Jump to content
Dogomania

PaulinKa030894

Members
  • Content Count

    1,084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinKa030894

  1. [B][SIZE=5]​POTRZEBNE DT NA CITO !! [/SIZE] Poprzednie wydarzenie nieaktualne !![/B] Kopiuję z wydarzenia na facebooku utworzonego przez fundację Rottka : [COLOR=#333333][FONT=arial][FONT=Tahoma][COLOR=#800000][B]Wpłat na paliwo (żeby można było odebrać pozostałe psy) oraz utrzymanie w domach tymczasowych zanim trafią do adopcji (tych, które już zostały zabrane) można dokonywać na konto: [/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Tahoma][COLOR=#800000][B]FUNDACJA ROTTKA[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Tahoma][COLOR=#800000][B]BZ WBK, Kraków, Rynek Główny 30[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Tahoma][COLOR=#800000][B]32109016650000000109278868[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Tahoma][COLOR=#800000][B]UL.ZAKOPIAŃSKA 2B/2C[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Tahoma][COLOR=#800000][B]31-418 KRAKÓW "RUSKA WIEŚ"[/B][/COLOR][/FONT] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=arial]przelewy z zagranicy:[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=arial][LEFT][FONT=tahoma]BIC SWIFT: WBKPPLPP[/FONT] [FONT=tahoma]IBAN: PL32109016650000000109278868[/FONT][/LEFT] [/FONT][/COLOR] [FONT=arial][SIZE=4][COLOR=#333333]W sprawie adopcji i domów tymczasowych proszę dzwonić do Fundacji Rottka[/COLOR][/SIZE][/FONT] [LEFT][B][SIZE=4]Kontakt :[/SIZE][/B] [B][SIZE=4]Fundacja Rottka[/SIZE][/B] [B][SIZE=4]Agnieszka Pawlicka[/SIZE][/B] [B][SIZE=4][email protected][/SIZE][/B] [U][I][B][SIZE=4]602159915 [/SIZE][/B][/I][/U][B][SIZE=4] PISMA OD PREZYDENTA EŁKU, WIW STR : 33[/SIZE][/B][/LEFT] [SIZE=4][B]ZDJĘCIA SĄ NA STRONIE : 1 , 5 , 8 , 13 , 15 , 16 , 17 , 26 , 27 , 28 , 29 , 30 , 31 Banerki do pobrania na stronie 6 AKCJA MAILINGOWA !! PRZYKŁADOWY TEKST I ADRESY DO WYSYŁANIA W POŚCIE #4 [/B][/SIZE] [LEFT]wydarzenie na fb :[/LEFT] [URL]https://www.facebook.com/events/329058717172650/329059500505905/?comment_id=329462827132239¬if_t=group_comment_reply[/URL] [URL]https://www.facebook.com/events/387037124676999/[/URL] Kazdy moze mieć swoje zdanie. Czyli schronisko w Ruskiej Wsi koło Ełku prowadzone przez społke Eko Ar [URL]http://www.krs-online.com.pl/eko-ar-sp-z-o-o-krs-663752.html[/URL] Umówiona od wczoraj pojechałam dzisiaj do owego schroniska celem zabrania starego i srednio miłego rottka który siedzi tam juz prawie rok i nie wygląda dobrze [URL]http://forumrottweiler.vot.pl/viewtopic.php?t=3681[/URL] Dotarłam ok 13.30 , schronisko zlokalizowane przy drodze nr 16 Ełk-Orzysz. W dawnych chlewniach, budynki bez dostępu światła dziennego z wybiegami na zewnątrz, i otwieranymi z obu stron drzwiami, w srodku bród, smród, wszedzie kupy ( schronisko czynne od 7.00 a nie widac sprzatania)psy mokre pracownicy zmywają odchody w boksach lejac po psach, odpływy zatkane kupami i sierscia wiec nic nie spływa, psy leza na mokrym gównie , te mniejsze wchodzą do betonowych paszników bo tam sucho, niektóre wychodzą na siatkę ( wszystko bedzie na fotkch) ok 1/3 zwierza bardzo chudych, czesc mocno brudnych sfilcowana siereść obklejona kupami, na kilka psów w boksie jest tylko jedna miska z wodą. Duzo psów leżących wyglądających na chore.Jeden z ranami i na skórze ubytki w siersci wygląda na choroba skóry, pies razem z innymi psami, nie widziałam kwarantanny, szczeniaki razem z dorosłymi, jeden pies jadła sobie szczura-zapytalam pracownika jak to moziwe? powiedział ze czasem tak jest, w jednym boksie zobaczyłam malego rudega psa/suke, ktory mial otwarte rany na glowie i szyi lala sie z nich ropa i krew. Poprosilam pracownika i pokazalam psa i mowie ze trzeba weta wezwać a on na to ze wet bedzie w poniedziałek i poszedl dalej, zero reakcji. na pytanie co sie stało powiedzial ze pies sie nabil na cos, wersja kierownika suka miala cieczkę i psy ja pogryzły. Po tym co zobaczylam postanowilam zadzwonic do kierownika zeby wezwal lekarza, postanowilam takze zlozyc zawiadomienie na policje o popelnieniu przestepstwa. zadzwoniłam na policje przyjechał patrol ,potem dochodzeniówka ( robila zdjecia) niestety odmówila co