Celina12 Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Aż się przekleństwa na usta cisną...taki cudny pies.....( wyżły to też jamniki an wysokich nogach)....po co takie cholery biorą psa i w dodatku trzymają w budzie i na łańcuchu :-(...Bidulek Śliczny.....tym ciołkom zawiesić łańcuch..... Berni napisz do Tanitki..... Quote
jofracy Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 A mnie on trochę na labka czekoladowego pasuje... Poza tym labkowi łatwiej dom znaleźć, że tak zasugeruję delikatnie :) Co za idiota trzyma psa na kolczatce przy budzie :angryy: Quote
yunona Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Gdybyś miała internet przed pójściem do weta z Lunką, to proszę przeczytaj to i ewentualnie porozmawiaj z wetem na ten temat. Dziewczyny pisały , ze chodziła zgięta i przewracała się. Być może niedożywienie spowodowało też co innego (tfu! tfu!), a szybko rozpoznane może byc zaleczone. Przypadkiem na to wpadłam. http://www.vetopedia.pl/article292-1-Zespol_Wobblera.html Quote
Sarunia-Niunia Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Jestem, przed chwilą pojawił się sygnał. Nie wiem na jak długo i działa jakoś dziwnie, jakby się dławił... Bardzo Wam dziękuję za zainteresowanie Rokusiem... On naprawdę zasługuje na lepszy los... Codziennie patrzę na Jego prawdziwie pieskie życie i jestem bezsilna... A On, jak mnie widzi skacze z radości tak, że aż czasami ten łańcuch Go prawie przewraca... Napiszę do Tanitki, muszę coś zadziałać, bo co dzień serce mi się łamie - strasznie to trudne!!!! U nas dobrze, choć dziś zdarzyło się Lunie... siku w przedpokoju.... Mam nadzieję, że to jednorazowa wpadka. Korcia dalej lekko z boku, choć dziewczyny zaczynają się spotykać coraz częściej, a Nercio - jakiś smutny dziś... Śpi sobie teraz przytulony do Korusi pod kocykiem - moje kochane dwa jamniczki!!! Stali się sobie szczególnie bliscy w ostatnim czasie, choć Nercio uwielbia szaleć z Lunką po ogrodzie! Yunonko! bardzo dziękuję za link - otwieram w nowej karcie, ale niestety to trwa... mam nadzieję, że ten internet w końcu ruszy... (bo od wczoraj znów nie miałam) Quote
Celina12 Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 No nareszcie Jesteś....uf-mam nadzieję,że już nie znikniesz na przymusową banicję....i to z winy jakiegoś głupka...:angryy::mad: Neruś co się smucisz-jak Ciotki Cie kochają co???? Koruniu całuski ślemy w Twój śliczny Pycholek,Lunie delikatne głaski a Killerkowi kocie mruczanki...:loveu::loveu: Quote
Sarunia-Niunia Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy:multi::loveu::multi::loveu::multi: Quote
jofracy Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 może Neruś cierpi z powodu przełamania jesiennego? Zuzon też ostatnio nie w sosie... Zapraszam wszystkie Ciocie na nowootwarty wątek mojej paskudy :) http://www.dogomania.pl/threads/218444-%C5%BBywe-sreberko-Zuzanka Quote
Madzik77 Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Sarunia-Niunia napisał(a):Mam dwa, z interwencji w sierpniu naszych Animalsów... Przysłali mi na maila, po całej akcji... Przed chwilą dzwoniła do mnie właśnie szefowa naszych Animals i pytała o Rokusia. Mają przyjechać jutro. Prosilam Ją, żeby tamci choć zdeklarowali się, że Go oddadzą, jakby znalazł Mu się dom... Ale wiem, że znaleźć takiemu biedakowi dom, będzie bardzo, bardzo ciężko... Ta tym zdjęciu jest skulony (bo ból wrośniętej w szyję kolczatki Go dobijał) z błagającym wzrokiem w kierunku zupełnie obcych ludzi... Zobaczcie, jaki śliczniusi ma łańcuszek i karabinek - jak dla krowy!!! Trzeba dzialac i reagowac na takie bestialstwo -az sie cala trzese! Quote
