Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wróciliśmy od weta.
Psiak zaszyty ale tym razem już porządnie.

Cos pochrzaniłam z rozliczeniem wiec jeszcze raz
108zł wet w sejnach
100zł pierwsza wizyta u socika +15zl karma i rivanol i gaziki + 22 zł pipeta
70zł dzisiejsza wizyta

razem 315zł

Socik prosił zeby do niego nie wydzwaniac z zastrzezonego numeru bo on i tak zalatany wszystko załatwia przed piatkowa kontrola i specjalnie dla nas zostal godzine dluzej w pracy.

wstawiam zdjecia i skan od socika


Tak mu sie dzisiaj rana rozwaliła





Tutaj już zaszyte



i skan od Socika


Jak tam udało sie znaleźć inny tymczas i tańszego weta??

Btw mój TZ zaczyna sie irytowac tym ze musi mnie z psem wszedzie wozic, za same dojazdy do sejn to juz 120km zrobione. Tzn zrobione 60 i za pół godziny tam jedziemy kase zwrócic bo nie chce podac nr konta ;/ wiec bedzie 120 kilometrów zrobione ;/

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Musze wetowi zapłacic, jest to wet który aktualnie zajmuje sie psami ze schroniska wiec chcac miec jakikowleik dostep do schroniska nie moge mu nie zapłacic ...
Zapłace mu i wiecej sie u niego nie pokaze... Wg Socika szwy były za daleko od siebie to raz a dwa były słabo zaciśnięte. A tak to wszystko ok.
No cóz..

bede wiedziala do kogo nie jeździć nawet jakby sie "paliło"...

Posted

A wet mu zeszył tą ranę tak po prostu ? czy jeszcze coś przy niej robił? Bo z tego co wiem takich ran się nie zeszywa po rozejściu się szwów tylko pozwala się wygoić przez ziarninowanie i podaję si e antybiotyk.
I jeszcze jedno , przyjrzałam się tej ranie i okolicy.Dlaczego nie są zgolone włosy? Rana zabezpieczona właściwie nie może mieć dookoła tyle kudłów. To jest siedlisko bakterii !!!

Posted

Nie trzeba mieć wiedzy weterynaryjnej... na pierwszych fotach widać że szwy trzymają dobrze a nawet bardzo dobrze :razz: ale... ciało się nie zrosło, a dlaczego? dlatego że owy wet zszył psa bez usunięcia martwiczej tkanki, brzegi poszarpane, włosy wchodzące do rany. Czy ranę dobrze oczyścił? wątpię. Nawet dla swojej wygody podczas zabiegu i dla higieny nie wygolił sierści dookoła rany. Należy mieć nadzieję żę antybiotyk da jako takie bezpieczeństwo psu i nie dojdzie do zakażenia organizmu i gnicia rany. Mega fuszerka i masakra... opada, taka "pomoc" żywej istocie to skandal.

edit: a vet nr 2 też widać nie lepszy, wyciął jakby więcej tkanki, ale skóra dalej włosem porośnięta, niewygolona i ładnie ozdobiona Alu Spray'em chyba dla ozdoby włosa bo na pewno nie dla higieny rany - no super "poprawka", biedne zwierze.

Posted

dokładnie!!powinien wszytko ładnie obczyscic, wygolic!!widziałam wiele pozszywanych psów
a nawet niedawno bylismy na operacji z pieskiem i tak wygladała pozszywana oczyszczona rana po operacji(wiem ze sie powtarzam odnosnie tych zdjęć)

a tak przed,

pies miał rane od roku,trzeba było pozzywac miesnie, wyciąć martwa tkanke, pies miał opatrunek drapał rane bo czesto go na drapaniu przyłapywałam ale zaden szew nie puscił,nic nie wyciekało nie paprało sie.
Emilko wiem ze chcesz dla psa dobrzez i gdyby nie Ty pewnie by umarł, ale ci weci...........bez komentarza za co oni kase biora:(

Posted

nie mam słów na to co zostało zrobione temu psu...

