Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/28/16 in all areas
-
Bardzo przepraszam, że dopiero teraz piszę. Bunio od czwartku wieczorem w nowym domu. Wszystko jest ok. Bunieczek ma teraz na imię Dżekuś. Wczoraj byłam u Bunia/Dzekusia. Jest przecudowny!!! Jest szczęśliwy i chodzi za Panią krok w krok, ciągle merdając ogonkiem. W poniedziałek zdjęcie szwów i wreszcie nasz słodziak pozbędzie się kołnierza. W przyszłym tygodniu anecik zawiezie adwokat, który zamówiłam jeszcze przed adopcją, ale z powodu różnych perturbacji (raz zapomniano zamówić, a za drugim razem wet przez pomyłkę zamówił dla kota), będzie do odbioru w poniedziałek. Ogólnie chyba można już skakać pod sufit z radości i pić szampana!!!!4 points
-
Oby się porządnie goiło i nie odrastało. Murkowy dom to pierwszy i jedyny jaki Ergo zna i gdzie jest szczęśliwy, więc trudno się dziwić, że psiątko się cieszy z powrotu :) Mizianka dla Erga.3 points
-
właśnie się dowiedziałam, że Rambuś już w swoim domku i cieszę się niezmiernie , wierzę , że nowi Państwo poradzą sobie z nim , że tak go pokochają , że pokonają trudne chwilę, jeżeli takie będą parę lat temu gdy byłam z moją trudną sunią na badaniach u ortopedy i gdy trzy osoby musiały ją trzymać , żeby można jej było podać "głupiego jasia" , usłyszałam od personelu medycznego zadane zdziwionym tonem pytanie , dlaczego ja wzięłam takiego niezwykle agresywnego psa ze schroniska , to im odpowiedziałam ,że to była miłość od pierwszego wejrzenia i to, że miałam świadomość , że nikt jej nie przygarnie bo po co komu duży agresywny pies po przejściach i pomimo tego, że bywało bardzo trudno, że miałam założone 4 szwy na dłoni po przypadkowym ugryzieniu przez nią to nie miało żadnego znaczenia, bo byłam za nią odpowiedzialna do końca od momentu gdy opuściła ze mną mury schroniska i żadne przeciwności się nie liczyły bo nie było tak źle żeby nie można było jakoś temu zaradzić, znaleźliśmy nawet lekarza , który się jej nie boi , chociaż niestety bez narkozy nie ma szans na pobranie krwi czy bardziej inwazyjne badanie , tak czy inaczej kocham ją nad życie a lata cierpliwości i miłości przyniosły efekt trzymam kciuki za Rambusia i życzę nowym opiekunom dużo cierpliwości2 points
-
Przepraszam, że dopiero teraz się odzywam, ale jak TZa nie ma to, wszystko mam na głowie, a potem muszę odreagować, przeważnie padam na pysk i śpię:) Hotel kosztował niestety sporo, bo 120 zł, paragon wrzucę później, bo muszę się przekopać przez kieszenie TZa:) Wrzucam na razie kartę z wizyty (zasłoniłam dane p.Oli): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/2921bf500bb0d6ab http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/68326c96c1139811 i badania krwi: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/abb8c38af5fff0dd Wyników biopsji nie mam, ale wiem, że były następnego dnia jak TZ odbierał Erga. Dr powiedział, że nie wykryto komórek tucznych. Ergo okropnie się ucieszył jak wrócił na stare śmieci, jak tylko usłyszał szczęk otwieranej bramy to skowyczał w samochodzie dopóki się go nie wypuściło:) Na razie nie ma kołnierza, ma opatrunki na łapach, które się póki co trzymają. Mam zamiar zdjąć mu te opatrunki w niedzielę. Tabletki podaję Ergusiowi od wczorajszego wieczora i na razie nic się nie dzieje. Ergo wesoły, żadnych niepokojących objawów. Po 10 dniach mam zrobić i wysłać zdjęcie do dra tej łapy. Ma ocenić czy zmiana rośnie czy nie.2 points
-
Na umowach adopcyjnych ze schroniska bywają duże braki, samo życie... Warto jest zweryfikować, czy Zulcia jest wysterylizowana skoro chyba czas ku temu najwyższy? za jednym zamachem badania porobić, można troszkę wynegocjować w całkowitym koszcie... przy okazji, od razu, bym zrobiła badania tarczycowe Zuli...tak na wszelki wypadek... I poproszę o podanie adresu hoteliku Szafirki - obroża feromonowa dla Zuli trafi tam na początku przyszłego tygodnia1 point
-
1 point
-
1 point
-
tak zgadzam się, choć w moim przypadku jedak bardziej socjal zaważył, suki w hodowli nie były lękliwe a są spokrewnione od 4 pokoleń. O genach ojca w sumie nie wiele sie da wyczaić bo to było zagraniczne krycie więc takie rzeczy nie wypłyną.. ale też niestety się przekonuję, że pod banderą ZKwP nie wszystko jest różowe... także jeśli jeszcze kiedyś będę sie decydować na psa jakiejś rasy to nie będę sie zawężała tylko do szukania w ZKwP, może być priorytetem ten związek, ale nie będzie to już wyłączność....1 point
-
No i doczekałaś sie Floreczko domku ! Życzę ci, byś była w nim zawsze szczęśliwa, radosna i obdarzana miłością, no i przede wszystkim zdrowa !1 point
-
