Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/19/16 in Posts

  1. Kochani, czuję się wywołana do tablicy, jako że znam Ewcię prawie od początku mojej historii na dogomanii, więc już ponad 6 lat. Z racji przekazywania albo odbierania fantów z bazarków bywałam u niej wielokrotnie. Czasami w domu, czasami pod blokiem. Ewcia zawsze wtedy wychodziła ze swoją Pipunią, zadbaną radosną, ufną, małą psinką. Gdyby ktoś mnie poprosił o wizytę PA to nie widziałabym sensu jej robienia, bo po takiej wizycie nie dowiedziałabym się niczego więcej niż wiem teraz. Jeśli warunkiem adopcji byłaby willa z ogrodem, basenem i złote klamki to rzeczywiście Ewcia takowych rzeczy nie posiada (jak i większość z nas). Ale tylko takie wymagania mogłyby wykluczać Ewcię, ze względu na warunki mieszkaniowe. Ewcia walczyła o życie Pipuni jak lwica przez wiele miesięcy nie oglądając się na koszty, czas spędzany na kroplówkach wiążący się z nawalaniem w pracy. Byłyśmy w ciągłym kontakcie w trakcie wszystkich nawrotów choroby. Co Ewcia robi na dogomanii to wszyscy widzą, więc bez sensu pisać. Ewcia należy do tych osób, które gdyby miałyby do wyboru zjeść samej obiad za ostatni grosz, albo zapłacić za weta w przypadku takiej potrzeby, to wybrałyby to drugie. Sorki, ale nie będę pisać na forum ile m2 ma mieszkanie, ile kto zarabia, jaki jest jego stan rodzinny. Jeśli piszemy anonimowo o jakimś domu np. ze Szczecina, bez podawania danych, możemy takie rzeczy po wizycie pisać, tu na forum nie jesteśmy anonimowi.
    6 points
  2. Animozje to raczej nie, po prostu czasem jest tak, że do jednych rzeczy ktoś jest bardzo dobry, a do innych nie bierze się go pod uwagę. Traktowanie przedmiotowe to się chyba nazywa.
    4 points
  3. I ja wypowiem się w tym temacie, bo choć dopiero teraz weszłam na wątek, bo sposób w jaki potraktowano tu Nadziejkę jest dla mnie strasznie krzywdzący, a każda krzywda, czy to zwierzęcia, czy człowieka, budzi we mnie gniew i sprzeciw. To oburzające, jak można było tak potraktować Dziewczynę, jakby była na dogo od niedawna i jakby nic nie było wiadomo o Jej podejściu do zwierząt i wielkim sercu dla nich. Każde Jej słowo przepełnione jest miłością, troską i chęciom pomocy. Ona nie stoi z boku, nie przygląda się, nie doradza, tylko bierze się do roboty, robi bazarek, zwołuje na wątki najbiedniejszych psiaków itp. Prędzej zwątpiłabym w siebie, niż w Nadziejkę ! Nieznana nikomu ???? Przecież to wielka bzdura !!! Każdy, kto przeczytał choć jeden Jej post wie, że to wielka miłośniczka zwierząt. A jakie ma warunki mieszkaniowe ? Co za problem zorganizować wizytę ? Gdyby Nadziejka wyraziła chęć adoptowania mojego tymczasa, oddałabym go Jej bez chwili wahania, oczywiście po uprzedniej wizycie, aby procedurom stało się zadość. Byłabym pewna, że psiak będzie miał u Nadziejki wspaniałe życie, że Nadziejka nie doje, nie dośpi, ale w razie potrzeby będzie go leczyć. Nie jestem w stanie pojąć czym kierują się obecni opiekunowie Misia traktując propozycję Nadziejki, jak za przeproszeniem, zawszoną kapotę ! Żadne racjonalne okoliczności nie przemawiają za takim stanowiskiem. Chyba tylko jakieś osobiste animozje, ale takich nie wolno brać pod uwagę, gdy w grę wchodzi interes żywej istoty.
