Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/15/15 in all areas
-
Dzisiaj po raz pierwszy od prawie trzech lat byłam na spacerze tylko z jednym psiakiem. Patrząc na nieporadne łapki Ciaputa, nie miałam serca zakładać mu szelek.Wystawiłam koszyk do słonka, myślałam, że poleży w ciepełku, ale nie chciał. Nie chce wchodzić do domu. Jakoś tak pomyślałam o dogo, wątek Argusia i Marcelka to miód na serce. Psiaki bezpieczne, zadbane, zdrowe. Przychodzę tu codziennie,żeby przeczytać coś dobrego, bo tutaj zawsze dobrze się dzieje.Pamiętam walkę o to by psiaki były u funi, wysyłanie zaproszeń, zbieranie deklaracji i potem tyle radości,że się udało.I co teraz...Tak dużo miłości, troski i lęku ma zamienić się w co? Wspieram wiele psów na dogo, z wielu wątków uciekłam, bo nie mogłam zrozumieć skąd tyle jadu w ludziach.Chcę dalej tu przychodzić2 points
-
2 points
-
Doris w ostatnim czasie dostaje podobno jedną puchę więcej, by przybrać na wadze. Jeżeli to nic nie da lub waga suni pójdzie znowu w dół, wtedy będzie miała zrobione badanie na tarczyce. Tak zaleciła P. Weterynarz, która powiedziała, że te wahania wagi mogą być właśnie spowodowane chorą tarczycą. Chciałam ją zważyć w czwartek, ale waga nie chciała się włączyć. Spróbuję w następny czwartek. Tak na oko to nie wydaje mi się, żeby schudła, ale przybrać, też nie przybrała... Dodatkowo sierść wychodzi jej strasznie... Wiem, że to okres, że psiaki gubią sierść, ale mam wrażenie, że to co z niej wychodzi to jednak za dużo. A to też jeden z objawów chorej tarczycy. Jeżeli w czwartek nie będzie poprawy to zgłaszam ją na badania. Poza tym, Doris ma nadal pełno energii w sobie. Momentami trudno mi ją ogarnąć. Na spacerku była zarówno w czwartek jak i w sobotę. Wczoraj chwilę w towarzystwie Reni i Agi, ale w końcu się rozdzieliłyśmy, bo dziewczyna tak ciągnęła do Reni, że się nie dało. Jak byłyśmy same, to spuściłam ją ze smyczy. Trzymała się mnie blisko, jak odbiegła dalej to przystawała i czekała aż do niej dojdę. Przychodziła na każde zawołanie :) Pobawiła się patyczkami, gdzie momentami szalała jak szczeniak. I byłby z niej pies ideał gdyby nie kontakt z innymi psami... Niestety niewiele jest psów, które Doris akceptuje, Czasem ma lepsze dni, czasem gorsze. Wczoraj miała zdecydowanie gorszy. Szczególnie gdy czesałyśmy się w schronisku. Chyba każdy słyszał, jak koło Doris przechodził pies... Mało nie wylazła ze skóry... Dobrze chociaż, że do ludzi jest miziak i przytuals.2 points
-
Dla Ciebie Frodo.... ------------------------------------ Opowiem Wam o psie. To jest kumpel każdy wie! Mamy tu takiego zucha. Chcesz posłuchać?No to słuchaj. Frodo to jest jego imię, on urodą w świecie słynie Nie jest jednak on zbyt mały. lecz w zabawie doskonały... Lubi piłkę i przysmaki. Czy potrzebny jest przyjaciel taki? I obroni i pocieszy, a więc domku radzę śpieszyć. Bo gdy będziesz długo myśleć ktoś przygarnie i czar pryśnie! ------------------------------ Ela2 points
-
Nawet nie wiesz Becia jak jestem Ci wdzięczna za pomoc :) Nie wiem,jak Ty to robisz,że działasz tak skutecznie i szybko :) Wszystkim jestem bardzo wdzięczna za wsparcie w każdej formie,bo teraz pod nieobecność Dory1020 muszę przyznać,że wpadłam w panikę; za dużo tych "jej" zwierzaków potrzebujących pomocy, a ja nawet o niektórych nie wiedziałam...2 points
