Olga7 Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Te rany u obu tych psow wygladają chyba na takie zadane czymś ? nie szarpane ? chyba ,że to takie jak od łancucha,obroży ,czy kolczatki ? Podobne są chyba u obu tych psow ...Raczej to nie wnyki chyba ,ale może cięte rany..Wet chyba wie predzej,ale to nie auto by takie spowodowalo ... Quote
martaipieski Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 u Miśka rany były w koło szyi wygladało to jak slady po ogniwach prawdopodobnie ,,właściciele" założyli mu łańcuch kolczatek lub cos innego na szyje gdy był mały a jak urósł to sie wrosło, :( no nic nie ma co gdybac co spowodowało rany trzeba zając sie małym, Emdzilek możesz zrobić lepsze zdjęcia zarówno rany jak i pieska??? Quote
TERESA BORCZ Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Jestem Aniu, dzięki za link, straszne, ale moja LISKA była w gorszym stanie, poradzę coś zaraz z rana bo narazie zasypiam nad klawiaturą, Najważniejsze aby nie obcinać nic maszynką tylko bardzo małymi nożyczkami, aby nie zrobić mu przypadkiem krzywdy przy gwałtownym proteście, obcinać dleiatnie małe ilości , przemiennie cięcie i smakołyk , przemywać dookoła rany wodą przegotowaną z dodatkiem olejku z drzewa herbacianego watką lub gazą TAKI PŁYN ZMYJE CO TRZEBA , ODKAZI idealnie bo ten olejek to naturalny , silny antybiotyk, przenikający jako jedyny w głębokie warstwy skóry, także zadziała na ten zapach bo sam pachnie pięknie, Miejsca dalej od rany można przeczesać grzebieniem z nałożonym cienką wartwa płatem waty i spryskanym takim roztworem , zmieniać do skutku, to usunie wszelkie bakterie i brudy, by nie powodować wtórnych zakażeń rany / Absolutnie nie stosować wody utlenionej, zawilgocenie nie służy ranie, a do tego piecze i syczy wiec psiaki protestują, nie odkaża też jak należy, nie zawijać rany żadnymi opatrunkami, bo się paprze i rozrywa to co już zaczyna się goić !!! Kupić jak najszybciej ekstrakt propolisu w areozolu do pokrywania tej rany z niewielkiej odległości , to odkaża i leczy idealnie, pozwala trzymać ranę dla lepszgo wyschnięcia i gojenie absolutnie odkrytej, cena w zielarkiej aptece ok 15 zł najlepiej 10 procentowy, brzegi rany delikatnie smarować maścią propolisową za pomocą patyczka do czyszczenia uszu(dla higieny i oszczedności maści maść najlepiej ta od Bonifratów w małym plastikowym pojemniczku (cena ok 15 zł) lub w tubce , jeżeli rana jest glęboka i ma ubytki zastsować BALSAM SZOSTAKOWSKIEGO w areozolu ( dostępny i zwykłej i w zielarskiej aptece, bardzo ekonomiczny i rewelacyjny w działaniu pojemnik za 38 zł, ), brzegi rany też patyczkami mozna smarować olejkiem herbacianym bardzo delikatnie by nie piekło, będzie się goić superowo, beż komlikacji od brzegów rany do środka/ Z brzegów rany patyczkami usznymi zbierać od czasu do czasu bardzo delikatnie wszelkie wydzieliny i pozostałości niewchłoniętej maści, aby nie tworzyły się zeschłe niby strupki, ostatni taki gojeniowy strupek musi zostać do końca az sam odpadnie taka metodą leczona rana nie musi mieć żadnych drenów, dzień lub dwa wstarczy na poważne podleczenie rany, wracam potem w razie pytań i cos jeszcze dodam na nastepny etap Quote
emdziolek Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Już pisze.. Ja nie mówilam ze to na 100% wnyki - takie są tylko podejrzenia. Skóre ma pęknieta tylko z lewej strony, z prawiej ma tylko takie szramy. Jakby potracił go samochód to napewno miałby pogruchotane kości, kości są całe. Brzuszek twardy i spuchniety od robali. Mamy tabletki na odrobaczenie, podamy jutro bo dzisiaj dostał antybiotyk i przeciwbólówki , do tego miał głupiego jasia bo inaczej nie da sie dotknac po lewej stronie tam gdzie ma rane. Co to pytania czy biore go na noc do domu- nie nie biore bo w jednym pokoju mam Kele która na niego warczy a w drugim swojego buldoga który na niego skacze do zabawy co jest niebezpieczne bo zaraz moze mu rozwalic swieżo zaszytą rane. Nie mam gdzie go trzymać dlatego na poczatku był apel o DT . Być może jutro Kele weźmie moja koleżanka na DT to mały pójdzie do drugiego pokoju. Innej możliwości NIE MA wiec prosze darowac sobie komentarze typu że jestem bez serca idt. Jak psiak chodził conajmniej 4 dni z tą rana po lesie i bóg wie gdzie to teraz napewno nic mu sie nie stanie jak dwie czy trzy noce spedzi w czystej klatce na codziennie zmienianych kocach i ręcznikach. Wet powiedział ze nic mu nie