mam na pismie zabezpieczenia dokumentacji ewidencji i dokum medycznej. Przyjechal powiatyowy lekarz weterynarii, jakis inny wet, wet schroniskowy i Toz z ełku, plus kierownik i właściciel schroniska, zgodnie uznali ze przesadzam ,bo pies przeciez mogl poczekac nie szkodzi ze mial drgawki z bolu, stan psa po zszyciu ran pod narkoza , niestety dla mnie nie wiadomy nie uzysklam takiego info. Za to wszyscy zgodnie twierdzili ze sie czepiam bo gdzie inndziej jest gorzej i jestem zlośliwa. A to ze jak sie sprzata psy polewa sie wodą Pani z Tozu stwierdzila ze to dla ochlody , a ze kupy sa-jedza to sraja. Ze chude nie wiadomo... Ani wlasciciel ani kierownik ani pracownicy nie wiedza czy i na co psy leczone a troche chorych było.Lek powiatowy powiedzial ze jakis pewchowy dzien bo jak on kontrole robi to wszystko dobrze.Ciekawe co on widzi na tych kontrolach. Z tego co mi wiadomo gminy placą stawkę dzienna za psa i to nie mala 8-10 zł/dziennie. psów jest ok 250. Za taka stawke mozna dobrze zadbac o psy, tylko trzeba chciec. Policjant na koniec skladania mojego zawiadomienia z usmiechem powiedzial ze i tak to nic nie da. Współwłaściciel spolki jest podobno byly kierownik schroniska w Siedliskach lek wet.Dabrowski to jego pracownicy tak ciagneli psa ze zlamana miednicą [URL]http://www.tvn24.pl/prosto-z-polski,18,m/ciagnal-rannego-psa-przez-100-metrow,1555.html[/URL] Agnieszka Pawlicka [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] 602159915 Żaden psiak nie jest wysterylizowany ani wykastrowany.Potrzebujemy Domów Tymczasowych, aut aby można było zabrać psiaki i przewieźć je do już oferowanych domów oraz finanse. Przy tak dużej ilości psów nie możemy zostawić fundacji samej. Poniżej są przedstawione zdjęcia niektórych psów. Dokładnie nie jesteśmy w stanie stwierdzić ile psów potrzebuje natychmiastowej opieki. Po psy jutro jedzie Fundacja Rotka, oraz Fundacja Bernardyn.To są tylko dwa samochody , nie dadzą rady przewieźć takiej ilości,jest również jedna osoba zainteresowana pomóc w transporcie aczkolwiek nie ma paliwa więc potrzebne są też fundusze dla dobrej duszy. Czy możemy na Was liczyć ? Pogryziona sunia od piątku do wczoraj czekała na pomoc, lała się z niej ropa i miała drgawki [IMG]http://i50.tinypic.com/9un7rk.jpg[/IMG] Staruszek owczarek poklejony kupami i sfilcowany ledwo chodzi [IMG]http://i48.tinypic.com/317e6hx.jpg[/IMG] Psy rzucają się na jedzenie podobno jedzą raz dziennie. Jedzą szczury :-( [LEFT][IMG]http://i49.tinypic.com/34xq3bb.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/169q72t.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2ikxird.jpg[/IMG] 20.06.2012 "No więc tak w skrócie. Kiedy zajechaliśmy na miejsce czekała na Nas tv TVP Olsztyn(nie wiem kto ich poinformował)czekaliśmy aż nadjedzie Agnieszka wraz z resztą, dodam że było super zorganizowanie bo w sumie Nas było 10 aut- niespodziewałam się takiej liczby.Kiedy dojechały , tv ruszyła aby przeprowadzić wywiad z kierownikiem natomiast on powiedział że jeśli chcemy to może wszystkie psy wypuścić na wybiegi , nie wiem dlaczego od początku tak nie było (gdy zajechaliśmy na wybiegach było 30 psów , w tym młody owczarek n utykający na łapę ewidentnie go bolała, drugi owczarek strasznie wychudzony z wygiętym grzbietem, i psiak który słaniał się na nogach.Reszte podejrzewam pochowali bo innych w złym stanie nie było widać) oraz kazał czekać na prezesa. No to poczekaliśmy potem to już szybko się działo, wywiad z tv , w którym poinformował że wejdzie na drogę sądową z P.Agnieszką z Fundacji Rottka za pomówienia, że zdjęcia zostały przerobione w phtotoshopie , w schronisku przebywa ponoć 220 psów około! A widzieliśmy tylko te na wybiegach smutne. Na pytanie dlaczego teraz nie chce wydać psów bez sterylizacji/kastracji gdzie był wydany rotek który nie był kastrowany się wykręcał,oraz stwierdził że trzeba zamawiać sterylki/kastracje u zwierzaków wtedy oni je przygotują do adopcji. Dodam że w schronisku byłó chyba 3 pracowników, było posprzątane, pracownicy sprzątali , przyjeżdżały traktory z sianem, ciągle ktoś przyjeżdżał, a kiedy wydawali Nam psy , ja brałam huskiego to Pani wolontariuszka powiedziała że to nie ładnie z naszej strony że