Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/14/16 in all areas
-
Mortes, podziwiam Cię wspaniała kobieto. Działasz, skutecznie pomagasz, cudownie logistycznie ogarniasz Białogonkowo i jesteś przy tym zawsze merytoryczna, grzeczna, taktowna. Za każdy gest pomocy pięknie dziękujesz, uczciwie wszystko rozliczasz.O niewielu dogomaniakach mozna tyle dobrego powiedzieć...a szkoda...5 points
-
Jedruś dziś jak zwykle najchętniej w swoim kołderkowo- polarowo- kocykowym " iglo" ;) W dalszym ciągu ma duży opór przed opuszczaniem swojego gniazdka :( Jeszcze za dnia to jak cię mogę ale jak jest ciemno to nie ma siły żeby go wyciągnąć na spacer . W ogóle jeżeli wychodzi to tylko na kilka metrów przed kojec na tzw. mały wybieg . Dziś poznał Białogonkę Dupcię ale Dupcia w ogóle go nie zainteresowała . Potem pokazaliśmy mu taką duża starszą sunię i ta Jędrusiowi przypadła do gustu ;) Chyba lubi te duże ...;) Chwile bawili się przed kojcem Jędrusia ale dalej w głąb podwórka nie chciał za sunią iśc . No i duża zaleta Jędrusia : w ogóle nie ma w nim agresji , nawet nie warczy , ani na psy ani na ludzi . Można z nim praktycznie zrobic wszystko a Jędruś co najwyżej sztywnieje ze strachu . Gdyby nie jego waga to z powodzeniem mozna by go pod pachę wziąc i wyniesc na drugi koniec podwórka żeby zobaczył że tam " nie gryzą" .3 points
-
O, to ja z chęcią! Mam dwa owczarki szkockie, jeden jest już z nami dziesięć lat, wychowywałam się z nim i wychowywała się moja siostra, więc myślę, ze o jego stosunku do dzieci mogę się wypowiedzieć. Co do tego, co napisała Beatrx, faktycznie, nie są to najmniejsze psy, zwłaszcza samce, chociaż bardziej niż o wzrosyt chodzi tu o budowę - jednak bez większych problemów da się znaleźć kolaka, który jest drobniejszej (klasycznej) budowy, co w połączeniu z przeciętnym wzrostem (w porównaniu z takim np. owczarkiem niemieckim) daje psa na pewno nie pokaźnych rozmiarów - chociaż fakt, małe nie są. Pielęgnacja uciążliwa nie jest, chyba, że mamy do czynienia z takim naprawdę mocno owłosionym psiakiem. Generalnie czesanie 3x w tygodniu wystarcza, włos praktycznie sam się czyści, jedyne partie wymagające szczególnej uwagi to przeczesanie plączącego się włosa za uszami, piór na łapach i "portek" na tylnych nogach. Ale z góry ostrzegam, że w okresie linienia (2 razy w roku) psu wychodzi tyle podszerstka, że dom wygląda, jakbym trzymała w nim owce, a nie psy. Co do podejścia do dzieci - generalnie uważam, że suki collie są świetnymi psami do rodziny z dzieckiem. Przez mój rodzinny dom przewinęło się sporo psów i to właśnie collie swoją opiekuńczością biły wszystkie inne na głowe. Są strasznymi pieszczochami, są bardzo wylewne i emocjonalne, co w połączeniu ze ślepym wpatrzeniem w opiekuna i tą "legendarną" wiernością daje wspaniale oddanego towarzysza. W tej kwestii charakter filmowej "Lassie" nie jest ani trochę przesadzony :) Jednak trzeba wiedzieć, że z emocjonalnością collie i ich uczuciowością oraz wrażliwością na nastrój opiekuna (nie znam drugich psów tak wyczulonych, naprawdę mimo 10 lat pod jednym dachem z tą rasą nadal mnie to dziwi) wiąże się też duża wrażliwość, to psy o delikatnym charakterze, prowadzone twardą ręką zamkną się w sobie, nie znoszą krzyku, a źle się czują nawet wtedy, gdy nie poświęci im się wsytraczającej uwagi. Jeśli dziecko jest dość brutalne czy nieuważne w swoim podejściu do czworonoga, niedelikatne, to pies owszem, prawdopodobnie zniesie to (mówię tu o typowej, zrównoważonej suce tej rasy, chociaż tak naprawdę bez względu na płeć te psy są dość cierpliwe i łagodne wobec dzieci, suki po prostu są szczególnie opiekuńcze), ale