Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/13/17 in all areas

  1. Dziś równie szczęśliwy Jędruś, a może i jeszcze bardziej bo na Mortesowym łożu i jeszcze zaliczył przytulanko i mizianko ;) ;) ;)
    5 points
  2. Aniu, wzajemnie spokojnych i radosnych Świąt :) O missiii czytałam przedwczoraj na Facebooku i dawno nic mnie nie uradowało tak bardzo, jak informacja o tym, że się udało pomóc ratować nowe życie. I to są właśnie te istotne kwestie w życiu, te prawdziwe priorytety... Aniu, nie zwracaj uwagi na chore umysły, zawzięte do granic możliwości, nawet kosztem samych siebie - zdrowia i pieniędzy... Mimo ich pieniactwa poradzimy sobie, i znajdziemy Huzarowi dobry domek, zobaczysz :) I jeszcze raz - wszystkiego dobrego Aniu :)
    4 points
  3. Pozdrawiamy czwartkowym wieczorkiem :). Ślicznota :). Ile koleżanek. W ogródku. :D.
    3 points
  4. Topi, w krótkich, prostych słowach gdyż od 2 lat wykazujesz oznaki zaćmienia umysłowego: wątek Huzara jest czternastym wątkiem bezdomnego psa, który wraz z koleżankami zafajdałaś, gdyż wciąż wam się coś wydaje; zaiste, fantastyczna ta wasza walka o "dobro psów", co do „puszki Pandory” – pomyliłaś mnie z AgaG. To nie ja od 07-02-2015 bawiłam się jednocześnie w policję, prokuratora i sędziego, i nie ja wyrokowałam, kto jest winien, rozpętując awanturę na Dogo i Fejsie. Pretensje proszę kierować pod właściwy adres, nie jesteś rzecznikiem prasowym moich znajomych, którym pomagam więc nie próbuj wypowiadać się w ich imieniu. Nic nie wiesz, co i komu doradzam więc trzymaj język za zębami, a palce z dala od klawiatury bo wychodzisz na głupka, a pretensje, jak zwykle, będziesz mieć do mnie, w zdaniu, cyt. „Zgubiła Was buta, arogancja i wiara w mocne poparcie” zaimek „Was” zamień na „nas” będzie bardziej przystawać do rzeczywistości, patrona miałam jedynie na studiach, sponsorów nie potrzebuję, pracuję uczciwie i wystarcza mi na spokojne życie i pomoc bezdomnym psiakom, posiadasz mylne informacje dot. toczących się spraw. Poza tym, nikt się nie wywinął, tylko zostało obiektywnie stwierdzone, że nie popełniono czynu zabronionego. Nawet jeśli wam się to nie podoba, a niektóre z was zabolało do żywego. Gdzieś na Dogo pisałaś, że jesteś „techniczna” więc zastosuj prostą matematykę i oblicz, ile jest 3 x 300 zł? I są to tylko te podstawowe koszty osobistych fanaberii, pozostałe wciąż rosną… ile bazarków musi zrobić Jolantina, żeby zyskać taką kwotę na potrzebujące psiaki? „puszkę” niech zamyka ta, co ją otworzyła. Potrafiła zacząć, niech potrafi zakończyć, zanim napiszesz słowa „knucie, mącenie, manipulacje” spójrz na koleżanki oraz w lustro i odpowiedz na pytanie, czy macie / masz moralne prawo używać tych wyrazów pod adresem kogokolwiek na Dogomanii po tym, co uskuteczniacie na Dogo, FB i w świecie rzeczywistym od dwóch lat? wasze zaklinanie rzeczywistości nie zmieni faktów, choćbyście pisały setki tysięcy postów. Jesteście spalone waszymi pieniaczymi działaniami i tylko wasze grono tego nie dostrzega, moja cierpliwość się skończyła. Po prostu, na koniec – wielka tajemnica dla ciebie, Topi – prawo karne i cywilne jest dla WSZYSTKICH, a nie tylko dla was. Dla nas także. EOT
