Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/27/16 in all areas
-
Ale jeśli tak spojrzeć na Halinkę wielopłaszczyznowo to nie jest ona przecież taka zła. Miesza się jej wielotorowość skomplikowanej wszak natury, niemniej jednak nie można rzucać na nią tak jednoznacznych opinii, bo natura komarza, podobnie jak ludzka jest wielowymiarowa jednak4 points
-
Mam nadzieję że lądowanie było miękkie . Nie jest tak,że Halinki nikt nie lubi - jej adoratorzy mają klapki na oczach i wprost ją uwielbiają,nie widzą jej oczywistych wad4 points
-
Halinka postanowiła wzbudzić poczucie winy w spotkanej przypadkiem rodzince (tej, która nie chciała mieć z nią nic do czynienia) i udawała, że ma wylew :) Niestety (dla Halinki) nikt się na to nie nabrał i zaraz jej przeszło ;)3 points
-
Dobry wieczór :D Dobry, prawda? Dzień też całkiem fajny za nami, prawda? Tak, tak... Patrzeć na Halinkę należy przez pryzmat, przez dwa jednocześnie najlepiej. Ale i tak wyraźnego obrazu Halinki sie nie uzyska. Dlaczego? Bo w Halince jest wiele Halinek :D Z wielowymiarowością mi się kojarzy i światami równoległymi. Gdzie nie spojrzysz - Halinka. Pryzmat wielowątkowy da tylko manipulacje konfabulacji lub też konfabulacje wynikające z manipulacji...pryzmatem, oczywiście :D A uzmysłowienie sobie realiów rzeczywistości wymaga spolaryzowania. Nie za wiele wymagamy od niepospolitej, wielowątkowej Halinki? Co do fazy, to uważałabym. W tę jej „faze“ można wejść i nie wrócić. I powstanie nowa Halinka pryzmatowo skonfigurowana, z rozszczepionym widmem :D Otóż to... A tu fotka z wieczorkowa :D, o tu: Milutkiego wieczorku i kolorowych pryzmatycznych snów :D Trolle są fuj..3 points
-
Tak jak dziś jeszcze dzikuski mnie nie witały ! W podskokach, z podniesionymi i zamaszyście machającymi ogonami przybiegły na moje wołanie ! Niestety nie dotyczy to Rudego, on się tylko poprzeciągał i czekał w bezpiecznej odległości aż wyłożę jedzenie. Ten łobuzisko - Lisisko zaglądał mi do torby czy aby jeszcze czegoś dobrego tam nie schowałam. Oby im ta radość ze spotkań ze mną nie minęła. Muszę zamówić karmę bo zostało już kilka puszek. Pewnie i tak paczka będzie po 1 listopada. Co do mojej nieobecności, to na pewno będę do 16 listopada. Co później, to się okaże. Do tego czasu na pewno będę jeździła do dzikusków.3 points
-
Halinka jest ogólnie znana i to z tej gorszej strony, więc nikt się chyba nie nabierze. Spaduję :)3 points
-
Hendro, nie wierzę, że Halinka ma pretensje o jakość opieki nad dziećmi, gdyż ona się nimi nie przejmuje i jej to zwisa ;), ale pomysł z obróżką elektroniczną i feromonową przedni :) Spaduję, bom ledwo żywa ;)2 points
-
A może by tak założyć Halince na nóżkę opaskę elektroniczną ? Bo ona wpada niespodziewanie na wyspę-sztab i czepia się ,a to wywiadowcy się nie wykazują,a to Henia poemat nieudany,a to jej dzieci zaniedbane (tak,tak,podrzuciła do sztabu,i tyle ją widzieli) A z taką opaską byłoby wiadomo gdzie się szwęda i sztab byłby uprzedzony2 points
-