my krzywdzimy te zwierzęta. Wydano Nam psy, które były wyprowadzone na podwórko za boksy ciągle przypominam że psów z środka nie widzieliśmy, śmieszne to było kiedy my wszyscy staliśmy a oni po kolei wyprowadzali psy okazało się że tylko 4 są wykastrowane/wysterylizowane. Tylko 4 od początku roku. Przylepka podobno adoptowana , owczarek leżący na zdjęciu też, spaniel niby też był adoptowany a nagle wśród "wyprowadzanych" się znalazł. Jutro artykuł we współwczesnej, oraz program w tv olsztyn ale nie wiem o której wiem ze mozna ogladnac tez w internecie. Nie wiem co jeszcze mogę napisać.. Czuję się zawiedziona..tyle osób do pomocy.. aaa dodam jeszcze że przyjechała policja która chciała nas wyprosić z terenu ale się nie daliśmy bo z jakiej racji , schronisku było czynne ta my przyjechalismy je adoptowac. Wgl nie wiem skad prezes wiedzial ze zdjecia obiegly internet ... jestem padnieta. Jedyne z czego sie ciesze to ze poznalam tak fantastycznych ludzi to przywraca wiare w czlowieka. Dodam do tego że nigdy nie spotkałam się z zarządem schroniska, który nawet nie stwarza pozorów, że chce psy wyadoptować. Powiedziano nam, że można "zamawiać" psy i oni je wykastrują/wysterylizują. Ale jak mogę "zamówić" psa jeśli go nie mogę zobaczyć, poznać i sobie wybrać. Na stronie schroniska jest pokazanych 51 psów /mniej niż 1/4/. Więc jak mam trafić na psa, którego chcę adoptować???? Na dodatek w schronisku do adopcji gotowych było 3 psy /twierdzono, że 4 lub5/ i żadnej suczki. Nie mogliśmy wejść na teren boksów a na dodatek wezwano policję, która zachowywała się bardzo arogancko w stosunku do nas, najpierw próbując nas usunąć z terenu schroniska w godzinach otwarcia, potem posuwając się do stwierdzenia, że ich ustawa o ochronie zwierząt nie interesuje, a potem odmawiając ponownego podania nr służbowego, którego nie zdążyłam zapisać. W końcu udało się adoptować wszystkie 3 pokazane nam psy /opłata adopcyjna 50 zł/: spaniela i przeraźliwie chudego owczarkopodobnego kundelka i niemal równie chudego husky. Reszty nawet nie mogliśmy obejrzeć. Na 100% nie jest to koniec batalii a więcej napisze Agnieszka, która koordynuje całą akcję. Myślę, że Fundacje nie zostawią tego w ten sposób. Suczkę bernardyna będzie można adoptować dopiero za 3 miesiące bo w tej chwili ma cieczkę. To po prostu chore i sądzę, że gminy płacące schronisku powinny się zainteresować dlaczego stawia się takie utrudnienia osobom chcącym adoptować psy i co za tym idzie odciążyć ich budżety. Mogliśmy zabrać 13-15 psów i większość z nas wróciła bez żadnego. Dodam, że Agnieszka umawiała się na adopcję psów w dniu dzisiejszym z Kierownikiem tego przybytku i nie było wtedy mowy o konieczności ich sterylizacji i kastracji. Pani Ewa z Fundacji Bernardyn "A jak odnieść się do sprawy kompletnego braku wiedzy, choćby w podstawowych sprawach, osób, które podejmują wiążące decyzje w tym schronisku? Prezes, którego polecenia wykonują tam (jak zauważyłam bez jakiejkolwiek dyskusji) wszyscy jest kompletnym laikiem i nie ma pojęcia nawet o tym, że suce podczas sterylizacji wycina się macicę. I nie chodzi tutaj o sterylizację jako podwiązanie jajników ( w pierwszej chwili myślałam, że rozróżnia pojęcia). Zapytał się mnie co ja za rzeczy opowiadam i skąd mi przyszło do głowy, że wycina się macicę. On chyba nie wie, co to jest i do czego służy. Do wczoraj nie widział, jestem tego pewna (!!!!) Dzisiaj się wyprze, bo już wie... Lekarz weterynarii (kobieta) wykonuje wszystkie decyzje prezesa bez dyskusji, cicho i pokornie. Jednocześnie w rozmowie o stanie zdrowia psów Prezes zrzucał wczoraj całą odpowiedzialność właśnie na tę panią, jako na lekarza. Jeśli Pani to czyta, bo wiem, że czytacie, warto, żeby miała Pani świadomość, że za zaniedbania wynikające z braku należytej opieki medycznej Prezes już obwinia właśnie Panią. Więc proszę albo wykazać więcej własnej inicjatywy (np. w sprawie kastracji 9 letniego, starego, leżącego i chorego owczarka kaukaskiego, którego nie wydano mi wczoraj, bo ponoć Pani uważa, że śmiało można go wykastrować), albo podszkolić Prezesa z biologii przynajmniej w stopniu na poziomie szkoły podstawowej. Wczoraj sprawdziłam podczas Pani nieobecności, czy suka