Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/20/16 in all areas
-
Drogie cioteczki dzięki Sisi dom ma Giga !!! Pojechałam dziś na wizytę przed adopcyjną do pani , która wczoraj była w odwiedzinach u Sisi. Gadu- gadu i postanowiłam zaproponować pani Gigę. Pokazałam sunie na wątku. Obejrzała, zawołała córkę i obu Giga bardzo się spodobała. Opowiedziałam pani jej historię i dlaczego proponuję jej Gigę zamiast Sisi. Powiedziałam,że Giga potrzebuje właśnie takiego domku, z jedną spokojną , cierpliwą osobą , która nie będzie oczekiwała od suni cudów tylko cierpliwie poczeka ,aż ta się otworzy. I że jeżeli Giga nie znajdzie DS, to my przestaniemy być DT. Pani chyba poczuła ,że jest właśnie TĄ osobą, chyba poczuła ,że jest doceniona i obdarzona zaufaniem. Tak więc szukamy transportu ,żeby Gigunia wróciła do Wrocławia. Planuję ,żeby sunia pojechała wprost do DS z pominięciem naszego domu. Nie chcę jej robić z mózgu wody. Pani jest gotowa przyjąć ją w każdej chwili. Musi tylko poprawić zamykanie furtki. Płot jest OK. Nasza panienka będzie mieszkać w małym domku ze sporym ogrodem . Za płotem będzie miała do towarzystwa psy córki pani - niufka i labradorkę . Mam już dane pani do sporządzenia umowy. Nie macie pojęcia jak się cieszę. Sisi nie ma domku ,ale dzięki niej domek ma Giga. Sisi znajdzie DS bez problemu. Codziennie są telefony o nią,ale wg. mnie niewłaściwe. W ciągu kilku dni na pewno będzie TEN właściwy.5 points
-
Tolu,właśnie rozmawiałam z p Elżbietą i wieści są naprawdę wspaniałe! Tak jak powiedziała: Silver i jej córka są dla siebie stworzeni i jedno bez drugiego nie może żyć.Nie ma tygodnia,aby córka nie dziękowała,że go ma.Silver wita ją jak wraca ze szkoły do domu tak,jak by nie widział jej kilka dni.Pięknie daje sobie wyczesać futerko i to wygląda niczym jakiś ceremoniał.Porozkładane szczotki, czesadła i Silver przekręcający się z boku na bok,aby Ola tylko jakiejś części ciała nie pominęła.Chodzą razem na spacery i śpią w jednym łóżku,bo inaczej przecież być by nie mogło.Ma teraz przepiękne futro i wetka,jak i gromerka zgodnie stwierdziły,że jest w typie rasy Szpica wilczego.Pani Elżbieta bardzo dziękowała za zaufanie i możliwość adopcji Silvera.Usłyszałam miłe słowa pod naszym adresem i naszej pomocy bezdomniakom.Obiecane zdjęcia na maila,którego przesłałam,może nawet będą dzisiaj.Jak dojdą to wstawię2 points
-
Axel ma zapalenie dróg moczowych i pęcherza: Antybiotyk już dostaje, więc pozostaje czekać. Głosik już odzyskał niestety:) Kaszlu właściwie nie ma, więc idzie ku dobremu. Jeśli chodzi o Axela i małe dzieci to już pisałam: Axel jest BARDZO łagodny, ale BARDZO energiczny i silny: biegnie i nie patrzy gdzie, potyka o własne łapy, wpada w krzaki, uderza w człowieka, skacze z radości itd. Potrzebuje dużo ruchu i ułożenia. No i ważna sprawa: obmierza płoty i wspina się na nie. Dlatego u nas głównie wychodzi na smyczy, bo dookoła krzaki, las blisko, różne zwierzątka podchodzą pod ogrodzenie... Bardzo go kręcą wszelkie zapachy - niemal cały czas węszy, taki tropiciel z niego:)2 points
-
Boże, u nas wet to ostateczna ostateczność. Od dłuższego czasu wiedziałam, że muszę to zrobić, ale zwlekałam z tym, wreszcie się ogarnęłam :P Soniula prawie kimała jak jej obcinałam, także na niej się człowiek nauczy, jak to się powinno robić. Ale ze względu na moją głupotę, ona na końcu miała obcinane. Bo mamy jesień, czyli akcja uszy wiecznie żywa. Com się z Gazulcem namęczyłam to moje. On panikarz do entej potęgi, a ja spanikowana jak się za to zabrać. W efekcie, wyrzuciłam dziada z domu, z skróconymi pazurkami. Następnym razem wypiję z 5 litrów meliski, zanim znów się za to zabiorę. Ogólnie to przygotowałam sobie pudelko z Ciapy karmą, aby mieć coś na przysmaki. I tak dwa owczary wpatrywały się w pudełko, podszedł Ciap, machnął mordką i bach, pudełko przewróciło się i wyleciało parę groszków. Psy się rzuciły, jakby kto mięsem zarzucił... Zamknęłam, postawiłam pomiędzy nie. Ciap znowu popchnął i pudełko się wywaliło. Pogroziłam paluszkiem i rozpędziłam towarzystwo, bo gdyby Owczarowi przyszło do głowy je otworzyć to nie miałabym ani karmy ani pudełka :P1 point