-
W dniu 13.06.2015 odbędzie I Europejska Wystawa Adopcyjnych Dogów i Psów w Typie Doga organizowana przez Stowarzyszenie Dogi Adopcje, na którą mamy przyjemność zaprosić tych z Państwa, którzy mają adopcyjne dogi i psy w typie doga. Nie ma znaczenia, przy pomocy której organizacji adoptowaliście Państwo swego podopiecznego. Wystawa ma na celu: – propagowanie idei adopcji psów – „Adopcyjny w niczym nie ustępuje kupionemu”; – integrację środowiska osób adoptujących psy, zajmujących się adopcjami i propagujących adopcje; – dobrą wspólną zabawę i możliwość zaprezentowania naszych pupili. W programie wystawy: – 8.00 – 9.45 – przyjmowanie psów na wystawę, – godz. 10.00 – 13.00 – ocena psów, oddzielnie suczek, oddzielnie piesków, każdy pies i sunia będą ocenianie pojedynczo prezentując się w ringu, – 13.00 – 14.00 – parada dogów, „czas dla fotoreporterów”, – 14.00 – 15.00 – przerwa, – 15.00 – dopóki damy radę – grill. Klasy, w jakich można zgłaszać psy: I. Do roku II. Od 1 roku do 2 lat III. Od 2 lat do 4 lat IV. Od 4 lat do 6 lat V. Od 6 lat do 8 lat VI. Powyżej 8 lat VII. Para niehodowlana Na wystawie można zdobyć następujące tytuły: 1. Najmilszy pies/ suka wystawy 2. Najmłodszy pies/ suka wystawy 3. Najstarszy pies/ suka wystawy 4. Najdostojniejszy pies/ suka wystawy 5. Najweselszy pies/ suka wystawy 6. Najcałuśniejszy pies/ suka wystawy 7. Najwdzięczniejszy pies/ suka wystawy 8. Najpsotniejszy pies/ suka wystawy 9. Najurokliwszy pies/suka wystawy 10. Najsłodszy pies/ suka wystawy 11. Najbardziej kontaktowy pies/ suka wystawy 12. Najpoważniejszy pies/ suka wystawy 13. Najsympatyczniejszy pies/ suka wystawy 14. Najbardziej gadatliwy pies/ suka wystawy 15. Najsubtelniejszy pies/ suka wystawy W konkurencji par niehodowlanych: 1. Najsłodsza para 2. Najdostojniejsza para 3. Najweselsza para 4. Najbardziej rozbrykana para 5. Najcałuśniejsza para Każdy z uczestniczących psów otrzyma pamiątkową rozetę, medal i upominek. Sędziowie: Psy – Gabriela Kubalska-Marczak Suki – Greta Rogoz Kartę zgłoszenia można pobrać ze strony Stowarzyszenia Dogi Adopcje:http://www.dogi-adopcje.pl/ , wypełnić i odesłać na mail: [email protected] lub na ten sam e-mail zwrócić się z prośbą o jej przysłanie. Obecność Państwa pupila na tej wystawie jest bardzo ważna! Państwo daliście swemu psu Dom, Miłość, Poczucie Bezpieczeństwa, ale nadal jest wiele potrzebujących pomocy dogów i psów w typie doga. Biorąc udział w tej wystawie bardzo konkretnie pomożecie tym, które obecnie potrzebują i w przyszłości będą potrzebować tego, co Państwo daliście swoim Podopiecznym.1 point
-
1 point
-
I Ciebie witamy Marticzko :) Chciałabym w przyszłym tygodniu odwiedzić Maszeńkę. Planowałam jutro, ale nie wiem czy mi się to uda. Jestem w kontakcie telefonicznym z Makilą i gdyby działo się coś niepokojącego, dałaby mi natychmiast znać.1 point
-