bernardyn ma cieczkę, bo nikt tam nie potrafił sam stwierdzić. Owszem, ma. I wobec tego mam nadzieję, że skoro Prezes wie już o tej macicy to nie zlecił Pani wykonania dzisiaj jej wycięcia i Pani nie wysterylizuje bez sprzeciwu suki w cieczce. Suka jest chuda, wg mojej oceny ma ok. 15 kg niedowagi i nie zgadzam się z wczorajszą opinią Prezesa (pozostali nie mają tam swojego zdania), że wygląda zdrowo i jest zadowolona z pobytu w schronisku (!!!) Te psy, które udało mi się zobaczyć, wszystkie mają choroby skóry. To może być świerzb. Ale na pewno pobrała już Pani zeskrobinę do badania laboratoryjnego i choroba skóry jest zdiagnozowana i skutecznie leczona, w zbiorowisku zwierząt wykluczenie choroby zarażającej to konieczność) Stan uszu spaniela zabranego wczoraj tragiczny. W środku bagno, aż chlupało przy dotyku. To również Pani musi wiedzieć, bo przecież ok. 200 psów to nie jest tak dużo, żeby nie można było zająć się każdym bez mała indywidualnie." [COLOR=#333333][FONT=lucida grande] [/FONT][/COLOR][B][SIZE=2]ciekawostka NADZÓR WETERYNARYJNY NAD SCHRONEM MA - Ars-Vet Lecznica Weterynaryjna Małgorzata Dobrzycka-Guzek Ełk,..ZASTĘPCA PROKURATORA REJONOWEGO W PISZU - Daniel Guzek....mąż Pani z nadzoru... Artykuł : [/SIZE][/B][URL]http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20120620%2FREG30%2F120629986[/URL] [URL]http://gminaelk.wm.pl/110881,Internauci-tragiczna-sytuacja-w-schronisku-w-Ruskiej-Wsi.html[/URL] [URL]http://gminaelk.wm.pl/68927,Czytelnik-Psy-sa-w-oplakanym-stanie.html#ixzz1yTcYFChi[/URL] [URL]http://gminaelk.wm.pl/28026,Z-wysypiska-prosto-do-psich-apartamentow.html[/URL] [URL]http://www.tvp.pl/olsztyn/aktualnosci/rozmaitosci/awantura-o-schronisko/7825450[/URL] [URL]http://gminaelk.wm.pl/111483,Psy-w-stanie-agonalnym-przetransportowano-do-weterynarza.html[/URL][B] Reportaż :[/B][URL="http://www.tvp.pl/olsztyn/informacja/informacje/wideo/20612-godz-1830/7770001"] http://www.tvp.pl/olsztyn/informacja/informacje/wideo/20612-godz-1830/7770001[/URL] [/LEFT] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=ujCD-oriewA[/URL] [URL]http://www.boz.org.pl/wm/elk/index.htm[/URL] [URL]http://www.radio5.com.pl/video/2977,film,psi-dramat-w-schronisku.html[/URL]
  2. [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]W poszukiwaniu zagubionego pieska natrafiłam na ten pensjonat. Pojechałyśmy pełne obaw co tam zastaniemy. [/FONT][/COLOR][B][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]30.11.2012 - pierwsza wizyta[/FONT][/COLOR][/B] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Pensjonat prowadzi p. Czesław Anzel. Pomaga mu brat. Panowie około 50+. Przyjęli nas bardzo ciepło. Zostałyśmy oprowadzone po całym terenie(dosyć mały teren). W boksach jest bardzo czysto ale warunki są skromne.Wszędzie były miski czy też wiadra z czystą wodą i leżała wysypana karma. W boksach przebywało ok. 5-6 piesków lub suczek. Widać było wyraźnie ,że lubią swego opiekuna. Po wejściu do kojców podbiegały do pana , machały ogonkami. Gdy staliśmy pod boksami radośnie podbiegały do krat. Pan też wybiórczo na nasze prośby opowiadał od kiedy piesek jest i generalnie wrażenie bardzo pozytywne w kwestii nastawienia do zwierząt i czystości. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Natomiast sen z oczu spędza niska stawka jaką ma ten pensjonat na zwierzęta jak też brak wybiegów. Psy przebywają w kojcach cały czas. Przebywa tam około 70 ogonków. Adopcji bardzo mało ale wszystkie zwierzęta przed wyjściem są sterylizowane i kastrowane. Umówiłyśmy się z Kasią na ponowne wizyty celem uzyskania zdjęć i opisów psiaków do ogłoszeń. Myślimy też o akcji zbiórki karmy. Na zimę panowie są przygotowani w słomę,która wymieniana jest co tydzień. [/FONT][/COLOR] Kolejna wizyta miała być wczoraj niestety Pan się wykręcał - widać że niechętnie chciał Nas przyjąć. Dziś udało Nam się tam dotrzeć [B]9.12.2012 - druga wizyta [/B]Nie jest tak pięknie jak Nam się wydawało. Poproszę aby weszła tu Krysia która wszystko opowie ponieważ,mnie nie było przy rozmowie między nią a właścicielem schroniska. Tu naprawdę potrzebna jest pomoc. Psy śpią na gołej podłodze, nie są wyprowadzane. Żyje tam aktualnie 70 psów.
  3. PaulinKa030894

