Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/08/15 in Posts

  1. Pokryję sierpniową wizytę Tyczki u weta, wraz z lekami, kroplami, etc.
    3 points
  2. Zaglądam do Tosia, imiennika mojej Tośki, którą w zeszłym miesiącu adoptowałam ze schroniska (bidulka przejechała do mnie pół Polski...). Cieszę się, ze znalazła się osoba do wizyty PA. Trzymam kciuki za wizytę. Zajrzę tu jutro wieczorkiem... W przyszłości polecam się do wizyty PA, ale tylko w Poznaniu.
    2 points
  3. Dzwoniłam przed chwilą. rytka2 zrobi wizytę. Starzy dogomaniacy dobrze ryteczkę znają i Jej jaminczą sagę .... :smile: Tel. 696033879 Tylko koszty dojazdu (paliwa) wypada zwrócić, bo to kawał drogi od Niej,(50-60 km.) a dziewczyna i tak masę kasy wywala na zwierzaki. Będzie to możliwe???? A tak na marginesie, bądżcie dziewczyny bardzo ostrożne co do tej listy 'wizytatorów". na fb. Zmuszona byłam z niej skorzystać, wizytę robiła pracownica TOZ-u i efekt był taki że babsko zwinęło mi domek sprzed nosa, wciskając tam swojego psa....
    2 points
  4. Zaglądam na ten wątek choć się tam nie odzywam. Wiem jak tam jest :( i między innymi stąd takie a nie inne moje wpisy tutaj...
    1 point
  5. Grafiś jest śliczny.Do ogłoszeń przydatne też jest zdjęcie gdzie widać jak pies jest wysoki. Trzeba napisać ze jest wykastrowany. Co do tego, że jest dominantem to napisać w ten sposób, że szukamy domu gdzie będzie jedynakiem ze względu na to, że nie lubi innych psów. Mogę przyjąć na swój adres mailowy linki do aktywacji. Na olx mogę wyróżniać.
    1 point
  6. Odrobaczenie psów i kotów:
    1 point
  7. 1 point
  8. Ania68 - bardzo dziękuję za wstawienie nowych zdjęć Grafisia!
    1 point
  9. zaciskam z całych sił po cichutku kibicując :) :) :)
    1 point
  10. To będziemy wtedy myślami z Tobą :) W taki upał każdy pretekst jest dobry aby nic nie robić ;)
    1 point
  11. Tak podaję pańci łapkę i drugą i siedzę na doopci
    1 point
  12. Karmelek jest słodkim łobuziakiem.Jego wady to szczekanie na najmniejszy hałas przy furtce i głuchota przy wołaniu z ogródka do domu. Kotę goni ,ale ona też tego chce. Była córka z malunią sunią .Bawili się rewelacyjnie,podgryzali , szczerzyli wielkie kły , przewracali, gonili w berka. TV jest zupełnie niepotrzebne. Cała rodzina drugiej córki, która przyjechała spoza Wrocławia jest zachwycona Karmelito. Udało się jej zrobić parę zdjęć komórką.Ale jak łobuz zauważył w rękach wroga, to już był koniec.
    1 point
  13. Z zaciśniętym kciukami niewiele da się zrobić , więc będę miała pretekst do nieróbstwa
    1 point
  14. Myślę, że może lepiej całkiem nowe ogłoszenia zrobić. Te stare są pewnie daleko w tyle i może z tego tez powodu nie są oglądane. Dane kontaktowe, jak i całe ogłoszenie można sobie na dysku napisać i kopiować na strony ogłoszeniowe.
    1 point
  15. O........ to kciuki od 18.00 zaciśnięte a nawet chwilę przed :D
    1 point
  16. Szafirko podaj mi dokładnie nazwy leków wszystkich leków nasercowych, które przyjmuje Maksiu. Mojej bardzo chorej na serduszko suni zawsze wszystko na zapas kupowałam, a ona niestety zmarła. Mogę wysłać dla Maksa. Mam między innymi vet-medin, karsivan, cardalis i inne
    1 point
  17. Dane do faktury: Stowarzyszenie Help Animals, ul. Sienkiewicza 10A, 55-320 Malczyce, NIP: 9131603838 nie musi być faktura, może być rachunek, bo stowarzyszenie nie jest płatnikiem VAT ( byle nie paragon - to nie może być dowód księgowy) Jeśli Tyczka teraz potrzebuje pienięzy - trzeba jej pomóc, a jeśli będzie można i Aronowi jakoś pomóc - znajdziemy fundusze i dla niego.