Neosiu byłeś Skarbie z nami 6 lat i prawie 5 miesięcy, a pamiętam każdą chwilę jak jechaliśmy po ciebie aż do Wrześni, dokąd przywiozła cie z Koszalina danka1234. Zabraliśmy też Tosię, która ma się dobrze. A wypatrzyliśmy cie na allegro dzięki Isadorze. To im i wielu innym cioteczkom Neoś zawitał w nasze progi. Mogłeś jeszcze pobyć ze mną troszeczkę. Może gdybym nie zrobiła ci operacji na dzwoneczki i ząbki to byś tuptał sobie jeszcze? Cały czas biję się z myślami że przyspieszyłam Twoje odejście. Tak mało brakowało, a skończyłbyś za dwa miesiące 12 lat. Chociaż tytuł cały czas mówi jak jesteś młodziutki. Nie doczekałeś wiosny i słoneczka. Będę o tobie pamiętała zawsze.1 point
-
Joy chyba mimo to nie docenia jego pokojowych zamiarów :P Sami byli przerażeni sytuacją może tylko minimalnie mniej niż ja, po wszystkim przepraszali kilkukrotnie i pytali się, czy jej się nic nie stało, więc zareagowali ok. Jakby nie patrzeć to jednak wypadek, którego przewidzieć nie można, więc zła na nich moge być w sumie tak samo jak na wszystkich właściceli sporych psów, którzy nie widzą problemu by ten próbował się bawić z Joyą :P Albo nawet i nie, bo widać było, że nie chcieli pozwolić my się do nas zbliżyć tylko się wyrwał, I nie powiem, że dumna z Joyi jestem, bo pokazało to ogromną zmianę jaka kiedyś tam w niej zaszła. Bo to że przerażona była gdy to się działo to normalne, ale chwlię po postawieniu jej na ziemie (akita dalej stała jakieś 2 metry od niej) juz się rozluźniła, podniosła ogon i zachowywała się jakby nic się nie stało, Kiedyś o wiele łagodniejsze sytuacje (gdy pies tylko natarczywie chciał się bawić np) powodowały, że przez resztę spaceru Joj była spięta, bała się psów (co często pogarszało się po takich zajściach na kilka tygodni nawet). A dziś potem jeszcze do westa pobiegła i się z nim witała radośnie :) także postęp duży widzę :P1 point
-
1 point
-
ech.. serce rośnie, że sunia uratowana , ale.. Jak na Boga do tego doszło? Nie była chyba trzymana zamknięta w szopie przed widokiem ludzi ? Ile osób codziennie ją mijało głodującą i tak wyglądającą i .. niech to szlag. Tak samo jak na właścicieli, tak jestem zła na ludzi którzy są obojętni, którym szkoda było wybrać numer straży miejskiej , zgłosić pilną interwencję i chociaż zajrzeć następnego dnia czy pies został zabrany z tego piekła. do takiego stanu pies raczej nie dochodzi z trzy dni- tylko pewnie tygodniami/miesiącami- i .. mieszkał z wyludnionej okolicy na posesji ogrodzonej gęstym żywopłotem , żadnych sąsiadów i przechodniów, żadnych ludzi z sercem i rozumem przechodzących obok?1 point
-
Pewnie mam najmniej do gadania w temacie poniewaz nie ma mnie w Pl..... wiem jedno, ze dla Marcela i Argo Funia jest domem. Funiu....;) znasz te psiaki jak nikt na swiecie....jestes dla Nich calym swiatem......:)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dzisiaj u naszego stadka była Isadora!!!! Nie mogę się doczekać ślicznych zdjęć Patki i Malutkiego!!! Malutki - psiak z łańcucha jest już od wczoraj u Ani. Sprawuje się doskonale. Tu jest między innymi jego wątek: http://www.dogomania.com/forum/topic/119473-misiek-i-malutki-szukają-domów-kula-i-roki-potrzebują-na-razie-tylko-wsparcia-w-utrzymaniu/page-901 point
-
