromny grosz który służy np. zakupieniu karmy dla CAŁEGO stada, opłaceniu kosztów dodatkowych ogrodzeń itd. Nikt nikomu na siłe nie każe płacić, a krytykować kogoś tak bezpodstawnie to jest po prostu obrzydliwe! Gdzie jesteście gdy zbierane jest nawet po 500 zł (tak! poczytajcie inne wątki) na PDT!!!??? Tam powinnyście naprawde krzyczeć! Mróweczke życze zdrówka. Mam nadzieje, że ta 'burza mózgów' na jej wątku pomoże jej w drodze do domu- tego jedynego, stałego. ps. a nadmiar energii radze przemieniać w prace na rzecz zwierząt! ogłoszenia, wyprowadzanie bezdomniaków z okolicznych schronisk/ przytulisk, bazarki. Jadu jest dość na świecie i w niczym nikomu nie pomaga!2 points
-
Mam informacje z dt że maleństwo ładnie spi w nocy ale musi widzieć swoja opiekunkę . Chodzi za nią krok w krok . Jak tylko Joasia znika w innym pokoju to jest rozpacz. Je ładnie i już coraz częściej załatwia się na podwórku . Bellusia gubi teraz ząbki więc nie ma się co dziwić że są pierwsze straty ;) Rozgryzła na części ulubionego klapka Joasi ;) Duża mała została odpchlona i odrobaczona . Środki na ten cel sprezentowała Pani Renata :) Dziękujemy :)2 points
-
Przecież - za zgodą Gabi - możesz ją chyba przejąć na BDT. Masz 8 to będziesz miała 9 czy ile ich tam masz. I wtedy jej szczęście będzie darmowe. Możesz również wziąć te - za zgodą opiekunów - które są u mnie za 200 zł albo poszukać im BDT. Przecież to łatwe. A ja wtedy - oczywiście jak wydam te obecne które mam na BDT - będę sobie brała małe adopcyjne suczki ze schroniska. Ale pozwolisz - to mój wybór kogo będę sobie brać SOBIE na tymczas..2 points
-
Na potrzeby suni deklaruję 50,-. Proszę dać znać na pw. kiedy i na jakie konto wpłacić?2 points
-
2 points
-
Zaglądam i bardzo mi smutno, że na kolejnym wątku zaczyna się dziwna dyskusja, żeby nie powiedzieć gorzej. Dziewczyny, jest wokół nas tyle biedy wymagającej szybkiej pomocy, że jest w czym wybierać. Jeśli komuś nie podoba się pomaganie Mróweczce, to można znaleźć sobie inny obiekt pomocy. Gabi i Anecik uważają, że tak chcą pomagać i chwała im za to, że zainteresowały się tą biedną ślepą sunią. Wyobrażam sobie jak ciężko mogło jej być w schronisku wśród wielu zdrowych, widzących psów. Wiem co to jest w domu stary, niewidzący pies. Moja Nuka przed śmiercią nie widziała przez kilka miesięcy. To było bardzo trudne doświadczenie ..............:(1 point
-
O, a mnie się pomyliło, że masz 7. Dzięki ogromne za rozglądanie się za domkiem dla Mróweczki!!!1 point
-
Tak. I niektóre słowa ;) Też mam słabość do wielu wyrażeń i często ich używam :)1 point
-
Nawet nie wiem co napisac.:(( Bezdusznosc"ludzi"nie ma granic.Przepraszam,jezeli kogos uraze,ale tak mi się pomyslalo"po mszy je wyrzucili".1 point
-
Kobieto, przetrzyj okulary ale tak porządnie. Nie czytaj wyrywkowo. 1 sierpnia wydano wyrok ZAOCZNY (doczytałaś? Pewnie i tak nie rozumiesz), co oznacza, że sąd nie badał okoliczności przekazania psa ani innych spraw. I DOCZYTAJ UWAŻNIE:" ...w ocenie sądu obie panie zachowywały się tak, jakby suczka Bunia stanowiła ich własność i zdaniem sądu obie panie czuły się prawowitymi właścicielkami zwierzęcia. Brak jest w ocenie sądu dowodu na to, że Iwona odmawiając wydania psa Joannie C działała z zamiarem przywłaszczenia CUDZEGO ZWIERZĘCIA" i dalej: " Abrstrachując