    1 point
  18. Tito, Betty i Molly opuściły już hoteliki i są już w domkach stałych :)
    1 point
  19. Zauważyłam, że sporo osób za wszelką cenę usiłuje w swoim (lub upatrzonym) psie doszukiwać się za wszelką cenę wilka... chcesz wilka, idź do zoo, porób foty, będziesz mieć 100% wilczej krwi w telefonie czy aparacie :p
    1 point
  20. Kochani, jakiś czas temu założyłam wydarzenie na fb dla Arona, psa, który mieszka w tym samym miejscu, gdzie mieszkała Tyczka. Na wydarzeniu udało się uzbierać 210 zł. Niestety Aron nie skorzysta z tych pieniędzy, ponieważ właścicielka nie chce naszej pomocy, długo by opowiadać o calej tej sytuacji :( Zapytałam na wydarzeniu, czy można by było przekazać pieniądze dla innego psa, np. Tyczki, bo szkoda, żeby pieniądze leżały zamrożone na koncie. Dwie osoby już potwierdziły, myślę, że reszta też się zgodzi. Pieniądze były zbierane na konto Stowarzyszenie Help Animals. Pani Ewa musiałaby wziąć od weta i w aptece fakturę na SHA, bo tylko na podstawie faktury można wypłacić te pieniądze.
    1 point
  21. dzieki :-). jakby ktoś jeszcze mia jakis pomysł, będę wdzięczna....
    1 point
  22. Została wybrana Jeżynka, waży 6 kg i ma 6-7 lat. Jest trochę lękliwa, ale daje wszystko ze sobą zrobić. Jest u nas dwa tygodnie i na początku bardzo walczyła z chodzeniem na smyczy. Teraz mamy ją w domu i przyzwyczajamy do życia wśród ludzi, sprawdzamy też czy nie zjada kotów :) Jeśli nie znajdzie domu wcześniej to na jesieni wyjedzie aż do Anglii :)
    1 point
  23. Hura, wszystko idzie ku dobremu :) Żeby było łatwiej szukać rozliczeń, to post 255 jest tutaj
    1 point
  24. Nelusia już po sterylce: [url=http://www.up.programosy.pl/foto/po_srerylce1.jpg][/url] [url=http://www.up.programosy.pl/foto/po_sterylce3.jpg][/url] Papiery wyślępo niedzieli, bo jeszcze u weta mi faktury nie wypisałi. Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam!!!
    1 point
  25. Super! bardzo dziękujemy :) Myslę, ze ze zwrotem za paliwo nie będzie problemu, zaraz zajrzę do rozliczenia. Ja tez jestem ostrożna z wybieraniem osób z FB na wizytę....najbardziej komfortowa sytuacja to ta, kiedy jedzie tam ktos doświadczony z dogo lub osoba polecona przez kogos z dogo... Zaraz tam zajrzę
    1 point
  26. 1 point
  27. Jaaaakie śliczne! Jeśli chcecie, to można podmienić treść w starych ogłoszeniach. Nic się pod kątem ilości nie zmieni a i wypełniania mniej - choćby o dane kontaktowe, czyli IMO najupiorniejszą robotę :)
    1 point
  28. Gacuś otarł się dzisiaj o domek z marzeń, przyjechała pani w poszukiwaniu starszego, spokojnego pieska. Gacek się bardzo spodobał, ale jego warkotliwość i niedotykalskość stanowiłyby problem dla partnera pani, który kiepsko radzi sobie z psami, potrzebny był pies "łatwy w obsłudze".
    1 point
  29. "MAYLO Sparaliżowany szczeniak ma dom :) Dziękuję!!!" - tytuł wydarzenia na FB :)
    1 point
  30. Ja napisałabym w ogłoszeniu, że pewny siebie. A przy rozmowie powiedziałabym, że jest dominujący w stosunku do innych psów i już. Określenie "dominujący" może utkwić w pamięci i nabrać znaczenia, że nie jest posłuszny, że ma skłonności do agresji. Ukrywać takiej informacji nie ma sensu, ale też trzeba uniknąć odstraszających słów. No i nie wiem jak w takim razie to o dogadywaniu się z innymi psami potraktować. Chyba trzeba usunąć. albo przeredagować. Na coś w stylu "nie atakuje innych psów". bo to też prawda, ale już ma inny wydźwięk i nie wprowadzi w błąd. O kastracji oczywiście trzeba dopisać, ja zapaomniałam.
