Igiełka Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Jestem na zaproszenie Ciotki Pauliken :) i życzę suni wszystkiego dobrego by znalazła kochający dom, żal wszystkich porzuconych biedaków ale najbardziej to chyba Tych co nie zaznały w swym długim życiu ciepła ze strony człowieka Quote
martka1982 Posted June 29, 2011 Author Posted June 29, 2011 dzięki dziewczyny Maczka jest mała, planujemy wyciągnąć ją na drugi w życiu spacer w tę sobotę, więc przynajmniej na oko określę jej wagę i przy okazji przystawimy do niej miarkę,żebym mogła wysokość podać. podesłałam furciaczek jej wątek, czekam na odpowiedź. Quote
vena&vivi Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 jestem u małej, śliczna i starutka jest. postaram się wspomóc w lipcu Quote
Szarotka Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Przyszlam na zaproszenie. Na 13 lat to swietnie wyglada. Quote
Ewanka Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 I ja przybyłam na zaproszenie Paulinken ... niestety nie mam jak pomóc, mogę tylko odwiedzać bidulkę. Quote
Ank@ Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Jestem i ja. Póki co tylko podniosę. U nas w schronisku oswajamy Jawora, który siedzi 11lat. Jest duży i dzikawy, ale łakomy więc może tragedii nie będzie i za jakiś czas wyjdzie na prostą.. Quote
Aimez_moi Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Dziekuje za zaproszenie...:) Maczka jest super.....u Furciaczka jest slepy Zygmus i ...kwitnie...:) kwitnie staruszek i jest bardzo szczesliwy.....:):) Jezeli przyjmiecie jednorazowa pomoc.... to mnie piszcie. Quote
panbazyl Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 jestem i ja na zaproszenie Paulinken. Aż się wierzyć nie chce w ten rekord.... na razie tylko do góry. Quote
dudson13 Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Jestem na zaproszenie paulinken. Niestety nie mogę wspomóc na stałe, może dorzucę trochę jednorazowo Quote
kazik132 Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Oj,nie mogę! Kolejne psie nieszczęscie od urodzenia! Schronisko w Koninie jak widac dba o zwierzali i to bardzo. Nie dośc, że Maczka ślicznie wygląda (wizualnie), to sam fakt, że od 13 lat tam jest, mówi sam za siebie. Pora już jednak to skończyć. Przecież to spie nieszczęscie musi poznac człowieka i normalne życie! [quote name='martka1982']śmierć Sonii podcięła mi skrzydła....jakoś nie mam teraz siły zaczynać nowej batalii[/QUOTE]Jakiej Sonii??:( Nic nie wiem! [quote name='Bjuta']Trzeba ją wyciągnąć. Ja już niestety finansowo jestem tak pod kreską, że nie wiem... Ale chociaż symbolicznie 5 zł Maczce miesięcznie wygrzebię. Żeby było więcej musiałby ktoś z moich stałych obciążeń znaleźć dom.[/QUOTE]Ja też nie mam mozliwosci finansowych, ale dołoże druga piątke na początek.Jak coś mi sie wyklaruje więcej, to napiszę. Tylko ją wyciagnijmy, proszę! Quote
kinia098 Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Jestem na zaproszenie paulinken. Matko jedyna :( 13 lat bez wychodzenia na zewnątrz !!!!! :( Coś niewyobrażalnie okropnego :( Czy sunia jest już na FB ? Trzeba by zrobić masową akcję- każdy udostępnia, zaprasza gości, rozsyła ile tylko wlezie ! Może akurat znalazłby się domek ! Quote
magdyska25 Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Dziękuję za zaproszenie. Jak będę miała chwilę czasu- nadrobię zaległości. Quote
Hotel KADIF Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 [quote name='kinia098'] Matko jedyna 13 lat bez wychodzenia na zewnątrz !!!!! Coś niewyobrażalnie okropnego Może akurat znalazłby się domek ! Rzeczywiście to coś niewyobrażalnie okropnego, ale dla nas ... ludzi!;) Dla Maczki to naturalne środowisko, w którym przebywa od dzieciaka, w którym wykształciła swój charakter i w którym w jakiś sposób się odnalazła. Dlatego byłabym bardzo ostrożna w wyborze domu tymczasowego lub domu stałego. Uważam, że Maczka jest, jak mój hotelowicz Pimpek, który przebywał w schronie 7 lat. Pimpek został zwrócony z adopcji z powodu agresji. Pies kompletnie nie potrafił się odnaleźć się odnaleźć w nowym domu a Państwo nie potrafili się odpowiednio odnieść do jego zachowań. Doszło do tego, że pies musiał być zabrany już, natychmiast, bo opiekunowie nie mogli swobodnie się poruszać po domu. Utworzyłam sloganik, że Pimpek jest "jak MediaMarkt - nie dla idiotów!" ;) Dla psa przebywającego całe życie w schronie potrzeba rozsądnego człowieka, rozumiejącego psychikę psa. Który nie będzie się "gniewał", że pies reaguje na pewne ludzkie zachowania w ten a nie w inny (oczekiwany przez człowieka!!) sposób. Pamiętajcie o tym, proszę! :modla: Będę zaglądać do "krówkowej" Maczki!:loveu: Quote
