Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/05/15 in Posts
-
A co mi tam.Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do państwa. Pani ogólnie zachwycona Filipkiem, bardzo się jej podoba. Była zaskoczona kolorem sierści , bo na zdjęciach wyglądała na jaśniutki beż,a a w realu rudawa. W drodze btł spokojny, trochę zwymiotował ,ale leżał na kocyku , więc nic się nie stało. W mieszkaniu wybrał sobie miejsce w przedpokoju i odpoczywa. Pani była z nim kilka razy na dworze,ale nie siusiał.powiedziałam pani ,ze ze stresu może nie siusiać nawet i dobę. Pani bierze pod uwagę ,że może nasiusiać w domu ,ale nie stanowi to dla niej żadnego problemu. Jeść też nie chciał ,ale dał się skusić na indyczą wątróbkę, wziął z ręki ,więc nie jest tak źle. Pani zapewniała ,że włos mu z głowy nie spadnie, będzie zadbany i kochany i się cieszy ,że wzięli go , bo zrobił miejsce następnej biedzie w potrzebie.4 points
-
Filipku,twoje marne życie rozpoczęło się na wschodzie Polski,a teraz pozostaniesz na zawsze na zachodzie Polski i będziesz żył w dostatku i miłości.Mam nadzieję,że nie zabraknie Filipkowi tego w jego domku. Wszystkim chcę bardzo podziękować za ogromną pomoc jaką włożyli aby Filipek nie pozostał nadal w Schronisku.Była to ogromna praca sporej grupy osób,które zaangażowały się w pomoc logistyczną,fizyczną i finansową dla Filipka. WSZYSTKIM SERDECZNIE DZIĘKUJĘ. Filipku,bądź szczęśliwy w twoim domku i kochaj swoich opiekunów.2 points
-
witam się, ja tak na szybko w dwóch słowach o nowych opiekunach Selmy: sympatyczni i przemyślani:) bardzo pozytywne wrażenie; cieszę się z tego domku dla Selmy2 points
-
Trzeba na spokojnie tłumaczyć, tak jak Agat napisała, że to nie zamach na prywatność, tylko troska o żywe stworzenie. Ja zawsze podkreślam w rozmowach, że nie przychodzimy oglądać mieszkań, tylko poznać ludzi. I zadaję pytanie "czy gdyby Pani uratowała jakąś biedę i szukała jej domu, to czy oddałaby ją nie sprawdzając w czyje ręce trafi?" I że nie domek z ogrodem, albo wypasione mieszkanie są ważne tylko ludzie. Jeśli z dobrym człowiekiem ma się do czynienia to to do niego trafia.2 points
-
Wzruszające zdjęcia Hani z psiakami, przy filmiku popłakałam sobie z radości... Widok Pszenicznego wystawiającego brzusio do głaskania - bezcenny :) Jutro wielki dzień psiaka, mam nadzieję, ze szybko zrozumie, iż teraz to już naprawdę będzie własny dom. Trzymam kciuki za Pszenicznego i jego nową rodzinę :)1 point
-
Powiało jesienią i psiaki zajmują na ogrodzie strategiczne miejsce przy drzwiach wejściowych do domu :)1 point
-
Moi Drodzy ponieważ Pysia zadomowiła się w swoim domku juz na dobre to przekazuję jej pieniaąki w kwocie 266.01 zł dla Nesci z tego wątku : http://www.dogomania.com/forum/topic/148437-pom%C3%B3%C5%BCmy-suni-ze-%C5%9Bmietnika/ Dziękuje Wszystkim wspierającym Pysię i zapraszam na wątek Nesci :) Sunia do tej pory mieszkała na śmietniku a jutro jedzie do Cioci Usiatki na DT :) Ciocia sponsoruje jedzonko i inne smaczne frykaski ale w kosztach weta musimy Cioci pomóc1 point
