yewcia1 Posted November 26, 2006 Author Posted November 26, 2006 tania11 nareszcie dotarły;) Fotki opisze tania11 , dodam, że te fotki to lek na moje serce;) Bardzo się cieszę, że Pani kocha Molly a Molly Pańcie. Jak coś tania11 zawsze pomogę, maila masz jak coś to pisz:evil_lol: Quote
ma_ruda Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 Molka pewnie myśli, ze jest w niebie:loveu: Quote
justynavege Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 [quote name='yewcia1']tania11 nareszcie dotarły;) Fotki opisze tania11 , dodam, że te fotki to lek na moje serce;) Bardzo się cieszę, że Pani kocha Molly a Molly Pańcie. Jak coś tania11 zawsze pomogę, maila masz jak coś to pisz:evil_lol: Dla takich chwil warto żyć :) tzn gdy zna się historię niedoli psiaka ,oglada sie go co dzien w schronisku , gdzie posłaniem jest słoma lub stara poduszka , gdzie psiaki tak bardzo są spragnione kontaktu z człowiekiem, gdzie jeden spacer dziennie :( wtedy gdy widzę takie zdjecie od razu jest mistokrotnie lepiej i odzyskuję wiarę w ludzi :) Molly zdrowiej i sciagaj te zielona sukienke :) Quote
mycha101 Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 Nasz kochany aniołeczek:angel: :loveu: Quote
tania11 Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 Tak jak wcześniej napisałam te fotki były zrobione jeszcze u mnie, ale w swoim nowym "NA ZAWSZE" domku ma jeszcze lepiej. Pańcia gotuje jej jedzonko, kupuje psie przysmaki, i razem z Pańciem rozpieszczają.:loveu: Ciekawe jaka będzie sunia za parę tygodni.:razz: Najważniejsze żeby poczuła, że ma już stały domek. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Yewcia dziękuję Ci za pomoc. No i dziękuję mojej Myszce 101, bo dzięki jej zaangażowaniu dane mi było poznać Molly. Quote
yewcia1 Posted November 26, 2006 Author Posted November 26, 2006 tania11 napisał(a):Tak jak wcześniej napisałam te fotki były zrobione jeszcze u mnie, ale w swoim nowym "NA ZAWSZE" domku ma jeszcze lepiej. Pańcia gotuje jej jedzonko, kupuje psie przysmaki, i razem z Pańciem rozpieszczają.:loveu: Ciekawe jaka będzie sunia za parę tygodni.:razz: Najważniejsze żeby poczuła, że ma już stały domek. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Yewcia dziękuję Ci za pomoc. No i dziękuję mojej Myszce 101, bo dzięki jej zaangażowaniu dane mi było poznać Molly. To my bardzo dziękujemy Wszystkim. Jak wiecie Punia miała jechać do Malagos, ale po drodze spotkala Was i znalazła kochający domek. Historia troszkę poplątana, ale opowiem do tego momentu co wiem. Majja i ja i jeszcze wiele osób organizowało transport darów od Dobermanii z Wawy do Maji do Starachowic. Jak już kaska się zebrała Dominika i jej TZ ( nie znam nicku Dominiki z Dogo) wzieli od Maji busa bezdomną Almę ze Starachowic i małą Maggy i dary dla schroniska w Uciechowie.I przyjechali do Uciechowa zostawili u nas Almusię (znalazła domek w Uciechowie ale trwa jej oswajanie, ponieważ była dzikuska bezdomna od zawsze i jest jeszcze w schronisku w Uciechowie)Dominika i jej TZ zostawili Almę i dary a zabrali Puniaka i pojechali do Karpacza do nowego domku Maggy. Wrócili do Starachowic i zostawili Punię u Maji. Wiem, ze Puńka chodziła po wystawie psów rasowych - Maja ją zabrała. I tu mi się ślad urywa:-( Kto dokończy historię jak Puniak znalazła nowy domek. Bo nie wiem z kim wyruszyła do Wawy? Quote