O! i to mi się podoba! Nie ma, jak OBIEKTYWNE podejście do sprawy, choć to trudne, niewątpliwie. Tak, tak. Popieram, że na komarzycę Halinkę należy patrzeć przez pryzmat - wielowątkowy, wielotorowy, wielopiętrowy i w różnych konfiguracjach, na dodatek... Albowiem, jak sami wiecie, Halinka narodziła się w niecodziennych okolicznościach przyrody (vide 1-sza strona wątku) dlatego też nie jest istotą pospolitą, na pewno. I to trzeba umieć docenić. Jednakowoż stwierdzam, iż trudno jest złapać z Halinką odpowiednio równorzędny poziom dyskusji, tj. fazę, w odpwiednim czasie, by móc się porozumieć, ale kładę to na karb jej ... szybowania ponad poziomy... Choć nieustannie mam nadzieję, że uda mi się uzmysłowić Halince realia, w których ona bytuje...i nie spocznę w działaniach bo jest to jej zwyczajnie potrzebne :) Tymczasem, miłego wieczoru, a my - spadamy - na spacer - do cieemneegoo laassuu....2 points
-
W dodatku Halinka spotkała rodzinę! Nieliczni członkowie zdziesiątkowanej już familii uciekli na jej widok, bo Halinki nikt nie lubi :(2 points
-
Ha! wie-dzia-łam, że o Halinkę zadbasz należycie :) i może nasze trudy nie okażą się takie bezowocne? Może jednak w końcu opamięta się Halinka, zobaczy, że podróże kształcą, i że czasem warto spojrzeć dalej niż tylko na koniec własnej ssawki??2 points
-
Dzień dobry, a właściwie dobry wieczór. Tak przyglądałam się dziś wpisom na wątku Ergo, i widzę wyraźnie, że diagnostyka Ergo jak stanęła w miejscu, tak nadal stoi. Czy prawny opiekun lub też właściciel psa nie potrafi podjąć prostych decyzji w kwestii porządnego i wszechstronnego zdiagnozowania stanu Ergo? Pomijam już cykliczne, konieczne badania po zaleczeniu nowotworu, które dla dobra psa powinny odbywać sie r e g u l a r n i e? Widzę, że głównym tematem są pewne objawy, lecz nikt nie próbuje jakoś dochodzić istoty problemu, tylko te objawy zwalczać. I to wszystko? W związku z tym, i z samej ciekawości zajrzałam na opinię w kwestii guzów z komórek tucznych (mastocytom) znanego weta, specjalisty w dziedzinie onkologii - dr.Dariusza Jagielskiego. Szczerze polecam. Może opiekun prawny Ergo wreszcie sie otrząśnie i zacznie działać dla dobra psa. USG (śledziona, wątroba...), rozszerzone badanie krwi, profil tarczycowy itd. Nie wiem co musi stać się psu lub z psem, żeby ktoś wreszcie się obudził? A kiedy pisałam o tym? : „...wcześniejsze zmiany wykazane przez USG na śledzionie, uległy zmniejszeniu kiedy? Otóż po kuracji chemią. Wnioski? Wyciąganie tychże należy tylko i wyłącznie do weterynarza, specjalisty, po powtórzeniu odpowiednich badań...“ „... Jak powszechnie wiadomo, w przypadkach nowotworów czas reakcji jest istotnym czynnikiem, właściwie decydującym..." No cóż, życzę Ergowi zdrówka z całego serca. I zmiany opiekuna prawnego, na takiego, który należycie i odpowiedzialnie zadba o niego. Kolorowych snów.2 points
-
2 points
-
W schronisku zamojskim jest taka sunia - żal jak się na nią patrzy .. Długo w schronie Tyle lat w schronie BEZ SZANS chociaż podchodzi do siatki prosząc o odrobinę uwagi nieśmiało liżąc po ręce tak prosi o pomoc Sunia jest większa, z wyglądu nijaka. BEZ OKA Marzeniem jest wyciągnąć sunię i umieścić w hoteliku np u Murki , ale miesięcznie koszt to 450zł z karmą bo to większą sunia.. Miejsce będzie od 15 listopada - już wtedy sunia mogłaby dostać szansę na lepsze życie - tylko dzięki Waszej pomocy może się udać POMOC dla starszej suni bez oczka CAŁYM SERCEM Wam dziękujemy Jednorazowe deklaracje - bardzo