mogę go wziąć do siebie - choćby jutro odebrać z Warszawy... do Suwałk nie mam jak jechać,


jak to wygląda teraz tak jak na tych zdjęciach to rana kompletnie nie została przygotowana do zszycia i będzie się babrać w nieskończoność... to co zrobił ten w Sejnach - koszmar!!!!!!!! czy to są jakieś krowskie nici? bo na nylonowe szwy to nie wygląda! właśnie dlatego potrzebne były zdjęcia - ten pies cierpi!

aha - ja próbowałam się dodzwonić do p. Socika - z normalnego telefonu - nie mam zastrzezonego więc pudło :roll: nie odbierał a było w godzinach pracy

Posted

Jejku jak tak narzekacie to śmiało bierzcie go !!

Ja swojemu weterynarzowi ufam, wyleczył mi wszystkie zwierzaki, co do jednego, nie jednego tez musiał zszywać, wszystko zawsze sie ładnie goiło!

Wycielismy mu tyle włosów ile daliśmy rade, pies nawet po silnej dawce narkozy czy głupiego jasia szybko sie budzi ma tak silny organizm!

wstawiam rachunek i wypis od weta z sejn, wlasnie wrócilismy:


Posted

Staram się czytać uważnie i w poście 1 czytam, że pies miał wyciętą martwicę! I okiem nieuzbrojonym widać, że nikt żadnej martwicy nie wyciął,brudnej sierści nawet nie usunięto, a przecież pod narkozą można było to spokojnie zrobić. Praca pierwszego weta to skandaliczna fuszerka. Jeśli on leczy psy w schronisku, to tylko :2gunfire:zastrzelić się! Jest też wzmianka o robieniu usg 30 maja, ale chyba nie miał tego badania?:niewiem: Gdyby znalazł się transport do Warszawy i mały mógł trafić do Malawaszki to miałby szansę, bo rana w takim stanie to bomba z infekcją :-(

Posted

Miał miec robione usg ale po pierwszej kupie przed podaniej jeszcze tabletek odrobaczajacych widac było robale wiec napewno jest tak zarobaczony. Dlatego narazie daliśmy an luz z tym usg bo to kolejne koszty, poczekamy jakie beda wyniki po odrobaczeniach i zobaczymy jak tam sytuacja z brzuchem bedzie dalej wygladała....

I prosze Was juz darujcie sobei te komenatrze ktore tu niczego kompletnie nie wnosza oprócz napięcia i nerwów ;/

Trzeba cos zrobic zeby ten pies wydobrzał, jak znajdziecie kogos kto sie nim prawowicie znajdzie to w weekend moge do do Wawy dowieźć za zwrotem kosztów..

Posted

to przypomnę bo chyba umknęło - tylko pytanie w który weekend bo dopiero pisałaś że w ten nie możesz bo masz imprezę rodzinną

malawaszka napisał(a):

mogę go wziąć do siebie - choćby jutro odebrać z Warszawy... do Suwałk nie mam jak jechać,

Posted

ja nei mam jak go pilnować , chodze do szkoły, mam po 8 lekcji prawie codziennie a mój TZ pracuje zazwyczaj od 7 do 17-18.
Sprawa wyglada tak - jednak w tą sobote moge jechać.
Wiec jak w sobote ktosby po niego do Wawy przyjechał to dowioze.

Posted

odetchnęłam że będzie u Ciebie malawaszko, lecz trzymam kciuki za sobotę (ze wzruszenia łezka mi się zakręciła w oku) choć się dobrze nie znam na szyciach itd. to uważam iż nieźle spartaczył wet to szycie

Posted

no to super, dzieki Monika.
Mam nadzieje ze u Ciebie psiak szybko wyzdrowieje.

Jak psiak? Dobrze. Nie rozwalił szwów. Zjadł :)

Wesoło merdał ogonkiem i skakał na mi na nogi żeby go pogłaskać.
Wyszedł tez na ogródek.
Nie jest źle

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...