    Przytulisko dla bezdomnych zwierząt "Cyganowo"

    [quote name='Linda99']Zapisuje watek[/QUOTE] dziękuję bardzo ,proszę jak tylko wątek się uaktualni proszę o rozsyłanie
  4. PaulinKa030894

    Przytulisko dla bezdomnych zwierząt "Cyganowo"

    rezerwacja1
  5. PaulinKa030894

    Przytulisko dla bezdomnych zwierząt "Cyganowo"

    rezerwacja
  6. PaulinKa030894

    Przytulisko dla bezdomnych zwierząt "Cyganowo"

    zdjecia 44
  7. PaulinKa030894

    Przytulisko dla bezdomnych zwierząt "Cyganowo"

    zdjęcia 33
  8. PaulinKa030894

    Przytulisko dla bezdomnych zwierząt "Cyganowo"

    ON [IMG]http://i50.tinypic.com/344oy6h.jpg[/IMG] Siedzą smutne,czekają na swojego człowieka\ [IMG]http://i47.tinypic.com/33zdac8.jpg[/IMG] Kojec suczek [IMG]http://i50.tinypic.com/2hwptlc.jpg[/IMG]
  9. PaulinKa030894

    Przytulisko dla bezdomnych zwierząt "Cyganowo"

    [B]Pan mówi że to rottek,ale moim skromnym zdaniem to mieszaniec.Nie wychodzi z "budy" jest zrezygnowany, w jego oczach przemawia strach.Czlowiek musiał zrobić mu ogromną krzywdę.Do tego ma zaczerwieniona gałkę oczną. [/B][IMG]http://i45.tinypic.com/34xi3k5.jpg[/IMG] [B] Lablador 3 letni płci męskiej ,spragniony kontaktów z człowiekiem.Podbije nie jedno serce.Opiekuje się w kojcu z dwoma szczeniakami [/B][IMG]http://i45.tinypic.com/290rlag.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2eben8g.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2i94c5k.jpg[/IMG] [B] Kupka dredów [/B][IMG]http://i45.tinypic.com/2po1piv.jpg[/IMG]
  10. domyśliłam się ale napisałam tak gdyby ktoś mnie zapytał oto... Eh nie wiem jak tu pomóc Edit : A jeśli ktoś by się znalazł kto by tam pojechał i zobaczył czy jest psiak to co wtedy ? Jest jakiś pomysł jak mu pomóc wtedy ?
  11. A czy przypadkiem Rajgród to nie bliżej Łomży ? Ja nie mam jak podjechać 1.Nie mam czym 2.Jestem spłukana więc nawet autobus odpada 3.Najważniejsza kwestia nie mam z kim zostawić dziecka :/
  12. Witajcie, po mojej długiej nieobecności chciałabym Wam bardzo podziękować za podnoszenie wątku .Dziękuje w imieniu psiaków za wszelkie wpłaty. Wszystkie osoby które są chętne dać DT proszę o kontakt z Agnieszką numer tel w pierwszym poście. Z tego co wiem od ostatniej akcji więcej psów nie zostało uratowanych,dlatego pilnie potrzebujemy waszej pomocy!! Potrzebne osoby do ogłaszania psów które czekają na DS i dzięki temu zwolnią się miejsca dla innych, a może ktoś zechce wykupić pakiet ogłoszeń ? Potrzebne DT DS i $. Oraz rozsyłanie
  13. znalazłam coś takiego jeśli chodzi o Dom Tymianka :)[URL="https://www.facebook.com/FundacjaDomTymianka"] https://www.facebook.com/FundacjaDomTymianka[/URL] [URL]http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/2012/07/mapa-piekie-polskich.html[/URL] [COLOR=#333333][FONT=Tahoma]kontakt adopcyjny[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Tahoma]mail: [email][email protected][/email] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Tahoma]tel. Renata 784 017 102[/FONT][/COLOR]
  14. Oj Destino pamiętam jak się cieszyłeś kiedy wyrwaliśmy Cię z tego piekła :lol: wypiękniałeś baaaardzo:loveu::razz:
  15. chciałabym Wam jakoś to wyjaśnić aczkolwiek nie będzie mi to dane.. Może pojawią się rozliczenia to wtedy Wam je tutaj też wstawię bo wiem że są tutaj ludzie również wpłacający..