    1 point
  31. Jest w necie... ale trzeba umieć odszukać, odsiać i dopasowac do swoich potrzeb. Datego spróbuję jakoś wybrać to, co najwazniejsze. Napiszę co ja bym zrobiła - prostym językiem, tak, by było to maksymalnie zrozumiałe. Zaznaczam jeszcze, że nie jestem behawiorystką. Po prostu dużo czytam w temacie i staram się wyciągać to co najlepsze. Wyprostowałam kilka bezdomniaków pod opieka psiego hotelu i pomogłam kilku znajomym. Rady, których udzieliłam nie są inwazyjne, nie skrzywdzą ani w żaden sposób nie zaszkodzą Twojemu psu. Sama postępuję tak z moim psem i dwóch profesjonalistów dobrze oceniło nasze relacje (Moja Kaori była oceniana po to, bym mogła zabierać ją do pracy. Mamy taka możliwość, ale potrzebna jest opinia behawiorysty). Ale jeśli masz wątpliwości, to inna rada jest już tylko jedna: Skorzystaj z pomocy specjalisty. Problem 1. Może być tak, że psiak ma jeszcze problem z utrzymaniem moczu. Może i chciałby na zewnątrz, ale nie daje rady. Do tego jeśli jest podekscyowany, to już całkiem nie panuje nad pęcherzem. Myślę, ze powinnaś sygnalizować, ze nie podoba CI się to co robi, choćby i mówiąc "fe", ale samo to nie od razu da efekt. Z takim psiakiem trzeba bardziej kompleksowo. Wszystko spróbuję wyjasnić w dalszej części. Problem 2. Ząbki to żadne usprawiedliwienie. Od gryzienia są zabawki i gryzaki, nigdy państwo. Nigdy. Psiak jest nakręcony i bawi się, nie zdając sobie sprawy z tego, że to niewłaściwe. Niestety to nie jest przyjemne i my - ludzie - reagując zwyczajnie po ludzku często nieświadomie nakręcamy takiego szczeniaka do dalszej "zabawy". Jak? Choćby odruchowo się cofając. Jak widzi to psiak? "ucieka, to dogonię i ugryzę jeszcze raz!". Odwracanie uwagi pieszczotami to dla psa... nagroda za to co zrobił. Tak samo głośne "au!" - pies może widzieć tu zachętę do dalszej "zabawy". To samo jest z podsuwaniem mu zabawki. To zwyczajna nagroda za złe zachowanie. Ja w takiej chwili zamiast się cofnąć użyłabym głośnego "nie" i przytrzymała psiaka aż się uspokoi. Może to potrwać nawet kilka minut. Jeśli jest wyjątkowo silny psychicznie nawet kilkanaście. To taki pojedynek na siłę woli. Ale jak inaczej nad takim delikwentem zapanować? Do ćwiczenia weź grube rękawice. (Takie kuchenne, do ochrony przed gorącym). Pies nie zauważy różnicy, a Ty nie będziesz reagować przez ból. Musisz być spokojna, nie wolno Ci się niecierpliwić, oczekiwać, ze pies już powinien być spokojny a nie jest. Takie rzeczy trwają... tyle ile trwają. Nie bierz się za to, kiedy masz mało czasu, bo nic nie zyskasz. Nie bij, nie przewracaj, nie karz. Po prostu powstrzymaj niechciane zachowanie, bez słów, bez nadmiaru emocji. Pamiętaj, że mówienie ekscytuje. Jedno krótkie "nie" wystarczy. Zaplanuj czas na psa, na ćwiczenie i niech nic Cię nie rozprasza. Nie możesz się śmiać, cieszyć. W takiej chwili powaga SPOKÓJ i asertywność są najważniejsze. 3. Łóżko również stało się obiektem zabawy. Musisz je przejąć jako swoją własność. Wyznacz granicę - np metr od łóżka i nie pozwól psiakowi się do niego zbliżyć. Tak po prostu. Blokuj go ciałem, a jeszcze lepiej, kiedy się zbliża, rusz na niego zmuszając by się odsunął. To sposób psiej komunikacji. Mówisz "to moje". I znów nie może eto być element zabawy, znów zacznij całą procedurę kiedy masz na to czas. I pamiętaj ze Twoje nastawienie to klucz do sukcesu. MOJE i TY TU NE WCHODZISZ. Nigdy. 