martka1982 Posted June 30, 2011 Author Posted June 30, 2011 własnie dlatego dif ona powinna trafić najpierw do dt i nauczyc sie normalnie funkcjonowac Maczka trafiła do schroniska na początku jego dzialności, niedługo po tym jak powstało, w czasach kiedy wolontariusze pomagali na miejscu ale o szukaniu pomocy w necie nikt nie wiedział, a potem to był już z niej dzikusek czym zniechęcała do siebie potencjalnych zainteresowanych i pewnie dlatego przesiedziała aż tyle czasu. Tak, przyznaję,ze to straszne,że nikt z nią nigdy nie wychodził ale zawsze się mówiło: jej to nie ma co ruszać, ona się nie da wyprowadzić, nawet nie próbuj (dopóki siedziała w kojcu, to tak się potrafiła zaszyć pod czy za budę,ze faktycznie nie dało rady). od kiedy jest w pomieszczeniu jest do niej łatwiejszy dostęp ale i tak bez zarzucenia koca na głowę nie da rady.... dziękujemy za piątkę Kazik! kinia, nie ma Maczki na fb, jeszcze nie mam jej nigdzie w necie oprócz tego wątku Quote
Hotel KADIF Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 [quote name='martka1982'] od kiedy jest w pomieszczeniu jest do niej łatwiejszy dostęp ale i tak bez zarzucenia koca na głowę nie da rady.... Nie bardzo chyba rozumiem?!:crazyeye: Quote
Jasza Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Martka pisała, że na pierwszy spacer Maczka została wyniesiona w kocyku.... Quote
kinia098 Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 [quote name='DIF']Nie bardzo chyba rozumiem?!:crazyeye:[/QUOTE] Może po prostu kocyk jest zarzucany po to, żeby nie ugryzła ? .. Co do szukania domu - trzeba będzie zaznaczyć, że Maczka potrzebuje BARDZO cierpliwego i nie bojącego się wystawionych na zewnątrz białych kłów opiekuna. DT to też ludzie, więc kto wie, czy na FB lub innych portalach nie czają się tacy sami jak tutaj, tylko po prostu nie trafili jeszcze nigdy na Dogo ? ;) Quote
panbazyl Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 do góry podrzuce dziewczynę. a na FB jest dużo psolubów. nawet teraz pomagam jednemu panu przez FB znaleźć jamnika, szukamy razem. I wiecie jakie mi podesłał psiaki do obejrzenia? te co w ogłoszeniach wystawila gdzieś Isadora. On jej oczywiście nie zna, szuka tylko psa. Mam nadzieję, ze adopcja jamnika dojdzie do skutku, bo dom i ludzie są poważni i odpowiedzialni, mieli już jamnika z wieloma chorobami i wiedzą na co się decydują. Quote
martka1982 Posted June 30, 2011 Author Posted June 30, 2011 z tym kocykiem to chodzi oczywiście o to aby nie ugryzła i aby się tak nie bała podczas wynoszenia, bo trzeba przejść kawałek w tym przez sforę psów, które zawsze są bardzo ciekawe co też takiego trzyma się na rękach...więc i dla osoby niosącej Maczkę i dla niej samej bezpieczniej jest jeśli nie widzi nic dopóki nie znajdzie się na trawie Quote
Hotel KADIF Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 [quote name='martka1982']z tym kocykiem to chodzi oczywiście o to aby nie ugryzła i aby się tak nie bała podczas wynoszenia, bo trzeba przejść kawałek w tym przez sforę psów, które zawsze są bardzo ciekawe co też takiego trzyma się na rękach...więc i dla osoby niosącej Maczkę i dla niej samej bezpieczniej jest jeśli nie widzi nic dopóki nie znajdzie się na trawie Martuś! Naprawdę bardzo Was, wolontariuszy szanuję! Za Waszą ciężką pracę, za to, że poświęcacie swój prywatny czas, który mogłybyście miło i przyjemnie spędzić a nie taplając się w psich qpach... Ale nie za bardzo rozumiem metodę "kocyka"!!! Qrcze, no nie wyobrażam siebie na miejscu Maczki...!! Zbliża się do mnie ktoś komu minimalnie ufam, z czymś tam w ręku... Nagle mam coś na łbie, jest ciemno, coś/ktoś mnie unosi do góry, gdzieś mnie niesie... I nagle mnie stawia na trawie, zdejmuje ze łba szmatę, razi mnie słońce w oczy, nie wiem gdzie jestem, jakaś obca okolica, obce zapachy!! Nie wiem co się dzieje??!! Cholera, gdzie MOJE schronisko?! Co mam robić?! Gryźć? Uciekać? Płaszczyć się poddańczo? Sikać? Znieruchomieć? Qrna, nie ma macie innej metody?:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.