justynavege Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 [quote name='tania11']Tak jak wcześniej napisałam te fotki były zrobione jeszcze u mnie, ale w swoim nowym "NA ZAWSZE" domku ma jeszcze lepiej. Pańcia gotuje jej jedzonko, kupuje psie przysmaki, i razem z Pańciem rozpieszczają.:loveu: Ciekawe jaka będzie sunia za parę tygodni.:razz: Najważniejsze żeby poczuła, że ma już stały domek. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Yewcia dziękuję Ci za pomoc. No i dziękuję mojej Myszce 101, bo dzięki jej zaangażowaniu dane mi było poznać Molly. Jeśli mozecie dziewczyny wstawcie fotki z nowego domku :) Czy dotarła do Was umowa adpocyjnai ksiażeczka zdrowia Molly ? :) Quote
mycha101 Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Dziewczyny, chyba trzeba poprosić o przeniesienie. Molly już szczęśliwa, tylko Tania11 jeszcze przeżywa rozstanie:glaszcze:, a to wszystko przez małą Molly, która tak bardzo zawładnęła jej serduchem. Kochana Tania11:loveu: Malagos nie poznałaś Puni vel Molly i żałuj:cool3: Dziewczyny dziękujemy Wam za Molly:Rose::Rose::Rose: Z tego co wiem, umowa jeszcze nie dotarła. Quote
yewcia1 Posted November 27, 2006 Author Posted November 27, 2006 mycha101 napisał(a):Dziewczyny, chyba trzeba poprosić o przeniesienie. Molly już szczęśliwa, tylko Tania11 jeszcze przeżywa rozstanie:glaszcze:, a to wszystko przez małą Molly, która tak bardzo zawładnęła jej serduchem. Kochana Tania11:loveu: Malagos nie poznałaś Puni vel Molly i żałuj:cool3: Dziewczyny dziękujemy Wam za Molly:Rose::Rose::Rose: Z tego co wiem, umowa jeszcze nie dotarła. Pisałam dwa razy do moda na priva i nie ma do dziś efektu? Jak się nic nie zmieni napiszę do trzeciego moda, może ten przeniesie? Quote
malagos Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Z Kielc Punia przyjechała do Warszawy we wtorek, z Agnieszką (znam tylko z rozmów telefonicznych). Tu w pułudnie odebrała ją na moją prosbę Jo37, wzieła do pracy, po rozmowie telefonicznej z Mycha101 uzgodniłyśmy, że Jo37 nie wsiada natychmiast w samochód (co już chciała zrobić :-o ) i nie przywozi mi suni te ostatnie 100 km, ale zrobi to Mycha, bo i tak codziennie dojeżdżad do Warszawy do pracy. I Ola wzieła Punię od Jo37, zabrała do swojej pracy i zadzwoniła do mnie, ze zakochał się w suni prezes. A dalej znacie...... To naprawde skomplikowana historia :razz: Quote
yewcia1 Posted November 27, 2006 Author Posted November 27, 2006 [quote name='malagos']Z Kielc Punia przyjechała do Warszawy we wtorek, z Agnieszką (znam tylko z rozmów telefonicznych). Tu w pułudnie odebrała ją na moją prosbę Jo37, wzieła do pracy, po rozmowie telefonicznej z Mycha101 uzgodniłyśmy, że Jo37 nie wsiada natychmiast w samochód (co już chciała zrobić :-o ) i nie przywozi mi suni te ostatnie 100 km, ale zrobi to Mycha, bo i tak codziennie dojeżdżad do Warszawy do pracy. I Ola wzieła Punię od Jo37, zabrała do swojej pracy i zadzwoniła do mnie, ze zakochał się w suni prezes. A dalej znacie...... To naprawde skomplikowana historia :razz: malagos- łza radości mi się w oku zakręciła, a Punia ma Pańcie i domek dzięki Tobie. Masz dobre fluidy, moze jeszcze kiedyś raz to powtórzymy;) Quote
malagos Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 ???? ;) A macie na stanie cos maleńkiego, kudłatego, suczego i podobnego do teriera, pudla, yorka? Mozna zaryzykować i po wyciagnieciu ze schroniska ZACZĄĆ przewozić po Polsce....:cool3: Quote
justynavege Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 malagos suczego mamy mnostwo zajrzyj kochana http://uciechow.4.pl/ nawet jesli beda malo terierowate to potrafia zrobić spustoszenie w sercu bardziej niz facet :loveu: Quote
tania11 Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Nie mam jeszcze fotek z nowego domku, myślę, że wybiorę się tam w sobotę to zaraz wystawię. U Molly wszystko super. Czekam na umowę adopcyjną. Quote
