malawaszka Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 ten może? http://forum.gazeta.pl/forum/w,74,81470121,,uwaga_na_weterynarza.html?v=2 Quote
martaipieski Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 to co on mu na drugi dzien robił z ta rana skoro jest zeszyta??i jeszcze narkoze podawal na drugi dzien po poprzedniej narkozie mozesz zrobic zdjecie tej ranki jak ona jest zeszyta jak to teraz wyglada??? Quote
martaipieski Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 [quote name='malawaszka']ten może? http://forum.gazeta.pl/forum/w,74,81470121,,uwaga_na_weterynarza.html?v=2 masakra:/ jakis konował Quote
Rumi. Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 martaipieski napisał(a):to co on mu na drugi dzien robił z ta rana skoro jest zeszyta??i jeszcze narkoze podawal na drugi dzien po poprzedniej narkozie mozesz zrobic zdjecie tej ranki jak ona jest zeszyta jak to teraz wyglada??? było napisane że to dlatego że psiak nic przy sobie nie daje robić Quote
Poker Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 emdziołku nie wkurzaj się wiesz ,ze ciotki lubią pomarudzić. Nikt nie myśli ,że chcesz źle. Byc może takie ceny są w Suwałkach , bo wetów mało i dlatego. Quote
Rumi. Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 kornel napisał(a):Biedulek:( Chcecie szukać mu innego DT? to też było wyżej pisane, proszę czytajcie wszystko ze zrozumieniem, bo nie dziwię się że dziewczyna się już wkurza ;) Quote
martaipieski Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 greatmadwomen napisał(a):było napisane że to dlatego że psiak nic przy sobie nie daje robić rozumiem, ale co on mu takiego robił przy pozszywanej ranie ze wymagało to narkozy co on chce psa wykonczyc??mógł załozyc kaganiec przytrzymac go ja do emdzilek nie mam pretensji dobrze ze go znalazła i pomogła mu ale ten wet:/ emdziolek prosze zrób zdjecie rany chciałabym zobaczyc jak on to pozszywał Quote
Rumi. Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 martaipieski napisał(a):rozumiem, ale co on mu takiego robił przy pozszywanej ranie ze wymagało to narkozy co on chce psa wykonczyc??mógł załozyc kaganiec przytrzymac go ja do emdzilek nie mam pretensji dobrze ze go znalazła i pomogła mu ale ten wet:/ emdziolek prosze zrób zdjecie rany chciałabym zobaczyc jak on to pozszywał w sumie racja, po to sa kagańce, szarpać też się mógł, lecz wszystko lepsze chyba od narkozy Quote
zerduszko Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 greatmadwomen napisał(a):było napisane że to dlatego że psiak nic przy sobie nie daje robić Sory, ale to nie jest powód do podawania narkozy za każdym razem jak przy psie trzeba coś zrobić. Ale jak się ma zdrowie psa gdzieś, zero podejścia to tak bywa. Poza tym, to nie jest olbrzym, ze aż tak ciężko psa opanować. Quote
martaipieski Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 no wlasnie przeciez dzien po operacji i po zszyciu rany nie robił mu nic takiego co by wymagała narkozy, wiec nawet jak pies sie ruszał nic mu by nie uszkodził. psiak jest małay łatwo go utrzymac moim zdaniem jakis dziwny ten wet. nie wypowiadlałabym sie ale od 5 maja mam u siebia psa po takiej operacji wiem jak to wyglada w praktyce a moze wet na kase chce naciagnac ja jak chodze do mojej wetki z roznymi przypadkami, to zakłada sie kaganiec, a jak kiedys bylam z agresorem na zwykłym szczepieniu to nawet kaganca nie zakładała, powiedziała ze taka praca i czasem pies ugryzie a kaganiec tylko dodatkowo stersuje Quote
malawaszka Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 ja bym bardzo chciała zobaczyć wyraźne zdjęcie jak to wygląda teraz to szycie Quote
sybil Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Emdziolek robi co może, żeby pomóc maluchowi, ale wet faktycznie dość dziwny i bardzo drogi. Moja sznaucerka po morderczym ataku amstaffa była bardzo poszarpana (oderwana skóra od grzbietu aż do linii żeber z jednej strony, brakowało tylko milimetrów do przebicia klatki piersiowej); 2 razy spędziła noc w klinice, wet czyścił rany, zszywał - wszystko na nocnym dyżurze, potem miesiąc codziennych opatrunków, czyszczenie ran, walka z martwicą skóry, antybiotyk w zastrzyku codzień przez 3 tygodnie i skasowano mnie za wszystko 400 PLN; narkoza była tylko przy pierwsze, najpoważniejszej operacji. A sunia była ze schroniska, bardzo nerwowa, gryząca na prawo i lewo. Mam nadzieję, że piesio prędko wyliże się. Polecany olejek z drzewa herbacianego jest rewelacyjny, ja stosowałam krem z olejkiem herbacianym, aż trudno uwierzyć jak wspaniale goi rany! Quote
martaipieski Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 sybisia, no własnie narkoze podaje sie do zabiegów,a nie do ogladania psa czy zmiany opatrunku, to co jak pazurki bedzie miał przyciac albo psa ostrzyc to tez za kazdym razem narkoza???szok nadal czekamy na fotki Quote
sybil Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Dokładnie tak, a wet zdziera skórę! 100 zł za głupiego jasia i przemycie rany, czy 30 zł za antybiotyk - to trudno pojąć :crazyeye: Quote