-
Fajnie zobaczyc Pszenicznego tak odmienionego ! Skacze jak zajączek ! A to drapanko Hani po brzuszku, wprawiło go w bezruch i zachwyt ! Ten psiak, jest naprawdę cudowny !1 point
-
Tylko u Pszenicznego nie jedna łapka drży tylko różnie, raz przednia, raz prawa itd. Pada u nas z przerwami i wczoraj wieczorem próbowałam coś nagrać, niewiele mi się udało, ale zawsze coś: przywitanie teściowej: https://youtu.be/iPzjTf-aq84 poza "drapsiaj mnie!" :) https://youtu.be/D1Vjneqb_U8 Jeszcze jakieś chyba fotki mam z Hanią, zaraz obrobię.1 point
-
Powodzenia słodki maluchu,na nowej drodze Twojego życia! Będziemy z niecierpliwością czekać na wieści z nowego domku,bo to teraz będzie trudny dla Filipka okres aklimatyzacji...1 point
-
Ten wzrok na 3 zdjęciu Filipka - aż mi się łezka w oku zakręciła. Powodzenia Filipku. Oby Ci było w nowym domku najlepiej na świecie :)1 point
-
Kontuzja Róży jest gorsza niż złamanie ale ortopeda daje 100% szansy na odzyskanie bezbólowej sprawności! Tak mi powiedziała doris66, która wraz z buniaagą są aniołami Róży. Aniołom trzeba pomagać!1 point
-
Przedwczoraj wykąpałam Maksiulka, więc jest czyściutki i pachnący. Wczoraj dostał paczkę ze smaczkami, więc niejako w nagrodę za grzeczne moczenie dostał większą niż zwykle porcję pyszności. Dziękujemy :)1 point
-
Zawsze jesteś, Bernipięknie Dziękujemy i cieszymy się ,że jesteście z nami i wszystkie dobre myśli ...i wszystko musi być dobrze!!! Taksunia, tyle dobrego wniosła do naszego domu...jak dobrze ,że jest z nami1 point
-
Jutro AniaE podjedzie do małego.Dzięki bardzo Danusiu-zadzwonię w przeddzień,jak się będę wybierać do hotelu,jak będziesz mogła to się spotkamy na miejscu1 point
-
Zawsze mnie śmieszyły te minki i fochy, którymi potrafią strzelać zwierzaki jak coś im się nie podoba:D Moja mama pojechała wczoraj z moim Bandziorem do weterynarza i stwierdziła, że jak wrócili z powrotem to na PRZEPROSZENIE (?;)) dostał kiełbaskę :D1 point
-
Ale w tym hotelu kojec jest wewnątrz,mały widzi wszystko co się dzieje-ludzi,psy,słyszy odgłosy domu Rano rozmawiałam z p.Grażyną-Mały dużo zajada,mało pije,krzyczy jak sam jest na dworku,woła człowieka,na widok,głos,natychmiast się uspokaja.Dziś w nocy pomerdał już misia Bym się wybierała we wtorek najpewniej,ew w środę1 point
-
1 point
-
1 point
-
ja mam do niej stosunek obojętny, ale jak zobaczyłam kiedyś tytuł jej ksiązki "każdy szczyt ma swój czubaszek" to się tydzień chichrałam :-)1 point
-
Doris66, Róża dostanie szansę! Nie ma innej opcji! A jak ja mam przeczucie, to znaczy, że tak się stanie....1 point
-
Pokażę Wam mojego tymczasowicza z tego schroniska - co prawda nie jest maleństwem, ale chyba nie ma wątku dużeństw? :) Teodor - jest młody, szalony, fantastyczny dla aktywnych ludzi - musiał żyć kiedyś w bardzo złych warunkach - ciasnym kojcu lub czymś podobnym i zostało mu bieganie w kółko - zwłaszcza jak się rozemocjonuje, ale i tak jest przkochany w schronisku [attachment=16791:11535934_846185058770282_6783593937352686532_n.jpg] i dziś :D1 point
-
