Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/20/16 in all areas

  1. Kilkanaście minut temu otrzymałam wiadomość od Pani Oli. "Witam! W załaczniku przesyłam najnowsze zdjecia Rysia. Piesek czuje sie coraz lepiej, robi sie coraz odważniejszy, wygrzewa sie w ogródku. W razie jakichkolwiek pytań prosze o kontakt. Pozdrawiam" I zdjęcia
    2 points
  2. Czytam to, co piszesz i jedno jest pewne - nie rozumiesz swojego psa. Przede wszystkim trzeba zaakceptować to, że każdy pies, tak jak każdy człowiek, jest inny. Niektóre są bezobsługowe i nigdy nie ma z nimi problemów, inne to chodzące tragedie z lękami, brakiem motywacji, nieufnością itp. itd. Niestety, ale wbrew powszechnemu przekonaniu, że małe to bezproblemowe, to właśnie z małymi psami często są problemy, które my, przewodnicy, pogłębiamy, nawet nie zdając sobie sprawy z własnej winy. Bo np. noszenie psa na rękach totalnie zaburza mu spojrzenie na świat, często wzmaga zachowania agresywne. Socjalizowanie psa na siłę jest błędem. Niesocjalizowanie jeszcze gorszym. Dla każdego psa trzeba znaleźć własną ścieżkę i metodę, a jeżeli ma się problem ze zrobieniem tego samemu - bo to nie jest żaden wstyd ani przestępstwo - szuka się pomocy kogoś doświadczonego, kto jako bezstronny obserwator wytknie nam nasze błędy i wytłumaczy, jak postępować. Gdyby Twoje dziecko było agresywne w stosunku do kolegów to zamykałabyś go w pokoju z innymi dziećmi i czekała, aż zmądrzeje, czy raczej próbowała znaleźć genezę i spokojnie przepracować problem? Bo wrzucanie psa, który z jakiegoś powodu rzuca się na inne zwierzęta, na psi wybieg i czekanie na cud to raczej kiepski sposób na terapię. Przekonywanie psa do innych zwierzaków powinno się przeprowadzać w spokojnym miejscu, z wybranym przez siebie spokojnym i tolerancyjnym psem i do tego najlepiej po długim spacerze, żeby pies wyrzucił z siebie wcześniej emocje. Wychodzą błędy popełnione w wychowywaniu psa. Może ma lęk sepacacyjny? Może jest od Was zbytnio uzależniony? Może to pilnowanie zasobów i stąd agresja (to by trochę pasowało do twojej "zazdrości"), może to innego rodzaju lęki, nieradzenie sobie z emocjami, powodów zachowania może być naprawdę wiele. To może być też spotęgowane złym żywieniem, bo pies dostaje mięso z mięsem, bez żadnych innych składników bilansujących. NIKT i NIC samo się nie zmieni. Jeżeli przez ponad 3 lata nie stwierdziłaś, że skoro pies jest jaki jest, to widocznie twoje metody wychowawcze jednak nie są takie super i nie widziałaś potrzeby zasięgnięcia profesjonalnej porady, no to trochę "masz babo placek". I to, że przyszła ci do głowy taka "terapia schroniskowa" naprawdę pokazuje brak zrozumienia dla psiej psychiki. Weterynarze potrafią powiedzieć, że BARFem można psa zabić, że jedyną i najlepszą karmą jest royal, potrafią naprawdę epicko mylić się w określaniu ras i zalecać szkolenie kolczatką i obrożą elektryczną... To nie są omnibusy, mają znać się na chorobach i leczeniu, na całej reszcie już nie muszą. Nigdy nie skorzystałabym bez sprawdzenia w innych źródłach żywieniowej, a już tym bardziej szkoleniowej porady od weterynarza. Bo zbyt wielu z nich nie ma o tym bladego pojęcia.