Poker Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Dobra kobiety , dajcie już spokój , bo emdziołek się wkurzy na dobre. Ona nie ma wpływu na ceny. Co Wam dadzą zdjęcia zszycia? poprawicie wirtualnie? Pisze dziewczyna ,że jest lepiej , to znaczy ,że wie co pisze. Napisała o narkozie ,a to był pewnie "jaś". Rady pani Teresy są bardzo cenne , ale koszt niemały. Przy większej ilości psów , u których trzeba by było te leki zastosować ma to finansowy sens. Dla 1. psa trochę drogo , bo się wszystkiego nie zużyje. Ale myślę ,że w ten olejek herbaciany można by zainwestować. Quote
martaipieski Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 tylko ze jak na dogo ktos zbiera pieniadze na leczenie zazwyczaj przedstawia rachunki albo zdjecia, nie wiem moze sie myle ale ja osobiscie nie wpłaciłabym pieniedzy na leczenie psa nie majac dowodów, nie chodzi mi tu o to ze emdziloek psa nie leczy itd. ale komus kto wplaci grosik tez sie cos nalezy chodzby zdjecia ze ranka pieknie sie goi itp. :) Quote
TERESA BORCZ Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 rzeczywiscie preparaty nie są tanie ale jakość i ilość w opakowaniu, używanym tak jak piszę wystarczy na długo i na wiele psów, w sumie o wiele taniej i efektywniej niż kasa wydana na pomoc wspomnianego wyżej weta a efekty bez komplikacji bardzo szybkie a oto przecież chodzi , w sumie zmieszczą się w setce, mam to wypraktykowane i zawsze pod ręką, więc polecam Porównanie wydatków z tym antybiotykami i przemywaniami u weta wychodzi zdecydowanie na korzyść , no i odpadają koszty transportów i ryzyko kolejnych jaśków! Quote
farmerka63 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Tereso - ja sobie ten schemat skrzętnie notuję na przyszłość :) Czy to terapia wg własnego pomysłu, czy zalecona przez jakiegoś weta- naturalistę ? Quote
TERESA BORCZ Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 to moja koncepcja wypróbowana na dziesiątkach okropnych ran i chorób skóry u najbardziej potrzebujących psiaków u mnie na dt i w schronisku, wyniki zaakceptowane i podziwiane przez wetów, sama bym chciała poznać weta naturalistę ale niewielu jest takich, słyszałam na jakimś wątku o kobiecie wet którą chętnie bym poznała! Możesz farmerko sprawdzić to na sobie wszystkie rany i zadrasnięcia w domu tym leczę z natychmiastowym skutkiem, bez bandaży, plastrów itd zajrzyj na przykład jeden z wielu na wątek LISY Z WNYKÓW zobaczysz co wyleczyła ta metoda Quote
farmerka63 Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Dzięki! Propolis mam w domu - bo mój mąż ma małą pasieczkę :) A przepis się przyda na pewno - zwierzaków w gospodarstwie trochę jest, no i my tez nie jesteśmy "nietykalni" ;) Quote
emdziolek Posted May 31, 2011 Author Posted May 31, 2011 Ludzie on nie dostaje całkowitej narkozy ttylko głupiego jasia pisałam juz!! On go nie dostaje codziennie weźcie ludzie sie opanujcie, pierwsza narkoze miał podczaz operacji bo była potrzebna to było w SOBOTE, w PONIEDZIAŁEk dostał głupiego jasia bo nie można go dotknąć a rane trzeba było przemyc, Socik musiał sprawdzic jak ten poprzedni go zszył, musiał przecież dostać antybiotyki, zastrzyki przeciwbólowe itd . SOCIK TO JEDYNY WETERYNARZ W SUWAŁKACH KTÓRY PRACUJE Z POWOŁANIA wiec wypraszam sobie komentarze typu ze chce naciagnac na kase , ludzie zlitujcie sie :/ Mi sie wydaje ze jak po dwóch dniach dostaje głupiego jasia to chyba mu nie zaszkodzi co nie..?? Nie moja wina że pies sie nie da dotknac, kagańca mu nie założymy panie mądre bo pasek od kaganca pojawi sie bezposrednio na ranie, utrzymac go tez sie nie da bo gryzie , Jezu jakie wy wszystkie mądre , żeby to było takie proste to myslicie ze bym go narażała na jakies głupie jasie i inne tego typu rzeczy?? Te Wasze teksty tylko podcinają skrzydła, wiec jak chcecie to smiało bierzcie go i same leczcie :/ Bo mi sie odechciewa pomagac jakiemukowlwiek zwierzakowi jak tu wiecznie na kogoś sie naskakuje i snuje jakies podejrzenia :/ Powtórze jeszcze raz - NIE MAM JAK ZROBIC ZDJECIA RANY - pisałam juz ze jak tylko do niego podejde to sie Farcik kręci a telefonem nie zrobie wyraźnego zdjęcia jak mi pies sie zaczyna ruszać. ;/ A co do tego weta - malawaszka - to nie ten, ten o którym tam pisza to koleś ze Słupskiej którego nie powinno sie nazywać weteryanrzem ;/ Mi kiedys uśmiercił kociaka.. tak go leczył :/ Koniec kropka ;/ Quote
TERESA BORCZ Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 emdziołku spokojnie, nie martw sie, ja wiem ze to nie jest łatwe, też nie mogłam sfotografować w czasie leczenia ostatniego tymczaska ,ból , strach i niepewnosc skutecznie temu przeciwdziałały, ale mineęo nawet telefonem były trudności, lampa błyskowa absolutnie nie wchodzi w rachubę, tak to juz jest z rannymi wiericpiętami, spokojnie koncentruj się na dobrej robocie, pozdrawiam Quote
zerduszko Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Koncentrujmy się na szukaniu transportu. Na wczoraj! Quote
emdziolek Posted May 31, 2011 Author Posted May 31, 2011 Kurde właśnie zauważyłam ze dwa szwy mu sie rozeszły i widac mu znowu wszystko pod spodem ;/ Jade do weta :/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.