Znajdź w domu jakiś pasek od spodni o szerokości 3 cm, albo zrób z papieru i przyłóż do psa, wtedy zobaczysz czy nie jest zbyt szeroka :)1 point
-
Wygląda na to, że spora część nacji formalnie niereformowalna, zatem nie ma co się akurat tym odsetkiem przejmować ;)1 point
-
1 point
-
taks dużo zdrówka :)) i szybko wracaj do nas :)) co do kosztów szycia - to uważam, że bez żadnych skrupółow taks mogłaby sprzedawać swoje wyrobi komercyjnie, choć tak zebrać środki na kolejne bazarki, bo wszystko przecież kupuje ze swoich środków :( a przecież to tyle kasy kosztuje, nawet jak hurtem się zamawia :( ja sama chętnie bym kilka rzeczy kupiła bo szczylek niedługo u mnie zamieszka, a skąd ma mieć wyprawkę jak nie od taks? wszystkie w taksówkach śmigają a on taki wyjątek będzie :P1 point
-
Przyjechała dzisiaj nowa karma. Lolcio bardzo , bardzo wdzięczny. Oczywiście wszystko musiał posprawdzać, policzyć..... Pewnie mi coś schowali ?1 point
-
no i to jest pierwszy blad- przekonanie psa ze jak wroci to cos dostanie bo ty zawsze masz smaczki. zamiast na smaczki zacznij nakrecac psa na ciebie, bo on w tej chwili traktuje cie jak maszyne do wydawania smakolykow z tego co piszesz. nie jestes dla niego zbyt interesujaca po prostu. to sie zdarza, zwlaszcza gdy ma sie w domu dorastajacego samca nie zwalaj winy na to ze dajesz psu wiecej czasu- pies ktory caly spacer ma wlaczony tryb pracy z wlascicielem po pewnym czasie robi sie prawdziwym utrapieniem. musisz go nauczyc ze moze tez zajac sie sam soba, spacer nie moze polegac tylko na tym ze pies caly czas dostaje od ciebie jakies polecenia. no chyba ze jara cie taka musztra, wtedy mozesz psu urzadzac ciagly trening, ale moim zdaniem na dluzsza mete bardzo sie na tym przejedziesz. mozg mu wyparowal bo jest w takim wieku nakreca sie juz u wejscia na ulice? to dlaczego nie cwiczysz z nim samokontroli przed wejsciem na nia stopniowo z dnia na dzien skracajac dystans do psow z ktorymi moze zrobic zadyme? rob nawet z siebie idiotke w oczach sasiadow, idz kawalek i jak widzisz ze dla psa to juz za duzo bo zaczyna odjezdzac i rozgladac sie za zadyma to cofasz sie iles tam krokow az mu wroci mozg i znowu idziesz i tak w kolko nie wiem co dziala na twojego psa, czy w ogole on wie co oznacza korekta, jak go karcisz itd wiec ciezko mi cokolwiek powiedziec ja mam w domu takiego malego zadymiarza i jak on mi startowal do psow przy plocie czy po prostu sie nakrecal na nie to m.in robilam w tyl zwrot i szlam dopoki nie ogarnal mozgu, po czym znowu wracalam i tak w kolko. raz sie przez to pozarlam z facetem ktorego psy sie spinaly przy bramie, no ale coz :D jak nie moglam sie tak cofac i wracac to go opieprzalam (u nas to byla korekta na obrozy ciasno zapietej za uszami + glosne EJJJ!!! + potrzasniecie pekiem kluczy; potem przestalam wzmacniac korekte kluczami, pozniej nie szarpalam nim, a teraz wystarczy zwykle EJ)1 point
-
Jak znam Pimpka, to na pewno się obraził za kąpiel:):) Ja nie miałam jeszcze egzemplarza, który by to kochał. Ale da radę, bo to dzielny starszy pan jest:)1 point