bedzie. Byle to na czym śpi było wyprane w delikatnych środkach i dobrze wypłukane i suche przedewszystkim. Co do dzisiejszej wizyty u weta - wet właśnie dzisiaj użył właśnie roztworu olejku z wodą, delikatnie obmył brzegi rany, kupiliśmy też Rivanolum , mówił żeby niewielką ilością na gaziku też delikatnie przemywać ale tak żeby rany zbytnio nie zmoczyć. Wzieliśmy szampon Dr Seidla antybakteryjny , powiedział ze można zrobić roztwór tego szamponu z wodą i gąbką delikatnie nasączoną tym można mu grzbiet i łapki umyc ale unikać okolic rany, później dokładnie ręcznikiem osuszyć. Psiak śpi po głupim jasiu. Mamy wiec czas zeby skończyć wycinac mu dredy z łapek i brzuszka i zeby go delikatnie oczyścić. Mamy też pipetke od kleszy bo psiak kleszcze ma, zaraz pójde mu je usunąć. Wzieliśmy tez kilogram karmy Ariona dla szczeniat - nasz wet okreslił go na max 1-2 lata. To naprawde młodziutki psiak a już tyle go spsotkało... Nie zrobie lepszych zdjęć rany bo rana jest ZASZYTA. Moge zrobić zdjęcie szwów tylko po co..? Za dzisiejsza wizyte 100zł. + rivalon + karma = 115zł. Dopisze na pierwsza strone. Jak ktos ma jeszcze pytania to piszcie. Pani Tereso- dziekuje za cenne rady , postaramy sie wszystko kupić jeszcze dzisiaj i do rad sie dostosować. Quote
Luna_wro Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 o, matko:( co za biedaczysko... dobrze, że byliście w pobliżu, bo nie wiadomo jakby to się skończyło dla tego brzdąca!!! Emdziolku! Psiak przy takiej troskliwej opiece wyzdrowieje w błyskawicznym tempie! :) Już są efekty, co widać na powyższych zdjęciach:) Quote
malawaszka Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 emdziolek napisał(a): Nie zrobie lepszych zdjęć rany bo rana jest ZASZYTA. Moge zrobić zdjęcie szwów tylko po co..? bo chcielibyśmy zobaczyć jak to wygląda - jak psiak śpi to łatwo zrobić zdjęcia dokładne szukam dla niego miejsca - dokąd mogłabyś go dowieźć jeśli mi się uda coś wykombinować? w kierunku śląska Quote
emdziolek Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 dla mnie max to Warszawa, narzeczony pracuje w tygodniu a weekendami siedzi na litwie i załatwia rózne sprawy wiec musiałabym go tak czy siak wieźć pociagiem w transporterze. Zaraz spróbuje zrobic jakies zdjecie. Quote
malawaszka Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 ok, a do tej Warszawy w jakie dni byłoby możliwe? Quote
TERESA BORCZ Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 super, bo z Warszawy jest idealny transport na Śląsk w razie potrzeby, znasz ten whikuł pomocy malawaszko!!! Super opieka emdziołku, nic do zarzucenia środki polecone są idealne, do obejrzenia efekty na kieleckiej LISIE z wnyków z mojego dt już zupełnie ok po okropniastych ranach/ Quote
emdziolek Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 dzis jednak nie zdaze ale jutro napewno wszystko kupie ! dziekuje Pani Tereso. dodaje tez nr konta w pierwszym poscie Quote
malawaszka Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 widzę, że pilnie szukasz DT dla swojej pierwszej tymczasowiczki - czy to znaczy, że chcesz sznupka u siebie zatrzymać? jak tak codziennie wizyta u weta będzie kosztowała ponad 100 zł to nieźle rzeczywiście... będzie rosła kwota... co to za wet? za książeczkę też doliczył??? :mdleje: udało się zrobić zdjęcia? Quote
emdziolek Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Nie nie chce zatrzymac ale szukam jej czegos pilnie zeby chociaz on mógł do pokoju iśc bo zaczyna sie trzesc z zimna, narazie przykrylismy klatke dwoma kocami i jeden duzy dostał do środka zeby było mu cieplej. Dla mnie nie zależy na stałym tymczasie tylko nawet zeby ktoś ją wziął do czasu aż sznupek bedzie mógł pojechac do DT. Małego i tak nie moge zawieźc wczesniej niz w przyszły weekend bo w ten mamy uroczystosc w domu wiec chcac nie chcac nie bede mogła a maly nie moze przeciez dwa tygodnie siedziec na balkonie. Kela byc moze bedzie miala w sokolce tymczas, do sokolki mam godzine drogi pociagiem , później godzine czekam i wracam do domu wiec te trzy godziny w niedziele bym znalazła. ale zeby jechac do wawy musialabym tam zostawac na noc u znajomej wiec caly weekand jest potrzebny . Kolejna wizyta to tylko antybiotyk który kosztuje 20 czy 23 zł bodajże. Najwiecej kosztowały te wszystkie narkozy bo małego wogóle nie chciało brac wiec musiał dostac wieksza dawke, za same narkozy było 60zł czy 50zł, nie wiem dokłądnie ile bo nie