Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 478
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja też trzymam kciuki. Oby jutro był transport do Wawy. Czekam na wiadomość od Justyny. Z emir wszystko załatwione. Wezmą maleństwo do siebie i tam będzie zdrowieć. Będzie szczęśliwa. Chciałabym żeby już była u mnie. A tak swoją drogą zastanawiam się jak to będzie jak mała będzie miała cieczkę. Przecież mój pies oszaleje z miłości. Trzeba będzie sobie jakoś z tym poradzić. Nie martwcie się będzie wysterylizowana. Moje maleństwo:loveu: . Jestem ciekawa jak tam Binka. Czy domek dobry? Malagos da znać wieczorem.

Posted

Mycha, będę na Śląsku na Święto Zmarłych. Do wawy wracam w niedzielę (za tydzień). Jeśli do tej pory nie znajdzie się transport - mogę chyba pomóc :) Pytanie, czy kaszel Neli nie będzie groźny dla mojego psa (duży jest i ze schronu, ale wrażliwiątko takie) i kota. Czy Neli mogłaby ewentualnie podróżować w kocim transporterze (to na wypadek, gdyby się z moim psem nie polubili - jest miły dla panienek, ale auto to jego nienaruszalne terytorium).

Posted

jnk właśnie o to chodzi, że ten kaszel może być zaraźliwy, dlatego nie mogę od razu wziąć jej do siebie też mam psa i kocia. jeśli do wtorku nic nie załatwimy, to albo ja albo justyna wsiadamy w pociąg i w drogę, ale bardzo ci dziękuję. jeśli coś się zmieni będę z tobą w kontakci. Może małej kaszel przejdzie, kto wie.

Posted

I nic nie udało mi się załatwić nikt z znajomych w najblizszym czasie sie do W-wy nie wybiera:cool3: Zapomniałam mycha że ja w wtorek musze być 16 w pracy bo mamy dosc ważne zabranie, zapomniałam na śmierć, wiec małej nie dam rady dowieżć a pozniej od srody to juz pracuje. Rano bede w schroniie i tak jak Ci obiecałam zadzwonie, zorientuje sie co z tym kaszlem czy juz Neli czuje sie ciut lepiej.

Szukamy transportu............

Posted

Justyna, ja niestety nie przyjadę po nią we wtorek, mam w rodzinie smutną sytuację, mojej mamy (po części też moja) bokserka ma raka płuc i jej stan się dziś w nocy bardzo pogorszył. Jest bardzo źle:placz:. Rodzice potrzebują wsparcia, tym bardziej nie wiadomo co będzie jutro. Oni muszą podjąć decycję co do jej dalszego życia. Psinka się męczy.
Nadal szukamy transportu dla małej Neli.

Posted

Justyna_wolontariat napisał(a):
No wiec tak dzis malutka jedzie do Warszawy:loveu: jutro bedzie już na miejscu:loveu:

Bardzo dziękuje za pomoc coolydianie za pomoc jestes naprawde kochana:loveu:

No wiec teraz tylko czekamy na informacje.............

O której się Was spodziewać?
EMIR

Posted

Malutka już w Fundacji, bardzo dziękuję wszystkim dobrym ludziom. Justyna o nic się nie martw Neli będzie bardzo szczęśliwa i zawsze będziesz mogła sprawdzić jak jej życie się toczy. Trzymajcie kciuki żeby maleństwo (dosłownie) bardzo szybko mogło pojechać do mnie, do swojego prawdziwego domku, żeby wyzdrowiała, bo to najważniejsze. Myślcie o niej i zaglądajcie tu, zdjęcia będą jak już będzie u mnie, wtedy zobaczycie szczęśliwą psio-kocią rodzinkę. Oby wszystko się ułożyło.

Posted

Nie bądź smutna . Sunia dojdzie do siebie i będziesz ją miała .
Teraz tylko należy trzymać kciuki ,żeby udało się uratować oczko .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...