Katcherine Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Co to za swinstwo jakies? Morganku trzymaj sie- to moze ostatnia jakas zmiana- miejmy nadzieje. pozdrawiamy goraco Quote
moana Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Morgan, dacie sobie z tym świństwem radę! Przekazuję duuużo dobrej energii... :calus: Trzymajcie się! :kciuki: Quote
Morgan:-) Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Jedziemy zaraz do naszych wetów do Bielska. Jeżeli to to samo, to bedą ciąć od razu jeszcze dzisiaj - a ja wiem, że to to samo, bo pamiętam jakie tamto było jak się "wykluwało". Identyko. Trzymajcie kciukasy, żeby wszystko poszło dobrze!!! Quote
basiagk Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Morgan jestem z Tobą! Tuśka bądź dzielna! UDA SIĘ! Quote
karusiap Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 :megagrin:pieknie:loveu: Morgan tryzmajcie sie niech to swinstwo juz sie odczepi... Astuniu pieknosci jestes dzielna!!!!!! Quote
Morgan:-) Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Trochę historii... Taka byłam nieszczęśliwa w pierwszych dniach. I z tego żalu pokonałam kołnierz i okazało się, że potrafię wylizać sobie ranę pomimo tego czegoś na szyji. Quote
Morgan:-) Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Więc pan wet zakłuł mnie w coś, co wzbudziło w poczekalni salwy śmiechu jak mnie wyprowadził z gabinetu. Się wstydziałm strasznie, no ale cóż... Zresztą same popatrzcie... A tak wyglądam wewnatrz... Quote
karusiap Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 najpiekniejsza kosmitka:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Morgan:-) Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 I jeszcze kilka zbliżeń... To nie fotomontaż!!!! Quote
Jagienka Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 :roflt::roflt::roflt::mdleje: ale się usmiałam z tego mega kołnierza :evil_lol: Morgan... mam nadzieje, że druga łapa, jeżeli konieczne będzie wycięcie, będzie się goić lepiej... bo przechodzić znowu przez to samo :shake: Quote
andzia69 Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Będzie dobrze - zobaczysz!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Ulka18 Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 No niezle sobie Astunia poradzila z tym malym kolnierzykiem :evil_lol: A ten duzy XXXXL to chyba na bernardynke :crazyeye: Pierwszy raz widze takiego drobnego psa w takim gigantycznym kolnierzu :cool3: Quote
Morgan:-) Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 No więc po kolei.... Przyjechałyśmy i weszłyśmy do gabinetu z buta. Pan doktor obejrzał gulaczka i po 10 minutach Asta była juz na stole. Musiałam odczekać 4 godzinki i już wybudzoną oddali mi piesę z nowym wzorkiem na łapie. Ogólnie ta rana wygląda o niebo lepiej niż poprzednia, skóra nie jest naciągnięta, więc powinno się zagoić bez problemów. Za 7 dni mamy przyjść do zdjęcia szwów. Trochę się podbudowałam, ale - Pan doktor powiedział, że to znowu to samo świństwo co poprzednio - przynajmniej tak samo wyglądało. Życzył nam na odchodne nadziei i tego, żeby to było ostatni raz!! Quote
Jagienka Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Ja też Wam tego życzę! Ściskam Was mocno!!! Morgan a jak Asta na te ozdobniki na swoich łapach reaguje? Nie interesuje sie nimi tak lizawczo-zapoznawczo-ściągająco? :cool3: Quote
Morgan:-) Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Raczej nie ma szans, bo powiedzmy 2/3 czasu spędza w kołnierzu. A jak jest bez, to pod moim czujnym okiem i jak tylko się zbliża jęzorem do okolic rany, jest krótkie "fe" które odpowiednio ją ukierunkowuje do pozycji frontalnej. Niunia trochę obolała, chodzi powoli, trochę doooopką zatacza, bo niewygodnie jej z tym nowym szwem. Dałam jej środek przeciwbólowy (psi) bo wieczorem płakać mi zaczęła dosyć intensywnie, ale po 15 minutach przeszło i spokojnie zasnęła. Dziekuję za odwiedzanie naszej stronki. Pozdrawiamy ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.