marra Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Gosiara napisał(a):Jestem w kontakcie z klinika teraz nie tylko z powodu Bertie:(Kciuki za moją Micię... Przykro mi :( Quote
emilia2280 Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 halbina napisał(a):Dziś nie dzwoniłam, tzn wczoraj... Gosiu, gdyby była sugestia, że mamy szczekacza zabierać do domu, to puść sms ;-) wszyscy tu na wątku doczekać się nie możemy, a w domu pusto się zrobiło, bo Majka pojechała do ds. Wujcio Platon nie ma się kim opiekować... hehe, wujcio Platon nie przywykl do takiej pustki w domu, zeby choc jednego malego szczekacza nie musial nianczyc piersiá wlasná :lol: chyba uda mi sié zdobyc surowicé z Czech, na pewno 50 sztuk jak nie wiécej, jakby ktos potrzebowal na zapas, proszé sié zglosic na maila. Quote
Gosiara Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Dzis dzwoniłam do kliniki,"Szczekacz"bo taka ma ksywę Bertie dziś dostał saszetke rc Sensitive z lyzeczki zwrócił...Biegunki ustały...Jutro jak obejdzie się bez ekscesów wyiotnych a to się dowiem dzwoniąc wieczorem to psiak będzie do odbioru za 7 dni...Nadal bedzie musial dostawac zastzryki antybiotyki i inne leki wzmacniajace oraz tzreba go karmic saszetkami rc gastro coś tam nazwy nie pamietam...Wszystko będzie wiadomo jutro wieczorem:)Także ciotki kciuki! Quote
halbina Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Ten tydzien dla niego tam jest potrzebny, ma tam świetną opiekę i reakcje natychmiastową jakby przyszło jakieś załamanie... Formica wraca własnie w tych okolicach, ja przyszły weekend pracuję całymi dniami, więc najchętniej odebrałabym go w poniedziałek za tydzień. Teraz staję na głowie, by skończyć wreszcie remont, zostało jeszcze malowanie i sprzątanie... kafelki prawie położone - uuuuuuuufff... Bertie ma 719 zł w gotówce u mnie od pani Barbary. Quote
Kava Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 a ja czekam i czekam na wiesci o pudlisci.... co z mamuska?????? moze wreszcie pare slow jak jej sie wiedzie????? Quote
marra Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Kava napisał(a):a ja czekam i czekam na wiesci o pudlisci.... co z mamuska?????? moze wreszcie pare slow jak jej sie wiedzie????? o tak !!!! .... Quote
Nutusia Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Szczególnie, że jej sytuacja była taka niepewna :( Quote
paulinken Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 A ja bym jeszcze prosiła o decyzję, co mam zrobić z kasą, która do mnie wpływała - rozliczenie w poście 4. Bo do halbiny też wpływa kasa dla malucha. Quote
halbina Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 paulinken napisał(a):A ja bym jeszcze prosiła o decyzję, co mam zrobić z kasą, która do mnie wpływała - rozliczenie w poście 4. Bo do halbiny też wpływa kasa dla malucha. Do mnie osobiście dotarła ta kwota, o której pisałam. Nie wiem, czy i ile wpłynęło na konto fundacji, szefowa wraca chyba za tydzień, wtedy się dowiemy, ile konkretnie wpłynęło na chorutka. Odebrałam z przesyłki konduktorskiej trzecią dawkę surowicy, tym razem czeskiej. Ponieważ zasponsorowała ją Emilia, za co bardzo serdecznie dziękujemy, zapłacimy tylko za przesyłkę jakieś 30 zł. Dziękuję także Elżbiecie z Krakowa, która tak szybko wszystko zorganizowała! Miło mi było poznać kolejną wspaniałą osobę! PS: Mam nadzieję, że z mojej strony sposób informowania o maluszku i podejmowanie decyzji nie budzi zastrzeżeń niczyich... Quote
Bärbel Odermatt-Maehler Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 halbino Ty prowadzisz to bardzo dobrze, u Ciebie wszystko jest jasne i konkretne i kazdy wie co sie dzieje i jaka pomoc jest potrzebna. Zyczylabym pudliczce mamusi Bertiego zeby o niej tez byli dogomaniacy informowani.Jak maja ludzie pomoc jak wszystko jest zakamuflowane. Quote
