Sarunia-Niunia Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 Jsetem!!!!!!!!!!!! Nie wiem, jak to się stało????????? Może to jakieś "niedopatrzenie" sąsiadów????????????? Nie wiem na jak długo?????????????? Najzwyczajniej (już bez żadnej nadziei), podeszłam do routera, patrzę - jest sygnał!!!!!!!!!!!!!!! Jak uda mi się być dłużej napiszę więcej, chcę jeszcze lecieć na wątek Luneczki.............. Strasznie jest mi źle z tym, że w domu jest taka sytuacja - serce mi się kraje - gdyby tylko Korunia jakoś się przekonała....... Kurcze, nie wiem, jak to zrobić??? Myślę, że sikanie Nera jakoś bym przetrwała, choć jest ciężko, bo właściwie On cały czas, gdzieś zostawia ślad.... Ale może, jak minie ta nieszczęsna cieczka udałoby się??? Tylko Korunia - to biedne Stworzątko, z potarganą psychiką, wyrzucone z jadącego samochodu na ulicy, pomiędzy pędzącymi samochodami......... Dobrze, że wtedy, w tym miejscu znalazła się nieoceniona Pani Ewa, która wzięła Korcie i dała Jej DT... A co Korunia przeżywała wcześniej? Ech, chyba nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić........... Ona, jak przyjechała do mnie nawet miski z wodą bała się panicznie!!! Wiecie, jak dawałam Jej pic przez pierwsze 2-3 tygodnie??? Brałam wodę w usta i Ona piła z moich ust - inaczej się nie napiła... Uciekała od miski... Jakaż była nasza radość, kiedy pewnego dnia wróciliśmy ze spaceru i Korcia podeszła do miski napić się wody - płakaliśmy wszyscy ze szczęścia!!!! A te ślady; na karku, po kiepowanym papierosie, narośla i guzki na klatce po kopniakach... Nie mogę pozwolić i nie mam też siły patrzeć na to, jak Ona teraz funkcjonuje - zastraszona, chowająca się po innych pokojach.... Z drugiej strony Lunka - kochana, ufna i pragnąca kontaktu z człowiekiem (mimo wszystko), cierpliwie (raz mniej, raz więcej) znosząca dolegliwości związane z cieczką, pozwalająca (już bez strachu) zakładać sobie po każdym powrocie do domu gateczki - jednym słowem: PSINA BEZ WAD!!! Uwierzcie mi - strasznie się z tym wszystkim czuję, naprawdę strasznie... A może ktoś mógłby pomóc swoim doświadczeniem? Może jakiś behawiorysta? ktoś po prostu mądrzejszy ode mnie? Quote
yunona Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 Moja intuicja podpowiada mi , że po cieczce może się jakoś unormuje. Moja Ferci też boi się dużych psów, ale jej najlepszą koleżanką była dobermanka Gaja [*]. Co prawda był to pies kolegi Michała ale byłam strasznie zdziwiona, że tak razem na spacerach wąchały, witały się fajnie. Wiem,że Koruni niestety do końca życia pozostanie strach, kto wie czy taki pies jej kiedyś nie pogryzł. Harry jest u mnie 3 lata, a dzisaj przy zakładaniu obróżki rzucił się na mnie (był w siadzie co wycisza psy) i szarpał mój szalik i obrożę. Zdążyłam zabrać ręce bo pogryzł by mnie jak nic. Na spacerze nie wołałam go, tylko sam się pilnował (puszczam luzem), karny i posłuszny. Też od weta wiem, że psom po przejściach to zostaje. Harutek jest naprawdę fajnym psiakiem ale ma odpały od czasu do czasu. Był spokój z pół roku a dzisiaj pewnie wstał jak ja to mówię do góry doopką. Może staraj się, żebu Korunia nie widziała jak przytulasz Lunkę i głaszczesz, a ją więcej hołub., żeby wiedziała, że ona najważniesza. Ja podobne sytuację miałam z Ferką na początku i właśnie zawsze ona była przy mnie. Przy Harutku jej nie głasiam, bo on zazdrośnik i potem na nią rzuca się z byle powodu. Trzeba naprawdę anielskiej cierpliwości i wiem, że ją masz i dasz radę. Myślę, że najwięcej ta cieczka narobiła bigosu. Pogrzebię trochę w necie może znajdę coś na ten temat to Ci wpuszczę na wątek. Trzymaj się i pamiętaj, że tu wiele ciotek trzyma kciuki za Was.:) A co do sikania Nerunia to spróbuj wycierać kiedy on jest przy Tobie (jak się pytam kto to zrobił to stoją przy mnie i patrzą - każde ma minę to nie ta!) i trzeba mówić, ę tu nie wolno sikać tylko na spacerku. I ja to za "karę" mówiłam zawsze: marsz do swojego łóżeczka i - działa!. Kilka razy i może się udać (no i ta cieczka swoje robi niestety!). Pociesz się, że to się niedługo skończy i wróci na swoje tory.:) Trzymam kciuki! Quote