    3 points
  5. Tak rozi, masz rację. Tak jesteśmy postrzegani. Ale z drugiej strony ciężko twierdzić, że ciepły deszcz pada, skoro cały czas ktoś na Ciebie pluje. Sprawy toczą się swoim trybem poza dogo. Ktoś zaczął ciąganie po sądach, prokuraturach i czym się da. Szuka dziury w całym. Posunął się do czegoś, co było niewyobrażalne dla szarego człowieczka, który ma na celu jedynie pomóc psiakom. Zaszło dokąd zaszło. Teraz się to już kręci i nikt, kto obrywa nie będzie siedział z założonymi rękoma, tylko oddaje co sam dostaje. Z sobie tylko wiadomych przyczyn osoba, która rozpętała całą tą spiralę nienawiści i sądy, teraz robi co może, żeby spraw nie udało się zakończyć. Niemniej jednak kiedyś w końcu to nastąpi i wszystkie poczynania łącznie lub też po kolei będą upubliczniane. Stąd też moje życzenia godności przy przyjmowaniu wyroków, bo zapewne okaże się, ze sądy też są winne całemu złu. Ale to już każdy sam sobie rozsądzi. I uwierz mi, absolutnie nie podoba mi się to, w czym zostałam zmuszona uczestniczyć. Dokąd to zaszło i co spowodowało widać było ostatnio na wątku PIT-owym i widać tutaj po wpisie ania68. Niestety na te działania nie mam wpływu. I wyjaśnię, sprawa suczki Buni została wygrana w sądzie Rejonowym i w Sądzie Apelacyjnym z odwołania kk. Niestety nawet przegraną sprawę panie wciąż starają się przekuć na swój sukces. Ale z tym już dyskutować się nie da.
    2 points
  6. Jestem wreszcie, przepraszam za nieobecność, ale dopiero wczoraj wieczorem wróciłam do domu z wojaży i nadrabiam zaległości. Dam chłopcom stałą deklarację w wysokości 100 zł (po 50 na pysia), i jednorazowo "zajączka" z okazji świąt, Renatko przed chwilą poszło 300 zł na psiaczki. To JUŻ JUTRO!! biedaczki wystraszone już jutro odżyją... Mocno trzymam kciuki. Mocno.
    2 points
  7. Przyszłam się przywitać i życzyć wszystkim wielbicielom Huzara Wesołego Alleluja. A jemu samemu cudownego i szybkiego domku, bo z bardzo ciężkim sercem tu wchodzę :( Żal czytać :( Coraz więcej wartościowych ludzi odchodzi z dogo. Boją się pomagać aby nie zostać oskarżonym o oszustwo lub złe traktowanie psa. Sama dostałam od znajomej fanty na bazarek aby wspomóc jakąś biedę, ale nie zrobię tego, bo zwyczajnie się boję, że będę ciągana po sądach, a na to nie mam czasu ani pieniędzy. I tak się zastanawiam... Czy kilka osób będzie w stanie rozłożyć na łopatki portal dogomania? Wszystko do tego zmierza. Aaaa... I jeszcze wspaniała wiadomość-missiaa uzbierała 350 000 i jest już w klinice w Niemczech. Wszystkim, ktòrzy ją wsparli finansowo ogromne podziękowania :)
    2 points
  8. A dziś Jędruś chciał pokazać Ciociom jak pięknie bawi się piłeczką ;)
    2 points
  9. Ciociu Usiata Ciociu eliczkowa zasylam Wam serdecznosci ogromne sercem pisane z kramiku na dwa serduszka dla Huzia i mamunki od shot0 mam 41 zl dla Huzarka doloze cegielenke 9 zl i wysle ku Cioci eliczkowej 50 zlociaszkow
