Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/10/16 in all areas
-
Najważniejsze że nie wykazuje ani odrobiny agresji :) To duży plus :) Mamy tu taką małą dzikuskę agresorkę-piranię juz dwa lata i praca z nią jest baaardzo cięzka . A u Jedrusia maleńki kroczek do przodu :) Je juz z ręki coraz chętniej ale też zaczyna czasami odwracać głowę w moją stronę i przez chwile patrzy na mnie ale potem jakby sobie przypominał że " należy" się przeciez bać i szybko chowa łebek w róg kojca . No i nie znosi aparatu :( Chyba ma mnie dosyć jak tak ciągle za nim biegałam po lasach i polach i cykałam mu fotki :( Wcale nie udawało mi sie dzis zrobić mu jakiegokolwiek zdjęcia . Chciałam Wam pokazać jak wylizuje rękę z mięskiem ale nic z tego :( Na dźwięk aparatu Jędruś nieruchomieje i wciska głowę w róg :( Udało mi sie zrobić mu jedno kiepskie .5 points
-
Chyba dlatego, że gdy w pojedynkę czynisz coś dobrego za nikim się nie oglądasz, nie oczekujesz poklasku i nie patrzysz, co czyni ręka druga - po prostu zupełnie bezwiednie wysyłasz w świat dobrą energię , bo tak masz i już. Zło jest przypisane jednostkom empatycznie kompletnie pustym, są bezwartościowe - muszą się zbijać w grupy w przekonaniu, że w ilości siła, bo nawet gdy w pojedynkę zrobi krzywdę szuka audytorium i niestety znajduje :(4 points
-
Dziękuję Kochani za tyle ciepłych słów :) To bardzo miłe jak ktoś docenia ogrom czyjejś pracy . Bo przy Jedrusiu to praktycznie ostatni miesiąc wyleciał mi z życia :( U Jędrusia noc mineła spokojnie ale jeszcze w wielkim stresie . Zjadł ( chyba w nocy) całą miseczkę jedzonka ale w dalszym ciągu chowa się przede mną w sam rożek kojca . Przesunęłam trochę budę żebym miała do niego dostęp . Ponieważ nie wchodzi do budy to pookrywałam go kołdrą i kocem . Spokojnie mogę go głaskać , nawet po pyszczku i głowie ale Jędruś jest wtedy sztywny ze strachu. Chowa jak może pyszczek żeby nie patrzeć mi w oczy . To jeszcze dziecko , wielkie ale dziecko ... Przed chwilą poszłam do niego z mięskiem , oczywiście Jędrusiowy pyszczek w rożek kojca i tyłem do mnie ale ... podstawiłam rękę z mięskiem pod pyszczek i na początku długo nic a potem zaczął brać delikatnie mięsko z ręki i zjadać :) I tak wsunął całą miseczkę , nie odwracając się i nie patrząc na mnie . Ja wtedy cały czas go głaskałam drugą ręką . Może w ten sposób głaskanie zacznie mu sie dobrze kojarzyć . Jak go rano okryłam kołdrą tak leży i się nie rusza . O wyjściu z kojca nawet na razie nie marzymy :( Myslę że jakiś odstresowujący dobry preparat by się dla Jedrusia przydał :( Niestety na razie nie wiem jak stoimy z finansami . Dziś postaram się to ogarnać3 points
-
Maleńki Nikuś pojechał z młodą sympatyczną parą. Od razu przylgnął nowej pańci chociaż w dotychczasową opiekunkę wpatrywał się jak w obrazek co widać na zdjęciu poniżej . A potem stał w takiej pozycji chyba ze 3 minuty. W końcu zapozował. Przed chwilą dzwoniłam do DS. Niko całą drogę był grzeczny. Po przyjeździe miał spotkanie z kotem i jest OK. Miałam dziś sporo emocji ,ale jestem szczęśliwa ,że maluch nie gnije na betonie. Dziękuję koleżance ,że go przechowała.2 points
-
Sucho mi, ciepło, odsypiam. Dziś spotkała się z największą suczką, mixem benka i moskala - do tej pory słyszały się przez ścianę. Wielka zrobiła jeszcze większe oczy, obwąchała malca, a Bi-Dusia zadowolona koło niej tuptała i machała ogonkiem. Do innych zwierząt jest nastawiona pozytywnie: klatki ze świnkami morskimi jej kompletnie nie interesują; koty się nią nie interesują, a dwie suczki są obrażone na intruza. Pogoda paskudna, pada, kałuże takie, że Tycię musiałam po spacerze umyć, a szelki uprać. /jakieś te zdjęcia weszły ucięte, nie mam wprawy/ Pozdrawiamy <32 points
