Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Nutusia'] A pani od Czarusia po co woła? Niech swoje sumienie zawoła, może usłyszy...[/QUOTE]
Trzeba je mieć ,żeby móc usłyszeć.

Posted

Tyż prowda...

Pokerku, podesłałabyś mi link do kudłaczy? Miałabym potencjalny domek w Warszawie dla kudłatej, szarej, młodej, małej suni ;) Pani, która zadzwoniła powiedziała, że chciałaby coś na kształt "terierki" - od razu mi Finka na myśl przyszła, bo dla mnie teriery właśnie taki są. Ale Pani chodzi o terierkę kudłatą, a ja się nie znam ;)

Posted (edited)

[quote name='Poker']A gdzie tam teriery.Poker to ma coś z maltańczyka, a Dolar z sznaucera i pona.

a jakie słodziaki!!!!! :)

ja właśnie usiłuję dopasować Czarusia do jakiejś rasy.... może konkurs ogłoszę.....
a w nagrodę - rasowy Czaruś! ;) ;) ;)

oto Czaruś w wersji pokojowej :)



i wiecie co.... od Kici nie, ale od Węgielka to on mniejszy jest !!!
i nawet z Piratem już się bawi :)
ale zadziorek niemożliwy:)

serio - może z w ogłoszeniach pisać : w typie rasy....:look3: ....no jakiej??????:question:
na dotychczasowe ogłoszenia nikt nie zwraca uwagi :(

za to Pikuś - pilnie odrabia schroniskowe zaległości - dzisiaj spał ze mną - i to z głową na poduszce :)

Edited by mari23
Posted

Pani mi podesłała maila,że jednak szukają suni w typie foksteriera i to tricolor.Pani by zaadoptowała ez problemu suczkę ale Pan się postawił i chce tylko foksterierkę,która by przypominała im Astunię.Takie mam wiadomości w mailu.Mari,przepraszam,że dałam Tobie nadzieję ale nie siedzę w myślach,zamiarach tych ludzi i tak to wyszło.Ja też liczyłam w duchu na dom dla Sawany,no ale nic z tego też nie wyszło.

Posted

a jakby pisać, ze Czarus jest w typie ratlerek
malutki jest? jest
zadziorny jest? jest
czarny jest? jest

no to ratlerek
( bo pinczer miniaturowy to byłoby chyba za mądrze, i ludzie wolą ratlerki jednak)

Posted

[quote name='Patmol']a jakby pisać, ze Czarus jest w typie ratlerek
malutki jest? jest
zadziorny jest? jest
czarny jest? jest

no to ratlerek
( bo pinczer miniaturowy to byłoby chyba za mądrze, i ludzie wolą ratlerki jednak)

ratlerki już sie ludziom znudziły.... sa takie "zwyczajne", jak choćby mój cudny Dropsik....

ja obstawiam miniaturowego: http://pl.wikipedia.org/wiki/Owczarek_z_Majorki
kolor, znaczenia - te same ;) ;) ;) ;)

i jak brzmi! Ca de Bestiar :evil_lol: każdy zajrzy na takie ogłoszenie :)

żartuję sobie, ale chwilami jest to tzw. czarny humor...
dzisiaj miałam taki dzień, że może jutro o tym napisze, jak mi przejdzie....
i może Policja coś ustali - w sprawie porzucenia Bony, która dzisiaj prawdopodobnie rozpoznała swojego "pana"... a niech go....

Posted

Maryniu, na pocieszenie powiem,że przed Świętami spodziewaj się dopływu gotówki. Do końca tygodnia skończę rozliczać oba bazarki i na Bonę powinno być jeszcze ok 300zł.