4. Jeśli chcesz, to pozwól psu spać w sypialni. Ja bym pewnie tak zrobiła. ALe rozważ jakiś sposób zablokowania go na jego legowisku i tuż obok. Mojego pierwszego psa, który też wchodził na łózko i nie uznawał za konieczne schodzenia na nocne siku, "zamykałam" pod biurkiem barykadą z materacyka gąbkowego i dwóch krzeseł. Klatka byłaby jeszcze lepsza, ale to koszt, a psiak urośnie Użyj wyobraźni, prowizorki bywają skuteczne. No i teraz ogólnie. Z Twojego posta przebija rozczarowanie, zniechęcenie i żal. Prawda jest taka, ze nie trafił CI się zły pies, pies, który CIę nie kocha... Prawda jest taka, że nie umiecie się porozumieć. A w takiej sytuacji to człowiek musi nauczyć się porozumiewać po psiemu, bo pies ludzkiego nie ogarnie. Po pierwsze i na 100% musisz stać się panią, a nie kumpelą. Jak? Pani kontroluje jedzenie. - Zacznij ćwiczyć przy posiłkach. Jest ich dużo, więc i sporo okazji do ćwiczenia. Stań z miską w ręce i czekaj, aż psiak się uspokoi. Pamiętaj: Miska ląduje na ziemi kiedy pies jest spokojny i uległy. Najlepiej, gdyby czekając na jedzenie siadał. (Za chwilę napisze jak łatwo nauczyć psa siadać). I nie tak, że dotknie pupą ziemi. Ma być spokojny. Policz do 10 i dopiero daj miskę. Psiak w tym wieku spokojnie może zacząć się uczyć. Pani decyduje co wolno - tu ćwiczeniem będzie choćby przejęcie na wyłączność łóżka. Pani decyduje gdzie stado idzie - zacznij ćwiczyć chodzenie na smyczy (też opiszę za chwilę). Twój psiak ma dużo energii, jest wyraźnie podekscytowany. Ekscytacja nie może być sposobem na życie Wyobraź sobie takie zachowanie u dorosłego akity... Nie pomyśl tylko, że pies nie kocha przywódcy, że chcesz być jego przyjaciółką. Pies kocha swojego pana/panią, pies potrzebuje przywództwa, bez tego będzie nieszczęśliwy. Ja sama miałam najpierw psa łagodnej uległej rasy. Wyszkoliłam go i było super, ale... ja go nie rozumiałam. Dopiero moja Kaori nauczyła mnie czego potrzebuje pies i jak się z nim dogadać. Docierałyśmy się 5 lat. Na początku była permanentnie podekscyotowana. Czy gryzła? I to jak! Kiedy ją uratowałam, nie miała już mlecznych zebów. Na mojej ręce zostawały siniaki. Ale właśnie dzięki ćwiczeniu się uspokoiła. Natomiast w pełni zapanowałam nad nią po czterech latach. Dopiero wtedy zrozumiałam, że Kaori potrzebny jest ktoś stabilny, zrównoważony, że pośpiech jest koszmarnym wrogiem. Że nawet wyszkolony pies znający wszystkie komendy może nie słuchać, kiedy ja wydaję się mu słaba. Zrozumiałam jak wielkie znaczenie ma pewność siebie i nastawienie. To brzmi trochę jak voodoo, ale pomyśl: pies czyta mowę naszego ciała, wącha nasze feromony, Może nawet wyczuwa nasze neuroprzekaźniki. Wie kiedy jesteśmy spięci, zniecierpliwieni, kiedy smutni. Czy Ty poszłabyś w ogień za kimś kto się waha? Oglądnij ten film (niestety po angielsku) https://www.youtube.com/watch?v=CugImdrH3U8 - tak zrobiłabym przy łóżku. Poszukaj filmów "zaklinacz psów". - Tu od razu uwaga. Facet jest ostro krytykowany. Nowoczesna behawiorystyka jest inna. Ale faktem jest, że jego spokój, nastawienie i asertywność potrafią zdziałać cuda. Jeśli nauczysz się tej części to w żaden sposób nie zepsujesz relacji ze swoim psem. Teraz o siadaniu. Bierzesz zmakołyk, który Twój pies lubi. Zwracasz uwagę, pies rusza, żeby go zdobyć, a Ty podnosisz smakołyk ponad psią głowę. Pies powinien usiąść. Jeśli jest bardzo nakręcony, może próbować skakać. Ale w końcu usiądzie. A Ty w tym czasie powtarzasz komendę "siad". Psie przedszkole to rewelacyjna sprawa, ale jeśli się z jakiegoś powodu nie da, po prostu pozwól psiakowi na kontakt z jakimś rówieśnikiem, albo innym, młodym psem. Pamiętaj, że ważne są jeszcze szczepienia. Z zabawami będziesz musiała chwilę odczekać. No i w ogóle pozwól mu bawic się z psami. Niech się uczy psich relacji, bo inaczej może w przyszłości sprawiać kłopoty. Baw się z nim ile mozesz: psiak w tym wieku to wulkan energii. Pozwól u ją rozładować. Głaszcz go i kochaj, ale pamiętaj, że pewnych rzeczy po prostu psu nei wolno. Powodzenia!