    2 points
  3. to dobrze , ze ogonki są ;) Tak to o mój kręgosłup szyjny , od kilku lat daje o sobie ostro znać , swego czasu miałam niewładną lewą rękę przez kilka godzin ,ale żem śląsko dziołcha to dam radę ;)
    1 point
  4. z FB: W Fundacji Znajdki są dwie kocice z małymi. Jedna mama zastępcza karmi cztery koty w przytulisku i te muszą być dokarmiane bo słabo przybierają na wadze.Druga mama w domu tymczasowym ma dwa kociaki. Wszystkie wkrótce będą przyzwyczajane do samodzielnego jedzenia. Potrzebne kocim rodzinom są: Mother & Babycat chrupeczki, mleko Kitty Milk i zaraz pewnie jakieś miękkie pasztety.Jeśli może ktoś podarować będziemy wdzięczni za pomoc.Zdjęcia przedstawiają łobuziaki z dt: Totoro ( biały z czrnymi plamkami)i Miziuki
    1 point
  5. I jeszcze 5 zdjęć.Przy zmniejszaniu obróciłam zdjęcia a tu mi wstawiło się tak jakbym nie obracała zdjęć.
    1 point
  6. Bunio czuje się dobrze, wszystko się dobrze goi, jedynie dzisiaj troszkę z jednej strony spuchł mu pyszczek, ale dostał antybiotyk i powinno być ok. Dzisiaj zapłaciłam 46,- + 121,- obroża foresto. Pani Kornelia do mnie dzwoniła . Była dzisiaj w sklepie zoologicznym, gdzie zawsze kupowała smakołyki dla Aris. Opowiedziała panu sprzedawcy o Buniu i o tym, że go adoptuje. Na co pan popukał się w głowę (po co Pani taki stary pies?) Pani Kornelia powiedziała mu, że nie ma serca, skoro tak mówi, bo właśnie takie staruszki najbardziej potrzebują domu.
    1 point
  7. Nasz Kaja już jest umówiona na zabieg sterylizacji na 24.05(wtorek) uzbierałyśmy 215 zł , jeszcze mamy braki finansowe sterylizacja to koszt 300 zł .Czy możemy nadal liczyć na Waszą pomoc? Dzisiejsza wizyta przed adopcyjna wypadła pomyślnie i to jest ta dobra wiadomość. Państwo jeszcze będą chcieli odwiedzić Kaję, aby lepiej ją poznać i mamy po cichu nadzieję, że z wzajemnością się w sobie zakochają ,gdyż sunieczka z dnia na dzień staje się bardziej proludzka.
    1 point
  8. Frezetka, Ty się kobieto nie denerwuj. Zrozum, że nikt Cię tu nie zna i o pewne sprawy dot. Waszego życia z psem ludzie będą dopytywać. Żeby coś zaproponować trzeba poznać sytuację "domową" psa, jego nawyki i Twoje pomysły na wspólne życie. Poza tym wszystkie porady i propozycje są do przedyskutowania. Każdy ma własne doświadczenia i się nimi dzieli. Nie rozmawiasz ze szkoleniowcem zaproszonym do domu, który zdiagnozował problem, tylko z grupą ludzi z przeróżnymi pomysłami na swojego psa. Warto poczytać, podyskutować i spróbować wyciągnąć jakieś wnioski, bo niektórzy są naprawdę doświadczeni i mają konkretne osiągnięcia. Poza tym sama napisałaś oczekując pomocy, więc niepotrzebnie ironizujesz zamiast dopytać o szczegóły i podzielić się swoimi wątpliwościami.