Siema Ciotki. Wujek PAweł nawija z tej strony z dobrą wiadomścią goszczę. Dziś byli u nas Państwo ze swoim psiakiem, jamniorem szorstkowłosym. Byli u nas zapoznać się z Popcorn i ..........? i są zdecydowani:) zdają sobie sprawę ze to trudny pies ale zrobiła na nich super wrażenie i nie przeraża ich to wcale, wręcz przeciwnie. Panstwo mają dom z ogrodem i szukają towarzysza dla swojego psiaka i dla siebie.Ich psiak był lękowy, pracowali z nim ok rok, teraz jest super pozytywnym psem. Popcorn nie wycofała się od razu, obwąchiwała, podchodzila nieśmiało(odważniej do PAni), jadła smaki z ręki. Nawet pochodziła z Panią na smyczy.Psiak panstwa pozytywnie nastawiony do Popcorn, więc prognozy są dobre. Popcorn byłaby w domu razem z Oscarem. Panstwo są z Piaseczna i mają się z Mają :)) kontaktować w sprawie adopcji:) TYLKO NIE NASTAWIAJMY SIĘ NA DOMEK, TO NIC PEWNEGO, Z UWAGI NA POPCORN I JEJ TRUDNOŚCI DOMEK MUSI BYĆ DOBRZE SPRAWDZONY I PRZEMYŚLANY1 point
-
1 point
-
Niestety, muszę się z tym zgodzić, dogo jest teraz beznadziejne :(. Chciałam dzisiaj zalajkować Twój post i co się okazało ? Pojawił mi się taki komunikat: " Osiągnąłeś dozwoloną ilość pozytywnych głosów w ciągu dnia". Tylko że ja dzisiaj jeszcze żadnych lajków nie wpisywałam :D :D :D. Za chwilę może się okazać, że przysługuje :D nam tylko określona ilość postów jednego dnia :D. Pomocniczki kochane rzeczywiście: http://i60.tinypic.com/107ltn8.jpg bardzo zmęczone :).1 point
-
Bardzo smutno zwłqszcza ze sie znamy, ze razem zawsze :(1 point
-
Dziękuję Berni, za wklejenie linku Neosia, byłam u Pajdy, smutno....1 point
-
To wspaniałe wiadomości :) Może nie będzie źle, chociaż kotki na pewno strzelą focha. Trzymam kciuki.1 point
-
Nie chciałabym się wtrącać, ale z jednym nie mogę się zgodzić.... zawsze boli mnie niesprawiedliwe osądzenie kogoś.... Funia jest ostatnią osobą, która zrobiłaby krzywdę psu czy innemu zwierzęciu. Daję sobie uciąć dwie ręce, że to prawda... znam ją od wielu lat i jestem tego pewna. Na 100 % nie chciała Argusia zostawić u siebie, i nie odwaliła żadnej chały, żeby go u siebie zatrzymać, nieraz byłam świadkiem, jak proponowała Argo ludziom, którzy szukali psa, zawsze go zachwalała...ona nie chce Was obciążać, na pewno....uwierzcie. Jeśli chodzi o zawiezienie go do tego domu, to nie wiem co radzić, może jeszcze raz spróbować można by było, gdyby pani przyjechała z Elżunią do Argusia ...., tak jak napisała ranais, może warto spróbować?....1 point
-
Napisalam na FB mojej grupie Lublin dla zwierząt i na swoim profilu prośbę o pomoc dla tego przystojniaka w typie Husky. Po pol godz dziewczyna z SOS Husky zadzwoniłą do mnie i zaoferowała, że mogą go zabrać pod swoją opiekę. Musimy teraz dotransportować psiaka do miejscowości Ogrodzienieć, tj. między Częstochową a Krakowem, tam czeka na niego domek tymczasowy. Chcę przekazać kolejną dobrą wiadomość :) Puchata kulka która przebywa w Szczebrzeszynie na DT, może już jutro jechać do Warszawy, gdzie czeka na nią domek tymczasowy u wolontariuszek z Psa Na Zakrecie.1 point
-
Ciociu Little_My :) bardzo , bardzo Ci dziekuję :) Bazarek piekny ! :) A o Pysieńkę Trzymaj kciuki ...dziś pisałam z pewną panią z Warszawy w sprawie Pysi . Pani mieszka w domku z ogródkiem ...1 point
-
Moli jest przesympatyczną sunią,ma w sobie coś co zaraz skłania człowieka do polubienia jej.Jednym słowem do zacałowania jest.1 point