    1 point
  32. No niestety, póki co Rodzina przyjęła system dwójkowy: dwoje rodziców, dwoje dzieci i dwa psy :) Ale Zosi plan na życie dobrze rokuje dla piesków. Zosia będzie weterynarzem, będzie miała męża kochającego pieski, duży dom i duży zwierzyniec. Jeśli chodzi o dzieci, też może jakieś będą, ale na pewno mniej niż piesków :D Póki co, Jędrek jej powiedział, że jeśli chce mieć dużo piesków już teraz, musi... zamieszkać u mnie ;) Jakoś przetrwałyśmy nockę. Przed 2-gą Pola zaczęła się wiercić, dreptać, pić wodę. Doczekałam do drugiej i podałam jej syropek przeciwbólowy. Pomogło - zasnęłyśmy obie ;) Rano wyszłam z nią do ogrodu, zrobiła siusiu. Potem zjadła śniadanko na 2 raty. Zamknęłam ją w sypialni, bo dziś musiałam dokończyć szlifowanie podłogi przed pierwszym malowaniem. Gdy do niej zaglądałam, leżała sobie na posłanku i odpoczywała. Ok. 16tej stawili się Stefano i Zosia, na widok której Poli od razu się poprawił humorek :D Zabrała torebeczkę z wyprawką i dokumentami, odniosłam ją do samochodu, ucałowałam, pomachałam na pożegnanie i pojechali, a ja się wzięłam... za malowanie podłogi... Potem dostałam smsa, że na spacerku została wydalona wzorcowa kupa, czyli sprawy posterylkowe mamy ogarnięte :) Aha, zapomniałam wczoraj napisać, że Pola jednak umie szczekać! Usłyszałam ją, gdy rozdawane było śniadanie, a ona musiała pościć i w ten sposób wyraziła swój protest ;)
    1 point
  33. Tym razem cały pakiet na inny region - Rzeszów, na ten pierwszy raz, a nuż... Na olx wyróżnienie http://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/rzesz%C3%B3w/uwolniony-z-lancucha-i-odratowany-z-glodu-teraz-pilnie-szuka-domu/1001386111050910473701509 http://alegratka.pl/ogloszenie/uwolniony-z-lancucha-i-odratowany-z-26730800.html http://rzeszow.lento.pl/uwolniony-z-lancucha-i-odratowany-z,3296137.html http://www.morusek.pl/ogloszenie/279176/Uwolniony-z-lancucha-i-odratowany-z-glodu-teraz-pilnie-szuka-Domu/ http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,112881,Lw==.html http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Uwolniony-z-lancucha-i-odratowany-z-glodu,-teraz-pilnie-szuka-Domu-id116432.html http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Uwolniony-z-lancucha-i-odratowany-z-glodu-teraz-pilnie-szuka-Domu!,128107 http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=17128 http://www.pupil.com.pl/ogloszenie-11901/uwolniony-z-lancucha-i-odratowany-z-glodu-teraz-pilnie-szuka-domu.html#http://www.pupil.com.pl/uploads/images/11901-big-1-1438853992.jpeg http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/88156987/rzeszow-Uwolniony-z-lancucha-i-odratowany-z-glodu-teraz-pilnie-szuka-Domu.html http://petsy.pl/ogloszenia/10/1_Psy/34_Wielorasowe/40254_Uwolniony_z_a_cucha_i_odratowany_z_g_odu_teraz_pilnie_szuka_Domu_.html http://www.e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/82613/uwolniony-z-lancucha-i-odratowany-z-glodu--teraz-pilnie-szuka-domu-/ http://owi.pl/ogloszenie/uwolniony_z_lancucha_i_odratowany_z_glodu_teraz_pilnie_szuka_domu,1112908 http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/uwolniony-z-lancucha-i-odratowany-z-glodu-teraz-pilnie-szuka-domu/78974 http://www.oddam-psa.pl/oddam-psa/uwolniony-z-lancucha-i-odratowany-z-glodu-teraz-pilnie-szuka-domu-4.html#.VcMtarV8qAk http://www.pineska.pl/?do=view&id=151150&title=uwolniony-z-lancucha-i-odratowany-z-glodu-teraz-pilnie-szuka-domu http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/1872364 http://www.milosnicyzwierzat.pl/ogloszenia/4263-Uwolniony+z+%C5%82a%C5%84cucha+i+odratowany+z+g%C5%82odu%2C+teraz+pilnie+szuka+Domu!