ma tej rozpiski, dostane ją po jutrze. Inaczej on nie da sie dotknąc. Własnie próbowałam mu przemyc troszke rane tym Rivanolem, no niestety próba nie udana, mały uciekł i pokazał zęby... Książeczki wet sam kupuje, doliczył te 4zł. To chyba nie tak dużo Wiec kolejna wizyta to bedzie koło 20zł. Teraz trzeba tez kupic wszystko to co poleciła Pani Terasa - kolejne 70zł. Nic na to nei poradzimy takie są realia, tyle za to wszystko trzeba płącic, uwierz mi że sama bym chciała zeby to wszystko mniej kosztowało to można by było pieniazki na innego psiaka przeznaczyc bo tych potrzebujacych jest mnóstwo. Udało mi sie wyciac juz chyba wszystkie wieksze dredy i kołtuny, "przemyc" go z grubsza ale to jeszcze jak był "otumaniony" Nie zdazyłąm mu wyczyscic oczek z wielkich śpiochów, mam nadzieje ze jak troszke sie uspokoi to da chociaz tyle sobie zrobic. Nie wiem jak ja mam mu tą rane przemywac jak on nie daje sie dotknac. Nie wiem czy nie kupic takiego pojemniczka tym spriskiwaczem i poprostu mu nie psikac tej rany? Zdjecia nei dałam rady zrobic, jak tylko podchodze do klatki to sie budzi i podnosi. Wiec nic z tego nie wychodzi, Moze jutro z rana cos sie uda. Idziemy spac. Pozdrawiam Quote
Poker Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 nabierz Rivanol do strzykawki ,ale lekko podgrzany ,wtedy nie jest to przykre i delikatnym strumyczkiem polej. Nieźle ten wet kasuje.Mój wet na wizycie daje mi w strzykawce antybiotyk i sama robię zastrzyk.Za to bierze gorsze. Quote
malawaszka Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 jakie są realia to myślę, że doskonale tu wszyscy wiedzą, ale dzięki za uświadomienie, pytanie czy jest sens wydawać tak dużo pieniędzy kupując np wszystko co poleciła Pani Teresa jak potem pies z tego nie skorzysta bo Ci się nie daje dotknąć... jeśli mi się uda znaleźć tymczas dla malucha to poszukam też transportu - może ktoś do Suwałk podjedzie Quote
martaipieski Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Misiek ktorego mam na DT mial niemal w koło pozszywaną rane i pozszywane mięśnie a pies sporo wiekszy od szaucerka, za operacje co prawda troszke po kosztach zapłacilismy 200zł, po operacji niczym nie trzeba było smarowac ani przemywac tylko zmieniac opatrunki, i pilnowac, dostawal tez antybiotek a po 10 diach zdjęto szwy. [SIZE=2]z tabletkami operacja wyszła 222zł, ja tez uwazam ze nie ma sensu wydawac 70zł a to co poleciła Pani Teresa, skoro wet tego ie zalecił. a podawac psu narkoze za kazdą wizyta nie jest dla niego zdrowe co to za wet?? Quote
emdziolek Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Dzieki za rade z tym rivanolem, zaraz spróbuje. Zapomniałąm dodac nr konta ale juz edytowałam i jest na pierwszej stronie. Quote
emdziolek Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Ludzie, to są Suwałki, znajdzie mi w Suwałkach tańszego Weta to bardzo chetnie do niego pójde, to juz jest najtańszy wet w Suwałkach ale i najlepszy bo prace wykonuje z powołania a NIE DLA KASY Czesto nam leczył zwierzaki za pół darmo. PO kosztach leków, czasami sam nawet dokładał. Prosze Was nie czepiajcie sie do kosztów bo naprawde sama nie chce zeby to tyle kosztowało... Quote
emdziolek Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 No dobrze to nei kupie tego co Pani Teresa poradziła jezeli uważacie ze to bez sensu. Nie zdrowo mu dawac tyle narkozy ale inaczej sie nie da uwierzcie mi jeku czemu wy wszyscy jestescie tacy podejrzliwi?? PO za tym on miał narkoze przed wczoraj jak był operowany i dzisiaj zeby móc cokolwiek przy tej ranie zrobic. Napewno jak zacznie sie goic to bedzie go mniej bolało i bedzie mozna wiecej przy nim zrobic niz teraz... Jeżeli jesteście tacy obeznani to weźcie go na tymczas i Wy sie nim opiekujcie i płaccie mniejsze pieniadze jezeli takie możliwości macie. I dziekuje wszystkim tym co mi pomagaja i tym co chca pomóc ...... Quote
malawaszka Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 możesz mi podać na pw nazwisko tego weta? chciałabym jutro zadzwonić i porozmawiać o tym czego maluchowi trzeba itd - pod kątem szukania odpowiedniego tymczasu Quote
emdziolek Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 On był już u dwóch weterynarzy, pierwszego nazwiska nie pamietaj, jest z Sejn , na imie na Eugeniusz bodajrze, a drugi to Socik z Suwałk. Dzwoń, powie Ci tyle samo co ja Ci powiedziałam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.