-
Anulko kochana, jestem Ci bardzo wdzięczna i zobowiązana (w nawiązaniu do PW), że tak bardzo interesujesz się Maszeńką. Mówię to z głębi serca. Przepraszam, że nie odpowiedziałam przez tyle dni na Twoje PW, ale doprawdy nie miałam kiedy usiąść i przez kilkanaście minut skupić się na poruszonych przez Ciebie kwestiach. Oprócz niesienia pomocy psiakom, zajmuję się także organizowaniem pomocy dla ludzi, a przedświąteczny okres, to czas wytężonej pracy na tym polu. W dodatku od poniedziałku do dzisiaj byłam sama, bo mąż wyjechał i wszystkie domowe sprawy spadły wyłącznie na mnie. Np dzisiaj usiadłam na chwilkę do kompa przed porannym spacerkiem z psiakami i dopiero teraz znowu znalazłam wolna chwilkę. Obiecuję, że jutro znajdę czas na odpowiedź. Co do postu Dody, to przypuszczam, że gdybyś czytała jej wypowiedzi skierowane pod moim adresem na innych wątkach, bo nie miałabyś wątpliwości, że to nie chęć pomocy suni kierowała Dodą. Ta pseudokontrola AgaG w towarzystwie Dody odbyła się około półtorej miesiąca temu. I przez półtora miesiąca Doda nic nie mówiła o niepokojącym zachowaniu Maszeńki ??? Czy tak postąpiłby ktoś, komu zdrowie, czy nawet jak sugeruje teraz życie, psiaka nie jest obojętne ??? Jeśli taka sytuacja miała miejsce, to powinna natychmiast powiadomić o tym Makilę, żeby wezwała lekarza. Dlaczego tego nie zrobiła, tylko kręciła film ??? Maszeńka żyje więc albo taki fakt nie miał miejsca, albo Doda to pozbawiona uczuć wyższych istota, skoro spokojnie kręciła film, zamiast wezwać pomoc. Byłam w odwiedzinach u Maszki kilka razy i nigdy nie stwierdziłam jakiegoś niepokojącego objawu, poza tym, że Maszeńka zupełnie odcina się od wszystkiego co ją otacza. Hotel Makili był dwukrotnie kontrolowany przez lekarzy weterynarii, za każdym razem sprowadzanych przez powtórną kontrole KTOZu. Raz był to lekarz wychwalany przez AgaG (faktycznie to wspaniały fachowiec) - nie wniósł żadnych zastrzeżeń w tym także co do opieki zdrowotnej psów, a drugi raz było dwóch weterynarzy sprowadzonych przez tą drugą kontrolę z KTOZu (która miała wykazać kumoterstwo tej pierwszej), ale i oni nie mieli zastrzeżeń. Także co do ilości psów. Jedna wizyta AgaG z olbrzymi zarzutami, których jednak nie potwierdziły kontrole 3 lekarzy weterynarii. Że nie wspomnę opinii osób, które były w tym hotelu i znają warunki tam panujące, czy to o czymś nie świadczy ? Biorąc pod uwagę wielkie zaangażowanie Dody i jej chęć zniszczenia hotelu Makili, jestem przekonana, że nie o zdrowie, czy życie Maszeńki, Dodzie chodzi. Dlatego jej post pozostawiam bez komentarza.1 point
-
Witaj Beatko!!! Dawno mnie tu nie było. Kajunia jest kochana i cudowna. TZ-a dalej się boi, ale mnie kocha, z Melcią żyją w zgodzie [url=http://up.programosy.pl/foto/kajcia2.jpg][/url] [url=http://up.programosy.pl/foto/kajula_1.jpg][/url] [url=http://up.programosy.pl/foto/33333333333_1.jpg][/url] Melcia [url=http://up.programosy.pl/foto/11111111_7.jpg][/url]1 point
-
Siwek będzie mieszkał w domu gdzie nie ma dzieci i innych psów z młodymi ludźmi. Mam osobę która go adoptowała w znajomych na fb i w razie jakichkolwiek problemów czy pytań mają pisać. Zapytałam jak minęła podroż Siwka do nowego domku ale jeszcze nie dostałam odpowiedzi.1 point