-
:) Do pełni szczęścia brakuje fotek , więc czekamy.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Z serii romantyczny Kamil : Jedziemy sobie samochodem... Ja: kiedy zabierzesz mnie na randkę? Kamil: no przecież jedziemy właśnie do biedronki. <sciana>1 point
-
Dawno powinno dolecieć 50 złotych ode mnie dla Ergusia...1 point
-
http://zoomia.pl/ogloszenie/adopcje/oddam-psa/mieszaniec/azunia-mloda-radosna-sunia-l175301.html?me=1 https://www.gumtree.pl/a-zwierzaki-psy-i-szczeni%C4%99ta/%C5%9Bl%C4%85skie-katowice/azunia-m%C5%82oda-radosna-sunia/1001837230260910497178509?activateStatus=adActivateSuccess http://katowice.lento.pl/azunia-mloda-radosna-sunia,4997720.html http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,143068,aW5kZXgucGhw.html http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=20607 http://alegratka.pl/ogloszenie/azunia-mloda-radosna-sunia-28192880.html http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/502435-azunia-mloda-radosna-sunia-oferta-slaskie/ http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Azunia-mloda-radosna-sunia-id147083.html http://www.e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/90874/azunia-mloda-radosna-sunia/ http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=266912 https://www.olx.pl/oferta/azunia-mloda-radosna-sunia-CID103-IDiPZWB.html http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Aza,140609 http://www.neeon.pl/2139402-azunia-mloda-radosna-sunia.html http://www.ogloszenia.kotypsy.pl/anons,11205,Azunia_mloda_radosna_sunia___Katowice__woj__slaskie.html http://top-ogloszenia.net/?view=showad&adid=598524&cityid=183 http://www.pajeczyna.pl/katowiceslask/Spolecznosc,zwierzaki/886429,azunia-mloda-radosna-sunia.html http://katowice.oglaszamy24.pl/ogloszenie/809457280/katowice-Azunia-mloda-radosna-sunia.html http://www.milosnicyzwierzat.pl/ogloszenia/7053-Azunia+m%C5%82oda+radosna+sunia+ http://psy.zooburza.eu/pl/dorosle-psy/aza-id37750/1 point
-
KOchane- za nic nie przepraszajcie:) Pouśmiechałam się trochę:) Wszystkie Radysiaki nasze śa! i Lenka i Struś i Lusia :) więc pisać wszędzie o wszystkich jak najbardziej można;) A przynajmniej dzięki Lusi wątek Lenki ZYJE:) Po kąpzieli zajrze na wątek Lusi po tekst;)1 point
-
ogłoszenie olx, ale potem weszli na stronę, wydarzenie, oglądali zdjęcia, filmiki, czytali o zeldzie Państwo z okolic Warszawy, dwie córeczki, z nimi przyjechali czekam na ankietę, bo dzisiaj głownie o Zeldzie rozmawialiśmy,ja bym chciała jeszcze wiedziec jak sobie oni wyobrazaja opieke nad Zelda, czy mieli psy, kto sie nia zajmie w czasie urlopu itd itp ale wydaja sie byc rozsadni,1 point
-
Jesteście kochane ,że zrozumiałyście moją decyzję. Tak jak tu piszemy, Sisi znajdzie domek .Poza tym jak będzie u nas dłużej , to się nic nie stanie. Gidze należał się DS jak psu przysłowiowa miska zupy. Paliwo jak paliwo ,ale 400 km i czas. Nie chcę nadużywać sił anecik i jej męża. I tak dużo zrobili za co jestem im bardzo wdzięczna. Może ktoś będzie jechał na tej trasie i da się Gigunie przewieźć. Ale jeżeli anecik się zdecyduje, to mogę spytać się pani czy jej córka nie mogłaby podjechać kawałek w stronę Wrocławia. Koszty paliwa chętnie pokryję.1 point
-
Pewnie że trzeba gwiazdę już ogłaszać. 30 zdjęcie szwów. Nic się elik nie bój o noc na kanapie, nie muszę zastawiać stołkami i krzesłami bo będziemy sobie spały na tej kanapce razem :) No może z Tyćką.1 point
