Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 684
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Prawdomówne, szczera Kaśki :)

Jeszcze jedno mi przyszło do głowy - może ją dać na ogólne dogo, a nie tylko na mazowieckie, co?... Z tym też trzeba do moda?

Posted

Pola17 napisał(a):
Tak jak pisałam juz jesli ktos może przewiec sunie do poznania to sunia ma zapewniony dt darmowy opieke karme itp tylko czy ktos moze pomóc w transporcie suni ?


Jak rozumiem do końca rekonwalescencji Luna zostanie u Nutusi, a potem - wszelkie propozycje domkowe mile widziane, im bliżej, tym lepiej :-).
Dzięki, Pola, za zainteresowanie!

Posted

nie pojawiałam się na wątku ponieważ w ogóle na dogo mnie nie było...więc nie miałam takiej możliwości. od niedzieli byłam w Niemczech, godzinę temu do domu wróciłam i staram się ogarnąć wszystko powoli... czytam.

przeniesienie wątku już od razu miałam zaproponować na Ciebie.

co do transportu, to nadal go oferuję- tak jak pisałam od początku wątku suni że akurat w tej sprawie zawsze pomogę gdyż mam na to czas i pieniądze.

Posted

Ellig napisał(a):
Problem w tym ,ze nie ma gdzie zwiesc Luny...............Jedna nie sprawdzona propozycja DT.


tak wiem:( ale napisałam to, żeby nie było że nie interesuję się losem suni i że nie pomagam. dlatego pisze o transporcie- ma nadzieję że się przyda lada dzień! :)

Posted

Ellig napisał(a):
Problem w tym ,ze nie ma gdzie zwiesc Luny...............Jedna nie sprawdzona propozycja DT.


Będzie nie sprawdzona do momentu aż się jej nie sprawdzi... może to należałoby zrobić i zorganizować?

Posted

Spokojnie - różne opcje "się sprawdza" ;)

Fibi - nie wspominałaś, że wyjeżdżasz, gdy przywiozłaś Lunę do mnie! Mam do Ciebie pretensje o to, że ja uczciwie i jasno zadeklarowałam, że Luna może u mnie zostać do niedzieli wieczór, a Ty jej w niedzielę wieczorem nie odebrałaś - ba, nawet się nie zainteresowałaś co dalej!!! I w jakiej mnie postawiłaś sytuacji?!?!? Wyjechałaś do Niemiec i pojawiłaś się na wątku we wtorek wieczorem! Nie bałaś się co się dzieje z psem?... Rozumiem, że oceniłaś mnie "na oko" jako osobę, która w poniedziałek rano, jadąc do pracy na 10 godzin, nie wystawi psa za furtkę, tak? Bardzo dziękuję.
Pomoc finansowa się bardzo przyda - zawsze możesz złożyć deklarację.

Lunka cały czas grzeczna. Wczoraj chyba bardziej za mną tęskniła, bo na posłanku znalazłam oba klapki i jednego buta :evil_lol: Nie załatwiła się w domu. Mam mały problem, bo gdy wracamy, Lili żąda, by jej rzucać patyki - inaczej ujada jak opętana. A Luna się cieszy, chce iść z nami, ale boi się, gdy podnoszę patyk nad głowę i albo ucieka albo chowa się w krzakach. Pracujemy nad tym...
A z tymi butami to ona chyba ma jakąś fiksację. Wczoraj byłam tak nieprzytomna, że zostawiłam klapki przy kanapie i poszłam do sypialni boso. Rano znalazłam przy łóżku... jeden klapek. :evil_lol:

Posted

bela51 napisał(a):
Moze poszukamy osoby, ktora sprawdzi ten proponowany tymczas w wielkopolsce. Jakie to jest miasto ?

Z tego co pamiętam, to Poznań, więc o wizytę nie będzie trudno ;-)

Posted

Nutusia napisał(a):
To nie Poznań - do Poznania trzeba byłoby dowieźć, a stamtąd pojechałaby w okolice Szamotuł. Sprawdzamy dane :)


No i dziewczyny maja rękę na pulsie, a Lunka... klapek na posłanku!...nic nie było napisane, że mała niszczy buty, wiec najpewniej potrzebna jej obecność człowieka, nawet w tak zastępczej formie.
I o to chodzi!

Posted

Nie, Luna niczego nie niszczy. Banda niszczycieli grasuje w ogrodzie :) Broni natomiast swojego posłania i nie jest zachwycona, że inny czterołapny osobnik wchodzi do sypialni. Okazuje to niezadowolenie, ale na razie w niezbyt agresywny sposób. I za to głównie trzeba teraz trzymać kciuki - żeby, gdy poczuje się pewniej i "u siebie" nie było dymu (głównie z Lili)...

Posted

Nutusia napisał(a):
Nie, Luna niczego nie niszczy. Banda niszczycieli grasuje w ogrodzie :) Broni natomiast swojego posłania i nie jest zachwycona, że inny czterołapny osobnik wchodzi do sypialni. Okazuje to niezadowolenie, ale na razie w niezbyt agresywny sposób. I za to głównie trzeba teraz trzymać kciuki - żeby, gdy poczuje się pewniej i "u siebie" nie było dymu (głównie z Lili)...