    4 points
  4. Aha, wciąż nowe wieści i nowinki widzę :D Halinka uważać musi, dobre rady, z empatii wynikające, przyjmować powinna, jak zdrowy rozum i rozsądek by nakazywał. Tak, tak.. Inaczej to jej tzw. parcie może łatwo zmienić się w chroniczne i uciążliwe...zaparcie. I co? I nowy kłopot z Halinką będzie, oj... Biuścik, powiadacie, podupada? Panno Marple, a pewna jesteś, że ów biuścik kiedykolwiek w ogóle był? Może podupaść coś, czego nie ma? Tak? Ja tam wiary nie daję, muszę kilka komarów osobiście złowić i pod lupą sprawdzić, czy takie komarzyce coś takiego jak biuścik posiadają. E M P I R Y C Z N I E. No! Dam znać, kiedy się upewnię :D Milutkiego :D
    3 points
  5. Halince trudno cokolwiek wytłumaczyć - ma tzw. parcie ;) Co do więdnięcia - może pingwinowi w ciepłej wodzie? Halince biuścik za to podupada :)
    3 points
  6. Duduś od wczoraj w swoim fantastycznym domciu z Kasią i Marcinem :) Dostał w spadku kocyk, antybiotyk i abażur. Nie ma lekko :) Jeszcze ze dwa dni niech ponosi. Zachowuje się grzecznie, nie znaczy, energia go rozpiera. Wcisnął się w nocy do łóżka pomiędzy Państwa i tak został :). Mam wpłatę od mdk8 15 zł. Bardzo dziękuję :) Post rozliczeniowy uzupełniony - kastracja 170 zł+antybiotyk i tabletki p/bólowe 20 zł. Pozostałe 4 zł przekazałam na Tycinkę :) Jeszcze raz dziękuję Anuli i Bogusik za potężny zastrzyk gotówki oraz Nesiowatej, Atulek i mdk8 za wpłaty, wszystkim odwiedzającym wątek i trzymającym kciuki a przede wszystkim dzodzo za zaopiekowanie Dudusiem i zaufaniem jakim mnie obdarzyła powierzając psinkę w moje ręce :) DZIĘKUJĘ WAM SERDECZNIE Dzodzo proszę jeszcze o zmianę tytułu wątku :)
    3 points
  7. Smutne jest to, ze gdyby to był pospolitej urody, starszy, czy kaleki pies, miesiącami nie było o niego telefonów, ds Ewy byłby wtedy odpowiedni, zapewne nawet bez żadnych wizyt... I smutne jest, że znowu się dzielimy, zamiast trzymać razem.
    3 points
  8. Ja w kwestii więdnięcia :D chciałam uprzejmie nadmienić, że u mnie wszystko stoi :D prawidłowo, tzn. wiedzie się zgodnie z założonym planem. No, może poza koperkiem, który z lekka zwiotczał, alem go ocuciła poprzez zanurzenie w zimnej kąpieli - to czasami dobrze robi, jak widać, i zalecam poniektórym :D W każdym razie, koperek oprzytomniał i do sałatki całkiem się nadał, wzbogacając smak o swe walory odżywcze i zapachowe :D Z wieści ostatnich to Halinka też odżyła. Doniesiono mi, że się wdzięczy i pręży prezentując wszem i wobec swe zasługi w zakresie przeprowadzania ludzi na pasach i chce kandydować na wolontariusza roku 2016... Chyba znowu trzeba będzie sprowadzić ją na ziemię bo lata zdecydowanie zbyt wysoko i sama sobie krzywdę robi bujając tak w obłokach...znowu będę miała niewdzięczną robotę, żeby do rozumu przemowić :( Czy może ktoś zechce mnie wesprzeć w negocjacjach z Halinką? (żel przeciw ukąszeniom posiadam w ilościach hurtowych więc spoko) :D Miłego wieczorku wszystkim :)
    2 points
  9. Dla Misia i dla Was kochane dziewczyny Serduchem sciskam za Misienka dziekuje za wszystko jestem sobie jestem przecie od lat wateczkow troszke tez zakladalam i jezdzilam z wieloma dziewczynami naszymi dogomaniowymi po psie serca , ktore dzieki dogomanii maja swoje przecudne domki ratowac jezdzilysmy szukalysmy razem dt . hoteliczkow jezdzilysmy zawozic tez psie serducka i wateczki razem prowadzilysmy i bazarki razem prowadzilysmy znaja mnie i moje zycie znaja dobrusko i wideza wszystko o mnie o nas z ciocia buniaaga rozmawialo sie b dobrze przerazalal jeno odleglosc mowilam ze chocby Misiunio sie zmienil nagle w jakiegos nawet hipcia i chocby