-
Właśnie odwiedziliśmy rodziców i Henio ululany sobie podsypiał, więc spytałam co go tak zmogło....Okazało się,że korzystał ze słoneczka i wybiegał sie dużo na ogródku do prawie upadłego :D1 point
-
1 point
-
No wiesz co ? Dlaczego wstyd ? Jeśli ładny i dobrze oddaje charakter suni, to dobrze, że skorzystałaś. Sądzę, że wolontariuszki nie miałyby nic przeciwko, a nawet by się ucieszyły. To doskonały pomysł. Właśnie myślałam kogo by tu poprosić o tekst, a chyba pójdę w Twoje ślady :)1 point
-
Sprawa złamanego kła Aury zakończyła się.Dzisiaj odwiedziła nas zaprzyjaźniona Pani stomatolog,pozaglądała,obejrzała i powiedziała że mogę być spokojna o zdrowie i komfort Aury.Kieł jest bezpieczny.Na pewno nie boli ją i jeżeli nie ukruszy się bardziej to nie ma potrzeby nic z nim robić.Jestem usatysfakcjonowana,gdyż takich oględzin i zainteresowania pacjentem oczekiwałam.Nie pozostaje nam nic innego jak żyć długo i szczęśliwie1 point
-
No niewiele się zmieniło:) Suńka nadal ma apetyt i wody pije sporo. Już trochę mniej się denerwuje przy misce z jedzeniem, powoli chyba się uspokaja. Od ostatniego wpisu tylko jedna wpadka była z koopą, poza tym ok. Suńka wychodzi na ogród, bo musi, szybko chce wracać z powrotem, nawet w drzwi drapie, żeby ją wpuścić:) A jaka delikatna - jak jest mokro i błotko to potrafi kołem przejść do domu, żeby tylko łapek nie zamoczyć. I chodzi jak balerina, uważnie stąpając:) Zamówiłam Ketokonazol w aptece (jutro odbiorę), Encortolon jeszcze mam. Dzisiaj planuję kolejną kąpiel wieczorkiem.1 point
-
Ten malusi niewidomy czarnuszek i rude przestraszone maleństwo chwyciły mnie za serce. Gdyby coś się dla nich znalazło, jakaś szansa, dam po 20 zł jednorazowej dla każdego z nich.1 point
-
Przepraszam, że musieliście czekać, ale siła wyższa.... Parę fotek Miłej z wczoraj: Suńka jest naprawdę MIŁA:) Straszna przylepa i pieszczocha, uwielbia kontakt z człowiekiem, głaski, przytula się, daje łapkę. Jest bardzo łagodna. Jest również przyjazna wobec innych psów. Bardzo jest wszystkiego ciekawa, uwielbia spacery, węszy, rozgląda się. Nie może się nacieszyć budą z sianem - włazi tam przy byle okazji, jakby się bała, że ktoś jej zajmie miejscówkę:) Na szczęście Miła dla odmiany nie jest zachudzona, waży dokładnie 30 kg i myślę, że nikt się nie pogniewa jeśli ją będziemy ją liczyć jako psa średniego, czyli 12zł/doba:) Sunia dostała kropelki do uszu, została też zaszczepiona na wirusówki. Przy odbiorze w lecznicy nie widziałam się z wetem, bo akurat go nie było, ale była inna wetka i ona też oglądała oko i stwierdziła, że to jest po jakimś urazie. Jak będę się widzieć/słyszeć z wetem to dopytam o to oczko. Wiem na razie, że na pewno nic na nie nie widzi i że nie ma potrzeby go usuwać.1 point
-
1 point
-
Tak, zmiana ogromna w porównaniu z jej zachowaniem nie tylko sprzed miesiąca ale nawet sprzed kilku dni. Niesamowita jest jej umiejętność przystosowania się do zmiany warunków. Z dnia na dzień wyzbyła się pewnych nawyków. Rzeczywiście wyzwoliła w naszej rodzinie pokłady czułości, może dlatego, że spodziewaliśmy się trudności i walki z lękami na miesiące czy lata i w związku z tym może bardziej jej się przyglądamy, przykładamy się więcej, obserwujemy dokładniej. Zrodziła się między nami silniejsza więź wynikająca z przekonania, że jej potrzeby psychiczne są większe niż zwierzaków jakie mieliśmy wcześniej. Ich przywiązanie mieliśmy pewne a o Bajkę i jej serce musimy walczyć. Okazało się jednak i już to widzę, że otwiera się na nas; zdajemy sobie sprawę i mój mąż też potwierdził, że to widzi, że mimo pierwszych spektakularnych efektów, przywracanie Bajki do "normalności" to będzie proces, być może mamy pewne sukcesy ale czeka nas jeszcze wiele pracy. Od dziś pracujemy nad tym, żeby przychodziła na zawołanie. Bardzo pomocne są pewne ciasteczka zakupione od Kejciu. W chwili obecnej na komendę "chodź" już nie ucieka w popłochu. Zmiana zachowania przy zakładaniu szelek i smyczy tez okazała się trwała i przeszła próbę czasu. Wprowadzamy do słownika, za radą Joasi Jo37, wyraz "brawo" jak coś dobrze zrobi; wyraz ten ma dobrze się kojarzyć i będzie mógł być użyty w razie stresu czy przestrachu. Wydaje mi się, że to dobry pomysł.1 point