Celina12 Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 Berni dalej bez netu-pozdrawia Wszystkie Cioteczki...dogo szaleje....:shake: A dziś mija tydzień jak Luna jest u Berni....z Korunią,Neruniem i Killerkiem :multi: Quote
Sarunia-Niunia Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Jestem. Nie wiem na jak długo, dlatego dziękuję Celince za tych kilka słów ode mnie. Biedna Celinka, aż mi głupio, bo albo dzwonię, albo pisze Jej sms-y i przeszkadzam Jej w rodzinnym życiu.Mam wyrzuty sumienia! Dlatego Celiniu, tu na forum bardzo dziękuję Ci za przekazywane ode mnie wiadomości i dziękuję za cierpliwość do mnie! Kochana Selin!!! Ta cała "afera internetowa" nie wiadomo, jak długo będzie trwała. Narazie nie mam żadnej konkretnej odp na "usterkę", zlecenie jest otwarte, a ja mam internet raptem w południe i popołudniu. Potem kicha. Dział techniczny "myśli" nad rozwiązaniem problemu, ale powiedziałam im, żeby zamiast myśleć zaczęli działać. Jak mnie nie będzie tzn, że znów jestem odcięta... U nas układa się wszystko w miarę poprawnie. Lunka dostała niestety cieczkę... Nie jest fajnie. Musimy zaopatrzyć się w jakieś akcesoria, bo w domu wszędzie ślady. Dywan i wykładzina oznaczone wyraźnie. mam nadzieję, że jak po wszystkim oddam do czyszczenia, ślady poznikają... Prócz tego od kiedy przyjechała ma problemy z żołądkiem (biegunki), z tym, że od wczoraj bardzo mocno. Po 13-tej jedziemy do lekarza. Nerunio grzeczny. Biega za dziewczynami, chce być wszędzie. Korunia cały czas na dystans. Sprawia wrażenie jakby bała się Luny, choć Luna już Ją omija. To tak szybko w skrócie. Jofracy zaraz polecę na wątek Zuzorka. Zerknęłam teraz tylko na chwilkę, bo muszę na wątek do Luny, a boje się, że mnie znowu wywali z sieci. Madzik! Dzięki za zainteresowanie Rokim. Nie wiem, jak mozna Mu konkretnie poóc. najlepiej gdyby Biedak znalazł dom, w którym chociaż ktoś da Mu pić, jeść i choć trochę ciepła. Uwierzcie mi, mam coraz mniej siły, żeby na to patrzeć. Znajomi i rodzice pytają mnie, czy stać mnie na to, żeby codziennie Go karmić - nie stać mnie, ale jeszcze bardziej mnie nie stać na to, żeby patrzeć, jak On stoi głodny i przy budzie i smutno szczeka patrząc w okna - teraz już moje, bo wie, że tylko z tej strony może liczyć na jedzenie.... Quote
yunona Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Sarunia spróbuj zakładać jej majty w miarę obcisłe z wkładką może da radę , bo jak wiesz 3 tygodnie niewyjęte i chałupy nie poznasz. Zapieraj plamy mydłem z zimną wodą. Krew tylko w zimnej schodzi. Pewnie wiesz, ale daj się trochę pomądrzyć ;). Przy takim wygłodzeniu Lunka pewnie będzie miała przez jakiś czas kłopoty z żołądkiem i żeby kasiory tak nie wydawać spytaj weta o smectę ( jest również dla dzieci) i o taninum albuminatum (moja Fercia ładnie reaguje na nią). Ja straszne pieniądze topiłam w leczenie jej. Po prostu coś na spacerku zjadła i żołądek zareagował biegunką. Spróbuj wyżełka obfocić to spróbujemy na dogo i na fejsie, może trafi się amator z doświadczeniem.:). Uściski dla psiarni i koteczka:). Quote
Akrum Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 o Sarunia, widzę że tu jesteś :) Na biegunkę u psiaków dobrze też działa NIFUROKSAZYD- dla ludzi. Też tani, a sprawdzone działanie. I jestem ciekawa co wet powie, mam nadzieję, że to tylko reakcja na karmę, a nie że jelita przestały funkcjonować... tfutfu Quote
JamniczaRodzina. Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Saruniu może go na Labki dajcie moja córka tak jak Jofracy powiedziała ,że bardziej jej labka przypomina.A znajomi zamiast pytać też niech trochę karmy biedakowi podeślą.:cool3: Quote