dziękujemy ! Nadziejka - 100zł - obecnie anulowana - przeznaczyła część pieniążków z bazarku Agat21 - 50zł (wpłynęło) elficzkowa - 20zł (wpłynęło) pani Ania Szczekociny - 100zł (wpłynęło) magenka1 - 20zł (wpłynęło) pani Irena - 30zł (wpłynęło) Mela Jakimiuk - 50zł (wpłynęło) malti - 10zł (wpłynęło) mama malti - 20zł (wpłynęło) Baltimoore - 100zł (wpłynęło) MikAga - 30zł (wpłynęło) Deklaracje stałe - bardzo dziękujemy ! Janka@ - 20zł Onaa - 10zł syn Alaskan Malamutte - 50zł agat21 - 20zł Kalai - 20zł - wygasła (brak wpłat w 2018r.) yolanowi - 20zł jaguska - 20zł malti - 10zł dorota1 - 10zł Poker - 20zł (stała przez 5 m-cy) ania75 - 20zł helli - 50zł pani Ania Szczekociny - 50zł teresaa118 - 35zł KrystynaS - 30zł p.Paulina z fb - 10zł Agnieszka103 - 5zł memory - 10zł Radek - 20zł od lutego 2019r. gabim - 15zł od lutego 2019r. Dulska - 20zł od stycznia 2020r. Razem: od 2020r. 425zł. Edit. styczeń 2019r. Miesięczny koszt hotelu bez karmy to 310zł plus miesięczny koszt specjalnej karmy, która pomoże suni w jej problemach z alergią i wątrobą to ok. 175zł - np. Boscha czyli ok.485zł - brakuje miesięcznych deklaracji ok. 60zł plus miesięczne koszty leków !!! sunieczka ma chorą wątrobę i tarczycę, problemy z alergią skóry i sierścią , dochodzą więc koszty leków na wątrobę i tarczycę , specjalnego szamponu, żeby jej ulżyć - a to ponad 100zł miesięcznie ! czyli miesięcznie koszty utrzymania Miłeczki to ok. 660zł ! A że od jakiegoś czasu koszty utrzymania Miłeczki są coraz większe to przecież nie możemy jej nie pomóc, zostawić jej samej sobie, nie zapewnić jej zdrowia i komfortu życia mimo jej problemów Dlatego prosimy , błagamy o wsparcie pomoc dla Miłeczki sami nie damy rady , mimo że staramy się ze wszystkich sił jakoś jej zapewnić to co potrzebuje Śliczne podziękowania za bazarki i inną pomoc dla Miłej od: Nadziejka - bazarek Sara2011 - banerek Onaa - bazarek WiosnaA - bazarek elik - bazarek xcat - bazarek Jo37 - została skarbnikiem. 19 LISTOPAD 2016 Sunia opuściła schronisko :), została zbadana w lecznicy i przyjechała do hoteliku u Murki. styczeń 2019 Miłeczka nadal bez domu.. Miła jest przede wszystkim uczulona na roztocza oraz zarodniki grzybów. Z karmą jest tak: średnio jest uczulona na łososia; słabo na soję, ryż, tuńczyk, jęczmień, strusia; bardzo słabo na wieprzowinę, jagnięcinę, kaczkę, kurczaka, indyka, pszenicę, kukurydzę, mix ryb , królika, dziczyznę. Brak uczulenia na wołowinę, jajka, mleko krowie, ziemniaki, owies, pulpę buraczaną, proso. Jeśli chodzi o olej to, na pewno odpadają oleje rybie. Można spróbować roślinnych, np. olej lniany lub zwykła oliwa z oliwek. Sunia dostała imię z bazarku - MIŁA, MIŁKA MIŁECZKA1 point
-
To ja dorzucę jeszcze garść dobrych informacji. Cztery dni temu minęło dokładnie 2lata, odkąd kuzynka Liska i Tinki, a moja paromiesięczna tymczaska pojechała do DS. To był czas trudny i powiem szczerze, że dopiero teraz, po 2latach odetchnęłam z ulgą i mogę powiedzieć spokojnie: sunia ma dom. Gandolfina to trudna sunia, ze swoimi dzikimi nawykami, ale jednak wiem, że jest oczkiem w głowie swojej Właścicielki. Tu, zdjęcie jedno z ostatnich, jakie zrobiłam u siebie. Z innych wieści, kotka ruda o której wspomniałam będzie sterylizowana. Opiekunowie