zerduszko Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Fajny grubasek, trzymam kciuki. Ciekawe czy mamusia się dobrze czuje. Quote
Bärbel Odermatt-Maehler Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Dzisiaj rano jak obiecalam zostaly wyslane pieniadze do Polski dla malucha.To jest 819 zlotych na zaplacenie surowicy i transportu i reszta na leczenie Maluszka.Ta suma jest juz w Polsce tylko Halbina musi ja odebrac.Teraz tylko trzymamy kciuki zeby ten maluszek wyszedl z tego calo i zdrowo. Quote
paulinken Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 O rety... halbino, jakby co to u mnie na koncie jest trochę kasy pudelki i maluszka. Quote
halbina Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 [quote name='Gosiara']Halina pewnie odsypia,pozwoliłam sobie zadzwonić do kliniki"Na razie jest bez zmian,trzeba czekać"to słowa pani vet.[/QUOTE] Dzięki, Gosiu, faktycznie nie spałam w nocy, nosiło mnie, padłam nad ranem, zasnęłam kamiennym snem... Quote
halbina Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 [quote name='Bärbel Odermatt-Maehler']Dzisiaj rano jak obiecalam zostaly wyslane pieniadze do Polski dla malucha.To jest 819 zlotych na zaplacenie surowicy i transportu i reszta na leczenie Maluszka.Ta suma jest juz w Polsce tylko Halbina musi ja odebrac.Teraz tylko trzymamy kciuki zeby ten maluszek wyszedl z tego calo i zdrowo.[/QUOTE] Dziękuję najserdeczniej, przepraszam, że nie odbierałam telefonu, położyłam komórkę w takim miejscu, że jej nie słyszałam, rozladowała się. Myślę, że porozmawiamy wieczorem. Quote
Gosiara Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 [quote name='bärbel odermatt-maehler']dzisiaj rano jak obiecalam zostaly wyslane pieniadze do polski dla malucha.to jest 819 zlotych na zaplacenie surowicy i transportu i reszta na leczenie maluszka.ta suma jest juz w polsce tylko halbina musi ja odebrac.teraz tylko trzymamy kciuki zeby ten maluszek wyszedl z tego calo i zdrowo.[/quote] Serdeczne dzięki za pomoc!:loveu: Quote
marra Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Właśnie wróciłyśmy z Halbiną od małego. Jest prześliczny ale czuje się bez zmian, słabiutki i apatyczny aż żal ! Quote
LILUtosi Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 To nie jest stan zły jak sam leży czy siada. Myślę że będzie dobrze. Quote
halbina Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Byłam u niego z Marrą, mamy zdjęcia bidulka... jest biedniutki, półprzytomny, w ogole nie reaguje na człowieka, choć na zdjęciach tego nie widać, to ten jego wzrok jest taki jakby poza człowieka... widać, że męczy go biegunka, ma ślady na futerku, temperatura obniżona, więc jest dogrzewany, trudno o rokowania na razie... jeśli mu się uda, to drugą dawkę surowicy dostanie za pięć dni... Quote
Gosiara Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Popłakałam się,jest taki sam jak wczoraj był:-( Halinko jak będziesz się do Niego wybierała wez mnie też...W nocy się budziłam kilka razy i pierwsza myśl co z maluszkiem?:( Quote
halbina Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 [quote name='LILUtosi']To nie jest stan zły jak sam leży czy siada. Myślę że będzie dobrze.[/QUOTE] OBY tak było! ma tylu przyjaciół... Quote
wapiszon Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Musi być dobrze :) 21 lat temu dokładnie w tym samym dniu zaczęła chorować na parwo moja sunia Onka Aza. Też była maluszkiem. Była drugim psiakiem z tego samego gniazda. Pierwsza sunia kilka dni wcześniej zeszła w nocy w strasznych męczarniach. ,,Wet" nawet nie chciał przyjechać :( Czuwaliśmy przy niej całą noc( wet przez telefon stwierdził trutkę). Wzieliśmy następną sunię i po dwóch dniach zaczęło się to samo, ale po pierwszych wymiotach pojechaliśmy do innego weta, on stwierdził parwo. Przez 2 tygodnie walczyliśmy o nią. I potem była z nami przez 12 lat. Maluszek przetrzyma :) Quote
Gosiara Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Walcz maleńki,Twojego kolegi Gucia w tej klinice wyciągnęli z Parvo Tobie też musi się udać,sercem przy Tobie jestem cały czas! Quote
zuzlikowa Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 [quote name='halbina']I jeszcze Zuzlikowej dziękuję za kontakt z Dobrą Duszą z Niemiec![/QUOTE] Już podziękowałaś walcząc o maluszka... ja Ci dziękuję!I mocno zaciskam kciuki...bardzo mocno! Quote
BUDRYSEK Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 walcz Maluszku!!!! Pani Tereso co u Mamusi? Quote
Gosiara Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Dzwoniłam do kliniki słowa p.Dr.vet."Stan maluszka stabilny,lepsza reakcja na ludzi niż wczoraj,jest smutny,ważne ze żyje będzie potrzebował 2/3 dni na poprawę..." Quote
marra Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Gosiara']Dzwoniłam do kliniki słowa p.Dr.vet."Stan maluszka stabilny,lepsza reakcja na ludzi niż wczoraj,jest smutny,ważne ze żyje będzie potrzebował 2/3 dni na poprawę..."[/QUOTE] O matko jak to brzmi "...ważne że żyje..." przykre to :( Quote
paulinken Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='BUDRYSEK']walcz Maluszku!!!! Pani Tereso co u Mamusi? Gdzie w ogóle jest mama? Nie ma takiej informacji nigdzie. Quote
halbina Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Gosiara']Dzwoniłam do kliniki słowa p.Dr.vet."Stan maluszka stabilny,lepsza reakcja na ludzi niż wczoraj,jest smutny,ważne ze żyje będzie potrzebował 2/3 dni na poprawę..."[/QUOTE] No to wciąż potrzebuje dobrych myśli, ale nadziei więcej! Bertie, pamiętaj, że nosisz imię po wyjątkowym królu! Quote
Jasza Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Gosiara']Dzwoniłam do kliniki słowa p.Dr.vet."Stan maluszka stabilny,lepsza reakcja na ludzi niż wczoraj,jest smutny,ważne ze żyje będzie potrzebował 2/3 dni na poprawę..."[/QUOTE] Jak dla mnie te słowa dają troszkę więcej wiary w to, że teraz bedzie lepiej!!! Trzymam kciuki! Walczy maluch i Wy walkczycie - jesteście niesamowici!!!!! Quote
Nutusia Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Dzielny maluch - da radę! I ja też zapytam co z Mamą, bo się wszyscy tu małego martwią, a o Mamie żadnych wieści :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.