    1 point
  10. Poczekamy na zdjęcia bez zeza :) i zdrowka Bamboszowi zyczymy.
    1 point
  11. Na pewno nie przed zdjęciem szwów, co będzie dopiero po świętach. Doktor wyraźnie w zaleceniach podał, że należy chronić przed wygryzaniem,lizaniem przez Bambiego. On niestety jak tylko wracamy ze spaceru (a na spacer mu oczywiście ściągamy kołnierz), próbuje się dobrać do szwów i tych po kastracji i na łapie. Więc ten "abażur" musi mieć. na szczęście wszystko goi się już świetnie. Wetka, do której chodzimy na dezynfekowanie, pielęggnację rany, powiedziała, że jeszcze jutro mamy przyjść, a potem już nie potrzeba. najwspanialsza wieść jest natomiast taka, że Bamboszkowi cofnął się i zez zbieżny i "jedzenie na hipopotama". Sama nie wiem, kiedy to się stało. Pewnie stopniowo i niezauważalnie. Ale obecnie Bambi patrzy prosto i je zupełnie normalnie :) , choć ogromnie łapczywie i szybko, dlatego staram się go karmić z ręki, by się nie dławił. Muszę mu zrobić zdjęcia bez zeza :) jak tylko trochę czasu znajdę, ale teraz wiadomo święta, rodzinne sprawy więc nie obiecuję, że zrobię już :)
    1 point
  12. Heniek ma ostatnio faze na przytulanie. Podchodzi po pieszczoty nawet do mojego męża. Dzisiaj nadzorował prace na ogródku.l
    1 point
  13. On nie chce oddać:) Dzisiaj byłam z Maxiem w lecznicy. Ucho wygląda lepiej, nie zabija już smrodem i nie wylewa się maź. Nie wiedziałam czy w ogóle uda się wymaz pobrać. Wet zajrzał wziernikiem i głębiej jest nadal breja, więc grzebnął i pobrał próbkę; jutro poleci do laboratorium. Przy tym wszystkim nawet Maxiowi nic na pysk nie zakładaliśmy, tylko przytrzymałam mu głowę. Taki agresor.
    1 point
  14. Zadzwoniła ta pani, której się suczynka spodobała ze zdjęcia, z pytaniem: kiedy może przyjechać po psa? Ale ja spokojnie, powoli, zaczęłam wypytywać o warunki, czy pies byłby w domu, czy na podwórku. Na podwórku, pani chłopak nie zgodzi się na psa w domu. Maja już psa owczarka, w kojcu, a dla Almy by zbudowali drugi. A mimochodem jeszcze wyszło, że jest tez mała suczka, która się oszczeniła i ma 3 szczeniaczki....Oczywiście też nie w domu. Czyli Alma by była w kojcu, cały dzień, bo państwo pracują. E tam, nie tego chcemy dla tej ślicznotki! Ranka się ładnie goi. Zdjęłam jej majtasy do prania i trochę chodziła na golasa. Teraz ma zapasowy kaftanik , od Konfirmowej :) Nadal trwa akcja: pies na spacer, Tomek trzyma Dianę, Diana na spacer, pies do kuchni. Cyrk... A tak sobie odpoczywamy:
    1 point
  15. Dziwne, od dawna robię zakupy w zooplusie i nie miałam z nimi żadnych problemów. Fakt, nie musiałam niczego zwracać bo dostawałam to co zamawiałam więc takich doświadczeń nie mam. Ale to co dostaję jest w dobrym stanie i moje psy akceptują wszystkie zmakołyki i od czasu do czsu karmę na przekąskę bo na co dzień karmię je naturalnie mięsem z dodatkami. W zooplusie kupuję przysmaki, gryzaki i ew, szelki, smycze, obroże. Mam nadzieję, że te biedne przestraszone maluchy znajdą wspólny dom. Ja mam już trzy psy w bloku więc na więcej nie mogę sobie pozwolić bo sąsiedzi by mnie pewnie pogonili. Cud, że tolerują mnie z tą trójką.