-
2 points
-
Ależ on jest piękny ! Mówi się,że cudów nie ma....a jednak są :))) Jędruś jeszcze o tym nie wie ale dostał wspaniały prezent od św. Mikolaja - czyli od Niesamowitej IZY. Dziewczyno jesteś WIELKA :)))) Gorące podziękowania dla Strzelca !2 points
-
Przedstawiam Wam Jędrusia :) :) :) Jeszcze baaaardzo zestresowanego ale juz bezpiecznego !!!! A tak reaguję na człowieka w pobliżu ...:( Przed ludzkim dotykiem gdyby tylko gabaryty mu pozwoliły to schowałby się za budę caly :(2 points
-
Rzeczywiście, ekspresowa adopcja! Gratulacje, Pokerku. Oby wszystkie następne adopcje, były takie błyskawiczne. Podziękowania dla koleżanki Poker :).1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Popatrzcie w psie oczy i lśniący nochal swoich stworów. Ostatnio moje człowieki rozważają tajemnice "trójkąta psiepsiejskiego". Jak się tak wpatrzą w tę przestrzeń mego pyska, to wsiąkają :))) i właściwie mogę nimi sterować samym spojrzeniem. Taka hipnotyzująca moc trójpunktowca psiego pychola. A jak już w okolicy "trójkąta psiepsiejskiego" pojawi się smaczek, to też znika natychmiast. Oddziaływanie magnetyczne tej strefy jest bardzo silne!1 point
-
Potwierdzam nowe wpłaty: 30 zł od elficzkowa (nie ma nicku ale wydaje mi się, że to ona :) za X, XI, XII 30 zł (deklaracja Sumika przeniesiona czasowa dla Ergo) 10 zł od sleepinbyday 75 od terra bazarek 15 zł od Yoana za XII Razem dla Ergo 130 zł Bardzo dziękuję darczyńcom. od razu robię przelew do Murki do hotelu, bo wydatków dla Ergo mnóstwo :)1 point
-
Bogusiu,w sumie można,tylko że...bazarek jest w Anglii i tam są wszystkie rzeczy....kupują na nim osoby w większości z Anglii,.. ale są też kupujący z Polski do których paczki zostaną stamtąd tu wysłane,albo dopiero w styczniu rzeczy będą przywiezione i ja tu już nadam pocztą w kraju/ jakoś tam dogadają się z kupującymi ....jeśli zaś chodziło by w drugą stronę wysyłać fanty,to nie wiem jak to zrobić,zapytać muszę jakby to zgrać. Może przy każdym fancie wpis,..że wysyłka z tego a tego miejsca? Nie mów,że jeszcze i Niemcy wpisać na listę trzeba by było...hihi1 point
-
Ori waży 19,4 kg. Sterylizacja umówiona jest na 27 grudnia. Zapłaciłam 58 zł za szczepienie, odrobaczenie i krople przeciw pchłom i kleszczom.1 point
-
Ale heca. Wczoraj widocznie byłam już tak padnięta, że napisałam powyższy post, ale go nie wysłałam. Jak zwykle miałam otwarte kilka wątków jednocześnie i "przeskakiwałam" pomiędzy nimi. Po zapisaniu czegoś na którymś z wątków, zamknęłam net nie wysławszy wcześniej powyższego postu ze zdjęciami Nutelci i Tadzia na wątek. Dzisiaj wstawiłam filmik na You Tube i chcę go przekopiować na watek. Patrzę, a tu nie ma mojego wczorajszego postu ze zdjęciami. Ostatni post, to post Asi, w którym prosi o nowe zdjęcia Nutelci. Ale jak kliknęłam w okienko dialogowe, pojawił się mój wczorajszy nie wysłany post. Na szczęście się nie zutylizował :) Ale tak już mi się zdarzało, że nie wysłany na wątek post, czekał na swoje 5 minut, aż ponownie otworzę wątek i kliknę w okienko dialogowe, żeby wysłać go na wątek :) A to obiecany filmik1 point
-