  16. Niestety ja nie umiem odpowiedzieć na te pytania.. poprostu się pogubilam
  17. Nie będę się wypowiadać w tej kwestii,ponieważ nie znam wypowiedzi drugiej strony,nie wiem jakie są fakty,może wypowiedzą się tutaj na ten temat osoby bardziej"znające"sytuację aczkolwiek wiem że cała ta sytuacja nie sprzyja dobrze dla zwierząt:(
  18. [quote name='ceris']To schronisko nie ma żadnej strony internetowej, nawet numeru telefonu w bazie danych TP, czy tam Orange. Dwa dni na uszach stawałam, żeby telefon móc wykonać i nie usłyszeć komunikatu "Nie ma takiego numeru".[/QUOTE] Dokładnie ..nie ma co ryzykować , bo jeszcze by się wysłało ich z deszczu pod rynnę a tego nie chcemy. Ja od nikogo nie słyszałam o schronisku w Sejnach a czy ono oby napewno istnieje ? [B]EDIT [/B]: Tak jak myślałam.. z Sejn psy były odławiane do Giżycka, a z Giżycka były też jak się nie mylę psy w Ruskiej Wsi(schronisko przekazywało do RW- ale nie mówię na 100% bo nie chcę wprowadzać w błąd) A w nagłych przypadkach są psy odławiane do Suwałk. Czyli w Sejnach nie ma schroniska. [B]"Urząd Miasta w Sejnach udziela informacji na Wasz wniosek ,w sprawie wykonaniazadań z zakresu opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Wyłapywanie i zapewnienie opieki nad bezdomnymi zwierzętami w 2009 roku odbywało się na podstawie stałej umowy zawartej z Przedsiębiorstwem Powadzenia Schronisk dla Bezdomnych Zwierząt, Anna Maria Krajewska-Kuncewicz ,Bystry 26, 11-500 Giżycko - forma płatności oparta na bieżącej ewidencji zwierząt przebywających pod opieką. W 2009 roku w związku z wydatkami na ochronę zwierząt nie przekraczającymi 14 tyś. euro. zastosowaliśmy procedurę zapytanie o cenę wg ustawy PZP do wszystkich schronisk z naszego województwa, żadne ze schronisk nie wyraziło zgody na przyjęcie zwierząt. W sytuacjach wymagających natychmiastowego odłowu, gmina zleca odłów i opiekę dla prywatnego schroniska „Sianożęć" w Suwałkach ul.Sianożęć, 16-400 Suwałki- forma płatności jednorazowa. Koszt utrzymania a bezdomnych psów w roku 2009 wyniósł 18 tyś. zł (w tym opłata za odłowione psy w 2008r.) a w roku 2010-16718 zł. (w tym opłata za odłowione w 2009r.). Ilość odłowionych psów w roku 2009r.-14 szt. Ilość odłowionych psów w roku 2010r. - 4 szt."[/B] hmm ale znalazłam jeszcze coś takiego , to chyba jednak ten schron istnieje.. poczytajcie ja się prześpię i jutro to poczytam"na trzeźwo" bo już mnie muli okropnie.. [B]"W odpowiedzi na Wasze pismo z dnia 21.03.201 Ir w sprawie udzielenia informacji[/B][B]publicznej, Wójt Gminy Sejny informuje:[/B] [B]1. W roku 2009 i 2010 Gmina Sejny miała zawartą umowę z Pensjonatem dla zwierząt[/B] [B]„Cyganowo:" ul. Mickiewicza 44, 16-500 Sejny na wyłapywanie bezdomnych zwierząt i[/B] [B]zapewnienie im dalszej opieki.[/B] [B]2. W roku 2009 w Pensjonacie przebywało średnio 12 szt. zwierząt bezdomnych, w roku 2010, średnio[/B] [B]16 zwierząt.[/B] [B]3. W roku 2009 koszt realizacji zadania wyniósł 28 624,25 zł w roku 2010 koszt realizacji[/B] [B]zadania wyniósł 35 501,38 zł. Płatność następowała przelewem każdego miesiąca oparta na[/B] [B]bieżącej ewidencji zwierząt przebywających pod opieką. W koszt realizacji zadania[/B] [B]wliczone są koszty utrzymania zwierząt i ich wyłapywania"[/B]