yewcia1 Posted November 27, 2006 Author Posted November 27, 2006 tania11 napisał(a):Nie mam jeszcze fotek z nowego domku, myślę, że wybiorę się tam w sobotę to zaraz wystawię. U Molly wszystko super. Czekam na umowę adopcyjną. To jam Punia do Wawy dotarła bez umowy? Czyli co umowa została u Maji? Quote
justynavege Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Napisałam wlasnie do majii na gg zapytanie gdzie jest umowa :) Umowa to nie problem bo mogę dosłać nową ale gdzie jest ksiażeczka Puniastej Molki :crazyeye: Quote
tania11 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Książeczka jest, tylko nie ma umowy. Molly dzisiaj czuje się bardzo źle. Po wczorajszym ostatnim zastrzyku ma biegunkę i wymioty. Pańciowie byli z nią dzisiaj oczywiście u lekarza, dostała leki przeciwbiegunkowe i przeciwwymiotne i kroplówkę, ale jest strasznie biedna. Lekarz mówi, że oprócz działania leku może to być wynik stresów jakie maleństwo ostatnio przeszło. Martwię się. :-( Quote
yewcia1 Posted November 28, 2006 Author Posted November 28, 2006 tania11 napisał(a):Książeczka jest, tylko nie ma umowy. Molly dzisiaj czuje się bardzo źle. Po wczorajszym ostatnim zastrzyku ma biegunkę i wymioty. Pańciowie byli z nią dzisiaj oczywiście u lekarza, dostała leki przeciwbiegunkowe i przeciwwymiotne i kroplówkę, ale jest strasznie biedna. Lekarz mówi, że oprócz działania leku może to być wynik stresów jakie maleństwo ostatnio przeszło. Martwię się. :-( Molly zdrowiej maluszku szybko i nie strasz już kochanych Państwa. Quote
Majaa Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 tania11 napisał(a):Książeczka jest, tylko nie ma umowy. Ufff ... już sie zestresowałam, ze książeczka gdzieś zaginęła A umowę przesłałam pocztą kilka dni temu pod adres wskazany przez Mychę Cierpliwości - strajk listonoszy w końcu! Quote
justynavege Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 tania11 napisał(a):Książeczka jest, tylko nie ma umowy. Molly dzisiaj czuje się bardzo źle. Po wczorajszym ostatnim zastrzyku ma biegunkę i wymioty. Pańciowie byli z nią dzisiaj oczywiście u lekarza, dostała leki przeciwbiegunkowe i przeciwwymiotne i kroplówkę, ale jest strasznie biedna. Lekarz mówi, że oprócz działania leku może to być wynik stresów jakie maleństwo ostatnio przeszło. Martwię się. :-( o jejku :-( biedulka Puniasta tzrymam mocno kciuki by było juz dobrze bieda i tak wycierpiala dziekuje z calego serca Opiekunom Molly za wszystko Molka zdrowiej zarazo kochana Quote
Asior Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 noo w końcu trzeci dom w przeciągu miesiąca :( Quote
justynavege Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 jak się czuje Molly? doszła juz do siebie? Quote
tania11 Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Sorry, ale czytałam inne wątki - tyle nieszczęść, co za świat. U Molly wszystko w porządku, codziennie jestem w kontakcie conajmniej 2 razy - juz chyba mają mnie dość. Ostatnie dolegliwości już całkowicie przeszły, mam nadzieję, że juz nic nie wyskoczy. Sunia wraca do zdrowia, jest coraz weselsza. Po prostu rozpieszczają, dzisiaj wieczorem jak rozmawiałam z siostrą to Molka spała nie dość że na kanapce to jeszcze pod kocykiem - ładnie co? Od środy zostaje sama w domu, jak Pańciowie idą do pracy i jest grzeczniutka jak aniołek. Ma super bo Pańcio już ok 14-stej jest w domu. Widziałam ją we wtorek bo wpadłam do siostry po rzeczy dla biednych piesków - mówię Wam poznała mnie, były merdanki i lizanki, bardzo się cieszyła. Zrobiłam parę fotek, ale nie miałam czasu jeszcze wystawić.;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.