    1 point
  16. Anula, tak to własnie wygląda :( dla mnie jest to lekceważenie klienta. Na szczęście sklepów zoo nie brakuje i możemy sobie wybierać/przebierać ;)
    1 point
  17. Sciskam sciskam i raduje stokroc za lapenki Ciocia Usiata hoho ale cudnie ale cuuudnie
    1 point
  18. 1 point
  19. Mylisz się Usiata. Zaczęło się wcześniej, od Buni. Sądami, policjami i wyrokowaniem. Niestety w ocenie sądu błędnym, choć AgaG nie potrafi tego dostrzec i choćby jeszcze 100 sędziów się pod tym podpisało, ona ma monopol na rację. Jedyna prawda objawiona! Co do nie popełnienia czynu zabronionego. Sędziowie oczywiście są w błędzie, bo są obiektywni a to oznacza, że nie mają racji, bo racja jest TYLKO JEDNA. Pomyliłaś się również w obliczeniach, bo aktów (o których wiadomo) jest 7 (lub 9;)) 2100 złotych, które trzeba uzbierać jako wsparcie dla psów na dożywotnim bdt (?) + koszty dojazdów, dni wolnych a przede wszystkim czas, który zabiera się najbliższym i psom, kiedy można zrobić coś pożytecznego dla innych. I przyznam szczerze, że ten czas zaczynam wyceniać. Tak materialnie, na PLN-y i zaczyna mnie uwierać czas odebrany dzieciom i zwierzakom i zaczynają we mnie również dojrzewać decyzje, przed którymi się wzbraniałam ale ani cierpliwości ani czasu na loterii nie wygrałam. Niewiele kropli mi brakuje, żeby się przelało.
    1 point
  20. Sama widzisz, rozi, że nawet gdy na chwilę przycichnie to nie wytrzymują i muszą nas*** na wątku kolejny raz...zafajdać wątek bezdomnego psiaka, jak i trzynaście poprzednich psich wątków zapaskudzić. Zgadzam się, że długo trwa ta żałosna jatka, ale już jest bliżej niż dalej. To "trwanie" to po części zasługa osobników, którzy wobec nieoczekiwanego przez nich obrotu spraw, starają się odwlec nieuniknione. Ale wszystko ma swój kres... Przy najbliższej okazji wymiziam Huzia od Ciebie :)
    1 point
  21. Dokładnie tak!... nie ma dnia(naprawdę!) żebym nie powiedziała...im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta!!! ...sobie powtarzam, że trzeba idiotów, ignorować!!... ale to czasem naprawdę ,trudne!
    1 point
  22. Przyszłam poprawić filmik, żeby było go widać, a nie tylko link. Znowu obejrzałam i ponownie plakac sie chce ze wzruszenia:) Dzieciak kochany nareszcie bezpieczny:)
    1 point
  23. Wieści z dzisiaj. Wklejam tresć wiadomości. " w końcu ogonek w górze cały czas, no chyba, ze śpi akurat, na nasz widok merda ogonkiem z zapałem, sam podchodzi już . Niestety Leo zaniedbuje posiłki, bo teraz wszystko jest ciekawsze niż jedzenie, bo trzeba muchę gonić, z kotem się pobawić. Słysze jak burczy mu w brzuchu , wołam do miski, ale gdzie tam on jest akurat zajęty czymś innym, ciekawostkami domowymi, kotami. Jak sobie przypomni, ze jest miska to wtedy zjada.' cuda się dzieją, cuda...........