obiecali podejść do wetki i umówić się na sterylkę. A wszystko dzięki Agniesiulce, która obiecała wesprzeć w tym zakresie, dziękuję! Mam nadzieję, że uda nam się załapać na rabat sterylkowy, bo ostatnio Ci ludzie sterylizowali tam 3 swoje koty i sunię podhalankę, a mnie wetka też ostatnio zna bardzo dobrze. ;) Z kolei Stowarzyszenie Zwierzopcja ma zrobić pierwszą wizytę przed/a w sprawie tejże kotki. Jeśli wszystko będzie dobrze, to kotka miałaby dom w Łukowie. To na razie jedyny chętny, jest już tam jeden kastrowany kot, więc miejmy nadzieję, że to TEN dom. Mam parę wątpliwości, ale te miejmy nadzieję zostaną rozwiane podczas wizyty. A to kotka, o której mowa:1 point
-
Anemia (MCH, MCHC), stan zapalny (podwyższone limfocyty) i hipoglikemia (nicki cukier rano)? Tak mi sie wydaje, bo kiedys interesowałam sie tym.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Nie mogę przestać o niej myśleć... Koteczka bardzo cierpiała, ale nie wydała z siebie ani jednego miauknięcia.....1 point
-
Najlepiej złóż zawiadomienie z opisem sytuacji na piśmie- w dwóch egzemplarzach /za poświadczeniem/ . Dzielnicowy będzie musiał to przyjąć.1 point
-
Anula, Bogusik - robicie wspaniale rzeczy - odmieniacie zły los bezdomnych, cierpiących; dzięki Wam poznają lepszą stronę psiego życia. Wszyscy tutaj to wiemy i bardzo doceniamy. Po śmierci malej Lizki los uśmiechnął się do psów z zamojskiego schroniska, dzięki staraniom Waszym, anecik, Gabi i dogomaniaków bardzo liczna grupa zamojskich psiaków opuściła schron, żeby za chwilę wylegiwać się na kanapie we własnym domu. To wspaniałe móc obserwować, jak rozkwitają, pięknieją w hotelikach, dt, nowych domach i chciałoby się takiej odmiany dla kolejnych, i kolejnych - tyle ich przecież czeka. Świadomość, ze pomoc wszystkim jest niemożliwa wciąż boli. Nie uda się pomoc wszystkim, ale uda kolejnym, i to najważniejsze. Wierzę, ze Lizka też Gdzieś Tam czuwa nad psami z zamojskiego schroniska...1 point
-
To nie jest dobra wiadomość, nie, nie... a może jednak jakowąś sondę przeprowadzić? tzw. badanie opinii społecznej? Może jednak jest nadzieja, że jak ktoś Halinki bliżej nie zna to może jednak ją lubi? ona dobre wrażenie robi...na pierwszy rzut oka...1 point
-
Ludzieeeee sprawa nieaktualna, nie ma co dolewać oliwy do ognia. Jak widać wszyscy mają swoje racje, których niestety nie da się pogodzić i koniec na tym. Nie należy analizować każdego słowa, bo to do niczego i nikomu nie jest potrzebne.1 point
-
Dzięki za tą wiadomość :) Bardzo, bardzo było mi żal i współczułam Nadziejce. Cieszę się, że ma już zwierzaczka do kochania :) W tej sytuacji wycofuję swoja prośbę o ponowne spojrzenie na sprawę. Nadziejko, bądź szczęśliwa ze swoim podopiecznym A Misiowi życzę domku co najmniej tak kochającego jaki miałby u Nadziejki.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Wiszą plakaty, ogłoszenia. Jutro mam rzmawiać z facetem od monitorongu pod tesco. Dziadek jest u mnie. Bardzo chory na serce :( i wątrobę. W piątek idę z nim na echo serca do retiny (do dr Rudnickiego) szukam sponsora jego echa serca :) 180 same echo, a pewn bez lekw nie wyjdę z gabinetu. Ciężka sprawa jak ja mu dom znajdę? :(1 point
-