    1 point
  9. 1. zamiast zmuszania psa do kontaktów z innymi psami to po prostu zajmij się nim. zamiast do tego placu to idź w miejsce, gdzie spokojnie poćwiczysz podstawowe komendy: siad/waruj/stój/do mnie, aportowanie, szukanie przedmiotów. lepszy jest dla psa taki spacer, gdzie musi wysilać umysł, a nie zmuszać go do przyjaźni. dorosły pies absolutnie nie musi się przyjaźnić z innymi psami, zmuszając go do tego pogłębiasz jedynie problem. 2. pies nie musi wchodzić na łóżko, może czekać przy otwartych drzwiach, ale równie dobrze może spać gdzie chce i wybiegać pierwszy z mieszkania, a być posłusznym, grzecznym zwierzątkiem. 3. zmieniaj mu mięso i dodaj warzywa czy owoce. niech raz je mięso, raz wątróbkę, raz serduszka, raz wołowinę, raz prosiaka. gotuj do tego marchewkę, buraka, jabłko i dawaj wymieszane z mięsem. a po co ta karma w misce, skoro i tak jej nie je? wywal miskę. niech dostaje jeść o wyznaczonych porach, zanim dostanie miskę niech siądzie i niech czeka, aż miskę postawisz na ziemi, wstaniesz i dopiero na komendę niech je. a te kabanosy na jakiej zasadzie szuka? Ty mu to mówisz czy po prostu rozrzucasz, a on sam z siebie ma je szukać? 4. to, że nikt mu krzywdy nie zrobił nie oznacza, ze nie może się bać. on jest malutkim zwierzątkiem i wszystko jest większe od niego. jeśli od szczeniaka nie stawialiście na porządny socjal to przez te 3 lata w psie zakorzeniły się na maksa złe rzeczy i to wszystko teraz trzeba odkręcać. może popełniacie też ten błąd, ze pies nie ma w was oparcia, nie czuje się przy was bezpiecznie, może nie reagowaliście na pierwsze objawy agresji, może coś przeoczyliście, co wychodzi teraz. dlatego musicie skontaktować się z dobrym szkoleniowcem, który zobaczy was na zywo i oceni zarówno zachowanie psa jak i wasze. 5. 3-4 latek jest większy od cziłki, jest głośny, biega, rzuca zabawkami i po prostu może od samego początku czuł się w jego towarzystwie niepewnie. a jak się zachowuje w stosunku do syna jak ten jest sam? wyjdzie z nim na spacer?
    1 point
  10. Kilka informacji. Pandi pilnuje Kluski cały czas. Nie zawsze jest przy niej, ale zawsze gdy coś się dzieje sprawdza czy wszystko u niej OK:) Kluska oczywiście lubi jej towarzystwo:) Kluska coś dużo pije i pewnie to ona sika w środku. Często ją widzę pijącą, ale nie wiem dokładnie ile litrów wypija bo zdarza jej się tej wejść w miskę i ją wylać:( W każdym razie codziennie schodzi jakieś 5 l wody (nie licząc tej, którą wylewam zmieniając wodę), a moje psy o tej porze roku wypijały ok 1-2 l dziennie. Mam nadzieję, że to tylko sprawa gęstego futra, a nie choroby:/ A tu szybki wypad do lasu:)
    1 point
  11. Gabi, to Ty wspólnie z Anecik podjęłaś decyzję o ratowaniu Bunia (wcześniej Buni), choć było od początku wiadomo, ze jest właściwie nieadopcyjny - starszy, niewidomy. Potem przyszła pomoc ze strony Psich Aniołów Dogomanii. Finał jest zaskakujący ! Oby było ich jak najwięcej !
    1 point
  12. Gusiaczku, wiesz, że ja mam podobne odczucia? Też mnie tu nie było przez chwilę, wchodzę i od razu spadam z krzesła :) Cudownie!!!!!
    1 point
  13. ja tak sobie marzę że naszego Kapselka wypatrzy jakaś " starsza" przemiła Pani na emeryturze ;) która spędza dużo czasu w domu i na spacerach :) ona będzie w zimowe wieczory a nasz Kapselek będzie jej wiernie towarzyszył ;) tak mi się marzy :) może się spełni ? :)
    1 point
  14. Powodzenia Kapselku, mam nadzieję, że w końcu ktoś cię wypatrzy :)
    1 point
  15. 1 point
  16. Znalazłam wątek po zmianach i zapisuję go sobie w obserwowanych :) Ciekawa jestem bardzo zdjęć psiaków w nowych fryzurach :) A zdjęcie Ozzy'ego i Miodka śliczne! Miałam okazję głaskać ich, Mijkę i Gerdę parę lat temu, wspaniałe zwierzaki. I Tamara wspaniała :)
    1 point
  17. Jeden z tych dwóch rozbrykanych w maju psów to ten, o którym w lutym pisałaś? tydzień temu pewna osoba specjalnie potrąciła mojego psa przy czym sprawca prawie wpadł do rowu. Od tamtej pory pies nie wstaje tylko zmienia pozycje leżenia,byliśmy u weterynarza na prześwietleniu powiedział że ma złamany kręg Podaj zatem namiary na specjalistę, który postawił na nogi psa ze złamanym kręgosłupem, że teraz bryka jak głupi ten pies. Może pomoże ten spec innemu nieszczęśnikowi z takim urazem. Żartuję. Wiem, że sobie jaja robisz, choć na Natalię Uber mi nie wyglądasz. Tamta jednak zdawała się być mądrzejszą i bardziej finezyjne historyjki wymyślała. Ale kto wie, może jej się pogorszyło po tym jak prawie wpadła do rowu?