-
Do tej pory sprzedane 4 ubranka, na łączną kwotę 89,50 zł (to już po odjęciu kosztów przesyłki), Murka dolicza zawsze do swojego rozliczenia.1 point
-
Ja przypomnę się przy okazji z bazarkiem, który prowadzę na fb, z ubrankami od ewkar, jeżeli ktoś ma konto to bardzo proszę o zapraszanie znajomych i udostępnianie, z góry dziękuję! https://www.facebook.com/events/1114295325315091/1 point
-
Łomatko, potężny dług.Sama nie mam czasu zrobić bazarku na moje koty, a mam cztery kotki na sterylki i jednego kocurka do kastracji.Tak to jest, że kiedy potrzebujemy pieniędzy to nie ma na nic czasu.Moje bazarki nie cieszą się wielkim powodzeniem, ale coś postaram się zrobić, niechby i parę groszy było.1 point
-
Udało się i wszystkie kotki wraz z ich mamusią znalazły wspaniałe domy! Ogromne podziękowania należą się _Adze_. która dwa z nich "tymczasowała" u siebie i uczyniła z nich prawdziwe przytulanki. Nowe domki są zachwycone kociakami.1 point
-
Tym razem na Katowice: na lento, alegratka, i e-zwierzak nie dodałam, bo swego czasu zamieszczałam codziennie bądź prawie i teraz gdy odświeżam, to jest ich pełno, dzień po dniu, na różne regiony olx na dwóch kontach odświeżane co jakiś czas na gumtree co kilka dni, bądź czasami częściej, zamieszczane od nowa https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/katowice/jestem-bezdomny-prosze-zmien-to/1001832875990910470798809 http://www.morusek.pl/ogloszenie/332301/Jestem-bezdomny-Prosze-zmien-to/ http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/332301/Jestem-bezdomny-Prosze-zmien-to/ http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,142744,Lw==.html http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Jestem-bezdomny-Prosze-zmien-to-id146629.html http://cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Jestem-bezdomny-Prosze-zmien-to!,140501 http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=20582 http://www.pupil.com.pl/ogloszenie-12909/jestem-bezdomny-prosze-zmien-to.html#http://www.pupil.com.pl/uploads/images/12909-big-1-1479200469.jpeg http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/1029698010/katowice-Jestem-bezdomny-Prosze-zmien-to.html http://www.oddam-psa.pl/oddam-psa/jestem-bezdomny-prosze-zmien-to-15.html#.WCrQcPRCQUc http://www.pineska.pl/?do=view&id=162511&title=jestem-bezdomny-prosze-zmien-to http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/2107930 http://www.milosnicyzwierzat.pl/ogloszenia/7030-Jestem+bezdomny.+Proszę+zmień+to! http://www.hirosi.pl/ogloszenia/18281 http://www.pajeczyna.pl/katowiceslask/Spolecznosc,zwierzaki/885965,jestem-bezdomny-prosze-zmien-to.html1 point
-
1 point
-
Udało się z kociakami! Wszystkie 4 zabezpieczone (jeden gdzies przepadł i to mi spędza sen z powiek! Burasek, taki mało płochliwy, nie ma go). Jeden kotek ma dom stały, trzy mają domy tymczasowe. Mama też złapana, będzie wysterylizowana. Okazała się być domową kotką, nie dziką! Tylko jak to na wsi puszczoną samopas. Nikt się do niej i jej dzieci nie przyznawał.1 point
-
Ano, dziewczynki, ja też zaposiadłam nie wiadomo kiedy i w jaki sposób. 12 lat, łapy plączące, pałeczka ropy błękitnej w uszach, odleżyny, zagłodzony. Wyłysiały od brzucha.1 point