nie "spłynie" to po nim jak po kaczce, będzie go to krzywdzić. Z koleii jeśli dziecko rozumie, że pies też ma uczucia, czuje ból itd. i stara się być delikatne, chociaż wiadomo, że to dziecko i i tak jest trochę nieuważne czy mniej delikatne niż starsza pociecha, to taka niańka collie sprawdzi się znakomieice :) Te psy niesamowicie przywiązują się do rodziny i właściciela, a potwierdzi to każdy, naprawdę każdy właściciel psa tej rasy. I to niezależnie czy mamy typowego, zrównoważonego przedstawiciela tej rasy czy zbyt lękliwego/wrażliwego psa, bo i takie się zdarzają. I tutaj chciałabym na to uczulić, bo cała moja powyższa wypowiedź odnosi się do zrównoważonego owczarka szkockiego collie, który jest psem żywiołowym, wrażliwym, uczuciowym i energicznym, z rezerwą odnoszącym się do obcych, ale mimo wszystko łagodnym. Zdarzają się jednak psy nadmiernie lękliwe czy nawet niestabilne, wykazujące zachowania agresywne. Moje suki to przykłady dwóch odmiennych psów, zrównoważonej "niańki", typowej przedtawicielki rasy i nieufnej wobec obcych, ale zawsze łaogodnej 10latki "postrzelonej" oraz przewrażliwionej na wszystkie bodźce 5-letniej suki. OBYDWIE KOCHAJĄ DZIECI I SĄ BARDZO UCZUCIOWYMI, PRZYWIĄZANYMI PSAMI, jednak tej drugiej nikomu nie poleciłabym jako psa do rodziny z małym dzieckiem, bo jest po prostu zbyt wrażliwa i też nieprzewidywalna. Dlatego uczulam na sprawdzenie charakteru rodziców i socjalizację szczeniaka oraz dbanie o jego komfort psychiczny, wtedy otrzymamy wpsaniałego, wiernego towarzysza :) 1 - Tutaj jednak odradzałabym collie, a zastanowiła się nad rasą, która mimo wszystko ma bardziej odporny charakter :) Zrównoważony collie jest cierpliwy, ale wiele rzeczy "bierze sobie do serca" i z pewnością ma delikatny charakter. 2 - Myślę, że dla collie to opcja w zupełności wystarczająca, choć psy te potrzebują oprócz swobidnego ruchu luzem również zajęcia umysłowego. Potrafią zająć się sobą i np. spać, a le lubią też szczekać lub gonić koty/być natrętne/zaganiać rozbieganych domowników, jeśli nie dostaną zajęcia w ciągu dnia i przede wszystkim uwagi. Bez uwagi właściciela nie będą szczęśliwe, dlatego lubią spędzać tyle czasu w towarzystwie dzieci. Dlatego patrząc na to, ile czasu będą mieć Panstwo dla pieska, jednak zatsanowiłabym się nad rasą mniej żywiołową (nawet jak trafimy na bardzo spokojnego przedstawiciela rasy, to są to psy, które muszą mieć jakieś zajęcie a za kontakt z człowiekiem oddadzą wszystko). 3 - No i wydaje mi się, że przy mieszakniu w bloku to przesądza wszystko, bo collie szczekać lubi i potrafi. Wiadomo, że bywają osobinki cichsze, w dodatku jeśli pies jest sam, bez innego szczekacza, to też nie będzie reagował koncertem na tyle rzeczy, co z towarzystwem. Myślę jednak, że prawdopodobieństwo, iż trafi się szczekacz jest zbyt duże. Generalnie owczarki są dość rozmowne jak na psy, zwłaszcza collie - a te młode to już wgl, szczekają przy zabawie, z radości, z tęsknoty, wydają też multum innych dżwięków. Mam nadzieję, że pomogłam :)2 points
-
Zrobiłam Obisiowi trochę ogłoszeń z imieniem - Gucio. Anetko, mogłabyś zrobić Obisiowi kilka zdjęć w domu? Te na śniegu są bardzo niewyraźne. Kiedy zrobisz, podmienię je w miarę możliwości. https://www.olx.pl/oferta/gucio-maly-mimronek-czeka-na-nowego-opiekuna-CID103-IDjhFLt.html https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/katowice/gucio-maly-mimronek-czeka-na-nowego-opiekuna/1001857035360910470665509 http://alegratka.pl/ogloszenie/gucio-maly-mimronek-czeka-na-nowego-28259474.html http://katowice.lento.pl/gucio-maly-mimronek-czeka-na-nowego,5082438.html http://tablica.com/category/939/Psy-bez-rodowodu/listings/60208/Gucio,-maly-mimronek,-czeka-na-nowego-opiekuna.html http://bazarowo.pl/nowe-ogloszenie/zwierzeta/psy-i-szczeniaki/gucio-maly-mimronek-czeka-na-nowego-opiekuna-48781214 http://www.hirosi.pl/ogloszenia/19570 http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/506236-gucio-maly-mimronek-czeka-na-nowego-opiekuna--oferta-katowice/ http://www.pineska.pl/?id=163455 http://www.morusek.pl/ogloszenie/335719/Gucio-maly-mimronek-czeka-na-nowego-opiekuna/2 points