Ale Ty to jesteś ! Jakbyś wiedziała co się święci :) Mówisz,masz. Właśnie dzisiaj dostałam porcyjkę nowych wieści i kilka zdjęć. Dzień dobry Elu ! Chciałam napisać kilka słów - co u nas nowego. Nasza księżniczka jest wspaniała i kochana przez wszystkich, jest zdrowa, radosna i bardzo grzeczna. Od kilku tygodni jest nas więcej, rodzinka powiększyła się, dołączył do nas cudownych chłopczyk Tadzio, jest przesympatyczny i bardzo wesoły i pocieszny, szybko się zadomowił. Nasza ruda piękność zaakceptowała go, pozwoliła mu nawet spać z nami, tak więc w "gnieździe " ( czyli łóżku ) Przesyłam kilka zdjęć i bardzo, bardzo pozdrawiamy !!! Barbara Mam też filmik jak Nutelcia rozrabia z Tadziem, ale jestem już padnięta więc filmik jutro :) Kocham całą tą Rodzinkę, a Tadziu jest przesłodki :)1 point
-
1 point
-
Kajtek Kochana, relacja = miód na serce!:) Bi-Dusia dzięki Waszej opiece wraca do żywych, robi postępy ... nie ukrywam, że Wasze w to zaangażowanie/oddanie, serdeczność są dla mnie kolejnym motywatorem: robić wszystko na ile mogę, by pomóc Pomagającym :) Żadne potwierdzenie nie jest potrzebne, te parę zeta "wpadło" poza bazarkami i muszę Wam wszystkim napisać, że pieniądze te są za książki pozabazarkowe od 8letniej Oli, która z kieszonkowego je kupiła i, jak pisała Mama, jest bardzo przejęta i podekscytowana tym, że mogła wspomóc pieska w potrzebie <3 Oczywiście zaraz napiszę pw i przekażę podziękowania :)1 point
-
Wizyta wstępnie we wtorek... ale wtedy tylko z Panią. A chyba wolimy, żeby było ze wszystkimi członkami rodziny? ;) To bodajże w w czwartek Pan będzie w domu. Zdzwonię się jeszcze z Panią w poniedziałek.1 point
-
Wieści z DT Zgredzia: Już się przyzwyczaił, zajął wszystkie posłanka Figi, ale Figa ma jeszcze kanapę, na którą Zgredzio nie wskoczy. Marta chwaliła Zgredzia, że jest strasznym miziakiem. Jak bierze go na kolana i drapie po główce to nawet mruczy z zadowolenia, ale nie macha ogonkiem. No i Zgredzio kocha wychodzi na ogródek, nie chce sam wracac. Początkowe problemy z załatwianiem się w domu to już historia. Zgredzio wytrzymuje nawet do 10 godzin. Ale również dlatego, że zaczął jeśc suchą karmę. Ze względu na osadzający się kamień na zębach. Zgredzio miał robione usg serca i wyszło w miarę dobrze jak na ten wiek. Niedomykalnośc zastawki nie zniknęła, ale doktor zredukował trochę leki nasercowe. No i nadal szukamy ds dla malucha, bo w tym DT może by tylko do wiosny.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Jędrusia pomogła złapać mi Osoba z którą miałam kontakt od dwóch dni . Jest to Osoba ktora nie chce by o niej pisano . Zrobiła to całkowicie bezpłatnie choć jechała do nas ponad 200 km w jedna strone :)1 point
-
Wspaniały pomysł. Wszystkie te Dziewczyny o wielkich sercach bardzo potrzebują pomocy finansowej, a właściwie nie One, a zwierzaki, którym One pomagają. Jeśliby ktoś chciał licytować, a nie ma profilu na F.B. mogę to zrobić w jego imieniu.1 point
-
zapraszamy na kolejny bazarek dla naszego Dizelinka - 35%1 point
-
Ulubiona miejscówka Kajtusia:) Od niedawna Kajtuś luzem biega po ogrodzie (długo wychodził tylko na smyczy ze względu na kołnierz i to, że na początku sprawiał wrażenie mającego zapędy do wędrowania...) i wcale nie ma ochoty marznąć: pozałatwia co trzeba i za parę minut stoi pod drzwiami i poszczekuje żałośnie, żeby go wpuścić:)1 point
-
To nie jest objaw niestrawności.Przyczyn nadmiernej perystaltyki moze być kilka.Czym karmisz psa?Ile razy na dobę dostaje jedzenie?Jeśli częstotliwośc tego 'burczenia' się zwiększa - warto poszukać weta I znaleźć powód.Często jest to objaw przy pustym żołądku (głod),bywa,że choroba jelit,błędy żywieniowe,refluks,nadkwasota.Kup na początek mielone siemię lniane,pół łyżeczki na szklankę letniej wody I podawaj mu 2-3 razy dziennie,niezależnie od posiłku/ów.Jeśli je raz dziennie,to podziel tę porcję na dwa razy. Poobserwuj,czy się poprawi.1 point