#.VcMuyrV8qAk http://www.pajeczyna.pl/rzeszow/Spolecznosc,zwierzaki/842895,uwolniony-z-lancucha-i-odratowany-z-glodu-teraz-pilnie-szuka-domu.html http://ogloszenia.5aleja.pl/ogloszenia/item/7_psy-sprzedam/5336_ergo.html
    1 point
  34. Ja w szukaniu do wizyty PA nie pomogę bo znam niewiele osób :( Tosiek kasę ma - 675 zł (hotelik zapłacę po 30 dniach jak sugerowała Murka) o innych wydatkach nie wiem. PS. Ja jechałam po swoje psy z Katowic do Wrocławia i Łowicza za swoje i to było dla mnie normalne :) Mimo że Roni jechał na DT z opcją DS A.... chyba że piszesz o kosztach wizyty PA.
    1 point
  35. No dobra, w szybkim skrócie... Mattilu zamierzała adoptować Rudka. Miałyśmy razem jechać do Marysi, ode mnie miała zabrać tylko karton z rzeczami bazarkowymi. Prosiłam, by nie wchodzili z Hopką, bo nie mam gdzie zamknąć psów. Okazało się, że Jędrek i Zosia nie mogli sobie darować wizyty u moich psiaków, więc Stefano został z Hopką przy drodze, a reszta Rodziny przyszła do nas. Przywitanie było gorące (Zosia całą drogę z Wwy powtarzała sobie ponoć "nie będę się bała Lilli";)). Zachwycili się Szyszką, więc postanowiłam im pokazać również Polę, nie mając pewności czy się uda, bo tego dnia miała akurat fazę na tkwienie pod łóżkiem. A tu się okazało, że Pola siedzi na fotelu! A następnie, że Pola i Zosia to miłość od pierwszego wejrzenia! To, jak się Pola zachowywała, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania... Monika zapytała czy możemy pokazać Polę Hopci. No, możemy, ale jestem pewna, że Pola będzie warczała jak opętana i tyle będzie z tego pokazywania. I kolejne zaskoczenie! Choć na każdego bez wyjątku psa Pola warczy jak rottweiler (taką ksywkę jej dała dzisiaj nasza Doktor Marta) - do Hopki podeszła normalnie, pomerdała ogonkiem i tyle. Poszliśmy się trochę przejść - spacer wzorcowy. Następnie pojechaliśmy do Marysi - na prośbę Moniki z Polą, która poszła za Zosią do samochodu jak w dym, nawet się na mnie nie obejrzawszy! U Marysi wszystko było dobrze, dopóki były 3-4 psy. Większa liczba spowodowała, że Pola się bała i szukała ratunku... u Zosi. Decyzja czy adoptować Polę czy Rudka była bardzo, bardzo trudna. Były rodzinne dyskusje, były łzy, a nawet szantaż emocjonalny ;) W końcu zapadła decyzja o tym, żeby Pola pojechała do Wwy na próbę, jak Hopka będzie się zachowywała na swoim terenie i jak będzie się zachowywała "bojąca się" Pola. Wszyscy (behawioryści właśnie jak z koziej... wiadomo co) obstawialiśmy, że Hopka będzie rządzić i pokaże nowemu, że jest u siebie i to ona jest najważniejsza, a Pola się podda i uzna swoją niższość. Wieczorem zadzwonił Jędrek i zeznał, że... Pola rządzi, zabrała Hopci wszystkie zabawki i gryzaki, Zosi nie odstępuje na krok, u niej w pokoju ma swój azyl, ale z Hopką jest przymierze i były już nawet pierwsze nieśmiałe próby wspólnej zabawy. Wczoraj wieczorem Monika