zmienil kolory na fioletowe to bedziem czekac i bedziem kombinowac prosic i blagac o pomoc w dowiezieniu do nas nie mam zalu do buniaagi nie am i miec nie moge boc rozmawialysmy i wiele rezcy wyjasnilysmy trzymam mocno kciuki mocno za Misienka i jeszcze trwa bazarusio przecie ja chora wiec mnie ciut nie bylo ale ale do kotkow latam w noc i dzien karmie sterylizuje kotenko moje nasze dzialeczkowe choc dzielczki nie mmamy ale juz dwa kocinki i piesiunio sopod dzialek zabralalm i maja domki u moich wieloletnich znajomych wateczkow moim dzielkowcom nie zakladam , boc do mnie nalezy opieka na d tymi bezdomniaczkami , opieka , szukanie dociow , pomaganie w razie choroby a dziele sie wszystkim co mam i tak juz pozostanie boc siebie nie zmienie i radoscia jest dla mnie dla nas , jak mozemy sie dzielic Dziekuje dobre serca teraz trzymajmy kciuki za Mieinka i ciesze sie boc normalna dogomania teraz nam wrocila jak dobrze Mieinekowi stokroc zycze wszelkiej milosci i opieki najlepsiunkiego
    2 points
  10. Przeczytałam .... nie wszysctkie wpisy, bo zalałam się łzami!...i czytać się nie da!!! ...myślę ,że szkoda słów, które będą ranić! proszę ,pomyślcie co teraz ?? co można zrobić ,żeby .... Misiu pojechał do Nadziejki! ...bo jeszcze cały czas jest nadzieja?! prawda :) ... może to nie jest ważne! ale napiszę ,że ja kiedyś tak adoptowałam ... jamniczkę staruszkę... bez wizyty!!! dziwne? to może spytajcie Supergogi! poprostu _Jej babski instynkT!! a zresztą kto ma ochotę... zapraszam http://www.dogomania.com/forum/topic/82225-chora-cierpiąca-jamniczka-szczęśliwa-we-własnym-domu-dziękujemy/?page=51 aaa... i dodam ,że zaufania ,którym mnie obdarzono, nie zawiodłam! a jeszcze Jasia, przyprowadziła mnie na dogo... a Nadziejka była jedną z pierwszych osób ,które poznałam i zawsze chylę czoło przed tym co robi!!! jaka jest!!!... przecież wiecie same! Proszę naprawcie to co się stało, można jeszcze naprawić!!! .... czasem, po prostu, stanie się.... ale błędy można naprawić! Pomyślcie proszę ....
    2 points
  11. Wczoraj został zrobiony przelew za szczepienie psiaków. Także wczoraj był pierwszy odzew z ogłoszenia odnośnie adopcji Destino. Państwo mieszkają w Opolu w kamiemicy w sporym mieszkaniu(mieszkanie własnościowe).Mieszkają sami,pracują.Destino by zostawał w domku sam 5-6godz.Oferują dużo miłości, kanapę i spacerki.Są w średnim wieku.Z Państwem rozmawiała Hania i już Bogusik.Może Bogusik jeszcze coś dopisze na temat domku. Szukamy osoby do przeprowadzenia wizyty w Opolu.
    2 points
  12. Dzień dobry. Trochę się tutaj zaniedbałam, tak, tak.. Ale widzę że zero teraz się wykopaliskami archeologicznymi zajmuje. Aż dwa wpisy, no no.. Dwa razy zero? To chyba „00„ , coś mi ten symbol przypomina. A wam? Ale teraz inaczej na takich drzwiach piszą. Tak. mój/twój/nasz/wasz/ich piesku. Troszkę za późno o to więdnięcie się martwisz. My tu już dobrze wszyscy wiemy co komu już dawno zwiędło, nieprawdaż piesku? Tulejt :D Widzisz jak ładnie daje się pisać? A ty się martwisz, że z koleżankami nie będziesz mogła się komunikować. I dopóki komputerek w pracy sprawny, nie? Hope2, nie martw się zbytnio. Tę paplaninę poznaliśmy już na pamięć, w kółko bla bla, ego, znów bla bla, ego itd. No i te mdłe laurki i peany ku czci :D Bleee... Żeby bez szkody dla zdrowia czytać, trzeba aspirynę wziąć, aviomarin i lekką narkozę najlepiej. Strawne to to nie jest, a nudne, bez polotu i wyobraźni, że hej...Ctrl+c i Ctrl+v :D A dla poprawy nastrojów, fotka z dziś: Uprzedzając głupie pytania - tak, zrobione suszarką :D Miłego dzionka, nie wszystkim, no i tradycyjnie: Trolle są bee...
