Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

to był wyjazd w rodzinnej sprawie i niezależny ode mnie,o którym się dowiedziałam w niedzielę ok 18. więc jak mogłam Cię o nim uprzedzić w dniu przywiezienia Luny? jasne, na upartego mogłam ją odebrać po 18 jak już wiedziałam , zostawić w Świerczach i już od dwóch dni by była w schronisku. jak chcesz to mogę to zrobić nawet zaraz, skoro "zostawiłam Cię z problemem"
przykro mi bardzo że nawet na czas dojścia do siebie nie mogłam jej wziąć do siebie, ale mieszkam z rodzicami. mój ojciec ma taki stosunek do tego co robię jaki ma..... i nie życzyłby sobie 3 psa na DT za żadne pieniądze..... zresztą pisałam już od początku samego wątku że nie moge pomóc jako DT!

  • Replies 684
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

fibi:) napisał(a):
to był wyjazd w rodzinnej sprawie i niezależny ode mnie,o którym się dowiedziałam w niedzielę ok 18. więc jak mogłam Cię o nim uprzedzić w dniu przywiezienia Luny? jasne, na upartego mogłam ją odebrać po 18 jak już wiedziałam , zostawić w Świerczach i już od dwóch dni by była w schronisku. jak chcesz to mogę to zrobić nawet zaraz, skoro "zostawiłam Cię z problemem"
przykro mi bardzo że nawet na czas dojścia do siebie nie mogłam jej wziąć do siebie, ale mieszkam z rodzicami. mój ojciec ma taki stosunek do tego co robię jaki ma..... i nie życzyłby sobie 3 psa na DT za żadne pieniądze..... zresztą pisałam już od początku samego wątku że nie moge pomóc jako DT!


A nie sądzisz, że zamiast atakować Nutusię, powinnaś jej chociażby podziękować, że nie zostawila Cię z problemem suni? Zwierzaków potrzebujących pomocy jest całe mnóstwo. Ludzie pomagają sobie wzajemnie, bo każdegop chwyta ze serce inna bida. Ty miałaś problem z Luną i pewnie ciężko byłoby Ci żyć ze świadomością, że nie mogłaś jej pomóc. Dzięki Nutusi masz spokojny sen, a to bardzo dużo. Przyzwyczaiłam się do tego, że jeśli ktoś zaczyna sprawę jakiegoś psa, to cały czas ją pilotuje, szuka finansów, pyta o ogłoszenia. Ty piszesz wcześniej, że żeby nie było, że nie pomagasz, to oferujesz suni transport:-( Smutne to bardzo, ale uczy na przyszłość, żeby pomagać tylko tym, do którycvh ma się zaufanie...

Posted

Nutusia napisał(a):
Spokój mi tutaj! :) Napiszę i odpiszę wieczorem, bo teraz jestem bardzo zajęta...


Oj Ciotka się zdenerwowała :)

Posted

Szybciutko tylko napiszę, że wczoraj przyszły pieniążki od Winter7 - 50 zł i od mtf zalesie - 150 zł - PIĘKNIE DZIĘKUJEMY!
Wpadnę tu wieczorkiem z relacją z frontu :)

Posted

Przepraszam, że w takiej formie, ale nie umiem robić multicycatów :(

Fibi:) napisała: jasne, na upartego mogłam ją odebrać po 18 jak już wiedziałam , zostawić w Świerczach i już od dwóch dni by była w schronisku. jak chcesz to mogę to zrobić nawet zaraz, skoro "zostawiłam Cię z problemem"

A co to ma być - szantaż?!?!?!? Myślisz, że nie stać mnie na to, żeby Ci odpowiedzieć "przyjeżdżaj po psa i zabieraj dokąd chcesz - choćby na ulicę?!?!?!? Pomyślałaś co ja miałam zrobić "na upartego"?... Gdybym chciała, żeby stała jej się krzywda, wystawiłabym ją za furtkę. I jakoś sobie potrafię wyobrazić co by się tu rozpętało, gdybym tak zrobiła i napisała o tym na wątku. Twoje posty wtedy też sobie potrafię wyobrazić...

W moim pojęciu osobą odpowiedzialną za psa jest ten, kto go znalazł/wyciągnął ze schronu/założył wątek. I jego, że się tak wyrażę "psim obowiązkiem" jest się psem interesować (że nie wspomnę o podpisaniu umowy z DT!!!). W przypadku Luny Ty właśnie jesteś taką osobą i dlatego mam Ci za złe, że nawet się nie zainteresowałaś w niedzielę wieczorem co się stanie z psem w poniedziałek rano. "Na upartego" wystarczyłby mi telefon albo sms, że w ogóle pamiętasz o tym, że zostawiłaś ją u mnie do niedzieli i choć tak się umawiałyśmy, nie znalazłaś żadnego innego rozwiązania, choć usilnie próbowałaś (a próbowałaś?...).