Sarunia-Niunia Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 [quote name='yunona'] A co do sikania Nerunia to spróbuj wycierać kiedy on jest przy Tobie (jak się pytam kto to zrobił to stoją przy mnie i patrzą - każde ma minę to nie ta!) i trzeba mówić, ę tu nie wolno sikać tylko na spacerku. I ja to za "karę" mówiłam zawsze: marsz do swojego łóżeczka i - działa!. Kilka razy i może się udać (no i ta cieczka swoje robi niestety!). Pociesz się, że to się niedługo skończy i wróci na swoje tory.:) Trzymam kciuki![/QUOTE] Mówię do Nercia "Co tu jest? kto to zrobił?" "Nie kocham takich piesków, co sikają w domu!"a On wtedy podnosi łepetyne do góry i stoi z odwróconą głową i wzrokiem wbitym w sufit... Potem Go nie przytulam i staram się Go ignorować, ale zaraz jest ślad w innym miejscu... Jestem przekonana, że to wina cieczki Lunusi... Mam nadzieję, że jakoś to przetrwam.... Quote
Celina12 Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 NO nareszcie Berni...wracaj do nas po obiadku.... Wczoraj mówiłam Ci,że wpływ cieczki Luny-to sikanie,pobudliwość Nerunia.PO cieczce sie uspokoi....dla Niego to też przeżycie-Nowa Dziewczyna , w dodatku sprawia,że hormony buzują. Najgorzej ma sie jak widać sprawa z Korunią-Ona tak jak moja Dumiś-przeżywa.Dumcia bez problemu przyjmuje do swego stadka Panów-gorzej z Dziewczynkami-byłą nieszczęśliwa jak pojawiła się Blanka.potem Bela mojej Synowej.Chodziła nieszczęśliwa,smutna,zero radości,chęci do zabaw,jedzenia...wycofana zupełnie z życia rodzinnego.Blanka nie była u nas długo a Belunia wracała do swego domku....nie wiem co by było gdyby jakaś panienka na zawsze zagościła u nas...przyzwyczaiłaby sie?Nie wiem.... Quote
rasowa2410 Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Na marginesie: Chcecie pomóc naszym, Bydgoskim psiakom ze schroniska? Kliknij i nakarm wybranego psa. Za darmo!!! http://tablica.pl/oferty/?search%5Bc...page%5D=2#page Za każde kliknięcie z Waszej strony DZIĘKUJĘ!!! I zapraszam jutro... Quote
Sarunia-Niunia Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Jestem u kuzynki, zaglądam więc na wątek moich kochanych Pociech - pozdrawiam wszystkie cioteczki jamnisiowe:) Może jutro będę coś więcej wiedzieć. Został mi jeszcze jeden operator, jak nie to pozostaje mi tylko Neostrada. Z przedstawicielem NS jestem umówiona na sobotę. Jak będę miała jakieś wieści dam znać, albo przez dogo (jak dopadnę gdzieś kompa), albo przez NIEZAWODNĄ CELINECZKĘ!!! U nas bez zmian; Korunia chodzi bokami, Nero obsikuje cały dom - dodatkowo od wczoraj dopada Lunę, gdzie tylko może. Dla Luny zaczął się najgorszy okres - przestała prawie plamić, za to feromony fruwają w powietrzu, co dla Nerusia oznacza niespokojny czas. Bega za Nią i jak się nie udaje (a całe szczęście, zresztą cały czas pilnuję), to PISZCZY, PISZCZY, PISZCZY!!! Quote
yunona Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [quote name='Sarunia-Niunia']Jestem u kuzynki, zaglądam więc na wątek moich kochanych Pociech - pozdrawiam wszystkie cioteczki jamnisiowe:) Może jutro będę coś więcej wiedzieć. Został mi jeszcze jeden operator, jak nie to pozostaje mi tylko Neostrada. Z przedstawicielem NS jestem umówiona na sobotę. Jak będę miała jakieś wieści dam znać, albo przez dogo (jak dopadnę gdzieś kompa), albo przez NIEZAWODNĄ CELINECZKĘ!!! U nas bez zmian; Korunia chodzi bokami, Nero obsikuje cały dom - dodatkowo od wczoraj dopada Lunę, gdzie tylko może. Dla Luny zaczął się najgorszy okres - przestała prawie plamić, za to feromony fruwają w powietrzu, co dla Nerusia oznacza niespokojny czas. Bega za Nią i jak się nie udaje (a całe szczęście, zresztą cały czas pilnuję), to PISZCZY, PISZCZY, PISZCZY!!![/QUOTE] Jednym słowem "pożar w burdelu" ;) , przeżyjesz Berni i złapiesz oddech jeszcze troszkę...... myślimy o Was i wspieramy duchowo :) :) Quote
Sarunia-Niunia Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Jestem na chwilkę. U nas się nieco unormowało - mam nadzieję, że najgorsze za nami. Lunce skończyła się cieczka, Nercio "wraca" na łono rodziny, Korunia niestety nadal nieco z boku... Podpisałam umowę z Neostradą w piątek, więc teoretycznie do tego piatku, powinnam mieć internet. Modem juz w domu, jednak narazie, jeszcze nie zaktywowana usługa i wciąż czekamy na monterów.... Pozdrawiamy jamnisiowe Ciocie i Ich Pociechy - bradzo nam WAS brakuje - tęsknimy za WAMI!!! Quote