    2 points
  13. Ja byłam u Nadziejki, jakiś czas temu, gdyby to kogoś interesowało. Mieszkanie w bloku, rodzina 3 osobowa, a przede wszystkim ogromne serce dla zwierząt. Sunia Ewy zgarnięta dawno, dawno temu z ulicy była zadbana, kochana ponad życie, Miała zapewnioną opiekę weterynaryjną. Moim skromnym zdaniem piesek, który trafi do Nadziejki będzie miał wiele miłości i wspaniałą opiekę.
    2 points
  14. Najnowsze wieści z DS Zuleczki są bardzo dobre!!! Wczoraj zadzwoniłam do Pana Andrzeja. Zulka ma się świetnie, jest bardzo grzeczna, bezproblemowa. Już jest o wiele śmielsza niż na początku,chodzi sobie po mieszkaniu, wskakuje na łóżko, jak Pan lub Pani wracają do domu cieszy się i nieśmiało merda ogonkiem!!! Zapytałam Pana Andrzeja, czy przewidują zwrot Zulki z adopcji? Usłyszałam że nie przewidują, a Zulka też się nigdzie nie wybiera. Mogę odetchnąć z ulgą. Wczoraj miałam ochotę skakać i krzyczeć z radości. Za jakiś czas wybierzemy się z anecik w odwiedziny do Zuleczki. Miałam już nigdzie nie włazić, nie patrzeć na psiaki w schroniskach, ale wczoraj znalazłam na stronie schroniska pewną sunię kolorystycznie podobną do Zuleczki, sunia też jest nieco wycofana. Siedzi już 1,5 roku w schronisku Czekamy z anecik na jakieś bliższe informacje o suni od wolontariuszki.
    2 points
  15. Zaczerwienienie w pachwinach znów się nasiliło... Pod koniec tygodnia będzie u nas wet to mu to pokażę. On mówił, że dobrze by było zrobić Ergowi badania krwi, żeby sprawdzić czy te zmiany w jakości sierści i jej wypadanie nie oznaczają problemów z wątrobą.
    2 points
  16. Nie zawsze można pogłaskać. Dziś ze trzy razy wchodziłam, zanim się odpowiedni klawisz (za przeproszeniem) pokazał.
    2 points
  17. O matulu, ale się tutaj nadziało, ho, ho, ho :D Hendra - wszem i wobec i każdemu z osobna oznajmniam, że w przyszłym roku, nie ma bata, masz mnie u siebie na co najmniej tydzień. I już :D zero - bardzo ci współczuję, że musisz stosować takie chwyty, żeby się lepiej poczuć, ale skoro nie masz innych sposobów na poprawę nastroju to ulżyj sobie :D wszak od dawna piszę, jaką wagę przywiązuję do opinii o mnie, zwłaszcza osób, które mnie nie znają - lubią, niech hejtują, ja prywatnymi aktami sypać nie będę bo mam interesujące hobby :D Hope2 - mogę tylko powtórzyć za gabrysią - witaj w gronie *) *) my dbamy o wszystkich bo jesteśmy jednością :D zresztą, sama wiesz, że zwyczajnie się lubimy :) i dlatego - będzie dobrze. Po dzisiejszym dniu, sama wiesz, że już jest dobrze, bo toczy się tak, jak dokładnie chcemy, żeby się toczyło :) A generalnie, to przypominam o głaskaniu, kochani, o tu, dla kochanego ślepaczka *) *) http://psieszczescie.pedigree.pl/pies/chicco/ Miłego wieczorku wszystkim :) tak, tak, WSZYSTKIM (taka empatyczna jestem, a co) :D
    2 points
  18. Da się może posklejać, ale nic już nie będzie takie, jak przedtem. Cała nadziejkowa koronka, jaką od lat Ewa przędzie tu dla psów, odarta została z radości. Proszę mi wybaczyć ckliwą wypowiedź, ale dokładnie tak w tej chwili myślę.