Sarunia-Niunia Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 JamniczaRodzina. napisał(a):Saruniu może go na Labki dajcie moja córka tak jak Jofracy powiedziała ,że bardziej jej labka przypomina.A znajomi zamiast pytać też niech trochę karmy biedakowi podeślą.:cool3: Tylko, że ja nie mam szans dawać Mu karmy, bo jedzenie przerzucam Mu przez siatkę. Więc jest to chleb, na zmianę co drugi dzień z pasztetową, lub z masłem i kiełbasą... Jak mnie nie wywali zaraz wrzucę kilka fotek:) Quote
Sarunia-Niunia Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Moje Słonka do słonka:) - dzisiaj:)... Do zabawy:) Korciunia Moje dwa Precelki I jeszcze dwa precelki - Neruś sparwiedliwy:) Quote
Celina12 Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 NA tym ostatnim zdjęciu dwa czarne .lśniące precelki :loveu::loveu: Koruniu ależ ja bym Cie wycałowała po tym ślicznym pycholku.... Quote
Akrum Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 ostatnia fotka jest śliczna :) dwa czarne psie futra, lśniące i zadbane na jednym posłanku :) Quote
Sarunia-Niunia Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Akrum napisał(a):ostatnia fotka jest śliczna :) dwa czarne psie futra, lśniące i zadbane na jednym posłanku :) Nio, mnie się też podoba. Nercio się teraz biedny dosłownie dwoi, żeby dziewczyny były zadowolone:eviltong::evil_lol::oops: Quote
Isadora7 Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Śliczne foteczki, a ta ostatnia wzruszajaca i taka symboliczna bardzo. Quote
Sarunia-Niunia Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Takie kochane małe szczęścia....... tylko Lunia tak się biedna męczy od wczoraj........ I mnie przy okazji strasznie smutno..... Quote
yunona Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Fajne pycholki i widzę, że Neruś staje na wysokości zadania. Obdziela sobą równo obie panie :) Quote
Krysia Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 [quote name='Sarunia-Niunia']A na to wszystko, na ta całą beznadzieję wkleję kilka zdjęć... Zastanawiam się tylko nad jednym? Skąd się biorą TACY BEZNADZIEJNI ludzie w organizacjach, które mają pomagać krzywdzonym zwierzętom??? po cholerę się tam w ogóle pchają!!! Pierwsze "wspólne" leniuchowanie całej czwórki... Tutaj Maluszki same.... Moja kochana Korcia z pytaniem na buźce: Mamuś, Ona będzie z nami mieszkać??? O! Niby taka wielka, a jak się położyła to się okazało, że mogę na Nią spojrzeć z góry...hihihi.... Mamuś, już jesteś z tym pstrykaczem? Daj się nam poznać... Ciocie! Nero jest gościem bez kompleksów. Kompletnie nie zraża Go wzrost Luny. Facet nie odpuszcza! Wyobraźcie sobie, że dziś już 3 razy sprowokował Lunę do zabawy. Oczywiście jestem przy tym, bo się jeszcze boję, więc czuwam, ale wygląda na to, że nawet się zgadzają... Dreszcze tylko lecą mi po plecach, jak widzę, że Neruś kładzie się przed nią do góry kółkami, a Ona ma jego szyję w pycholu... On, żeby "złapać" Ją za gardło, staje na dwóch łapach i nawet mu się to udaje... Ale Ja się jakoś boję... Może to brak doświadczenia z dużymi psami? Z drugiej jednak strony mieszkaliśmy dwa lata z amstaffem, ale On był z nami od szczeniaka i to nie ja Go wychowywałam, tylko Artur... Jednak nigdy nie doszło do jakiegokolwiek zatargu pomiędzy zwierzakami. Korunia nadal wycofana. Unika Luny. Jest mi żal Korci. Jak się to nie zmieni, będzie niefajnie... Korunia nie może chodzić bokami... Ona dosyć złego przeszła w swoim życiu... Kochana moja Kruszynka!!! Ale mnie długo nie było przepraszam a tu się działo oj działo:) Cudowne te twoje zwierzątka i dobrze mają:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.