od tego, czyją własność stanowiła suczka o imieniu Bunia, uznać należy, że zachowanie obwinionej nie może zostać uznane za wypełniające znamiona wykroczenia z art. 119 par 1 kw albowiem obwinionej nie sposób przypisać zamiaru przywłaszczenia, to jest włączenia do swojego majątku cudzej rzeczy wbrew woli właściciela" I wytłumacz mi jak to jest, że wg ciebie wyrok zaoczny jest ostatecznym, choć potem toczyło się postępowanie w Sądzie Rejonowym i Okręgowym i sądy te wyrok zaoczny uchyliły, czyli po zbadaniu sprawy uznały, że WYROK BYŁ NIESŁUSZNY a jak twoja mentorka nie przyjmuje wyroku Sądu Rejonowego, tylko składa zażalenie do Okręgowego, to jak Sąd Okręgowy zmieni umorzenie Sądu Rejonowego, to ja powinnam uznać, że i tak Rejonowy ma rację? Nie wiem, co Ty ćpiesz ale ja bym już tego nie tykała :) Oj topcia, topcia z każdym kolejnym wpisem upewniasz mnie, że ten ban na dogo, którego miałaś jakiś czas temu był absolutnie zasłużony. Tak jak pisałaś do mnie w prywatnej wiadomości (nie martw się, nie wkleję, jest zabezpieczona dla toczących się i przyszłych postępowań), nic nie wiesz o sprawie Iwony i Buni albo ktoś celowo wprowadza cię w błąd, choć mając na uwadze, że wyroki zostały opublikowane i zapewne zapoznałaś się z ich treścią, dziwi mnie to albo masz problem z logicznym myśleniem. To nie było umorzenie jak twierdzisz. Może dam ci to w punktach, łatwiej ogarniesz;) 1. Wyrokiem zaocznym odebrano od Iwony psa Bunię, czyli, kk zgłosiła przywłaszczenie mienia niskiej wartości (czytaj niskiej wartości rzekomo ukochanego psa) a Iwona została ukarana z KW. 2. Iwona złożyła odwołanie, bo psa nie ukradła, tylko kk sama go przyniosła do samochodu Pauliny i życzyła szczęścia na nowej drodze życia (chcesz skriny z zachwytami kk?, bo były takie, oj były) 3. Sąd po rozpatrzeniu sprawy: badając dowody, przesłuchując świadków obu stron (nadmienię ci, że ci co się Iwonie szumie odgrażali niestety nie dotarli na salę ani razu i świadków kk miała dwóchJ, znaczy swoją mamę i AgaG o ile mnie pamięć nie zawodzi). Świadkowie zeznali to, co możesz sobie w wyroku przeczytać ponownie (i wyciągnąć lub chociaż spróbować wyciągnąć samodzielne wnioski). Ponieważ wyrok nie podobał się kolejnej…i KONIECZNIE musiała Iwonę ukarać za to, że ta zajęła się psem, którego nikt inny wcześniej przyjąć nie chciał, złożyła odwołanie od wyroku. Sąd Okręgowy utrzymał wyrok pierwszej instancji. Już wiem, że nie chcecie przyjmować do wiadomości rzeczy, które są nie po waszej myśli (a takie są w większości), ale na to wpływu już nie mam. Nie ma tu mowy o żadnym umorzeniu. Toczyło się postępowanie, ocenione były dokumenty i dowody, nie wiem więc, czy tylko rżniesz głupią, czy nie przyjmujesz rzeczywistości takiej jaką jest. Czy w punktach lepiej to rozumiesz? Umorzenie moja (nie) droga, mam ja z prywatnego oskarżenia AgaG. W pierwszej instancji oczywiście. Nie wiem, jaki będzie wyrok Sądu Okręgowego, ale mam nadzieję dowiedzieć się w niedługim czasie i mam także nadzieję, że AgaG również chciałaby się dowiedzieć, czy: 1. Sąd Okręgowy podtrzyma wyrok Sądu Rejonowego, czy 2. Sąd Okręgowy zwróci sprawę do ponownego rozpatrzenia, Mam nadzieję, że oskarżycielka prywatna równie mocno jest zainteresowana decyzją Sądu Okręgowego i pozwoli sprawie biec normalnym trybem. Powiedz