-
Zapraszam na dwa bazarki , z których 35% dla Dieselka1 point
-
Agusiu, nie ukrywam, że łzy mi poleciały .... Tyle się mówi/pisze o człeczej traumie po odejściu bliskiej osoby .... a Ogonki? .... nie rozumieją, nie wiedza, nie przeżywają? "nie ten, to inny/schronisko" byleby mieć "problem" daleko od siebie :( Tak, straszne to wszystko i nie do zaakceptowania ... :( Najważniejsze, że Anioł Stróż Obisia nie nawalił! ;)1 point
-
No bo gdzie mógł wylądować mimron jak nie w Mimronkowie :)?1 point
-
u mnie się pojawiły, zniknęły, teraz przy zmianie strony znów są..... może zostaną? ;) Spieszę z dobrą wiadomością - Puszek czuje się trochę lepiej! :) Dostał dzisiaj kroplówkę, potem wetka zbadała go od odwrotnej strony..... długo to trwało, ale wyciągnęła mu z jelit.... spore kawałki gumowej zabawki ! No i daj tu psom zabawki.... Pikus pogryzł, Pusio połknął :( Słaby jest jeszcze, znów dostał jakieś zastrzyki oprócz kroplówki, ale wyraźnie jest poprawa, sam podnosi się na łapkach i odrobinkę zjadł, nie zwymiotował ( może za sprawą zastrzyku Metoclopramidu) Odiś bardzo schudł, miał więc dzisiaj komplet badań - za wyjątkiem wątrobowych to wyniki ma lepsze ode mnie, zwłaszcza morfologię. Żarłoczność połączona z wychudzeniem - prawdopodobnie to krążeniowa jest przyczyna gwałtownego chudnięcia bo osłuchowo stwierdziła wetka całkowitą niedomykalność zastawek, serce - "złom" totalny :( Odi ma zalecony Cardisure i Enarenal. Kolejna zła wiadomość to taka, że jest nas od dzisiaj więcej o jednego tłustego prawie-ratlerka Bakusia. Sympatyczny bardzo i towarzyski, psiaki gościnnie go przyjęły. Jest podobny do Kokusia, tylko troszkę większy i z kusym ogonkiem. Na razie biega i obwąchuje wszystko ( obsikuje też :( ), jak trochę zwolni - zrobię mu kilka zdjęć.1 point
-
oj ta! "ścianka"wspaniała, Pirat też wspaniały :) Właśnie dzisiaj zaprosiła mnie z Piratem wychowawczyni kolejnej klasy II :) dzielna Kasieńka jest bardzo i kochana :) Wzajemnie pozdrawiam cieplutko w ten wietrzny wieczór ! Dziękuję i pozdrawiam serdecznie, Nutusiu!!! Wieści niestety mam dzisiaj kiepskie:( Węgielek nadal ma ataki i przyczyny nie udało się ustalić. Staruszki nie chcą wychodzić na zewnątrz i potrzeby załatwiają w domu :( a od wczoraj źle bardzo czuje się Puszek, USG i wyniki niczego nie wykazały, tylko leukocyty wysokie, czyli stan zapalny. Pusio nie je, jest bardzo słaby, po lekach zrobił krwawą kupkę i wymiotuje brunatnym śluzem :( Nie ma siły wstać na łapki :( Malutki Kokuś znów się drapie :( mam nadzieję, że nie wraca mu choroba skóry :( Na ulicy, a raczej na posesji suni z cieczką od ponad 2 tygodni siedzi bezdomny pies. Najpierw kilka dni siedział przy skrzyżowaniu, zapewne czekając, aż po niego wrócą, teraz adoruje sunię, bo posesja nie ma ogrodzenia. Prześliczny jest - taki hasko-labek ;)1 point
-
Kasia urosła bardzo, wydoroślała niestety za szybko :( z tym też związana jest moja rzadsza tutaj obecność, przepraszam Was bardzo!!! Domek spod lotniska już miesiąc temu dzwonił, że adoptowali jakąś malutką sunię, więc Koko został u mnie, a najgorsze jest to, że Kasia zaczyna zaliczać go do tych "co nie odda nigdy!" Za to Pirat został "celebrytą" ;) znów się lansował - tym razem u Kasi w klasie :)1 point