Gosiara Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Bärbel Odermatt-Maehler napisał(a):halbino Ty prowadzisz to bardzo dobrze, u Ciebie wszystko jest jasne i konkretne i kazdy wie co sie dzieje i jaka pomoc jest potrzebna. Zyczylabym pudliczce mamusi Bertiego zeby o niej tez byli dogomaniacy informowani.Jak maja ludzie pomoc jak wszystko jest zakamuflowane. Podpisuje se pod pani słowami...! Quote
Kava Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 cierpliwosc sie powoli wyczerpuje, brak jakichkolwiek jednoznacznych informacji o pudlisi nie tylko mnie martwi ale i powoli mam obawy ze cos nie tak?????????????? Quote
malagos Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Kava napisał(a):cierpliwosc sie powoli wyczerpuje, brak jakichkolwiek jednoznacznych informacji o pudlisi nie tylko mnie martwi ale i powoli mam obawy ze cos nie tak?????????????? Nie zaglądałam dawno na wątek, myśląc ze tylko za maluszka trzymamy kciuki bo chory, a mamuśka bezpieczna. to co z nią jest?? Co jest grane?? Quote
jofracy Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 malagos napisał(a):Nie zaglądałam dawno na wątek, myśląc ze tylko za maluszka trzymamy kciuki bo chory, a mamuśka bezpieczna. to co z nią jest?? Co jest grane?? taka sama sytuacja jest tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/208464-Jamnikowaty-przera%C5%BCony-psiaczek...-Pstrykni%C4%99cie-zdj%C4%99cia-to-dla-Niego-trauma.../page3 Quote
azalia Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Ale co z mamą małego,gdzie ona jest,jak się czujebez małego,tak go broniła kochana sunia. Quote
jofracy Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 azalia napisał(a):Ale co z mamą małego,gdzie ona jest,jak się czujebez małego,tak go broniła kochana sunia. no właśnie... zajrzyjcie na ten wątek: http://www.dogomania.pl/threads/2084...rauma.../page3 - już ponad dwa miesiące milczenia. Nie można ogłaszać, bo nic nie wiadomo... Quote
Łukasz__ Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Pudelka przebywa w dt tam gdzie ON-ek Timonek. Jest tam bezpieczna - czuwa nad Nią Pani Teresa Borcz - tak jak nad ON-kiem. Dziewczyna dostała szampony na skórkę i witaminki - zdecydowanie teraz odpoczywa po synku,który wyciągał z Niej witaminki. Pani Teresa zapewne niebawem zawita na wątku i wszystko dokładnie opisze. Chcemy sunię wysterylizować jak tylko będzie to możliwe. Postaramy się także o nowe zdjęcia. Quote
jofracy Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 to może na wątek jamnika też? Szkoda, żeby maluch się przyzwyczajał do miejsca, gdzie jest, a potem przeżywał rozłąkę w nowym miejscu. Quote
halbina Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Klaudus zdobyła caniserin i chce go małemu zasponsorować, za poprzednie dawki też na razie grosza nie wzięła, teraz próbuje zorganizować transport. Muszę się dowiedzieć od wetów, czy w tej sytuacji lepiej dać caniserin czy to obojętne, jaką damy surowicę. Czeska leży w mojej lodówce gotowa do przekazania. Uwaga, uwaga! Bertie zjadł i nie zwrócił dzisiaj. Quote
elik Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 halbina napisał(a):...Odebrałam z przesyłki konduktorskiej trzecią dawkę surowicy, tym razem czeskiej. Ponieważ zasponsorowała ją Emilia, za co bardzo serdecznie dziękujemy, zapłacimy tylko za przesyłkę jakieś 30 zł. Dziękuję także Elżbiecie z Krakowa, która tak szybko wszystko zorganizowała! Miło mi było poznać kolejną wspaniałą osobę!... Cała przyjemność po mojej stronie :) A za transport tj. opłata za przesyłkę konduktorską 26 zł - taki jest cennik PKP za przyjęcie i przewiezienie przesyłki. Poniżej skan opłaty konduktorskiej Quote
halbina Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 O! witamy Elik na naszym wątku i jeszcze raz dziękujemy za pomoc i zaangażowanie! Quote
elik Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 halbina napisał(a):O! witamy Elik na naszym wątku i jeszcze raz dziękujemy za pomoc i zaangażowanie! Jak już powiedziałam - cała przyjemność po mojej stronie :) Quote
Gosiara Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 :multi::Dog_run::sweetCyb:serdeczne dzięki! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.