    1 point
  24. Takie filmiki mogę oglądać godzinami, błyskawicznie samopoczucie mi się poprawia.
    1 point
  25. Te insulinówki przeze mnie używane miały w zestawie igły, pakowane pojedynczo = jedna igła + jedna strzykawka. Chyba samych strzykawek nie nie ma. Na pewno w Wampusiu odezwały się tęsknoty za wolnością, za naturą i dlatego zawodzi. No i te wiosenne zapachy. Serdecznie współczuję nocnych koncertów. Oby szybko mu przeszło. Niesamowicie gadatliwe te czarne kotki. Wrzaskun też wymusza na mnie wszystko gadaniem: jedzonko na misce się kończy, otwórz drzwi, poziom wody w wiaderku się obniżył, weź na kolana, itd. Z drugiej strony jak za długo się nie odzywa, to patrzę co też robi, czy wszystko w porządku :)
    1 point
  26. A tu filmik przesłany przez doris:) Od pierwszego spojrzenia byłam zakochana w Perełce, a po tym filmie kocham ja jeszcze bardziej:)
    1 point
  27. Kochani, bardzo dziękuję za przybycie!!! Jutro się odniosę do Waszych wpisów, bo dzisiaj już ledwo na oczy patrzę (spałam poprzedniej nocy 3 godziny) Plany się zmieniły, bo dzisiaj Mróweczka miała sterylizację i czyszczenie ząbków. Jedziemy po nią pojutrze
    1 point
  28. Po swoją panią do pracy :) To znaczy po przełożoną służb Jego Królewskiej Mości :)
    1 point
  29. Wygląda identycznie jak moja nieodżałowana Pomidorcia z olkuskiego schronu i jak Wiktorek, który spod sklepu tesco gdzie go wyrzucono trafił do mnie i szczęśliwie sobie żyje mimo ogromnych problemów zdrowotnych. Gdyby nie to, że "limit liczebny" psów w moim domu został przekroczony i obecnie mam ich już 6 u siebie, to natychmiast bym ją adoptowała. :), na pewno jest cudowna z charakteru. Oczy piękne i mądre. Oby znalazła idealny dom.
    1 point
  30. Trochę wieści od Pani Axelka, która dopiero wróciła z urlopu i od razu przesłała informacje co słychać u przystojniaka. "Aksiunio bardzo się ucieszył, jak wróciłam. Szlał w kółko, aż bałam się że zakręci mu się w głowie. Dostał tez prezencik – jedzeniowy. Przesyłam pani kilka fotek zrobionych jeszcze przed wyjazdem. Najlepsze jest to, jak Axel ogląda programy o zwierzętach. Mamy taki ubaw, że hej. Nie odrywa wzroku od TV. Teraz jest już ciepło i psiunia cały dzien przebywa na powietrzu. Bardzo lubi taras, bo ma blisko do domu i jednoczesnie widzi wszystko dookoła. Już lepiej chodzi na smyczy, ale zrywa się do ptaków albo innych psów. Aksio robi się coraz bardziej wybredny. Nie bardzo odpowiada mu już sucha karma, woli cos gotowanego specjalnie dla niego. Totez gotujemy dwa obiady dziennie. Jeden dla ludzi, drugi dla psa. Wesolutko, prawda? Ale psiunia jest bardzo kochany i on to wie i oczywiście wykorzystuje. Ale niech ma:)"
    1 point
  31. No i znowu rodzi się pytanie. Czy to Usiata otworzyła jakąś puszkę? Jak powszechnie wiadomo, tylko kontrola (?) jednej osoby stwierdziła błędy, więc to, w czym uczestniczysz jest właśnie konsekwencją twojego błędu. Ale nadal proponuję ci cierpliwość. Sąd rozsądzi. Oby tylko wszyscy umieli przyjąć wyrok z należytą godnością. Trzymam kciuki za godność:) Co do kolejnej poruszonej przez ciebie kwestii przyznaję, że mocno mnie zaintrygowałaś. Bo teraz nie wiem ile tych aktów wpłynęło i czy może jeszcze jakieś dwie osoby dostały, czy też ty nie o wszystkich wiesz, bo statystyki wyglądają nieco inaczej niż je przedstawiasz. Jak widać również czekamy cierpliwie na zakończenie spaw, choć oskarżycielka nie pozwala ich zakończyć. I kolejna sprawa, którą poruszyłaś, jak widać wątek o fantazjach Halinkowych trwa, choć nie wiedzieć czemu poprzednie tak bardzo was denerwowały. To chyba wskazuje na jakieś przewrażliwienie. Stuknięta komarzyca. Nieśmiertelna, zmieniająca facetów jak rękawiczki i jej przygody a wy ciągle miałyście z tym problem. Nie rozumiej jaki. Masz jakiś problem z tym, że ktoś ma wyobraźnię i chce się pośmiać? Może sama też powinnaś upuścić nieco z tego nadętego balonika?