-
Dziękuję Nutusiu :* Musia jedzie już dzisiaj, Państwo przyjeżdża po nią więc z transportem nie będzie problemu a w razie pilnej potrzeby pocieszania dam znać ;)) Trzymajcie proszę kciuki za dzisiejszą podróż Muszki do DS i szybką aklimatyzację :)2 points
-
Śliczny owczarek z tego Jędrusia:) Wychodzenie z bezdomności może długo trwać, niestety. Już nasza Bisia, która półtora roku była bezdomna, potrzebowała 2 lat na zapomnienie o tym co było. Wyjście na spacer w środku miasta było ogromnym stresem, pies przeważnie udawał nieżywego i musiałam "zwłoki" wynosić i stawiać na nogi. Spacer w szelkach i smyczy, a i tak potrafiła się wysmyknąć,na szczęście gnała prosto pod blok. Teraz Bisia ma 7 lat i jest zupełnie normalnym psem, choć strach przed głośnymi odgłosami pozostał. Po dwóch latach dopiero wydała z siebie pierwsze szczekanie, teraz szczeka i pilnuje domu jak najlepszy stróż. Dla nas cały czas jest psem specjalnej troski, ale cóż pokochaliśmy ją i akceptujemy taką jaka jest:)2 points
-
Zrobiłam ogłoszenie dla Luckiego na OLX dla Blacky zrobię po południu. Dla Alty i Soni zrobiłam ogłoszenie na Przygarnij zwierzaka, ale mi jeszcze nie opublikowali nie wiem dlaczego. Sprawdzę jeszcze później jak nie będzie to zrobię jeszcze raz.2 points
-
Z Jędusiowego pamiętnika ;) Mamy i sukcesy i małe porażki ;) Rano zastałam Jędrusia wciśniętego w swoje kocyki i kołderki i wcale nie chciało mu sie stamtąd ruszyć ;) delikatnie musieliśmy się rozbudzać ;) taki piękny jestem z rana ;) Nie za chętnie wyszedł Jędruś na spacer , a w zasadzie trochę go musiałam wyciągnąć Pierwszy raz było siusiu na smyczy ale to jedyne tego dnia . No i kolejne spacery były jeszcze mniej chętne ;( Wieczorem to już wcale Jędruś nie chciał chodzić :( Jędruś najbezpieczniej i najpewniej czuje się w swojej konstrukcji kołdrowo kocykowej w kojcu i pędzi tam że chce rękę wyrwać . Za to w kojcu lubi jak sie go okrywa kocykami , polarami , karmi z ręki i głaszcze po głowie :)2 points
-
Chetnie pomoge . Daje stala od stycznia 20 zl miesiecznie. Jesli ktos ma pay pal to moge podeslac juz dzisuaj cos dodatkowego. Bez pay pal dopiero bedzie mozliwe w styczniu.2 points
-
2 points
-
1 point
-
Pojechali. Musia na tylnym siedzeniu na kolanach u Pani :) Z tego wszystkiego zapomniałam zrobić jakieś zdjęcia z przekazania ale mam obiecane i zdjęcia i wieści więc niewielka strata ;)1 point
-
Jeżeli to aktualne, służę swoim, po otrzymaniu natychmiast przeleję na wskazane polskie. (Już nieraz kasa przechodziła przez moje konto i nikt się nie skarżył :) )1 point
-
... NIE PRZEJMOWAĆ SIĘ! Moli , ja wiem ,że to nie jest takie proste! bo jesteś tak wrażliwą o wielkim sercu osobą... że nie trzeba Ciebie dobrze poznać ,żeby to zobaczyć!.. to co robisz...to co zrobiłaś, jest wielkie! Szacun Moli!... ... czasem potrzebny jest taki dobry duszek, który przypomni ,że wszystko ma swoje granice!...a forum jest od tego właśnie ,żeby dzielić się swoimi uwagami...radami.. opiniami ...ja normalnie wstrzymuję, oddech!1 point
-