A jak reaguje, gdy okazujesz niezadowolenie z takiego jej zachowania?

Posted

zuzlikowa napisał(a):
A jak reaguje, gdy okazujesz niezadowolenie z takiego jej zachowania?


Udaje, że to nie ona. Odwraca głowę, ogon pod siebie i od razu odpuszcza. Albo wręcz wychodzi z sypialni. A jak jej później grożę palcem - śmieje się do mnie i merda kitką :)

Posted

Nutusia napisał(a):
Udaje, że to nie ona. Odwraca głowę, ogon pod siebie i od razu odpuszcza. Albo wręcz wychodzi z sypialni. A jak jej później grożę palcem - śmieje się do mnie i merda kitką :)


No, to nie wygląda to na ten moment źle... ale przyznam,że przypuszczam,ze do spiecia między dziewczynami dojdzie, bo jednak hierarchia musi być ustalona, ale oby nie bardzo poważnego. Jaką pozycję maja u Ciebie psiaki teraz? Kto jest szefem?
Przyznam,że już teraz jednoznacznie pokazywałabym psiakom, że nadszefem jestem ja i działałałabym nieco wbrew ich prezentowanym "chceniom"... jeśli Luna odgania od Ciebie inne psiaki, tym bardziej przywoływalabym je, a Lunie kazała czekać... wiadomo,że z nagródkami, z wygłaskaniem. Podobnie zresztą robiłabym i w stosunku do Lili...
Szczerze mówiąc ja nawet bez mała prowokuje sytuacje w których mogłoby dojść do spięć- wołam do siebie całą bandę mając w ręku ukochane ich paszteciki ( a w nich tabletki schowane :) )... każę siadać i dzielę kuleczkami wymieniając imiona... na początku było ciekawie, ale miałam okazje reagować na bieżąco i nie wyczekiwać na spięcie, dziś już nie ma stresu, a liliput jest bezpieczny z oboma gigancikami ( choc przyznam,że co rusz dostaje ochrzan za uparte kręcenie się i truchtanie gdy giganciki śpią)

...ale to tylko takie moje dywagacje- Ty jesteś na miejscu i najlepiej zareagujesz widząc zachowania dziewczyn, zresztą nie tak łatwo opisać już co się robi- bywają to tak ulotne nasze zachowania, ale jednoznacznie wyłapywane przez psiaki. Trzymam kciuki!

Posted

Nutusia napisał(a):
Nie, Luna niczego nie niszczy. Banda niszczycieli grasuje w ogrodzie :) Broni natomiast swojego posłania i nie jest zachwycona, że inny czterołapny osobnik wchodzi do sypialni. Okazuje to niezadowolenie, ale na razie w niezbyt agresywny sposób. I za to głównie trzeba teraz trzymać kciuki - żeby, gdy poczuje się pewniej i "u siebie" nie było dymu (głównie z Lili)...

To ja trzymam kciuki!

Posted

zuzlikowa napisał(a):
No, to nie wygląda to na ten moment źle... ale przyznam,że przypuszczam,ze do spiecia między dziewczynami dojdzie, bo jednak hierarchia musi być ustalona, ale oby nie bardzo poważnego. Jaką pozycję maja u Ciebie psiaki teraz? Kto jest szefem?
Przyznam,że już teraz jednoznacznie pokazywałabym psiakom, że nadszefem jestem ja i działałałabym nieco wbrew ich prezentowanym "chceniom"... jeśli Luna odgania od Ciebie inne psiaki, tym bardziej przywoływalabym je, a Lunie kazała czekać... wiadomo,że z nagródkami, z wygłaskaniem. Podobnie zresztą robiłabym i w stosunku do Lili...
Szczerze mówiąc ja nawet bez mała prowokuje sytuacje w których mogłoby dojść do spięć- wołam do siebie całą bandę mając w ręku ukochane ich paszteciki ( a w nich tabletki schowane :) )... każę siadać i dzielę kuleczkami wymieniając imiona... na początku było ciekawie, ale miałam okazje reagować na bieżąco i nie wyczekiwać na spięcie, dziś już nie ma stresu, a liliput jest bezpieczny z oboma gigancikami ( choc przyznam,że co rusz dostaje ochrzan za uparte kręcenie się i truchtanie gdy giganciki śpią)

...ale to tylko takie moje dywagacje- Ty jesteś na miejscu i najlepiej zareagujesz widząc zachowania dziewczyn, zresztą nie tak łatwo opisać już co się robi- bywają to tak ulotne nasze zachowania, ale jednoznacznie wyłapywane przez psiaki. Trzymam kciuki!

by nie doszło do spięć w stadzie, chwali się zawsze psa alfa.
odstawiając psa alfa, osłabiasz jego pozycję i właśnie dochodzi do starć. my ludzie jesteśmy przewodnikami stada, a nie psami i w ich hierarchii psiej się nie liczymy. piszę to na bazie również swoich własnych doświadczeń - od dwóch lat mieszkam w stadzie z 7-8 psami (każdy włączony do stada jako dorosły) i doskonale wiem, co będzie np jeżeli pies alfa nie wyjdzie jako pierwszy na spacer;)
Nutusia na szczęscie ma głowę na karku i doświadczenie i ustawi Lunę tak jak trzeba:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...