  19. [quote name='xewelaynax']Biedna Astunia, chociaż pod koniec swojego życia zaznała dobroci człowieka.. :( Moja sunia też miała płyn w płucach, okazało się że przerzut.. 3 dni od zdiagnozowania i odeszła.. Czemu pieniądz tak zawładnął tym światem :( Smutne to wszystko, a człowiek praktycznie bezradnny przy takich urzędasach, którym zależy tylko na kasie .. :( Obejrzałam film tvn,, który pokazuje jak traktują tego biednego psiaka ze złamaną miednicą.. szok. Nie zasne dzisiaj. I jeszcze ten bezszczelny uśmieszech tego skurw... Nie jestem trochę w temacie ale czy da się podsumować ile piesków już wyszło z tej mordowni ? A jeszcze nie cały rok temu bawiłam się na biwaku niedaleko Grajewa.. a tu obok taki horror. O tragediach ludzkich w tv gadają, ale to co się dzieje z tymi najbardziej bezbronnymi ani słowa.[/QUOTE] Do tej pory umarły dwie sunie, jednej nie zdążyliśmy wyciągnąć :( zmarła po sterylce sunia ON, teraz Astusia tylko ze ona zdążyła być pokochana... Jakie to smutne jest.. Zostało uratowanych ok 60 psów, zostało jeszcze 80 .. szukajmy DT/DS !!
  20. Ceris a tak wgl skąd jesteś że tak spytam ? Bo skoro to bliskie okolice to miło widzieć jakiegoś zwierzoluba na tym rejonie bo niestety z Suwałk oprócz mnie i Kasi nie ma nikogo a z okolic już nie wspomnę. Cieszę się bardzo że psiaki się odnalazły. Mam tylko nadzieję że naprawdę nie trafią do Radys.. Te schronisko jest drugie do "porządku" po Ruskiej Wsi a właściwie Fundacje już działają, tak więc wiem że jest tam meeeega przepełnienie dlatego naprawdę szkoda by ich było w takim natłoku by "przepadły" . mam nadzieję również że w tym schronisku o ktorym piszesz byłyby razem w boksie bo skoro są nierozłączni to smutno by im było bardzo..
  21. Astusia wlaśnie odeszla, śpij spokojnie [*]
  22. [B]Godz 12:00 [LEFT][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]"ASTA UMIERA...... JUŻ SIĘ NIE PODNOSI..... WIDAĆ ŻE CIERPI. WET POJECHAŁ.... MYŚLĘ ,ŻE PODEJMIE SŁUSZNA DECYZJĘ.... KOCHANA MOJA ASTUSIA..... DLA CZEGO?"[/FONT][/COLOR][/LEFT][/B]
  23. Za to są również niemiłe wieści Asta - sunią ON , (wcześniej bylo jej zdjęcie leżącej na ziemi- nie wiem czy kojarzycie) Tutaj Astuś u Beatki [IMG]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/318832_390094704372726_1001735566_n.jpg[/IMG] a tutaj : [IMG]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/531256_458426737509519_1028052958_n.jpg[/IMG] [B]16lipca [/B]: "[LEFT][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]NIE JEST DOBRZE..... Z BRZUSIA ASTKI SPUŚCILI LEKARZE 2,5 LITRA MĘTNEGO PŁYNY Z KRWIĄ. NA USG W ZASADZIE..... NIC NIE WYSZLO. ZA TO W RTG WYSZEDL PŁYN W PŁUCACH. ZOSTAWIŁYŚMY NIUNIĘ W KLINICE DO JUTRA" [B]17lipca[/B] "T[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]EGO RÓŻOWEGO PŁYNU BYŁO 2,5 LITRA..... :( SCIEKAŁ PONAD 2 GODZ." "[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]MAM WIEŚCI ŻE PRÓBY WĄTROBOWE ASTKI SĄ DOBRE.... ASTA DZIŚ CZUJE SIĘ DUZO LEPIEJ. Z CHĘCIĄ JE SMAKOŁYKI PODSTAWIANE PRZE LEKARZY.... :) GENERALNIE WSZYSCY JA POKOCHALI..... O 18 BĘDĘ WIEDZIAŁA KIEDY JĄ ODBIERAMY..." [B]18lipca[/B] "[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Asta czuje sie gorzej....z płuc sciagnieto 1.5 litra płynu..... brzydkiego krwistego. jutro po Nia jedziemy. