Gosiara Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Pilnie potrzebna surowica dla szczeniaka z parvo! http://www.facebook.com/#!/event.php?ei ... 0133988732 Niech ktoś zmieni tytuł! Quote
zuzlikowa Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='Gosiara']Pilnie potrzebna surowica dla szczeniaka z parvo! http://www.facebook.com/#!/event.php?ei ... 0133988732 Niech ktoś zmieni tytuł! Maluch ma parwo... matka broniła go tak dzielnie, lecz przed chorobą nie jest w stanie! POMÓŻMY URATOWAĆ MALEŃSTWO! Quote
halbina Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Dzwoniłam do kliniki, udało się zbić temperaturę, ale zaczęły się teraz krwawe biegunki... Quote
Gosiara Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Cały czas mam przed oczami spojrzenie maluszka,był taki pół przytomny i taki smutny,trzymałam kciuki jak był robiony test..Boże gdzie jesteś w takich chwilach? Quote
azalia Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Maluszku,przeżyj mama cię tak kocha i my wszyscy. Quote
Gosiara Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Kciuki teraz szczególne są 2 ampułki surowicy jadą do kliniki do maluczka...!Obyście zdążyli.... Quote
Bärbel Odermatt-Maehler Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Trzymamy kciuki mocno zacisniete,Maluszku ty musisz zyc Quote
halbina Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Kochani, jesteście, jesteśmy jak drużyna pierścienia! Takiego pospolitego ruszenia sił dobra się nie spodziewałam! Najpierw pomoc Gosiary i jej TZ. Dzięki nim byliśmy szybciej u Młynarskich. Potem zaangażowanie Ma-ja i Gosiary, by zaalarmować dogomanię, miau i facebookową brać. Szukanie surowicy, kontaktów... Czekanie na Emilię, bo ona w Krakowie ma kogoś, kto ma surowicę. I jakże wspaniały dar - życzliwy człowiek, dzwoniący, że trzeba działać już, że finanse nieważne... że pomoże z kasą... byle była surowica, można przecież nawet taksówką... Więc nowy zastrzyk energii i adrenaliny... A właśnie pisze niezawodna Emilia2280 na gg, że zaraz uruchomi swój kontakt i na jutro się zorganizuje surowicę... Jutro... wspaniale, ale tu czas sie liczy, mały tam cierpi, z każdą minutą jego szanse maleją... Budrysek napisała mi wcześniej, że jest w Bielsku, tylko transport organizować trzeba... Ostatecznie okazało się, że Klaudus odkupiła od jakiego zaprzyjaźnionego weta dwie ampułki caniserinu po 120 zł. Więc Pszczyna. Gosiara szukała tranportu u swojej koleżanki. Moja koleżanka powiedziała, że będzie mi towarzyszyć, ostatecznie jej córka załatwiła nam błyskawicznie kierowcę i pojechalismy. Koszt akcji: 240 zł - surowica, 100 zł. - transport. Warto było? Mam nadzieję! Bertie walcz! Kibicuje ci pół Polski i przyjaciele zza zachodniej granicy! Zawieźliśmy surowicę do kliniki, w tej chwili mały jest już po pierwszej dawce. Nie widziałam go, rozmawiałam tylko z panią weterynarz, była w szoku, że udało się surowicę zorganizować i dostarczyć tak szybko. Powiedziałam jej, że małemu kibicuje drużyna pierścienia, więc ma sie starać, bo spowiadam się Wam ze wszystkiego... Mały ponoć ciut lepiej, surowica daje nadzieję. Trzymać pilnie kciuki teraz, słać pozytywną energię i... nie zapominać o Bertiem, proszę! Quote
marra Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Ehhhh bardzo mi przykro :( trzymam mocno kciuki za malucha. Halbina mam do kliniki 5 minut więc w razie czego pisz :( Walcz mały !! Quote
emilia2280 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 cieszé sié ze jest ta surowica, bo kazda godzina zwloki obniza jego szanse na przezycie. ja oczywiscie dziéki pomocy Elik poslalabym já jutro za darmo (mamy dla biedaków jeszcze kilka ampulek, zdobyczne z Czech, za frakcjé ceny), ale to byloby niestety za pózno chyba. jakby co, to mam wydarzenie z surowicá, gdyby nie bylo na miejscu, ale pamiétajcie ze to mniej wiécej 24h czekania, bo od zgloszenia, Elik moze nadac przesylké pociágiem (opakowana w lodzie, pociág tylko ekspresowy, wiéc nie wszédzie bywa) nastépnego ranka w najlepszym przypadku. czasem udalo sié w ciágu dnia, jesli specjalnie wyslala swojego méza do Krakowa (mieszkajá w lecie godziné od Krakowa), ale to jest praca i czas kilku osób, wiéc taka ostatecznosc jak nie ma na miejscu. http://www.facebook.com/event.php?eid=169325223135201 Quote
halbina Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 http://www.facebook.com/event.php?eid=160870133988732 I odwiedzajcie nas na facebooku też, udostępniajcie, proszę! Warto chyba, żeby Bertiemu dobrymi myślami towarzyszyło jak najwięcej osób! Quote
halbina Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 I jeszcze Zuzlikowej dziękuję za kontakt z Dobrą Duszą z Niemiec! Quote
emilia2280 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 ale zdjéc nie widzé - ani 1 :( w pierwszym poscie wszytkie co byly mi pokazuje: zdjécie czasowo niedostépne. nie wiem jak wygláda dzielna mama a synka widzialam na mikro fotce z wydrzenia na facebook. gdzies jest jakis album z chocby 1 zdjeciem? Quote
halbina Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='marra']Ehhhh bardzo mi przykro :( trzymam mocno kciuki za malucha. Halbina mam do kliniki 5 minut więc w razie czego pisz :( Walcz mały !![/QUOTE] Marto, napisz mi swój numer tel. na pv Quote
halbina Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='emilia2280']ale zdjéc nie widzé - ani 1 :( w pierwszym poscie wszytkie co byly mi pokazuje: zdjécie czasowo niedostépne. nie wiem jak wygláda dzielna mama a synka widzialam na mikro fotce z wydrzenia na facebook. gdzies jest jakis album z chocby 1 zdjeciem?[/QUOTE] Teraz Klaudus w pracy, ale będziemy ją męczyć o foty, które porobiła, gdy małego przywiozła z Budryskiem. Zdjęcia są bardzo ważne i teraz rzeczywiście potrzebne... Quote
Łukasz__ Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Klaudia dopiero co wróciła z pracy i pada na pysk! Więc mimo złej sytuacji proszę o wyrozumiałość... Dlatego ja dodaje zdjęcia... Quote
emilia2280 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 przecudowny potffffór. grubas maly oby byl silny w walce z parwo. a mama jego ma jakies fotki? Quote
Gosiara Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Halbina już powiedziałam nie ma za co dziękować jak trzeba ratować zwierzaka to i ja i tz jak nie pracuje pomorze;) Teraz najważniejsze żeby mały wyszedł z tego świństwa! Quote
jaanna019 Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 To się porobiło :( trzymam kciuki i jak wszyscy czekam na dobre wieści. Quote
marra Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Napisałam Ci Halina numer na gg. Czekamy na wieści :( Quote
Gosiara Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Halina pewnie odsypia,pozwoliłam sobie zadzwonić do kliniki"Na razie jest bez zmian,trzeba czekać"to słowa pani vet. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.