Jagienka Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Morgan, rozbrajacie, no po prostu rozbrajacie...!!!!! Quote
Morgan:-) Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Na parkingach skutecznie zasłaniam pani widok na ewentualne ciekawe "obiekty" :cool3: . No co - ja jestem ważniejsza niż jakieś tam człowiekowate "mięśniaki" Chociaż... Czasami... Przyznam, że jest na co popatrzeć :lol: . Pssst... Psssst... Pancia patrz tam na lewo... Patrz jak mu się fajnie jeansy na doopce opinają :diabloti: Quote
Asior Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 nieeee no Morgan usmiałam się jak glupia :) Te Twoje komentarze do zdjęć są naprawde świetne!!!!!! Astunia naprawde przesliczna!!! Tylko pozazdrościć :) ale tą cene z szelek mogła byś ściagnąć :cool3: nie musisz się tak chwalić żę se firmówki kupiłaś :evil_lol: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
zdrojka Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Siuper! Ona po prostu jest przepiękna :loveu: Quote
Morgan:-) Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Asior napisał(a):nieeee no Morgan usmiałam się jak glupia :) Te Twoje komentarze do zdjęć są naprawde świetne!!!!!! Astunia naprawde przesliczna!!! Tylko pozazdrościć :) ale tą cene z szelek mogła byś ściagnąć :cool3: nie musisz się tak chwalić żę se firmówki kupiłaś :evil_lol: :loveu: :loveu: :loveu: :mad: Asior nie przeginaj :mad: :eviltong: Ja się nie chwalę - to kwestia mojego gapiostwa. Zawsze zauważam tą metkę w momencie, gdy nie mam nożyczek przy sobie, a zębami w samochodzie nie będę jej tego odgryzać! :p Pozatym ja się na tym nie znam i pojęcia nie mam czy to firmówka czy nie. Kupiłam to, co Aście pasowało i było z opcją przypięcia w samochodzie. No! Ale obiecuję, że - jeżeli zapomnę odciąć - przy następnej sesji zdjęciowej poświęcę się i ją odgryzę. :evil_lol: :diabloti: Quote
Morgan:-) Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Acha. I jeszcze ważne info dla wszystkich. Tego "burdlu" w samochodzie w ogóle nie widzicie :cool3: :diabloti: Tam jest ład i porządek i tak macie to zapamiętać ;-) Quote
Morgan:-) Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Asior napisał(a):ale ja żartowałam :roll: :placz: No przecież wiem :loveu: Ja też przecież żartowałam z tymi :mad: kolesiami :loveu: :loveu: Quote
zdrojka Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Ale jaki burdel?!?! Ktoś coś widział?!? :cool3: Quote
Morgan:-) Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 zdrojka napisał(a):Ale jaki burdel?!?! Ktoś coś widział?!? :cool3: :angryy: :eviltong: Quote
Asior Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Morgan:-) napisał(a):No przecież wiem :loveu: Ja też przecież żartowałam z tymi :mad: kolesiami :loveu: :loveu: ooj to dobrze bo już sie wystraszyłam :placz: Quote
Morgan:-) Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Asior napisał(a):ooj to dobrze bo już sie wystraszyłam :placz: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
zdrojka Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Skąd ja znam te błagalne spojrzenia... Przepraszam, że wszedłem na łóżko Taki mały offik, sorki. Ale dorwałam się do zdjęć mojego Migacza ['] w końcu Quote
Morgan:-) Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 [quote name='zdrojka']Skąd ja znam te błagalne spojrzenia... Przepraszam, że wszedłem na łóżko Taki mały offik, sorki. Ale dorwałam się do zdjęć mojego Migacza ['] w końcu Podobny słodziak :loveu: do mojego Morgana (*) z avatarka. Oj mnie zawsze prześladuje ten rodzaj psiego spojrzenia - niezależnie od właściciela oczu spoglądających :loveu: Quote
zdrojka Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Oj, one potrafią... Moje łóżko było jedynym, na które za pozwoleniem Migacz mógł wejść. Ale i tak, jak tylko ktoś z rodziny pojawiał sie w pobliżu, to tylko hop! i "mnie tu nie było" :evil_lol: Asta patrzy na Ciebie takim wzrokiem... Miłość ponad wszystko, uwielbienie, podziękowanie, że jesteś i że ona ma gdzie być i dla kogo. Oby więcej takich "wymuszonych" adopcji "bez wyjścia" :p Quote