    1 point
  18. Dzwoniła do mnie dziś ta pani, co dzwoniła wcześniej i miała jutro przyjechać się z Auris zapoznać. Bardzo się zasmuciła wieścią, że sunia prawdopodobnie jutro pojedzie do domu. Mimo wszystko chcą przyjechać i ją poznać na wypadek gdyby zapoznanie z psiakiem nie wypadło dobrze. A jak Auris pojedzie to może jakiegoś innego psa ta pani adoptuje.
    1 point
  19. Dziewczyny, jesteście niesamowite ! Ogromnie cieszyłam się z DT u Agniesiulki. Teraz cieszę się, tak, jakbym wygrała milion w Totka ! Buniaczku, bądź zdrowy i szczęśliwy w nowym domku !
    1 point
  20. Nasze serca niczym nie różnią się od Twojego i wielu wspaniałych osób tu na dogo :) No może co najwyżej, wiekowymi rozpiętościami..:)
    1 point
  21. Stokorc serce raduja takie cuda stokroc Alez cudna malenka cudna rodzinka cudne lapenki braciszkowe ach ...zeby tak wsyztkie biedulinki trafic mogly
    1 point
  22. Już wcześniej napisałem, że koszty leczenia jamniczki wzięliśmy na siebie (a tanio nie było, bo trafiła do znanej we Wrocku z wysokich rachunków, kliniki - najważniejsze, że została profesjonalnie zszyta i pocerowana. Foksy na wyjściu i wejściu występują w gumowych kagańcach (rodem z jakiś pornoli sado-maso). Jesteśmy już po pierwszych zajęciach w grupie terapeutycznej. Pies współpracuje i nie sprawiał żadnych problemów. Suka próbowała robić dym i nie mogła powstrzymać się od komentowania zajęć jak i samych kursantów :)) Moje wątpliwości/pytanie co do przyjmownia/odrzucenia mandatu wiązały się z tym, że przyjęcie mandatu rozumię jako uznanie swojej winy (nie mam na myśli odpowiedzialności materialnej). Tutaj psy były na smyczy a kagańców nikt! powtarzam: nikt!!! nie stosuje... To był wypadek losowy i tyle! Jakieś rozhisteryzowane paniusie, czy inne anty-psie lobby (z naszego budynku) zaczynały urabiać sąsiadkę od jamniczki i "robić aferę", więc realne były moje obawy, że będzie "na ostro" tzn że sprawa potoczy się w kierunku próby wyłudzenia odszkodowania...
    1 point
  23. Żaden behawiorysta nie pomoże, jeśli młody pies ma minimalną ilość ruchu i niemal zero zajęcia. Samo rzucanie czegokolwiek tylko nakręca i pobudza - aportowanie czy szukanie może i powinno być dla psa nagrodą, nagrodą wyciszającą emocje. A po 10 czy 15 minutach biegania i rzucania pies jest dopiero po rozgrzewce przed trzygodzinną pracą. Trzy godziny zajęcia codziennie to moim zdaniem minimum dla młodego zwierzaka w typie owczarka - w końcu przy owieczkach pracowałby i 12 godzin codziennie, prawda?
    -1 points
×
×
  • Create New...