Nutusia Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Gentelmelon - kobiety po rękach całuje! :) Quote
Gosiara Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Halbinko napisz czego maluch będzie potrzebował będąc u Ciebie?Czeka go teraz rehabilitacja po chorobie,dalsze leczenie,które przejmie Formica,ale to tez kosztuje,leki itp... Quote
azalia Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Mamusia i synek są piękni,oby byli bardzo szczęśliwi i bardzo kochani. Quote
halbina Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 [quote name='halbina']Poczekajmy na decyzję Klaudus i Budryska, mały ma prawie 700 zł. jeszcze od Pani Barbary :-) Było 819 zł. 100 zł.- transport caniserinu Zabrze - Pszczyna - Zabrze 26 zł. transport surowicy z Krakowa (PKP) 560 zł. leczenie i pobyt w klinice Młynarskich dojdą jeszcze wydatki na antybiotyk i wizyty kontrolne doliczam wydatek na taksówkę na transfuzję - 20 zł Koszty pobytu w klinice wzrosły z 560 zł ostatnio podawanych do 730 zł na dziś. Jedna puszeczka specjalistycznej diety u Młynarskich kosztuje 12 zł. Faktura i specyfikacja będzie do odebrania z kliniki w tygodniu, Ania_Shirley pomoże i ją odbierze, żebym nie musiała osobiście tam iść. Leczenie przejmie Formica (weterynarz i prezes naszej fundacji), dlatego na pewno będzie taniej, bo tylko za leki i puszki. Mały ma dostawać przez 5 dni jeszcze antybiotyki: lincopetin, metronian w zastrzykach, przez14 dni zastrzyki z witaminami: intrawit i cotosal, za pięć dni badanie kontrolne krwi (morfologia). Przydałyby się też podklady higieniczne, żeby maluch miał już mozliwość przyuczania się do czystości, dodatkowo od 1 września wracam do pracy, więc maluch będzie zostawał w klatce kennelowej, którą trzeba wyściełać podkładami właśnie. Jak tylko Formica zacznie po urlopie normalnie funkcjonować poda mi stan konta fundacyjnego i info dot. wpłat z dogomanii i facebooka na Bertiego. Dygresja: jeśli by doliczyć koszt caniserinu, który zasponsorowała Klaudus (dziękujemy!) i koszt karmy, to mamy kundelka wartego już ponad 1200 zł. może by zrobić mu allegro, że "oddajemy psiaka za zwrot kosztów poniesionych"... Może ludzie zaczęliby myśleć przed wykręceniem numeru... wszyscy wiemy, jak beznadziejne czasem są to telefony... Quote
marra Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Halbina w razie czego wiesz, codziennie przechodze koło kliniki jak wracam z pracy, gdyby coś trzeba było :) Szczerze mówiąc nie rozumię tego allegro za kasę, na czym to polega ? Quote
ania shirley Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Z allegro to żart- tak myślę. A papiery odbiorę. Quote
halbina Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 to taka moja złośliwość, bo jak pies jest do adopcji, za daarmo to nie podchodzą poważnie do wielu rzeczy, np do tego, że to ja jako jego opiekun decyduję, komu go oddam... mam jakieś wymagania, chce wizyty przedadopcyjnej, podpisania umowy itp. Przecież jest za darmo, a oni robią łaskę, że biorą... a tu jakieś sterylizacje itp. Jak ktoś psa kupuje z hodowli, to wydaje konkretną kasę i wtedy nagle słucha hodowcy, udawadnia mu, że będzie dobrym domem dla psa, mimo że przecież płaci... dlatego może powinniśmy oddawać psa "za zwrot kosztów utrzymania i leczenia", wtedy oszołomy nie dzwoniłyby na pewno, pies miałby dom odpowiedzialny, przejęty i gotowy do poniesienia kosztów.. Tytuł takiej akcji allegro brzmiałby: "Kundelek warty 1200 zł. Stać Cię?" To oczywiście sarkazm i marzenie jednocześnie... Quote
Vicky62 Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Gosiara napisał(a):Święta prawda Halinko! Tez tak uważam ... Quote
ania shirley Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Jak się dziś czuje maluszek? Silniejszy? Je więcej? Quote
halbina Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Właśnie był Piotr - tz Formicy, maluszka nawodnił kroplówką i zaopatrzył w leki. Wczoraj mały nie chciał jeść, wcisnęłam mu strzykawką rozwodnioną puszkę, dziś podałam dwie 20 ml dawki półpłynne proszku dla rekonwalescentów, teraz mam jeszcze specjalną pastę. Mały miał jednak objawy neurologiczne - wczoraj rozjeżdżał mu się tył, miał problem z chodzeniem, dziś Piotr przed kroplówką stwierdził, że jego główka coś za bardzo się poddaje i przy podnieieniu odchyla do tyłu... na szczęście to chwilowe tylko i mały nie tylko leży, chodzi też, choć przede wszystkim drzemie... ta walka jest długa, może jeszcze potrwać... oby była wygrana... Quote
Poker Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Biedny maluszek, trzeba miec nadzieję zawsze, bo inaczej człowiek by bzika dostał. Quote
halbina Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 a w Sosnowcu... http://www.facebook.com/profile.php?id=100000877997661#!/event.php?eid=266828060011853 maleńkie jamniczki... Quote
Gosiara Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Trzymam kciuki za maluszka,ta choroba zbiera bardzo duże żniwo...:(Kciuki maleńki! Quote
halbina Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Tego się trzymamy! Wieczorem pojadł, więc lepiej jest. Trzymać kciuki za Bertiego dalej :-) Quote
emilia2280 Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 o matko, to niedobrze bylo. jak dzis? je, chodzi prosto? Quote
halbina Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Tak, jest lepiej, je i przechadza się, byłam u Formicy, mały dostał swoją porcję leków. Quote
ania shirley Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 :multi::multi::thumbs::thumbs: Zdrowiej psiaczku! Czekamy na następne , DOBRE wiadomosci ;) ) Quote
Iljova Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Mam nadzieje że teraz będzie już tylko lepiej Trzymaj się maluchu...:-) Quote
marra Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Z tym allegro to rzeczywiście masz rację, żartu nie zrozumiałam :D Mały trzymaj się a nie kiwaj się ;) będzie dobrze choć jeszcze to potrwa :( Quote
halbina Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Mały je... intensinal dla kotów, swojej dietetycznej puzki nie chce... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.