Morgan:-) Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 zdrojka napisał(a): Oby więcej takich "wymuszonych" adopcji "bez wyjścia" :p Czy ja wiem, czy to było tak.... Podświadomie po Morgusiu znowu chciałam mieć psa, właściwie sunię. Jak Asta była u mnie przez noc - gdy przewoziłam ją z Rzeszowa do Krakowa - chyba już wtedy się w niej zakochałam:oops: :loveu: i prawdę mówiąc od momentu oddania jej Suggar byłam pewna, że jeżeli suńka nie znajdzie domu, to wyląduje u mnie. Akcja jej powrotu do Rzeszowa (Kamienia) była taka szybka, pozatym ja musiałam załatwić pewne własne prywatne sprawy... Zabrałam ją na tymczas, żeby się przekonać czy przy moim trybie życia (praca, praca, praca ) damy radę to jakoś opanować i ogarnąć bez szkody dla żadnej ze stron. No i się dotarłyśmy...:multi: Pozatym zawsze chciałam mieć spokojnego, przytulastego cichego pieszczocha który nie rozrabia, nie niszczy, nie demoluje, nie jest jazgotem, bo jazgotliwych kurdupelków nie toleruję - bez obrazy dla wszystkich fanów takich ras. I jest nam ze sobą dobrze - tak mi się przynajmniej wydaje :p :cool3: :evil_lol: Quote
karusiap Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 mnie po prostu brak slow:loveu::loveu::loveu: Quote
Morgan:-) Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 karusiap napisał(a):mnie po prostu brak slow:loveu::loveu::loveu: Eeee tam... Od razu brak słów... :lol: Panna nam po prostu rozwinęła skrzydła i zaczęła być sobą. Pozatym - co dziwne trochę - panna w domu zauważa tylko łóżko, ewentualnie skórę z barana i oprócz lenienia się praktycznie nic więcej nie robi. Nie potrafi się bawić żadnym przedmiotem - nie wie do czego służy sznur, piłeczka i inne pierdołki - patrzy zdziwiona i nie wie co się z tym robi. Nawet już jej pokazywałam jak się sznur obsługuje, ale pomimo całej swojej inteligencji nie załapała Jak się zrobi trochę cieplej i zejdą błota, to się będziemy uczyć zabawy na zewnątrz. Pozatym jeszcze cały czas chodzi ubezwłasnowolniona (na smyczy) więc to trochę utrudnia sprawę. Quote
zdrojka Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Nauczy się, tylko nie rezygnuj tak zupełnie z prób, niech się dziwi, ale może w końcu załapie. Jakbyście były sobie pisane... :loveu: Quote
karusiap Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 jeden z moich psikow teznigdy sie nie bawil...nie wiedzialam ze wie jak sie to robi...a teraz-czasem sam lapie za miska,mauczyl sie od "siosty";)a jak Asta nie ma innego psiaka w domu to Morgan musisz jej pokazywac:) Quote
Morgan:-) Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 karusiap napisał(a):jeden z moich psikow teznigdy sie nie bawil...nie wiedzialam ze wie jak sie to robi...a teraz-czasem sam lapie za miska,mauczyl sie od "siosty";)a jak Asta nie ma innego psiaka w domu to Morgan musisz jej pokazywac:) A Ty myślisz, że co ja robię? Ze sznurem w zębach już walczyłam, za piłeczką którą sama sobie rzuciłam też już biegałam (na czworakach :oops: ). A Asta leży, patrzy i nastawia uszy. I pewnie myśli: " Oszzzzzzzzzzzz kurcze... Ale kretynka" Quote
jotpeg Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 a swoja droga, to asta musiala miec dotad ciezkie i smutne zycie, skoro nie wie co to zabawki... Ach, Morgan to, co czytamy i widzimy na zdjeciach - bajka :p Quote
sugarr Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 [quote name='Morgan:-)']Jak Asta była u mnie przez noc - gdy przewoziłam ją z Rzeszowa do Krakowa - chyba już wtedy się w niej zakochałam:oops: :loveu: Nie chyba tylko na 100% i ja to widzialam jak wychodzilas i jak sie z Asta zegnalas, ze to jest milosc :loveu: Dlatego tak sie strasznie ciesze, ze domek Asty jest wlasnie u Ciebie u kogos kto ja naprawde bardzo kocha :multi: Quote
Ulka18 Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Andzia, mialam to samo zdjecie wkleic :p Cudna jest Astka i ma cudny domek u kochanej Morgan :-)))))))))))))) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.