-
Zapraszam na malutki i szybciutki bazarek dla Frodo i Krabika :) http://www.dogomania.com/forum/topic/146002-ekspresowy-bazarkowy-miszmasz-dla-frodo-i-kraba-do-21032015-do-godz-2000/#entry161223631 point
-
Jestem zwolenniczką zarówno smyczy, jak i biegania wolno, a więc zwolenniczką umiaru, zdrowej równowagi i dostosowania się do okoliczności. Pies ma swoje psie potrzeby, jedną z nich jest eksplorowanie otoczenia i należy mu na to pozwolić. Przy czym o ile miejsce jest uczęszczane przez innych, dlaczego nie użyć np. 5 m flexi, albo zwykłej długiej linki, zwłaszcza jeśli w pobliżu, w tym momencie faktycznie są inni ludzie, w tym dzieci, starsi, rowerzyści albo inne psy? Korona komuś z głowy spadnie jak będzie musiał pochodzić za psem po trawniku? Nie lepiej na to spożytkować energię, niż na potencjalną awanturę, choćby z "mamuśką" ?! Pobiegać luzem - też pies potrzebuje i to nie ulega kwestii. W kontekście miejsc publicznych, dyskusyjne jest tylko jak, gdzie, kiedy i co to za pies. Żeby psa w spokoju wybiegać, można przecież pojechać na łąki, pola, pod miasto, przy okazji ślady psu ułożyć, zwłaszcza jak "nic go tak nie interesuje jak wąchanie" ;) Można się jeszcze przeprowadzić na odludzie - zwłaszcza jak się jest pechowcem, co to na każdym spacerze spotyka samych kynofobów, a "KOMPROMIS" to dla niego sformułowanie ze słownika wyrazów obcych ;) Mi nie przeszkadza, jeśli ktoś grzecznego i odwoływalnego psa spuszcza ze smyczy w m-cu publicznym, kiedy luźno puszczone psy hasają po trawniku w parku i się ze sobą bawią, albo kiedy właściciel bawi się ze swoim psem, np. w aportowanie. Ale nie przeszkadza mi to wyłącznie do czasu, aż nie zaczynają wchodzić mi w drogę (w znaczeniu dosłownym). Kiedy mija mnie psiarz z flegmatycznym psem bez smyczy, który nawet w naszą stronę nie spojrzy - OK, nie widzę problemu. Ale jeśli jego pies w mojej czysto subiektywnej ocenie zachowuje się tak, że nie mam pewności, czy za chwilę nie podbiegnie - wolałabym aby jednak sam z siebie lub na moją prośbę tego psa zapiął. Bo skąd ja mam do choinki wiedzieć jak się zachowa pies, skoro widzę go pierwszy raz, a już sama dyskusja tutaj pokazała, że "zdrowy rozsądek" ma tyle definicji ilu piszących, więc niekoniecznie należy wierzyć w zapewnienia psiarzy. Natomiast co mnie wk...ia i to do n-tej potęgi, to psiarze, którzy roszczą sobie prawo do decydowania ZA MNIE o MOIM psie. Że np. mój pies potrzebuje się pobawić i socjalizować tu i teraz z jego psem i że jakaś nienormalna jestem bo nie pozwalam. Sorry, ale to taka osoba jest nienormalna i ma problem: a ) bo nie potrafi sama zorganizować swojemu psu czasu na spacerze, aby spacer był dla psa ciekawy, b ) bo nie potrafi sobie znaleźć znajomych z psami, którzy zechcieliby się z nią umawiać, więc jest skazana na okazjonalne zaczepianie obcych, c ) bo musi być strasznie sfrustrowana swoim nudnym życiem, że potrzebuje ingerować w cudze, włażeniem w drogę i mędrkowaniem od czapy.1 point
-