Posted

[quote name='Nikaragua']Maryniu, na pocieszenie powiem,że przed Świętami spodziewaj się dopływu gotówki. Do końca tygodnia skończę rozliczać oba bazarki i na Bonę powinno być jeszcze ok 300zł.[/QUOTE]

bardzo, bardzo dziękuję !!!!!
karma dla Bony już jest, jeszcze smycz flexi muszę kupic, bo ta "Piratowa" niestety dla Bony za delikatna, już się zacina

dzisiaj rano ledwie wytrzymała, tak się Bona rwała do człowieka, który stwierdził tylko, że "psy lubią dobrych ludzi"

nie daję rady, muszę się wypłakać, bo od rana mnie "trzyma"

Posted (edited)

mam złe wiadomości, bardzo złe :-(
ponieważ wczoraj wyraźnie pogorszył się dotychczasowy w miarę stabilny stan zdrowia Łatusia - zawiozłam go dzisiaj do wetki...
dostał kroplówkę i zastrzyki, pobrana była krew do badania, niestety już uzyskane wyniki są złe :-(
wątroba i nerki bardzo chore :-(
dostałam dla niego próbki Hepatic, zjadł trochę
z tą wątrobą to ja miałam podejrzenia już od pewnego czasu ( wygląd kupek mnie niepokoił i na to wskazywał)
dawałam mu Essentiale Forte, ale źle na to zareagował - wymiotami z żółcią
jutro będzie wynik morfologii, bo krew trzeba było zawozić do Środy Śląskiej
i jutro znów kroplówka + zastrzyki
pani wet mówi, że te zdrowotne problemy mogą wynikać miedzy innymi z powodu gorszego krążenia, przy chorym serduszku tak bywa..... Łatuś jest bardzo blady, dlatego była zawożona krew na morfologię

jakby tego było mało - Bieduś wczoraj kaszlał, dzisiaj przestał, więc na razie obserwuję tylko, ale chyba i jemu przydałaby się wizyta u wetki
teraz śpi, jak aniołeczek mały - spokojnie i cichutko

Tiarci ropny wyciek z nosa zamienił się w wodnisty, pewnie kropelki już zadziałały
edytuję, bo niestety od kilku chwil Tiara znów ma te dziwne ataki rzężenia :(

a wczorajszy incydent a Boną.... na razie nie dostałam jeszcze informacji z policji, ale wczoraj na rannym spacerze Bona wyjątkowo wylewnie zareagowała na jednego z "handlarzy".... mam uzasadnione podejrzenia, że to on ją wyrzucił, bo co środę tu przyjeżdża, a Bona właśnie w środę 3 tygodnie temu została znaleziona
podałam policji nr rej. ich auta, obiecali sprawdzić, gdzie mieszkają ( chyba w samej Legnicy)
ledwie wczoraj Bonę "przytargałam" ze spaceru, rwała się do tego człowieka, do tego samochodu :(
jestem prawie pewna, że wyeksploatowali ją, rodziła co cieczkę, handlowali szczeniakami, a jak zachorowała - wywalili.... Bona jeszcze dzisiaj popiskiwała na spacerze i szukała chyba tych ludzi ( to takie starsze małżeństwo handlujące "wszystkim")
tak mnie to wczoraj wytrąciło z równowagi, że nie mogłam się pozbierać przez cały dzień

Edited by mari23
Tiara
Posted

Posłałam pieniądze z bazarków na Bonę
razem uzbierało się 456zł , ale 150zł juz przelałam wcześniej, a 20zł jeszcze mi nie wpłacono (podeślę je później). Wystarczy i na smycz :) i na karmę :) i na weterynarza (mam nadzieje)

Posted

Łatuś znów dzisiaj dostał zastrzyk i kroplówke, czuje się jakby troszeńkę lepiej...
niestety ma bardzo złą morfologię - mało hemoglobiny i krwinek czerwonych, a dużo krwinek białych

za to Puszek dzisiaj rano omal mnie do zawału nie doprowadził - zemdlał chyba, stracił przytomnośc podczas szczekania przy bramie....
niosłam go zupełnie wiotkiego, nieprzytomnego...
ale już odzyskał przytomność, tylko osłabiony jest

muszę jednak coś z tym ogrodzeniem zrobić, bo to było jak zwykle - chwilę po wypuszczeniu moich psiaków na podwórko, pojawił się na chodniku sąsiad z Perełką - no i zaczęło się znów szczekanie z obu stron płotu....
wybiegłam więc zabrać psy, Puszek jakby się zachłysnął przy szczekaniu, upadł łapkami do góry....
to było straszne!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...