    2 points
  19. No tak, czyli wtedy był, a teraz ni ma? Dziwne to trochę, więc muszę znajomego entomologa podpytać, może rozjaśni i przybliży nieco temat owego domniemanego "biuściku" :D Co do latania w obłokach, z główką w chmurkach...tak się zastanawiam, porady by trzeba poszukać. Do komarzycy to raczej behawiorysta potrzebny, spec od "ludzkiej" psyche może tu nic nie zaradzić. Oj niedobrze, żeby tylko biednego behawiorysty nie pokąsała w amoku jakowymś..aż strach... Pa Pa
    1 point
  20. Sciskuniam mocno mocnoooo i caluni czas 0przecudne lapcinki oczenka przecudne trzeba brac i kochac nade wsycko i nosic na raczkach Azuniu Kubuniu sciskuniam ciocie juz wplacam bom traba jest taka ze mylne wszystko czasem
    1 point
  21. Moj Boze Co tu sie wydarzylo! Nadziejka tak bardzo cieszyla sie na adopcje Misia! Sercem popatrzyla na pieska z tragicznych warunkow ktory potrzebuje ciepla i troski! Moj Boze ludzie ogarnijcie sie! Jesli tutaj na tym forum bedziemy sie tak nawzajem traktowac to jak potem oczekuwac od swiata zeby byl lepszy? Dlaczego tak mylnie zinterpretowano intencje? Brakuje mi slow naprawde i jedyna refleksja jaka mi sie nasuwa to chyba rychly upadek dogomanii- nikt nam nie bedzie musial w tym pomagac, same sie nawzajem wykonczymy Nadziejko nawet nie chce myslec jak sie teraz czujesz. Najpierw Twoja sunia a teraz to. Nie placz kochana prosze. Wiem jak bardzo cieszylas sie na Misia... Tak mi strasznie przykro:(
    1 point
  22. My tu sobie piszemy ,a bohaterki całego zamieszania milczą jak zaklęte. Czyżby brak odwagi cywilnej? Dobrze rozi ,że przytoczyłaś wypowiedzi tyczące bezpośrednio Nadziejkę, które wyraźnie mówią jak bardzo doris i buniaaga nie znały jej.
    1 point
  23. Współczuję :( I ja również trzymam mocno kciuki oby było lepiej! Ps. Po ostatniej awarii były błędy mocno utrudniające korzystanie z forum min wystawianie bazarków, na przykład brak możliwości zapisania bazarku, można to było obejść wchodząc przez powiadomienia, ale nie każdemu na pewno to odpowiadało takie wyszukiwanie wątków, więc obecność osób na bazarkach zmalała. Po wczorajszej awarii, gdzie nie było nawet możliwości się wpisywać na wątkach, można od dzisiaj już zapisywać bazarki, więc chyba miało to związek z naprawianiem poprzednich błędów na forum. Ciągle jakieś awarie, tylko reklamy działają bez zarzutu :-/ Jeżeli mogłabyś podesłać zdjęcia i opisy fantów, a jeżeli ktoś coś kupi to miałabym to wysłać, to zrobię ten bazarek.
    1 point
  24. W sobote zrobie nowe ogloszenia a po wyplacie wysle grosik Zeby ktos wreszcie zakochal sie w Azuni i Kubusiu
    1 point
  25. Nadziejko napisz do mnie PW - masz zapchaną skrzynkę. W Schronisku w którym pomagamy z Ziutką jest bardzo podobny piesek do Misia - dzwoniłam do Ciebie ale nie wiem czy mam aktualny numer bo nikt nie odebrał i nikt nie oddzwonił - prośba o kontakt kochana :)
    1 point
  26. zachary, pies potrzebuje jak wszystkie tu wiemy, przede wszystkim serca. Nadziejka ma je wielkie dla psów. Z wątku nie wynika,że ktoś chciał dać jej szanse i zaproponować wizytę PA. Jakie rozmowy się odbywały za kulisami, nie wiemy. Może właśnie na ich podstawie w swoim zaufaniu do osób z dogo Nadziejka zaczęła myśleć o transporcie dla Misia. Na wątku nit nie pisał o wymaganiach stawianych przyszłemu DS . Nadziejka od bardzo dawna pomaga psom jak tylko może. Niedawno straciła starą sunię po wieloletniej walce o jej zdrowie. Chciała zapełnić po niej pustkę i dać serce jakiemuś psu. Niestety dla niej, padło na Misia. Opiekunkom Misia po prostu zabrakło empatii, ale nie dla psa tylko jak często na dogo bywa, dla człowieka. Dziwię się ,że dostałam do DT Zojkę. Nikt mnie nie sprawdzał.