może jeszcze, czy zostałaś zablokowana na Ekspressie Reporterów i dlaczego? Napisz również jakie wnioski wyciągnęły postronne osoby po hejcie twoim i kk? Wkleić skriny? Zapytaj swoją mentorkę, czy na poparcie rzeczy, które twierdzę, mam stosowne dokumenty/skriny itp. I na nic zda się kreowanie rzeczywistości alternatywnej, bo opieram się na faktach, a nie wyobrażeniach własnych. Jak widzę, sprawa hotelu u Leona, spowodowała u ciebie myślenie, że najwyraźniej sala sądowa bardzo ci sprzyja i bardzo dobrze się tam czujesz, co może także oznaczać, że jesteś pewna swojej wygranej i dlatego nadal nie przyjmujesz do wiadomości faktów, a opierasz się jedynie na subiektywnych odczuciach i ślepej wierze w rację najjaśniejszą. Tym bardziej niecierpliwie czekam na ten wyrok, ze zwykłej ludzkiej ciekawości. Może jeszcze, póki czas, powinnaś skorzystać z rzetelnej wiedzy prawniczej? Żebyś nie była tak zaskoczona jak twoja koleżanka kk odnośnie wyroku powużej zamieszczonego, która dopiero po wyroku drugiej instancji poszła do prawnika dowiedzieć się o co przez ponad rok toczyła boje w sądzie. Tym razem osobiście polecam bloga sławetnej blagierki. Mnie ten fragment wprawił w nie lada zdumienie, trwam w tym zdumieniu do dziś. Nie posuwaj się do interpretacji wyroków sądowych. One są jasne i nie trzeba ich tłumaczyć, chyba, że tobie ktoś te wyroki własnie w ten sposób wytłumaczył. No...nie popisał się niestety albo ty zrozumiałaś co chciałaś i jak chciałaś:) A może wskażesz po których wątkach latałyśmy? Bo na których byłam i przestrzegałam przed działalnością AgaG i skutkami tej działalności, to ja wiem ale gdzie latała Iwona, to ja chętnie poczytam:)1 point
-
Nie wiem , może ja źle myślę. Miałam wrażenie ,że klatka teraz jest potrzebna po to , by psom zapewnić bezpieczeństwo. Żeby się nie pogryzły , gdy zostaną same. Zrozumiałam ,że głównym zaczynającym nieporozumienia jest Alfik. Zanim Alfik przyzwyczai się do klatki, tak jak piszecie powoli, w swoim tempie, to albo klatka już nie będzie potrzebna ,albo dojdzie wcześniej do scysji między psami pod nieobecność Onaa. Onaa obserwuje psy i musi podjąć decyzję co przede wszystkim zapewni psom bezpieczeństwo.1 point
-
Topcia, nie szkoda ci atmosfery Świąt? Zapraszam na wątek TaTiny, tam Ci po raz ostatni coś wyjaśnię, choć na zrozumienie słowa pisanego z twojej strony nie liczę Zostawiam wątek Huzara dla Huzara i osób zainteresowanych pomocą psu. Dziękuję TaTino, ten wątek to bardzo dobry pomysł, dostatecznie już zniszczono ten wątek1 point
-
oo jaki Blu jest już duuuuuży!! :D Super zdjecia z zajeć, zawsze mozesz powiedziec, ze to byla nauka psa jedzenia na komende, a nie olewania otoczenia hihi1 point
-
Biedny Alf chowa się gdzie tylko może, powstało zamieszanie przy drzwiach, i Tofinka odfuknęła Alfikowi a biedak że nie miał gdzie to schował się pod Nina , dobrze że Nino nic mu nie zrobił, jak się zorientował że między nogami wystaje mu głowa Alfika :D.1 point
-
Obawiam się trochę. W sensie że Alfik pokłóci się z Brunem i że coś zniszczą :(. Mam nadzieję że skoro są z jednego domu to jak nie będzie człowieka w pobliżu ani jedzenia to nie będzie powodu do kłótni.1 point
-