Po prostu nie wolno robić takich rzeczy! I z dobrego serca Ci radzę to przemyśleć, bo następnym razem albo nikt nie będzie chciał Ci pomóc (patrz pomóc psu), albo rzeczywiście pies wyląduje na ulicy.

Piszesz, że od początku miałaś proponować przepisanie wątku na mnie, czyli na osobę, u której pies miał być DWA DNI?????!!!

Ewa Marta napisała: Przyzwyczaiłam się do tego, że jeśli ktoś zaczyna sprawę jakiegoś psa, to cały czas ją pilotuje, szuka finansów, pyta o ogłoszenia. Ty piszesz wcześniej, że żeby nie było, że nie pomagasz, to oferujesz suni transport:-( Smutne to bardzo, ale uczy na przyszłość, żeby pomagać tylko tym, do którycvh ma się zaufanie...

Właśnie - ja też się do tego przyzwyczaiłam. Jak również do tego, że nie wszystko spada na DT, którego priorytetem jest opieka nad psem, więc może liczyć na wsparcie w organizowaniu finansów czy w ogłaszaniu (Fibi, są bazarki, na których można wykupić ogłoszenia dla psa, jeśli samemu nie potrafi się ich robić).

Niestety, Ewuś, obawiam, się, że żadnej nauczki na przyszłość nie wyciągnę, bo tu nie pomaga się ludziom, ale psom, a to nie od nich zależy kto je znajdzie...


To tyle gwoli wyjaśnienia i nie wracajmy już do tego.

Lunka ma się coraz lepiej. Klapki - a jakże - nadal "wędrują" same na posłanko :) Lili nie jest ulubionym członkiem społeczności w oczach Luny, niestety :( Tu nawet nie dochodzi do starć, bo Lili jest raczej ugodowa i nie wdaje się w bójki, trudno ją sprowokować. Luna ją raczej, powiedziałbym, odgania, odpycha. I to nawet jeśli nie jestem blisko. Trochę to wygląda tak, jak pies pasterski odganiający owce, bo uważa, że stoją nie w tym miejscu :) Lunetka nadal zostaje zamykana w domu, nadal nie brudzi ani niczego nie niszczy. Śmielej przemieszcza się po domu, szczeka gdy ktoś zapuka do drzwi, cieszy się, gdy ktoś do nas przychodzi, próbuje wchodzić na łóżko i kanapy!!! Apetyt ma raczej marny, w porównaniu do moich wiecznych głodomorów. Je bardzo powoli - muszę ją zamykać w pokoju, żeby mogła spokojnie zjeść.
Wczoraj Luna wynalazła gdzieś starą zabawkę Kreśki i Lili, czyli twardy, plastikowy złącznik od starego parasola ogrodowego i obgryzała go z zadowoleniem. A dziś rano Kreska przystąpiła do swojej tradycyjnej "terapii" - widać uznała, że już czas :)Terapia polega na tym, że bardzo delikatnie i spokojnie zaczyna zachęcać do zabawy. Wpakowała się Lunce na posłanie, zaczęła ją trącać nosem, podgryzać, włazić na nią i - jak zwykle - zadziałało! Zaraz po śniadaniu już się ganiały, w asyście Kajci :) Jutro rano jedziemy po zakupy na Nowego Dworu - nie będzie nas jakieś 2 godzinki. Zamierzam zostawić wszystkich w ogrodzie i Ulę na straży za płotem... Mam nadzieję, że eksperyment się powiedzie i w przyszłym tygodniu Luna będzie mogła opuścić domowy areszt :)

Posted

ronja napisał(a):
Nutusia na szczęscie ma głowę na karku i doświadczenie i ustawi Lunę tak jak trzeba:)


A gdzie tam?!?!?! Ani jedno ani drugie :( Działam czysto intuicyjnie... Nawet nie potrafię powiedzieć kto u nas "rządzi" - to znaczy umiem - kićka Nocka :)
Hierarchia jest zachowana z pewnością przy wydawaniu jedzenia - Lili dostaje pierwsza, potem Lesio, Kreska, Kajka i na końcu Luna. Ale wszystko dzieje się tak szybko, że nawet nie wiem czy one to zauważają :) Czasami też dajemy na 4 ręce ze Sławkiem, żeby wywoływać mniejsze zamieszanie i mniej skoków na blat...
Teraz najbardziej wszystko "psuje" Kajtek, bo ona wszędzie musi być pierwsza. Ale we wtorek jedzie już rządzić do nowego domku, więc będzie łatwiej :)