    1 point
  27. Wiesz, że u nas jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
    1 point
  28. Ja też już pogłaskałam. Jutro zrobię to samo i będę czekać na zdjęcia.
    1 point
  29. Byłam gdzie miałam być. Nikogo nie zagryzlam. Pięknie się usmiechalam, ubralam się jak człowiek ( za chwilę zupełnie pozegnam się ze spodniami, zostały jedne jeansy, dresy i dwie pary bojówek ). Się dowiedziałam, że nadal czekam. A mimo wszystko...jakoś mi lepiej. Dziękuję za to, że jesteście. Że jak mi źle, jak mam durne pomysły- jesteście. I jak się rozpedzę i mówię co raz szybciej, aż w końcu wyrzucam słowa jak karabin maszynowy- jesteście (i mówicie "yhym" i "tak,jasne", nawet, jak już mnie nie rozumiecie. Wiem, że tak jest, bo jak się denerwuje, cieszę, albo coś wymysle, to chcę wszystko powiedzieć, szybko i już. A potem lecieć i działać. Tak mam. Tylko, musicie mnie poinformować, że już za szybko mówię :-D ) I dziękuję Halince za to, że siedziała mi na ramieniu gotowa kłuć, bzyczec do bólu...znaczy, do skutku. Jeszcze raz dziękuję i...no, właśnie. Idę przebijać się przez mowę-trawę (nie mylić z trawą proszę, bana nie potrzebuję )
    1 point
  30. Byliśmy dziś w bazie Halinki.Pomimo chłodu - u nich gorąca atmosfera .Okazało się że Halinka była z króciutką,niezapowiedzianą wizytą. Oberwało się wywiadowi za zbyt słabe rozeznanie w poczynaniach wrogich elementów . Za to chłopaki są w siódmym niebie,w końcu,po długim rozstaniu ujrzeli swoją boginkę A przy okazji znaleźliśmy to I to I były na obiad grzybowe schabowe
    1 point
  31. Tak sobie zaglądam...zawsze dobrze mądrych poczytać...I idę durnoty w realu czytać...trzy dni się męczę i pupa zbita...
    1 point
  32. Togusia zarządziła, komu pasuje ? Pokerku, Lolcio zwiewa od malucha, nie wie co z takim robić :) Smyczku, nie ma szans, Loluś to narcyz..... :) Togusiu cóż Ty wygadujesz....... No właśnie togusiu, nie wygłupiaj się :) Byłem na spacerku
    1 point
  33. Wspaniale, że Ewunia daje serce i DS Misiowi. Trzymam kciuki by udało się zalatwic transport i zeby jak najszybciej Piesio znalazl się w objęciach Ewy.
    1 point
  34. VOLVO, INKA, RÓZIA, SIMBA, NUTELLA, MALWINA, MIRKA, JARZĘBINA, KROMKA, GĄSKA - szczęściarze z ostatniego tygodnia, wczoraj i dzisiaj :
    1 point
  35. A może jednak teraz zmienia futro na zimowe? Oby, bo już tych perturbacji zdrowotnych wystarczy jak na jednego pieska.
    1 point
  36. Już poprawiam :) dzięki Murko podałam numer konta hotelu Oli K. bo chciała wspomóc Ergo kwotą 100 zł.
    1 point
  37. ostatnie rozliczenie było 21.09. Wtedy było 223, 73 zł. Doszły wpłaty od: Yoana 15 zł deklaracja stała za październik sleepingbyday 10 zł deklaracja stała Topi 40 zł deklaracja stała Dulska 20 zł deklaracja stała pani Anna ze Sczekocin 30 zł deklaracja stała jolantina 230 zł bazarek Bardzo dziękuję darczyńcom Razem z sumą wyjściową daje to + 567,73. 300 zł jak już wspomniałam przelałam parę dni temu za leczenie Ergusia, więc ostatecznie Ergo w dniu 8.10 ma +267,73
    1 point
  38. Za leczenie przelałam parę dni temu 300 zł. ( ale wiedzę, że nowe koszty leków doszły) Zaraz zrobię rozliczenie, biorąc pod uwagę wpłaty, które wpłyneły od ostatniego rozliczenia.
    1 point
  39. Rozliczenie Remika na razie bez zmian, ponieważ we wrześniu brak wpłat. Niestety musimy w październiku zrobić kontrolne ERG, ponieważ podawanie suplementu bez kontrolnego badania nie miałoby sensu. Jeszcze raz zapraszamy na bazarek kto ma fb:)
    1 point
  40. 1 point
  41. A to efekt mojej dzisiejszej sesji - moja Pani i Bazyl Zdjęcia w stylu no dawaj szybko bo dobre i mizianko :)
    1 point
×
×
  • Create New...