anecik podobnie jak większość z nas pewnie bije się z myślami, gdy musi opuścić dom i zwierzaki na dłużej niż kilkanaście godzin :-). Obsługa zwierzaków to wielki wkład czasu i pracy własnej np. sprzątanie oraz zwiększonych kosztów energii, wody - pranie, kąpiele, ewentualne gotowanie pokarmów, zakup środków czystości, detergentów, itp. Ilość śmieci - odchody po zwierzakach ;-), segregacja opakowań po karmach, o ile gmina odbiera recykling bezpłatnie. :-)1 point
-
Staruszków zawsze ogromnie szkoda :( U nas w Białogonkowie jest ich sporo i wiem jakie nieporadne stają się z dnia na dzień ... Kibicuję małej z całego serca A co do finansów to ja miałam kiedyś podobną sytuację . O 200 zł dla dziewczyny- bezrobotnej studentki , która zajmowała się " moim" bezdomnym Nikusiem musiałam zamknąć wątek i szukać pomocy poza dogo :( Oczywiście ten dt straciłam bezpowrotnie :(1 point
-
Biedna Duża mała. Całe szczęście ,że uwolniona. po cholerę te dziady mają psy? Jak zwykle pytanie retoryczne. Wpłacę coś na karmę ewentualnie potrzeby weterynaryjne.1 point
-
1 point
-
wybieram drugą opcje. nie mam czasu na "po namyśle'- robie ogłoszenia dla psiaków, by znalazły dom. tak pożytkuje dziś siły:)1 point
-
W schronisku miała osobny pokoik w budynku :), w chorzowskim schronisku psy mają boksy na dwa pieski - a jak któryś jest niezgodliwy to sobie sam rządzi :). Ale wiadomo - schronisko to nie jest dom. Została tam również wysterylizowana, miała zrobione czyszczenie ząbków, usg i badanie krwi :)1 point
-
1 point
-
Udało mi się skopiować naszą własną kartkę świąteczną. prawda, że "brat" Bambiego jest cudny? :)1 point
-
1 point
-
kwestia kilku kont również zmierza w stronę światła:) Wtedy popiszemy o rozkładaniu na łopatki Zresztą, co mnie niezwykle fascynuje, po co iść do sądu po wyrok, skoro nie uznaje się wydanego wyroku? Bo jest nie po myśli? Zawsze należy to brać pod uwagę. Prawo nie działa tak jak sobie życzy ten, comu się zbyt wiele wydaje W sprawie szemranych biznesików, to mam nadzieję, że się dowiemy niedługo jaki wyrok zapadnie, w sumie już długo się ta sprawa toczy. Ciekawa jestem co rozsądzi sąd, jako instytucja całkowicie z boku i oceniająca dowody i fakty a nie jakieś wyimaginowane idiotyzmy. Już jedna interwencja została oceniona, przez WSA Bardzo jestem ciekawa wyroku w sprawie hotelu u Leona. Oj, bardzo. Mam nadzieję, ze będzie co najmniej równie szumnie jak w przypadku 100 złotych mandatu dla KTOZu:) A jak wyrok będzie korzystny dla hotelu, to postaramy się żeby było NIEZWYKLE szumnie, tak jak szumne było w mediach o samej wizycie/interwencji:) Może też się "Inspktor" wypowie:)1 point
-
Tak rozi, masz rację. Tak jesteśmy postrzegani. Ale z drugiej strony ciężko twierdzić, że ciepły deszcz pada, skoro cały czas ktoś na Ciebie pluje. Sprawy toczą się swoim trybem poza dogo. Ktoś zaczął ciąganie po sądach, prokuraturach i czym się da. Szuka dziury w całym. Posunął się do czegoś, co było niewyobrażalne dla szarego człowieczka, który ma na celu jedynie pomóc psiakom. Zaszło dokąd zaszło. Teraz się to już kręci i nikt, kto obrywa nie będzie siedział z założonymi rękoma, tylko oddaje co sam dostaje. Z sobie tylko wiadomych przyczyn osoba, która rozpętała całą tą spiralę nienawiści i sądy, teraz robi co może, żeby spraw nie udało się zakończyć. Niemniej jednak kiedyś w końcu to nastąpi i wszystkie poczynania łącznie lub też po kolei będą upubliczniane. Stąd