Ciaput zjadł pasztet i miseczkę mięsa drobiowego.Teraz ugotowałam mu grysik- dodałam do niego masła, nie wiem, czy to dobry pomysł, ale zjadł.Jak dotykam grzbietu, pod palcami mam kosteczki. Tak szybko to się dzieje1 point
-
Neoś.... http://www.dogomania.com/forum/topic/25869-5-letni-jamni%C5%9B-neo-z-koszalina-ju%C5%BC-w-swoim-domku-w-siedlcach/page-55 Ufam, że Neoś jest już w Tęczowym raju razem z Jasieńką, i.... wieloma innymi naszymi Przyjaciółmi, i TAM czekają na nas.... i Kajunia, i Sarunia, i Ruda, i Edi.... Pikuś, Piruś, Sopelcio, Linusia, Dżekuś, Atosik, Bonuś i wszyscy inni, Ci nasi, i Ci bezimienni....1 point
-
1 point
-
1 point
-
Oczywiście, że może. Miałam osobiście suczkę husky, mieszkała w bloku, dużo spacerków i wycieczek na rowerku. Była szczęśliwa. Uważam, że jeśli piesek ma tendencję do ucieczek, to bezpieczniejszy jest w domu, wiadomo że nie ucieknie. Oczywiście potrzebna jest odpowiednia ilość ruchu ... bieg, rower itp1 point
-
A tymczasem umiera kolejny jamniczek z mojej historii ... Neoś :( i tak smutno bardzo. Spojrzalam myślałam zę dopiero co a był adoptowany w 2008 roku1 point
-
Jezu............... pobeczałam się :'( .... tak trudno uwierzyć.... Nie wiem, co powiedzieć, bo z tego co piszesz, sytuacja wygląda baaardzo źle :'( .... Boże ulituj się nad Neosiem, ulżyj w Jego bólu i męczarni.... Niech zdrowieje, niech się zbiera..... Gdyby Ci Pajduniu przyszło podejmować decyzję - współczuję z całego serca, chyba nie ma nic gorszego.... Miejcie się jak najlepiej, może zdarzy się CUD i Neoniu się spręży i zawalczy - oby!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jestem z Wami <31 point
-
Na bazarek moge zaoferowac kompletnie nowe buty na bardzo mala stopke,slowniki,moze cos wiecej ale wysylka dopiero po Swietach. A co u Kseni? Jak sie miewa i jak idzie jej szkolenie? Beda wreszcie jakies wiadomosci i foty? Ladymonia,ty zaczelas operowac jezykiem prezydenta bula,ale nasza i Kseni rzeczywistosc daleka jest od bredni bredzislawa,niestety.Z pustego.......................... Czy masz kontakt z byla opiekunka Kseni? Bo to chyba ona dobrowolnie miala zamiar wspierac finansowo Ksenie?Wisi na 10 miesiecy,ty zreszta tez.Wypada wplacic albo sie wycofac i nie ludzic bez potrzeby.1 point
-
Wydaje mi się,że autorowi chodzi o to by mieć tak zwanego zaprzyjaźnionego psa. Czyli psa,który go akceptuje,nie problemu jeśli chodzi o spacery i posłuszeństwo. Oczywiście,drogie autorki postów- pies Wasz pozostanie nawet gdy ktoś od czasu do czasu go wyprowadzi. Mowa jest tu zapewne o zdrowych,normalnych psach,bez trudnej przeszłości-chyba trzeba by być bez wyobraźni by oferować komuś zaprzyjaźnienie się z psiakiem nielubiącym obcych,mającym traumy. Skąd jesteś Atys?1 point
-
Czasami trzeba zaufać. Ja zajmuje się wyprowadzaniem psów zarobkowo i ludzie mi ufają :) Pieski ze mną mają dobrze. Mają godzinny spacerek, po powrocie, wycieram im łapki, pogłaskam, sprawdzę czy maja wodę i zostawiam w domku. Skoro mi zaufano to i ja bym zaufała zostawiając pieska komuś pod opiekę :)1 point
-
Gdybym poznala osobe ,nabrala zaufania ,wiedziala ,ze poradzi sobie z moimi pieskami ( szczegolnie z samcem ,ktory raczej slucha tylko mnie) to oczywiscie ,ze tak ,nawet byloby mi to na reke np gdy jestem w pracy :)1 point