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]najpawdopodobniej bedziemy Ją zawozić do dr Niedzielskiego do Wrocławia. JA JESTEM ZAŁAMANA......" [B]19 lipca [/B]"[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Zaraz jadę po Astusię....mała jest baaardzo osłabiona. Trzymajcie kciuki." "[/FONT][/COLOR][/LEFT]ONA MA CHORĄ WĄTROBĘ NIE SERCE. SERCE JEST OSŁABIONE WYSOKIM CIŚNIENIEM .... A LEKI KTÓRE MATABOLIZUJA SIĘ W WĄTROBIE NIE ZADZIAŁAJĄ. WIĘC.... TO JAKAŚ DIABELSKA UKŁADANKA...." [B]20 lipca [/B]"[LEFT][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]WRÓCIŁYŚMY O 22. W CZĘSTOCHOWIE PO NASZYM PRZYJEŹDZIE ASTUSIA ZJADŁA SPORO MIESKA. CHYBA UCIESZYŁA SIĘ KIEDY NAS ZOBACZYŁA :) ŁADNIE WYPIŁA WODĘ. ZE WZGLĘDU NA TO.... IŻ SPODZIEWAŁYŚMY SIĘ DUŻO GORSZEGO STANU NIUNI.....A NA MIEJSCU ZOSTAŁYŚMY MILE ZASKOCZONE.....RUSZYŁYŚMY OD RAZU NA KATOWICE. ... CHOC Z NIEPOKOJEM PONIEWAŻ BRZUSZEK ZNÓW DOSYĆ SIĘ POWIĘKSZYŁ.UZBROJONE WE WSZYSTKIE WYNIKI PLUS SZ[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]KIEŁKA Z CYTOLOGIĄ PŁYNÓW Z JAMY BRZUSZNEJ ORAZ Z PŁUC... JEDZIEMY . W SAMYCH KATOWICACH ASTUSIA POCZUŁA SIĘ GORZEJ.... ZACZĘŁA SIĘ WIERCIĆ I NIEPOKOIĆ. PO DOJECHANIU NA MIEJSCE ZROBIŁA SIUSIU I DO KLINIKI. PO PIERWSZYCH BADANIACH I KONSULTACJI WYNIKÓW PAN DR POWIEDZIAŁ MI Z WIELKIM SMUTKIEM ,ŻE ASTA JEST W STANIE PRZEDAGONALNYM. NIE WYTRZYMAŁAM I PORYCZAŁAM SIĘ JAK PRZEDSZKOLAK..... ZA DUŻO TEGO WSZYSTKIEGO.... ZA DUŻO. PAN DR POSTANOWIŁ ZROBIĆ JESZCZE RAZ USG ABY STWIERDZIĆ CO JEST PRZYCZYNA WYSOKICH LEUKOCYTÓW (PONAD 40 TYŚ) I JAKA JEST PRZYCZYNA POWSTAWANIA PŁYNÓW. MÓWIŁ WIELE RZECZY OGLĄDAJĄC JEJ ORGANY WEWNETRZNE.... NIE BĘDE OPISYWAŁA WSZYSTKIEGO ,NAJWAŻNIEJSZE JEST TO ,ŻE ASTUSIA NIE MA RAKA.... MA MARSKOŚĆ WĄTROBY. TO NIC POCIESZJĄCEGO .... STAN JEST TRAGICZNY. ALE JESZCZE POPROSIŁAM O POWTÓRKĘ KRWI Z BIOCHEMIĄ. WTEDY WYNIKI OKAZAŁY SIĘ NIE NAJGORSZE. TAK W ZASADZIE TO ASTA MA MINIMALNĄ ILOSC BIAŁKA KTÓRE ZOSTAŁO ZABRANE Z ORGANIZMU WRAZ Z USUNIĘCIEM PŁYNÓW. REASUMUJAC..... ASTA DOSTAŁA JAKIEŚ SUPER EKSTRA ZASTRZYKI REGENERUJĄCE PRACĘ WĄTROBY.... JEDNA FIOLKA 30 ZŁ . DO TEGO CZERWONE MIĘSO (NAJLEPIEJ WOŁOWE) Z DUŻĄ ILOŚCIĄ ŻÓŁTEK. NIE CHCĘ WAM OPISYWAĆ JAK ZACHOWAŁA SIĘ NASZA DZIEWCZYNKA KIEDY ZORIENTOWAŁĄ SIĘ ,ŻE WRÓCIŁA DO SWOJEGO DOMKU.... NATYCHMIAST OGON WPRAWIŁĄ W RUCH...... UCAŁOWAŁA PANIA..... OBIEGŁA CAŁY OGRÓD ,POWITAŁA WSZYSTKIE PSIAKI. JAK BY CHORÓBSKO ZOSTAWIŁA W SAMOCHODZIE. PODAŁAM JEJ DOŻYLNIE TEN CUDOWNY MEDYKAMENT (ZAPOMNIAŁAM JAK SIE NAZYWA - JUTRO POWIEM ) JESZCZE LEKARZ ZAPROPONOWAŁ PRZETOCZENIE KRWI...JEDNĄ JEDNOSTKĘ. POWIEDZIAŁ ,ŻE TO MOŻE JA POSTAWIĆ NA NOGI A CZY WĄTROBA ZACZNIE SIE REGENEROWAĆ W TYM CZASIE..... NIE WIEMY. NIE BĘDĘ DZIŚ PISAĆ NIC WIECEJ PO PADAM NA TWARZ.... ZARAZ JESZCZE TYLKO WRZUCĘ FOTKI Z KLINIKI.... MÓDLCIE SIĘ ABY WĄTROBA ASTUSI RUSZYŁA ...." "[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]I NAJWAZNIEJSZE..... NIE MAM JAK JUTRO POJECHAĆ PO KREW DO KATOWIC. GDYBY KTOŚ MIAŁ CZAS.... TO JEST 75 KM. LUB CHOCIA,Z DO TARNOWSKICH GÓR.... JUTRO JESTEM BEZ AUTA A WSZYSCY JUTRO MAJA JAKIEŚ ZAJĘCIA. TA KREW JEST TAKA WAŻNA!!!" [B]Godz 10:45 : [/B]"[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]ASTA SŁABNIE...... A JA JESTEM BEZRADNA"[/FONT][/COLOR][/LEFT]
×