też moje życzenia godności przy przyjmowaniu wyroków, bo zapewne okaże się, ze sądy też są winne całemu złu. Ale to już każdy sam sobie rozsądzi. I uwierz mi, absolutnie nie podoba mi się to, w czym zostałam zmuszona uczestniczyć. Dokąd to zaszło i co spowodowało widać było ostatnio na wątku PIT-owym i widać tutaj po wpisie ania68. Niestety na te działania nie mam wpływu. I wyjaśnię, sprawa suczki Buni została wygrana w sądzie Rejonowym i w Sądzie Apelacyjnym z odwołania kk. Niestety nawet przegraną sprawę panie wciąż starają się przekuć na swój sukces. Ale z tym już dyskutować się nie da.1 point
-
:D Nie ma co ściemniać...trzeba włożyć dużo pracy...poświęcić jeszcze więcej czasu...nerwy zawiązać na supełek ,) Anielska cierpliwość to podstawa. Jak zrobić fajne zdjęcia Meli...bo sama widziałaś jaka z niej wesoła radosna sympatyczna ładna panienka Dianka pięknie witająca rozdająca całuski...Julcia mniej wylewna ale też bez agresji. Nie rzucają się do gryzienia ,) trzy fotki poniżej - tak też spędzamy dzień, pańcia zajęta sierściuch kombinują ,)1 point
-
Posłanko dla psiaczków super ! Jednocześnie moze na nim leżeć kilka ogonków. Moze dzięki temu odzyskasz trochę miejsca w łóżku dla siebie. Za domek dla Noska trzymam mocno kciuki. Tylko nie wiadomo, czy państwo przyjadą, jeżeli dziś nie zadzwonili.1 point
-
1 point
-
Biorąc pod uwagę, że na koncie Kseni pozostaje 40,72 zł do zamknięcia rachunku brakuje nam 329,29 zł1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Jasne, płać pensję hotelikowi (ach! dziękujemy za przyjęcie Miśka! Jesteś aniołem!) za te ładne psy, które ktoś wypatrzył, a brzydkie niech gniją dominowane, w upodleniu, zdychają zagryzione, sama piszesz: Nie jeździsz, bo nie masz siły na to patrzeć. No to trzeba coś z tym może zrobić. Jesteśmy na wątku zamojskiej psiny, jest Fundacja z tego terenu, czy Fundacja chce coś zmienić? Zadziałać?1 point
-
odwrotnie. Właśnie były w schronisku. Mają za sobą wieloletni wolontariat. W przypadku adopcji schroniskowych też przeprowadzane są wizyty przed- i poadopcyjne. Cioteczki PTD wtopiły się w świat dogomaniacki, bo zwietrzyły łatwy sposób na zarabianie. . Na początku pokazuje się naiwnym cioteczkom zdjęcie psa i czeka na reakcję. Oczywiście poza dogo wszystko jest już ugadane. Wyciągacz i pdt czekają, aż cioteczki sypną kasą i uzbiera się wymagana kwota. Wyciągacz nie pomaga psu w schronisku, nie wyprowadza go, nie robi mu ogłoszeń.1 point
-
Zdjątko Janusza ostatnie jeszcze u mnie ;) A co do rezydentki to są już w pełnej komitywie ;) Bertusia, jest ze stacji benzynowej na której Pan chciał jej pomóc, faszerując ją jakimiś środkami hormonalnymi, aby nie miała małych, a wyszło nieciekawie... :( Babunia bardzo fajna i miziasta wobec ludzi, niestety nie przepada za innymi kotami ;)1 point
-
W ostatnim czasie trafiły do mnie dwa kociaki: Około roczna, piękna, Bertusia: Berta musiała być szybko poddana sterylizacji, gdyż trafiła do mnie z ropomaciczem. :( (Jest już po sterylizacji) oraz bardzo wyniszczona babcia Aurelia: (Będę musiał zrobić bazarek na jej sterylizację oraz sanację, bo niestety ząbki są w tragicznym stanie :( )1 point
-
Serdeczne podziękowania ode mnie i od kociaków dla Pani Eli za zakup puszeczek dla mojego kociego przedszkola. :)1 point
-
1 point