Gosiara Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Zmieńcie tytuł,niech inny ludzi przyciąga! Quote
Gosiara Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Dzwoniłam,więc wymioty ustały cały czas leży,jest BARDZO słaby...Pani dr.powiedziała "Stoi w miejscu,jeszcze spróbujemy powalczyć,trzeba czasu...." Quote
marra Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Dziś będę szła po leki dla mojego psa to zapytam o malego. Quote
zuzlikowa Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Gosiara napisał(a):Dzwoniłam,więc wymioty ustały cały czas leży,jest BARDZO słaby...Pani dr.powiedziała "Stoi w miejscu,jeszcze spróbujemy powalczyć,trzeba czasu...." ...i niech będzie to dobrego znaczący poczatek... czasu mały masz dość, więc- walcz! Quote
Nutusia Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Dziewczyny, naprawdę trzeba zmienić tytuł. Tym bardziej, że mama-sunia nadal nie jest bezpieczna, bo za kilka dni zostanie bez dachu nad głową!!! Quote
Klaudus__ Posted August 17, 2011 Author Posted August 17, 2011 [FONT="Comic Sans MS"][SIZE="3"]Zdjęcia są już w pierwszym poście.[/FONT] Quote
zuzlikowa Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 [quote name='Nutusia']Dziewczyny, naprawdę trzeba zmienić tytuł. Tym bardziej, że mama-sunia nadal nie jest bezpieczna, bo za kilka dni zostanie bez dachu nad głową!!! ... czy są jakieś plany odnośnie znalezienia bezpiecznego miejsca dla suni?...umknęło mi gdzie teraz suczka jest... Maluszku...mocno zaciśnięte kciuki. Quote
halbina Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Wasze dobre myśli i kciuki nadal bardzo potrzebne! Maluszek pod wieczór ciut się ożywia, merda ogonkiem i szuka kontaktu z człowiekiem, nad ranem jednak męczą go wymioty i biegunki nadal, jest bardzo słaby, nie można jeszcze wyrokować, walka o jego życie ciągle trwa, weterynarze nie chcą robić nadziei jeszcze, mówią, że trzeba wciąż czekać, cierpliwie czekać... Dzwoniął Gosia, mimo że sama nie czuje się dobrze, rozłożyło ją przeziębienie, to bardzo przeżywa stan małego. Ja to przeżywam inaczej, kiedy mogę, to odsypiam stres, a kiedy trzeba, to się mobilizuję i robię się taka zdystansowana, flegmatyczna... czasem odreagowuję też sarkazmem... jednak nie poddaję się emocjom, jestem racjonalistyczna. W każdym razie nie wolno nam myśleć, że się nie uda... nawet jeśli maly teraz cierpi, to ma najlepszą opiekę, profesjonalną i doświadczoną. I dopóki oni działają, nie wolno nam dopuszczać złych myśli! Quote
wtatara Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 maluszku musisz walczyc- cioteczki tak sie o ciebie troszczą Quote
Gosiara Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 To nie przeziębienie to zapalenie krtani i silny antybiotyk praktycznie nie mówię,prawie straciłam głos...Dodam że dr.vet sugerowała żeby dzwonić do drugi dzień...Więc zadzwonie w piątek i zdam tutaj relację.Martwie się Bercika i jeszcze mój Leosiu chory i malutka zaczyna kichać...:( Quote
wtatara Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 moja rada na zap. krtani-ja tak miewam.Inhalacje z szałwi, naprawde pomagają, sprawdzone Quote
jofracy Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Gosiara napisał(a):To nie przeziębienie to zapalenie krtani i silny antybiotyk praktycznie nie mówię,prawie straciłam głos...Dodam że dr.vet sugerowała żeby dzwonić do drugi dzień...Więc zadzwonie w piątek i zdam tutaj relację.Martwie się Bercika i jeszcze mój Leosiu chory i malutka zaczyna kichać...:( Oj znam to... nie zazdroszczę :) Mój TZ się zawsze wtedy śmieje, że właśnie znalazł przycisk MUTE na pilocie :) Quote
Gosiara Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 wtatara napisał(a):moja rada na zap. krtani-ja tak miewam.Inhalacje z szałwi, naprawde pomagają, sprawdzone Dziękuję serdecznie,przetestuję:) Quote
zuzlikowa Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 halbina napisał(a):Wasze dobre myśli i kciuki nadal bardzo potrzebne! Maluszek pod wieczór ciut się ożywia, merda ogonkiem i szuka kontaktu z człowiekiem, nad ranem jednak męczą go wymioty i biegunki nadal, jest bardzo słaby, nie można jeszcze wyrokować, walka o jego życie ciągle trwa, weterynarze nie chcą robić nadziei jeszcze, mówią, że trzeba wciąż czekać, cierpliwie czekać... Dzwoniął Gosia, mimo że sama nie czuje się dobrze, rozłożyło ją przeziębienie, to bardzo przeżywa stan małego. Ja to przeżywam inaczej, kiedy mogę, to odsypiam stres, a kiedy trzeba, to się mobilizuję i robię się taka zdystansowana, flegmatyczna... czasem odreagowuję też sarkazmem... jednak nie poddaję się emocjom, jestem racjonalistyczna. W każdym razie nie wolno nam myśleć, że się nie uda... nawet jeśli maly teraz cierpi, to ma najlepszą opiekę, profesjonalną i doświadczoną. I dopóki oni działają, nie wolno nam dopuszczać złych myśli! ...dalej trzymamy... dobre myśli wysyłamy... Quote
Klaudus__ Posted August 18, 2011 Author Posted August 18, 2011 Walcz kochany Maluszku... Co do chorób to chyba sezon taki jest - mnie też zbiera :roll: Quote
marra Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 BYłam wczoraj w klinice i pytałam o małego ale ciągle było bez zmian i trzeba czekać więc nawet nie było sensu pisać :( mały na photoblogu: www.xfundacjaszaraprzystan.photoblog.pl Quote
emilia2280 Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 hehe, to ja tez doláczylam do klubu zakichanych :> a niech tam, byle dzieciaczek wyzdrowial. Quote
azalia Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Jesteś silny maluszku,musisz wygrać dobre życie. Quote
Gosiara Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Bertuś dziś rano wstał zaczął szaleć,szczekać potem o 13stej spał potem znowu wstał szczekał,bawił się,teraz wstał i domaga się pieszczot jest kontaktowy,pani doktor powiedziała że być może to był przełom choroby,może być lepiej,ale gwarancji nie daje...Jutro proszą o surowicę;)Dobre myśli i kciuki nadal potrzebne:) Quote
Kerian Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Czyli najgorsze już za nim :multi: Podałam tę informację w obu wydarzeniach na facebooku. Quote
halbina Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Surowicę dostarczę na 10.00. Bertie, kciukamy, za Twoje zdrówko! Quote
emilia2280 Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Boszzz, jakie cudowne wiadomosci! Dzielny grubaniu! Kamien z serca, dziéki za informacje. Quote
marra Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 No mały to teraz już raz dwa i do domku do Halbinki się porządnie wykurować i na poszukiwania nowej drogi życiowej :) oby już było wszystko dobrze:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.