Jump to content
Dogomania

Pabianice - jamnik Nero znaleziony na ulicy JUŻ JEST W DS z Korunią i Killerkiem :)


Recommended Posts

Posted

Polatwixnie wklejam z wątku dobki... poganiają mnie....
No więc tak tylko w kilku zdaniach, bo jesteśmy przed pierwszym spacerem....
Poznalam Niunie za 10 dziesiąta w Krakowie... Jamniki pojechały ze mną... Yorkija widziała walecznego Nera i Korcię, która była tak zestresowana, że nawet zapytała dobeczki: ładne mam zęby?
Po drodze było spokojnie, raz jak Nero był zbyt natrętny Dobcia ofuknęła Go...
Przyjechaliśmy do domu, odbyło się zwiedzanie ogrodu, kontakt z jeszcze jednym Rezydentem - póki co relacje między Nimi są IDEALNE, chyba najlepsze z całej trójki!!!
Niuniusie dostały jeść (na obiadek gotowane) :)...
Słuchajcie! Pobeczaałam się, jak jadła - to dosłownie walka o przetrwanie!!!
Nero i Kora są bardzo zazdrośni, Dobcia (wciąż nie możemy zdecydować się na imię, ale chyba będzie ERA) juz nawet zaszekała...
Kończę, bo juz stoją nade mną ze smyczami... Idziemy na spacer....

Posted

a ja mam wieści :)

kąpiel udana, Era ładnie zniosła cały zabieg kąpania, a potem smacznie spała na swoim posłanku pod kocykiem :)
Na spacerku ładnie też szła, biegała również po ogrodzie i nawet tak pewnie się poczuła, że się wyprostowała, już nie chodziła na ugiętych tylnych łapach.
3 razy kupacza strzeliła.
Ale fuka trochę na Nero, gdy siedzi koło człowieka a Nero chce podejść, dlatego nie będzie można się z małą "cackać" i rotkliwiać, tylko od razu trzeba pokazać kto w domu rządzi i jakie miejsce mała zajmuje w hierarchii psiej :)

Sarunia ma wejść niedługo na wątek i wkleić zdjęcia :)

Posted

jofracy napisał(a):
tego się obawiałam. Mam nadzieję, że Sarunia będzie wiedziała co robić... Może ciotki od dobków coś doradzą?

Era w końcu ma kogoś, kto się nią zajał, dał jej jeść, wykąpał, przytula - i dlatego zaczeła bronić "swojgo" człowieka.
To jest normalna sytuacja - nie zależnie od rasy :)
U mnie z tymczasami jest tak samo, gdy poczują się bezpieczne - walczą o względy człowieka :) i chcą się wspiąć w hierarchii :)
tylko że u mnie sunia rezydentka jest dominantką i nie pozwoli sobie w kaszę dmuchać :)

Posted

Jestem dziewczyny - właśnie wgrywam zdjęcia... Musieliśmy też zająć się trochę Tatusiem, który przyjechał w tym tygodniu specjalnie dla Dobci... Zakochał się od razu:)...
Po kolacji musiał jechać i stąd moja nieobecność... Ale już jestem:)
Zaraz wkleję fotki, tylko najpierw muszę zrobić miejsce w fotosiku... Błagam, trochę poczekajcie...
Ale nie jest źle - W drodze do domku dzwoniłam do Celinki i mówiłam Jej, bo nawet było tak, że Nercio dał buziaka Dobci (chyba będzie Era)...
Do domu przyjechaliśmy, Niunia obejrzała ogród i nawet zaczęła sobie biegać... Potem nastąpiło zapoznanie się z Killerkiem i okazalo się, że to czego najbardziej obawialiśmy się okazało się "bułką z masłem" - obwąchanie raz, potem drugi i ... a niech sobie jest...
Potem jedzenie - i to jest chyba najgorsze; słuchajcie, Ona nie potrafi normalnie jeść... cała podłoga w kuchni była w mięsie, marchewce i ryżu... A jak już zjadła i rozrzuciła całe swoje, chciała do Korci i Nercia, oczywiście nie pozwoliliśmy na to...
Potem był spacer... zachowywała się bardzo dobrze! nawet w tzw "pewnym miejscu" puściliśmy Ją bez smyczy... pilnowała się, naprawdę, aż nie do uwierzenia...
Ona bardzo potrzebuje i pragnie akceptacji człowieka - to widać na każdym kroku!!!
Po spacerze trochę karmy i do kąpieli... Była bardzo grzeczna... Oczywiście wykąpać Ją trzeba było, bo jej obraz i zapach - oj....
Jak Ją zobaczyłam (jeszcze w Krakowie) zgiętą, całą w łupieżu na trzęsących się nogach - serce mi się złamało...
Po kąpieli spanko na posłanku - bardzo grzecznie... ale ponieważ nie mogłam już wytrzymać, poszłam, zaczęłam przytulać, głaskać i Ją obudziłam...
I wtedy (kolacja była na stole) zdarzyło się Jej (Akrum była świadkiem, bo rozmawiałyśmy telefonicznie), mało, że ofuknąć Nercia, to nawet szczeknąć...
Ona, jak widzi jedzenie traci głowę - nie umie jeść, połyka niemal w całości, kompletnie się nie kontroluje - jedzenie traktuje jak walkę o byt - być, albo nie być!!!
Myślę, że to było powodem jej zachowania... trzeba jej będzie uświadomić miejsce w szeregu...
Teraz pojechała na dworzec z Rafałem odwieźć Tatę na pociąg i jeszcze na spacer...
zaraz powklejam fotki - chciałam tylko coś napisać...