    1 point
  32. Bamboszek ma doskonałą opiekę u Agnieszki i wierzę,że za tydzień już się będzie dobrze czuł a Agnieszka odetchnie i odpocznie psychicznie.Wiem jak jest ciężko pod względem psychicznym opiekować się chorym psem.Agnieszko jestem myślami z Wami bo tyle tylko mogę.
    1 point
  33. Zaiste, ważne to słowa, choć adresat niewłaściwy. No ale jak ktoś uparcie sokiem się leczy z marchwi, to o cierpliwość trudno jak wierci tu, gdzie większość ludzi ma spokój jednak:) Cierpliwości topcia, cierpliwości. I ty przy dobrych wiatrach lada moment będziesz miała swoje pięć minut:)
    1 point
  34. Jesienią to Ty będziesz miała co innego do roboty. pomocy. To bardzo odstaje od wizerunku, jaki usiłujesz kreować. Jeśli nie na owsiki, to przynajmniej na cerę Ci pomoże. I przestań się wreszcie ośmieszać twierdzeniem, że Usiata i Ta Tina, to jedność. Już wystarczająco z innych powodów jesteś śmieszna, żeby nie rzec żałosna. Znam osobiście obie te osoby, nie tylko ja z resztą, których nicki uparcie, a bezpodstawnie łączysz.
    1 point
  35. Kurczy Ci się widownia Usiata, więc żeby znów pogwiazdorzyć będziesz musiała rzucić tą monetą. Tak tak. ps A ten ogon Huzara to z jakiego powodu wyłysiał ?
    1 point
  36. Nie masz ambicji Usiata. Stosujesz insynuacje i łgarstwa w tej swojej żałosnej gierce, która bawi już tylko Ciebie i resztki zakompleksionych złośliwców.
    1 point
  37. Owszem. Mam rozległe plany. Związane także i z Tobą.
    1 point
  38. I jeszcze jedno Usiata, idzie wiosna i nie chce mi się ślęczeć przy komputerze żeby pokazywać całą Twoją obłudę, ale... jesienią... w długie zimowe wieczory ... kto wie...
    1 point
  39. A to pamiętasz Usiata ? Czy to nie było Twoje "pseudo zainteresowanie wynikające li tylko z paskudnego twojego charakteru i wątpliwych pobudek." ? Przyznaj się Usiata - charakter masz wredny. Tak tak.
    1 point
  40. W całej rozciągłosci popieram moje alter ego. Dodam tylko, że na owsiki pomaga także surowy sok z marchewki. Z moim alter ego dbywamy prawie codziennie długie dyskusje i dziekuję opatrzności za tę znajomość i przyjaźń. A ponieważ tę przyjaźń zawdzięczam Twojej działalności to nie dziw się, że moja wdzięczność ściga Cię po różnych wątkach. ************************************************************************************************************************************** Dodam tu jeszcze, że do wypowiedzi innych ...hm... osób, których bezproduktywne wiercenie się po wątkach na dogo też wskazuje na obeność pasożtów jelitowych - odnosić się nie będę, bo szkoda mi czasu na idiotyzmy. Dla uciechy wystarczy mi tylko Twoja szanowna osoba. Pa Usiata. Pa.
    1 point
  41. Dziś przedstawia się Jędrzej... wyczekująco-wypatrujący
    1 point
  42. W poście 671 podałam informację, że NIE POTRZEBUJEMY żadnej pomocy finansowej od nikogo. Od Ciebie Anula też jej nie chcemy. A wszystkie Wasze wpłaty (jeśli takie były), zostały wykorzystane na Tomisia do początku października. Wstawiłam to rozliczenie we wcześniejszym poście). A w związku z zadymiarskimi wpisami, obie z Danusią definitywnie odeszłyśmy z dogo (Danusia z przyczyn technicznych ja- mam dość hucpiarstwa jakichś "dogocioteczek"). NICZEGO się nie dowiecie więcej ani o Tomisiu ani o żadnych psach będących pod naszą wyłączną opieką :D. To jest mój ostatni wpis na tym wątku :D
    1 point
×
×
  • Create New...