To prawda! piękny pies jest z Jędrusia! i mądrala i ...wygodny jak każdy facet! a kto ,to w taki ziąb rusza tylek z pod kołderek? i to jeszcze z samego rana .. wiem!, wiem że już to słyszałaś!...ale muszę, się powtórzyć.. SZACUNEK MORTES!1 point
-
chyba jednak bedzie jeszcze brakowalo... szukamy dalej......dobrych serduszek...1 point
-
Zawsze się robi badania kwalifikujące: krwi, serca osłuchowo przynajmniej a często poprzez ekg, echo. chorego psa (np. na nerki, serce) nie znieczula się nigdy. To zawsze wet odradza, chyba że są wskazania życiowe. Natomiast nawet staruszki dobrze znoszą czyszczenie zabków, natomiast brak czyszczenia może mieć fatalne skutki. Ergo staruszkiem nie jest, zachowuje się żywiołowo..Jak dotychczas Ergo dobrze znosił narkozę. Natomiast nieczyszczone zęby są bardzo groźne dla zdrowia. czywiście gdyby wet stwierdził, że Ergo się nie kwalifikuje, to nie bedzie miał zabiegu. :)1 point
-
To czyszczenie zębów to pod narkozą? :( Moja starsza kotka po narkozie (w celu też zębowym) odeszła.. w ciągu tygodnia uaktywnił jej się uśpiony rak kości i na łopatce narósł guz wielkości jajka gołebiego. Wet mi powiedział, że dla starszego organizmu narkoza jest potężnym szokiem i dlatego nowotwór na tym tak błyskawicznie "skorzystał". Martwię się o Erga osłanionego niedawną chemią i antybiotykami. Nie jest już młody..1 point
-
No to mam nadzieję, że krew będzie dobra i ząbeczki będzie można wyczyścić.1 point
-
konfirmie miły , my tu o młodzieży piszemy , nie o dzieciach. 6 dyszek poleciało na zdrówko dla Maniusia1 point
-
Musiałam wejść i podzielić się najnowszymi wieściami. Maluch ładnie przesypia, wytrzymuje i nie zostawia żadnych niespodzianek. Kupy są coraz mniejsze, a to znaczy, że organizm zaczął przyswajać. Nie, nie będę pisać bajek, że się zaokrągliła, bo nie. Natomiast po wczorajszej eskapadzie do Warszawy, wreszcie uwierzyła, że z tego domu się wychodzi i do niego wraca! Dziś w ogródku po raz pierwszy widziałam jak Bi-Dusia biega! Do moich sprinterek jeszcze jej daleko, ale to był już jakiś bieg i to na prostych nóżkach! Czyli wzrosła pewność siebie, a mięśnie stają się coraz mocniejsze i psinka nie zatacza się i nie ma takiego wyglądu jakby się skradała :-)1 point
-
Cudniaste widoki dla takich szajbusków jak my. Inni pewnie by się w czółko popukali. Nie wiedzą co tracą.1 point
-
Mortes...co jeszcze do naszych warunków - żyjemy skromnie, ale zwierzaki nasze mają chyba się dobrze ;) więc i Jędruś w końcu chyba by docenił nasze starania....pewnie później niż prędzej, ale co tam ;) tutaj np ulubiona miejscówka Licho (Licho jest sunią adoptowaną w zeszłym roku od Edyty -> słodkokwaśnej) akurat jej się coś śni....pewnie goni jakąś wiewiórkę a tak najczęściej śpimy --> trzeci pies Maszka pod kołdrą, a tu jeszcze widać łapki Misi - naszej październikowej tymczasowiczki, która ma już DS A dla Jędrusia zrobilibyśmy posłanko chyba w kuchni - bo tam raz chłodniej, dwa spokojniej jakby chciał odpocząć od towarzystwa ...a pewnie będzie chciał. Ogólnie mamy mało miejsca, ale czym ciaśniej - tym przytulniej ! Latem mieliśmy w jednym czasie 6 psów...trzy własne, a trzy na "hotelowaniu" bo znajomi powyjeżdżali i psy nam zostawili ...to było spanie z 6 psami na łóżku...no ale Wy to przecież znacie :) no i jeszcze moje dwa malutkie pieseczki siedzące ze mną na fotelu...no i widać nadjedzony stary fotel^^1 point
-
Już się boję jutrzejszej wizyty, mam nadzieję, że nie zaprezentuje się znów jako krwiożercza bestia. Sunia to taki typowy kanapowiec i bardzo zainteresowana ludzkim jedzeniem. No wędlinami to ja jej truć nie będę, jest tak mała, że te wszystkie polepszacze, aromaty itp w szyneczkach i kabanosach, zostawimy na ekstra okazje. Co ty jesz? Zobacz jak ładnie proszę...1 point