Dziękuję Wam kochane Cioteczki za zainteresowanie i przede wszystkim za to, że jesteście!!! To bardzo dla mnie ważne!!!
Wiem, a dziś przekonałam się dodatkowo, że JAMNICZA BRYGADA to zespół Wspaniałych Cioteczek!!!


Jofracy! Dziękuję za piękny banerek!!! To naprawdę wspaniała niespodzianka!!! Bardzo, bardzo dzięki:):):)...

Zaraz będą fotki:):):):):)...

Posted

W drodze do domu - rozmawiałyśmy wtedy Celinko:)


Pierwszy spacer...


Musiałem tą Młodą poprowadzić, jak przystało na faceta:)


No powąchaj sobie, a ja załatwię swoją potrzebę fizjologiczną...ups


Ucz się Młoda, ucz...:):):)...

Posted

Cudna jest.....na a to zdjęcie,które dostałam an komórkę z wyciągniętymi łpuniami-jak patyczka wygląda...szczęśliwa,spokojna...bezpieczna.

Młoda jesteś JAmnikiem-powtarzam CI-JAMNIKIEM...ryć się nauczysz- a nosek Berni Ci umyje....:diabloti:

Posted

Popatrzcie tylko...włożyli Ją do wanny... Z Killerem trzymaliśmy łapy na pulsie...


Killer nawet zagrzał Jej ręcznik...


Korcia zrezygnowała - poszła do sypialni...


Potem Ją opatulili...


I zasnęła, a ja tylko poszedłem zobaczyć, czy wszystko jest OK


Tak w sekrecie Wam powiem, że wcale mi się nie podoba to, że nagle zjawiła się jakaś na nogach, jak patyki... Chciałem Ją nastraszyć, ale Ona się nie boi... I jeszcze mnie fuknęła...
Ale Korcia Jej chyba nie lubi, widzę to... Woli Jej unikać, a jak Młoda zbyt blisko do Niej podchodzi, to Korcia pokazuje Jej swój uśmiech... No, kazałem to Berni napisać, bo teraz sobie śpimy oboje z Korcią przytuleni do siebie... Od dziś KOCHAMY się jeszcze bardziej:):):)...

Posted

no nieźle nieźle, czego ja sie tu dowiaduję:) stado powiększone o sztuk jeden:) prawie jak jamnik:)
dobermany potrafią być dośc zazdrosne i zaborcze więc od początku musicie ustalić jej zasady, a póki co dawać jedzenia mało ale często i żeby nie było innych zwierzaków w okolicy, niech sie nie stresuje dziewczyna.Kiedy pogodni któregoś zwierza, skarcić, tzn nie bić oczywiście:)tak mi sie wydaje...:)

Posted

No, pierwsza noc za nami - wszyscy żyjemy...
Dobka wyszła na ostatni spacer gdzieś około 23-ej. Załatwiła jedno i drugie... Potem dostała jeszcze trochę suchej karmy i wody (wszystko opróżnia do dna), grzecznie ułożyła się do spania na swoim posłanku i zasnęła... Słuchajcie sen dziecka; spała, spała, spała... I dopiero ok 9-tej dziś ja Ją obudziłam... Jak radośnie mnie powitała; na plecyki, buzi, buzi - normalnie jamnik!!!
I tyle godzin ładnie wytrzymała, nic się jej nie przydarzyło!!! Brawo Mała!!!
Po powitaniu spacer po ogrodzie, śniadanko, picie... To Jej jedzenie mnie przeraża - Ona najchętniej zjadłaby wszystko, łącznie z miską; pije, jakby już nigdy więcej miało nie być wody - mokro dookoła, z buziaka leje się woda ze śliną... ech, czy to naprawdę wszystko wina zagłodzenia? Czy dobki tak mają???
Poza tym jest grzeczna. Bardzo, ale to bardzo potrzebuje akceptacji człowieka...
Oczywiście Nero cały czas jej towarzyszy - taki bodyguard, pięć razy mniejszy od swojej księżniczki... Biega Jej pod nogami, obwąchują się nawzajem... Jednym słowem nie odpuszcza.
Korunia natomiast narazie sobie odpuściła, jakby się wycofała do pozycji obserwatora. Natomiast jak dobka pojawia się w Jej zasięgu Korusia się wycofuje.
Jestem teraz z Nią jeszcze więcej niż przedtem, żeby wiedziała, że dla Niej nic się nie zmieniło i Jej miejsce w domu jest takie, jak do tej pory!!!
Przecież Korunia to jest dopiero psinka po przejściach!!!
Ej, chciałabym, żeby się nam ułożyło, tylko, czy to nie byłoby zbyt piękne? A może nie jestem, aż tak naiwna, może się uda???

Posted

Nie jesteś :) Fajnie, że możesz ich dopilnować i poświęcić dużo czasu. U mnie jak dochodziło do jakiś spięć, to tylko przy głaskaniu dwóch psów na raz. Ale wtedy zdecydowanie wstawałam i nikogo nie głaskałam. Nie mam doświadczenia z takimi dużymi psiakami, ale ona jest młodziutka, więc pewnie łatwiej jej w tym łebku poukładać. Myślę o Was ciągle :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...