i Selenga :) Bez przesady z tą gigantyczną pracą, chociaż miło się czyta takie komplementy :) Sumikowi w tym tygodniu wystawiłam nowy pakiet i Ergo również miałam zamiar, zaplanowałam na czwartek/piątek, ale niestety nie miałam dostępu w tych dniach do drugiego komputera a z mojego z powodu pewnych problemów z systemem nie dałabym rady. Wystawię w poniedziałek. Jednak przykre to bardzo, że nikt nie dzwoni :(1 point
-
1 point
-
ale wieści Florcia się pakuje bądź szczęśliwa kochana psinko w nowym domku1 point
-
Melduję się z zaproszenia, głosy oddane :)1 point
-
Wstępnie umówiłam się ze znajomą, że pojedziemy w środę obfocić tego psa.Przy okazji może i inne fotki wkleję, chyba z adnotacją "uwaga, drastyczne".To gmina Grębów, działa tam ponoć fundacja, ale pokazała już się z nie najlepszej strony przy okazji interwencji w sprawie Ergo.1 point
-
Witam cieplutko i słonecznie u Odisia jamnisia Trzymam kciuki za wizyty!!1 point
-
Cieszę się że - mimo zagonienia - wpadłam Ci do łeba :). Jestem umówiona z Panią ok.9.30 jutro. Rzeczywiście to prawie za miedzą i jak maluch zamieszkalby koło mnie nie zawaham się go odwiedzić :)1 point
-
Panno Florentyno ogromnie się cieszę, że nadszedł czas pakowania walizki. Życzę Ci Kochana szczęścia, braku samotności i marszu przy nodze, która idzie razem z Tobą tam, gdzie Twoja bezdomność ma swój kres. Z Tobą na pewno będzie Państwu raźniej :)1 point
-
Nie martw się, Pokerku, tym "puknięciem" bo nie jesteś odosobniona :) ja także mam banana na gębie, gdy wchodzę na TEN wątek I jakieś takie ciepło mnie ogarnia w klatce piersiowej po lewej stronie ... chiba idzie na jakies niedokrwienie... albo cóś ... Lubię i oglądać, i czytać o TAKIM psio-ludzkim kochaniu, oj lubię. Bardzo1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Mamy z brzośką swój mały wkład w jego szczęście ;)1 point
-
Wiem, że klonowanie u nas zabronione, ale jak coś się w tej kwestii zmieni, to mam kilka domków do sklonowania :)1 point
-
Fotki z dzisiejszego poranka: Foteczki po wymęczeniu psiaków w parku:1 point
-
1 point
-
XV. Caramon-Ramzes - III miejsce Płaszczowy, śliczny chłopak. W listopadzie 2015 roku skończył 3 lata. Brat Cormaca. Niezwykłej łagodności i urody dżentelmen. Podopieczny SDA. Znalazł bezpieczną przystań do końca swoich dni w miasteczku, w którym odbędzie się nasza Wystawa.1 point
-
XII. Sabinka Śliczna arlekinka w typie doga. Całuśna, pełna godności i iście dożego dostojeństwa. Urodzona w maju 2009 roku, adoptowana 20.03.2011. Pracuje razem ze mną.1 point
-
X. Cormac - I miejsce Piękny dog płaszczowy. W listopadzie 2015 roku skończył 3 lata. Adoptowany jako szczenię. Uwielbia zabawy piłeczką i przytulanie się.1 point
-
IX. Leon - II miejsce Piękny, czarny chłopczyk. Urodzony 17.08.2013 r. Adoptowany 04.05.2014. Uroczy psotnik stworzony do kochania.1 point
-
VIII. Zuza - III miejsce Cudna dziewuszka merle. Urodzona 01.01.2011. Podopieczna SDA. Adoptowana 20.11.2012. Urocza, rozkoszna, śliczna, przyjazna...1 point
-
VI. Ala - I miejsce Sunia arlekinka. 09.12.2015 skończyła 6 lat. Podopieczna FRD. Adoptowana 17.12. 2012. Charakterna, ale słodka panienka. Moja najsłodsza córeńka.1 point
-
I nie jesteś odosobniona w tym przekonaniu. Kto je zna, wie, że więcej czasu poświęcają na dogo na krytykę poczynań innych osób, niż na własne konkretne działania. Nie przeszkadza im nawet to, że są dla założyciela wątku personami non grata. Przecież one muszą zabłysnąć, a to najłatwiej osiągnąć, krytykując poczynania innych. To nic nie kosztuje, a, a może się uda, a może sprawdzi się czarny scenariusz. Zawsze można wtedy powiedzieć: A nie mówiłam :) A jak się nie sprawdzi: Tym razem się udało. Zawsze wyjdzie na ich. Przynajmniej one tak uważają. W tej chytrej praktyce nie są jedyne na dogo. Znam kilka takich wieszczek. I ten ton wszech wiedzących. Wszyscy inni to dyletanci. Tylko one wiedzą wszystko, na wszystkie tematy i oczywiście są nieomylne. Nie zraża ich nawet zimne, żeby nie powiedzieć mroźne przyjęcie. No bo to przecież dla DOBRA PSA więc zniosą wszystko.-1 points
-
My na to jak na lato. Ale mnie jedna pani powiedziała - której druga pani powiedziała - że działanie obroży feromonowej wzmaga w dwójnasób (a nawet bardziej) kadzidełko olibanum. Przed każdym wyjściem pieska na spacer trzeba go tylko trzy razy obejść dookoła z zapalonym kadzidełkiem, zgodnie z ruchem wskazówek zegara - patrząc na psa z góry, czyli z kosmosu - mówiąc za każdym razem: "hare! hare!" Dwa razy w roku to u małych szczyli. U średnich psów (np. u bokserów) - co 9 miesięcy, a u dużych (np. u bulmastifów) - raz w roku.-3 points