i Stefano odwieźli mi Polę, bo w godzinie jej dzisiejszej sterylizacji mieli umówioną rodzinną wizytę u dentysty. Zostaje u mnie do jutra, na wszelki wypadek, bo mamy Doktora na tzw. podorędziu, a jutro już powinno być wszystko OK. Po trudnym wychodzeniu z narkozy, wreszcie Polcia zasnęła przed 18 i spała do 21.30. Obudziłam ją delikatnie i udało mi się ją namówić na wyjście do ogrodu. Chwilkę pospacerowała i zrobiła siusiu. Najwyraźniej ma się jej na życie i jutro będzie mogła pojechać do Zosi ;)
    1 point
  36. Zapraszam na skromny bazarek na AS (50% utargu), w przyszłości też będę Was wspierać bazarkami http://www.dogomania.com/forum/topic/148063-tanie-ciuszki-i-nie-tylko-dla-saruni-i-na-akcj%C4%99-sterylizacj%C4%99-do-2108godz-2100/
    1 point
  37. Dziewczyny, nie chcę się wymądrzać, ale zerknęłam na ogłoszenie Grafiego i... Ono jest bardzo prawdziwe. Nie ma w nim kłamstw, niedopowiedzeń. Wszystko jest uczciwie. Tak jak być powinno. Ale jakoś nie widzę w nim również zachęty. Może w treści ujawniło się oczekiwanie i zawód, że to tak długo trwa? "Nikt o mnie nie pyta, nie dzwoni" - jeśli tak, to może nie warto? "...wiem, wyglądam zwyczajnie, niczym się szczególnym nie wyróżniam" - a przecież każdy chce wyjątkowego psa. Skoro obecne ogłoszenie nie działa, to może spróbujmy inaczej? Tak, żeby trochę było żal, żeby wzbudzić sympatię... Wklejam propozycję. Historii Grafiego prawie nie znamy. Domyślamy się, że kiedyś miał dom, że ktoś kiedyś go kochał. Nie wiemy czy się zgubił, czy został wyrzucony, czy długo się błąkał. Nie wiemy czy kroś skrzywdził go celowo, czy na skutek wypadku trzy zęby Grafiego zostały złamane. Dalej nie było lepiej. Psiak trafił do punktu przetrzymań. Miejsca, gdzie powinni być ludzie, którym zależy, którzy chcą pomóc bezdomnym psom. Niestety tam takich nie było. Nikt nie zainteresował się opuchniętą mordką, nikt nie pomyślał, jak bardzo musi cierpieć pies z połamanymi zębami. Nikt nie zastanowił się czy może jeść. Zabiedzony, cierpiący z ogromnego bólu, smutny i zrezygnowany psiak w końcu miał oderobinę szczęścia. Wypatrzył go ktoś, kto postanowił mu pomóc. Grafi trafił do psiego hotelu. Złamane zęby zostały usunięte i nareszcze pies mógł jeść. Okazało się, że Grafi jest bardzo grzeczny i zrównoważony. To łagodny pies, który świetnie dogaduje się z innymi psami, jest wspaniałym towarzyszem spacerów, wciąż lubi się bawić. Jest też bardzo czujny i dobrze pilnuje domu. Grafi został odpchlony, odrobaczony, zaszczepiony i zaczipowany. Ma około 4- 5 lat. Zależy nam, by dalsze życie Grafiego było spokojne i szczęśliwe. Chcemy by znalazł swój dom, człowieka, który go pokocha i dostanie w zamian całą bezwarunkową miłość tego wyjątkowego psa. Dbamy o bezpieczne i szczęśliwe adopcje, dlatego organizujemy wizytę przedadopcyjną oraz podpisujemy umowę adopcji.
    1 point
  38. Olen je jak jakiś książę :D Wszystkie rodzaje mięs i co tylko :lol: Wszsytko pewnie zdrowsze niż dla ludzi ;) Mam nadzieje, że przynajmniej nie wybrzydza już :) A myślałem, że to ja dużo wydawałem na zakup karmy na co jakiś czas na dłuższy czas :) Dzięki za adres strony :) Zapiszę i zajrzę co tam mają ciekawego choć ja dopiero co po zakupach jestem :)
    1 point
×
×
  • Create New...