Taki piesek zgarnięty dziś, siedzaił dziś cały dzień pod Tesco przy Wielickiej. Kojarzy go ktoś?1 point
-
A ja wkleję link do wydarzenia kotów z Zamościa (po zmarłej waścicielce) które u mojej wetki są leczone i czekają na dom. Niestety dług rośnie mimo wpłaty, jaką wczoraj uiściłam. a przecież trzeba na operację ucha uzbierać. Jesli ktoś może pomóc, to zapraszam na fb https://web.facebook.com/events/1087318741320600/1 point
-
Zapraszam krakusów na stronę Stowarzyszenia https://web.facebook.com/Krakowskie-Stowarzyszenie-Obrony-Zwierz%C4%85t-1660927157457516/?ref=aymt_homepage_panel1 point
-
O Krakowskim Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami oraz wspieranym przez niego hoteliku u Leona w Węgrzcach Wielkich Anety Sosin (nick makila) można poczytać tu: https://web.facebook.com/events/433410960156243/permalink/538598312970840/1 point
-
http://czarnypies.blogujaca.pl/ Warto poczytać, gdyż bohaterka blogu blondi to osoba, która dawno temu zalogowana była na dogo.Na pewno wszyscy wiedzą o kogo chodzi1 point
-
Czy ta Pani, która figuruje na pierwszym miejscu listy „dokonujących rozpoznanie” w protokole KTOZ z dnia 23.02.2015 r. to przypadkiem nie „Iwonian” , która zniknęła z dogomanii gdy zaczęło się mówić, że ma problemy z rozliczeniami finansowymi ? Gratuluję wobec tego wiarygodności protokołu. Szkoda tylko, że firmował to KTOZ.1 point
-
1 point
-
"Przy wigilijnym siedząc stole miejmy gotowe miejsca dwa. Dla bezdomnego miejsce wolne i miskę dla głodnego psa."1 point
-
1 point
-
Majkowska, poddaję się. Nie chce mi się wyliczać sprzeczności w Twoich postach. Mam pytanie: chcesz gotowe plakaty czy nie ?1 point
-
Chcę Ci wierzyć AMIGA bo sama nie zawsze mam czas, ale jak wchodzę w jakiś temat to się go trzymam i wywiązuję się z obietnic. Przeczytaj posty Majkowska to zrozumiesz o co mi chodzi. Zainteresowała się sprawą Murzyna, zaproponowała że rozwiesi plakaty i będzie się za Murzynem rozglądać bo bywa w Bystrej. Miała problem z komputerem więc AgaG traciła swój (wiesz jak) cenny czas by Jej streścić wątek. Prosiła o jakiś wzór plakatów, fotki Murzyna, informacje , numery kontaktowe. Obiecywała, że druknie i porozwiesza plakaty, porozgląda się za Murzynem itd. Poprosiłam więc o adres mailowy, żeby wysłać Jej plakat – nie dostałam. Później okazało się, że nie ma możliwości zrobienia i wydrukowania plakatów (co rozumiem) więc zrobiłam, wydrukowałam i nawet zafoliowałam plakaty. Prosiłam o nr telefonu żeby przybliżyć jej historię Murzyna to się okazało, że nie ma telefonu (też rozumiem). Prosiłam o adres pocztowy do wysyłki plakatów. Cisza. AMIGA, czy tak postępuje osoba poważna ? Jeżeli zafascynował Ją temat truciciela i chce się wycofać z pomocy w sprawie Murzyna to nie ma problemu ale wypadało by "be albo me" gdzieś powiedzieć bo jak widać dostęp do internetu ma. ************************************************************************************** Przepraszam, nie chcę tu robić zadymy. Śledzę ten wątek od 2008 roku. Rzadko piszę bo gdy nie mam nic do zaoferowania to siedzę cicho i tylko podziwiam innych. Zalecam to Makowska.1 point
-
Majkowska chcesz pomóc w sprawie Murzyna czy nie ? Bo widzę, że pochłania Cię teraz temat truciciela !!! Jesteś osobą poważną czy tylko nabijasz posty ?1 point