Sarunia-Niunia Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 No i wróciłam Mam mnóstwo zaległości... Ale nawet nie wiecie, jak BARDZO, BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE ZNÓW JESTEM Z WAMI!!!! Quote
yunona Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Hurrrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaa!!!! My też się cieszymy ! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::drink1::drink1: Quote
Celina12 Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Jezu -WRESZCIE-a już chciałam dzwonić...i nie próbuj nawet zniknąć....:multi::multi::multi::multi: Quote
Sarunia-Niunia Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Zaraz zgram fotki i wkleję... Kochane moje - żebyście wiedziały, jak fajnie być z Wami!!!! Quote
Celina12 Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 No to czekamy ,bo u mnie lata pewien FACIO.... Quote
Sarunia-Niunia Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Wow - jaki Supermen!!!!!!! Śliczności Kochane!!!!!!!!!!! A u mnie będzie - supermenka:) Quote
Isadora7 Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 [quote name='Sarunia-Niunia']No i wróciłam Mam mnóstwo zaległości... Ale nawet nie wiecie, jak BARDZO, BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE ZNÓW JESTEM Z WAMI!!!! [FONT=Impact]Huuuuuuuuurrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!![/FONT] Quote
Sarunia-Niunia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Serdecznie zapraszam na bazarek dla Luneczki: http://www.dogomania.pl/threads/219652-To-i-owo-dla-Luny-do-28.12.2011r.-do-18.00 Quote
Celina12 Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Berni-proszę napisz co u WAS? Jak Korunia Malunia??? Quote
Sarunia-Niunia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Wgrywam właśnie foteczki i będę opowiadać.... Quote
Celina12 Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 :multi::multi:....czekam....czekam...i....szczekam.... Quote
Sarunia-Niunia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Wracamy, powoli wracamy na dogo... Tyle się tu wydarzyło w czasie naszej nieobecności; niestety więcej złego, niż dobrego... A u nas płynie dzień, za dniem... Teraz jest już spokojniej, ale był czas, że nie miałam sił - ani fizycznych, ani psychicznych.... Korunia nadal lekko wycofana, jednak jest nieco lepiej - Lunka robi wszystko, żeby Korcia Ją zaakceptowała, a Korciuna cały czas dystansik.... Nerunio natomiast to Facet bez kompleksów - nie robi na Nim wrażenia wzrost Luny, szaleją razem (jak to szczeniaki), gonią się, podgryzają (aż czasami ja mam dreszcze)... Killerek też świetnie się rozumie z Luną - nawet mówliśmy, że Lunia jest jedynym (jak dotąd) psiakiem, który bezwarunkowo zaakceptował Killerka... Nie było żadnych problemów!!! Bardzo chciałabym, żeby moje kochane Dziewczynki się zaprzyjaźniły - marzy mi się to!!! Moje Ukochane jamnicze Precelki:) Śpiące Aniołki:) Jeszcze na dystans, ale coraz bliżej... Lunka "lekko" przyległa Nercia.... Moja Ukochana Królewieneczka:)... Quote
Celina12 Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 TA FOTKA WYMIATA...JEJUUUUUUU...kORUNIA TAKA MALEŃKA PEREŁECZKA... Berni a widziałaś kiedyś prawdziwego faceta z kompleksami???:evil_lol::evil_lol: Kocham te błyszczące ciałeczka...ale bym pościskała.... Quote
jofracy Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Neruś to takie ogniwko łączące dziewczynki. Będzie dobrze! Quote
taxelina Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 http://images45.fotosik.pl/1273/f4198fea761f3ca5gen.jpg Jaka cudna mordka! Quote
Sarunia-Niunia Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 [quote name='deer_1987']http://images45.fotosik.pl/1273/f4198fea761f3ca5gen.jpg Jaka cudna mordka! Tak, to moje WIELKIE SZCZĘŚCIE!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.