Posted

dominikabankert napisał(a):
nie kloccie sie dziewczyny ale rzeczywisice Fibi moglas zadzwonic chociaz do Nutusi i jej powiedziec ze nagle jedziesz do tych Niemiec a nie zostawiac jej bez slowa......ma prawo byc zla


My się nie kłócimy, tylko wyjaśniamy, dochodzimy do porozumienia i dla dobra psów na przyszłość, dajemy dobre rady :) Koniec tematu!!!!

Posted

Dotarły do mnie super fanty bazarkowe od Ani z Wrocławia!!!!
Pięknie dziękuję w imieniu Luny!!!
Postaram się jak najszybciej zrobić bazarek, ale trochę to potrwa, bo nie wiem, czy dzisiaj zdążę, a jutro przez większość dnia mnie nie będzie.
Mam nadzieję, że uda mi się sfinalizować wszystko w niedzielę.

Posted

jola_li napisał(a):
Dotarły do mnie super fanty bazarkowe od Ani z Wrocławia!!!!
Pięknie dziękuję w imieniu Luny!!!
Postaram się jak najszybciej zrobić bazarek, ale trochę to potrwa, bo nie wiem, czy dzisiaj zdążę, a jutro przez większość dnia mnie nie będzie.
Mam nadzieję, że uda mi się sfinalizować wszystko w niedzielę.

Fantastycznie!:)

Posted

Może kogoś zainteresuje:

Do 15 grudnia 2011r. właściciele psów i kotów, którzy zamieszkują na terenie
m.st. Warszawy mogą skorzystać z możliwości bezpłatnego zaczipowania psa/kota,
w jednej z wybranych lecznic weterynaryjnych (wykaz lecznic).

Posted

[quote name='jola_li']Uffffff.... prawie skończone ;-). Co chwila sypała mi się czcionka i w ogóle coś mi nie szło ;-):
http://www.dogomania.pl/threads/209435-W-przygotowaniu?p=17054747#post17054747

Bardzo Was proszę o pomoc w ustaleniu cen - dla ułatwienia podałam linki do internetowych informacji i cen.
Chciałabym już jak najszybciej z tym wystartować :-).

Swietny bazarek, ceny musza byc zdecydowanie mniejsze od sklepowych wtedy te rzeczy maja szanse sie sprzedac i moze warto zrobic wszedzie opcje" kup teraz" za wyzsza cene i tym nadrobic:)

Posted

O kurczaki, nie mam nowych zdjęć :( Dziś po powrocie do domu postaram się cyknąć... Zdejmę jej sukieneczkę, bo po przeszło tygodniu prezentuje się już mało elegancko... Tym bardziej, że Lunka opracowała metodę rozwiązywania troczków - włazi pod krzaki i się pod nimi "przeciska" :)

Joluś - bazarek CUDO - wielkie dzięki dla Ciebie i dla ofiarodawczyni fantów. Z cenami nie pomogę, bo nie mam bladego pojęcia! :(

Luneta już jest "nasza". Została w sobotę w ogrodzie z resztą bandy - bez problemu. Wtóruje szczekaniem reszcie szczekaczy, biega, bawi się (najchętniej z Kreską!) i nieustająco wynosi buty :) Układy z Lili lepsze - miłości to z tego raczej nie będzie, ale tolerancja jak najbardziej. Tylko apetyt nadal taki sobie... Jutro jedziemy na zdjęcie szwów i jeśli Doktor uzna, że można - zaszczepimy się na wirusówki.

Posted

[quote name='jola_li']Uffffff.... prawie skończone ;-). Co chwila sypała mi się czcionka i w ogóle coś mi nie szło ;-):
http://www.dogomania.pl/threads/209435-W-przygotowaniu?p=17054747#post17054747

Bardzo Was proszę o pomoc w ustaleniu cen - dla ułatwienia podałam linki do internetowych informacji i cen.
Chciałabym już jak najszybciej z tym wystartować :-).


Wiadomości super! Najważniejsze, że sunia może zostawac na dworze z innymi:-)

Jolu znalazłam link do płynu miceralnego biodermy. 500 ml kosztuje 33 złote - zobacz:

http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=4701

To genialny produkt, doskonale czyści skórę i jak już go wystawisz, to będe go licytować:-) Polecam zdecydowanie;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...